I kolejne uaktualnienie : już miał być wyciągany silnik i rozbierany w poszukiwaniu przyczyny tego stukania i wyjmowane wałki balansujące bo podejrzane że to tam.
A tu dziś ciekawy zwrot akcji - tknięty przeczuciem mechanik pomierzył jeszcze raz założone dopiero co panewki i się okazało że były za duże (nie wiem ile ale za duże) - rzekomo źle podpisane pudełka były.
Założył właściwe - i stukotu (który był podejrzewany że z wałków balansujących pochodzi) - brak.
Więc silnika nie wyciąga. Zdjął tylko napęd z wałków.
Pompę nową zamówiłem (choć czy będzie pasować nie wiem, jedna tylko dostępna, póki co jest jakaś ponoć ładna, używka)
Jest też nowy olej LM 1060.
I tu trochę mam wątpliwości bo ciśnienie coś duże trochę . Mierzone na postoju jak pochodził na kilka załączeń wiatraka chłodnicy (a nie na rozgrzanym ostrą jazdą jak mierzyłem dotąd) - 2 bary, wciśnięty na obroty - tu coś dużo bo ponoć 7-8.
Wg mnie to efekt nierozgrzania dostatecznego oleju + świeży olej. W poprzednim tym samym stopniowo obserwowałem że jak był świeżutki to też na jałowych miał te 2 bary z haczykiem nawet. Gorący w czasie jazdy - >5 . Ale żeby 8 ? chyba nie, skala kończyła się na 7. Coś to dziwne bo przecxiez zaworek upustowy powinien puścić nadmiar ciśnienia. A zaworek jest sprawny bo pompa była oglądna i sprawdzana.
Kupiłem wskaźnik VDO ale kurcze do 5 bar - bo zakładałem, że ważniejsza jest czytelność dolnego zakresu, a górny że przecież nie powoduje nigdy problemów. Hm a tu takie coś.
Bać się tego ciśnienia wysokiego ? chyba nie przecież. A może tak ciasno ten silnik poskładany jest że to ciśnienie duże i od tego mogła się pompa rozwalić ? takie krążą opinie, ale coś nie przemawiają do mnie (żeby zębatka-wirnik połamała się aż).
Jedyne to się zastanawiam czy temperatury nie będzie ten olej mieć za dużej. Ale się nie dowiem bo wsk brak. Ale liczę że mocno rozgrzany się "upłynni" i będzie jak dawniej.
No zobaczymy jak ten wskaźnik będzie siedział na miejscu.
Więc Biała Podlaska ciut się urealnia jednak. Ale ciut, bo to jednak kawał drogi, a ja jakoś tak mniej pewny tego wozu jestem teraz nie wiedzieć czemu

A jechać na 1 kółko i na lawetę znów to nie bardzo.