• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

MiTo 1.4 MultiAir - Lutraki

Apeluję o spokój. Nikt nie miał niczego złego na myśli, a teraz mamy jakiś na siłę stworzony, niepotrzebny konflikt.
 
Żeby nie było jestem bardzo spokojny i przyjaźnie nastawiony :)

Czyli jeszcze wszystko przed Tobą - a może wtedy zastanowisz się nad tym co napisałeś...

Nie wiem pafka, czy żartujesz czy mówisz poważnie, ale bez przesady, problem z wymianą świecy? Nigdy nie miałem i nie wyobrażam sobie, żebym kiedykolwiek miał. I nie wiem o co Ci chodzi pisząc, że 'zastanowię się nad tym co napisałem', jakbym napisał coś naprawdę głupiego, czy coś w tym stylu. Nawet nie przyszło mi do głowy, żeby kobieta miała z tym problem, a że Lutraki zapytała to jej odpowiedziałem. Uważam, że warto spróbować samemu niż oddawać do warsztatu i płacić za coś co można zrobić samemu. EOT.
 
Nie wiem pafka, czy żartujesz czy mówisz poważnie, ale bez przesady, problem z wymianą świecy?
Skoro sam nie miałeś, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale, że co, nigdy nie słyszałeś o zapieczonych świecach? Ja akurat na takie trafiłem. Dwie wykręciłem bez najmniejszego problemu, ale z dwoma pozostałymi to chyba z godzinę walczyłem. I nadmiar siły wcale nie musi rozwiązać tego kłopotu. O zerwanych gwintach też nie słyszałeś?

W teorii wymiana świec to drobnostka, która zajmuje kilka minut. W praktyce bywa z tym różnie, zwłaszcza jak ktoś nie ma doświadczenia czy wyczucia. Wystarczy wpisać w googla "zapieczone świece" czy "zerwany gwint świecy w głowicy", by zobaczyć, że problemy z wymianą świec wcale nie są aż taką rzadkością...
 
Nie wiem ile trzeba jeździć na jednym komplecie świec, żeby się zapiekły. Tak samo nie wiem, jak lipne trzeba kupować świece, żeby zerwał się na nich gwint.
 
Akurat w kwestii świec to wcale nie muszą być lipne bo oryginalne NGK potrafiły pękać i wychodzić bez gwintu. Są zresztą takie historie opisane na forum. Aneta ma w swoim Mito przecież nie aż tak stare świece więc spokojnie można spróbować własnymi siłami. Jak nie da rady to wtedy podjechać do serwisu i tyle.
 
z tego co widziałem/słyszałem oryginalne NGK nie pękają tylko właśnie ich podróby.. taka teoria krąży w środowisku motocykli, kiedyś nawet porównywaliśmy dwie świece i ta co pękła była wyraźnie "cieńsza" na ściankach.

W moto chwale DENSO, mniejsze ryzyko :)
 
Ja miałem zapieczoną jedną świecę. Klucz nasadowy plus rurk 40cm... nie pomogła ;/ Wiecie co zrobiłem? Obrobiłem kluczem świece tak, że nie miałem już jak ją wykręcić bo mi się klucz ześlizgiwał ;/ pojechałem po całości. Wziąłem nasadkę rozmiar mniejszy, włożyłem na świecę i z góry poczęsowałem 5kg młotem kilka razy. Jak wbiłem na maksa, wziąłem rurkę metrową i napierałem z całej siły I?? ...wykręciłem to cholerstwo. A to były świece NGK. Teraz wsadziłem Denso.
Lutraki więc różnie to bywa z Tymi świecami. Może oddaj do serwisu i będziesz miała problem z głowy :)
 
OK, mnie nigdy to się nie przydarzyło i nawet nigdy o tym nie słyszałem, ale młody jestem i tym to sobie tłumaczę.
Nie zmienia to faktu, że standardowa wymiana świec bez komplikacji jest prostą czynnością - a o to zdaje się pytała autorka tematu. Po wpisach co poniektórych najprawdopodobniej zdecyduje się pojechać z tym do serwisu, a próbując sama na 99% by tego dokonała, a do tego byłaby bogatsza o nowe doświadczenie.
Pafka zaczął dziwny wywód w moją stronę, sugerując jakby wymiana świec często kończyła się problemami, co chyba jest lekką przesadą.
Chciałbym już zakończyć swój udział w tej dyskusji, ale jeśli zwracacie się do mnie to i odpowiadam, także sorry za zaśmiecanie Lutraki :).
 
Chyba nie będę o nic się pytać bo jak pada pytanie z mojej strony to pojawia się burza i często odpowiedzi nie mające sensu.
Nikt nie musi mnie tutaj lubić i odpisywać jak nie ma ochoty.
Zaśmiecanie wątku - przyzwyczaić się można.
Chwilami mam wrażenie, że tylko moje Mito jest nadal awaryjne.

Co do świec - zapytałam się tylko i wyłącznie dlatego, czy da się wymienić samemu ponieważ we wtorek odebrałam auto z serwisu gdzie zostawiłam 1700 zł w związku z tym kolejne wydatki na chwilę obecną chciałabym ograniczyć do minimum.

Dziękuję bardzo wszystkim za odpowiedzi i rady.

Płci nie zmieniam Kieras.
 
A tak w ogóle to dlaczego chcesz je już wymienić? Ile Twój Miciak ma przebiegu? Ktoś zasugerował wymianę świec?

26 tysięcy, w serwisie wymieniali chłodnicę i powiedzieli, że auto jeździ na 3 cylindrach i że warto za chwile wymienić świecę. To nie mój Pafka pomysł.
 
26 tysięcy, w serwisie wymieniali chłodnicę i powiedzieli, że auto jeździ na 3 cylindrach i że warto za chwile wymienić świecę.
Przy 26 tys wymieniać świece? Może się mylę, ale to raczej zdecydowanie za wcześnie.
Z drugiej strony w moim poprzednim aucie niepotrzebnie rozebrałem pół samochodu, a okazało się, że to tylko świece nadawały się do wymiany. Ale tam miałem 40 tys na nich przejechane, i świece były jakieś lipne - najtańsze.
Nie wiem co Ci doradzić...
 
jak to co podjechac gdzies indziej i sprawdzic swiece.Podjedz gdzies do jakiegos mechanika ktorego polecaja koledzy w Twojej okolicy chyba ze masz jakiegos zaufanego
 
Przy 26 tys wymieniać świece? Może się mylę, ale to raczej zdecydowanie za wcześnie.
Z drugiej strony w moim poprzednim aucie niepotrzebnie rozebrałem pół samochodu, a okazało się, że to tylko świece nadawały się do wymiany. Ale tam miałem 40 tys na nich przejechane, i świece były jakieś lipne - najtańsze.
Nie wiem co Ci doradzić...

Do Tomka Twardowskiego udaje się z autem....
 
Stało się, 30 000 km, czas na wymianę tego i owego i niedługo pierwszy przegląd.
 
A jak ostatnio Miciak się spisuje? Wszystko gra i buczy? :)

Wszystko gra i buczy. Zdała test po górskich drogach, lansowała się z bagażnikiem i nartami i oby tak dalej. Niedługo kolejny wyjazd na ski, ale póki co trzeba do warsztatu zajechać.
 
Kurde, siadłem do tematu i cały na raz przeczytałem. Po przeczytaniu 42 stron po prostu podziwiam Cię za wytrwałość, to MiTo sprawiło Ci tyle z jednej strony głupich niespodzianek, a z drugiej strony frustrujących że szkoda gadać, ale wiem nie wydaje się xx k zł żeby auto grzało w ręce kiedy się je pcha :D Już czasami wydawało się że wszystko jest ok a tu znowu coś i coś :/ Tak samo ta niezbyt udana akcja z tv nie wypominając o gazecie... Po tych wszystkich akcjach życzę Ci żebyś w końcu rozkoszowała się jazdą tą piękną małą perełką ;) Cuore Sportivo! Pozdrawiam :)
 
Kurde, siadłem do tematu i cały na raz przeczytałem. Po przeczytaniu 42 stron po prostu podziwiam Cię za wytrwałość, to MiTo sprawiło Ci tyle z jednej strony głupich niespodzianek....Cuore Sportivo! Pozdrawiam :)

Dziękuję.

Stało się. 30 000 na liczniku.
Faktura 1543 zł z warsztatu Twardowskiego plus moje części za 450 zł.

- czyszczenie hamulcy tył - 144 zł
- wymiana tarczy i klocków hamulcowych przednich - 155 zł (tarcze kupiłam sama)
- przegląd 377 zł
- mocowanie dolnej pokrywy silnika 110 zł
- olej 121 zł
- tarcze hamulocowe przód 425 zł
- jakieś wsporniki, preparat przeciwko piszczeniu hamulców
- preparat do wentylacji klimatyzacji - 67 zł
- preparat do dezynfekcji klimy 53 zł
- filtr powietrza, świece zakupione nie w serwisie

kosztorys na wymianę amortyzatorów 1300 zł
 
Amortyzatory
Powrót
Góra