[Stelvio] Kolizje

Też właśnie się zastanawiam nad wiarygodnością tego. Podobno Policja bierze to pod uwagę.

Raczej jako ciekawostkę ew. do pokazania w mediach jaki to szaleniec pędził ulicami :)

Taka ciekawostka - kumpel miał kolizję (mimo, że samochody trochę pogniecione to nie było poszkodowanych) Audi A6 C7 - wskazanie z kamerki z GPSem zarejestrowane w momencie uderzenia - 70km/h. Prędkościomierz się zatrzymał na 110km/h, a obrotomierz spadł do 0.
 
2500obr, ok 165km/h [emoji6]
Takze to zdjęcie może oddawać rzeczywistość

Wysłane z mojego HMA-L29 przy użyciu Tapatalka
 
licznik w Stelvio jak i wielu innych jest elektroniczny a wiec po odpięciu zasilania wskazówka jest w pewnym stopniu bezwładna i tyle w temacie- po prostu poszła do góry po uderzeniu. Gdyby ktoś jechał z taką prędkością to może zostałby tylny znaczek
 
Niekoniecznie, patrz tu:

Te Omegi są rozwalone całkiem podobnie jak Stelvio,a konstrukcja sprzed 20 lat.
 
jedna różnica- Stelvio uderzyło w jadące z naprzeciwka auto a nie stojące jak ta omega.
 
Nie ma co porównywać omegi do Stelvio to dwa inne światy


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
 
jedna różnica- Stelvio uderzyło w jadące z naprzeciwka auto a nie stojące jak ta omega.

Prędkości się nie sumują, więc nie byłoby większej różnicy .
[MENTION=76489]Peterr[/MENTION] - pewnie, że dwa różne światy, ale nawet z leciwej Omegi przy takiej prędkości zostało całkiem sporo, przedział pasażerski nie jest sprasowany na amen; więc IMHO to Stelvio mogło mieć 190 na liczniku w momencie zderzenia.
 
Prędkości się nie sumują, więc nie byłoby większej różnicy .

Masz rację, że się nie sumują, ale różnica będzie. Na filmiku auta walą w inne auto, a nie w ścianę. Część energii uderzenia przyjęło drugie auto + betonowe bariery, które jak widać przesunęły się o ładnych kilka metrów. Przy czołówce dwóch aut o tej samej masie z taką samą prędkością każde z nich pochłania całą swoją energię, jak przy zderzeniu ze ścianą.
 
A propos jednego z opisanych wypadków:

"Wczoraj wracałam z Wrocławia i właśnie TO AUTO jadące pod prąd nagle znalazło się na wprost maski mojego auta. Było ciemno. Przez chwilę wydawało mi się, że jest coś ze mną nie tak. Widziałam tylko światła zbliżające się do mnie i ta myśl ?przecież to niemożliwe, to chyba z przeciwnej strony autostrady?... Kiedy się zorientowałam co jest grane odskoczyłam dosłownie na prawy pas. Przeżyłam. Długo nie mogłam dojść do siebie. Ford jechał szybko i nie zjeżdżał. Kiedy się zbliżał nawet nie próbował zrobić jakiegokolwiek manewru. Zadzwoniłam na policję. Ale było już za późno. Jadące za mną Alfa Romeo nie miało już takiego szczęścia. ????"
 
A propos jednego z opisanych wypadków:

"Wczoraj wracałam z Wrocławia i właśnie TO AUTO jadące pod prąd nagle znalazło się na wprost maski mojego auta. Było ciemno. Przez chwilę wydawało mi się, że jest coś ze mną nie tak. Widziałam tylko światła zbliżające się do mnie i ta myśl ?przecież to niemożliwe, to chyba z przeciwnej strony autostrady?... Kiedy się zorientowałam co jest grane odskoczyłam dosłownie na prawy pas. Przeżyłam. Długo nie mogłam dojść do siebie. Ford jechał szybko i nie zjeżdżał. Kiedy się zbliżał nawet nie próbował zrobić jakiegokolwiek manewru. Zadzwoniłam na policję. Ale było już za późno. Jadące za mną Alfa Romeo nie miało już takiego szczęścia. ????"
Tak to wypadek z zeszłego roku :( jakoś teraz niedoawno rok minął:( Ja rozumiem ze ktoś chce popełnić samobójstwo ale czemu przy okazji zabija kogoś innego..

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
Prędkości się nie sumują, więc nie byłoby większej różnicy.

Czy masz na myśli, że się nie sumują, tylko najpierw podnoszą do kwadratu, potem przemnażają przez odpowiednie masy i dopiero wtedy ich wektory się sumują, czy też może masz jakieś obliczenia obalające prawo zachowania pędu, albo jeszcze lepiej - względność ruchu?

Czyli twierdzisz, że jeżeli samochód A posuwa się w lewo z prędkością 100km/h. a za nim jedzie tym samym pasem, także w lewo, samochód z prędkością 100,000001km/h to, ponieważ wektory prędkości się nie sumują, zderzenie nastąpi z prędkością 100 lub 100,000001 km/h. Dobrze rozumiem?
 
Ostatnia edycja:
Przy zderzeniu czołowym prędkości się nie sumują.
 
jeden prosto jedzie 100, drugi z boku 100, takie same auta, takie same masy żeby było prościejdla rozważań. rozważcie sobie przypadki skraje: zderzenia niesprężystego i sprężystego a rzeczywiste to będzie coś pomiędzy. oczywiście niemożliwe do oszacowania dokładnie, biorąc pod uwagę różnice w konstrukcji aut, niejednorodność i nieliniowość stref zgniotu itp. dla rozważanych skrajnych przypadków, w pierwszym zespół "zlepionych" do kupy aut nabędzie prędkości 70.7kmh w kierunku 45stopni. drugi skrajny przypadek to samochód uderzający z boku po prostu się zatrzymuje przekazując swój cały pęd autu jadącemu prosto, więc auto które jechało prosto ma dodatkowy wektor prędkości 100 prostopadle dotychczasowego 100 prosto - wypadkowy jego nowy wektor pręskosci ma 141km'h 45stopni odchylony od dotychczasowego wektora. teraz jeśli auto jadące z boku ma większą masę, no to ten wektor prostopadły do tego od auta uderzanego z boku po zderzeniu będzie większy a i zatem ten "ukośny" się zwiększy.
rzeczywisty przypadek będzie pomiędzy. dobrze to napisałem? fizyki to już nie miałem od 20 lat.

- - - Updated - - -

Przy zderzeniu czołowym prędkości się nie sumują.
sumują się, tylko nie porównuj do przypadku uderzenia w nieodkształcalną przeszkodę o wielkiej masie (np ściana). pewnie oglądałeś Mythbusters - brak fizycznych podstaw/praktyki niestety powoduje bardzo błędną interpretacje eksperymentów które robili (zapomina się że auto-auto energia rozkłada się na oba a masy są podobne, auto-sciana to tylko auto przejmuje całą).
 
(zapomina się że auto-auto energia rozkłada się na oba a masy są podobne, auto-sciana to tylko auto przejmuje całą).


Ale nie zapominaj, że przy zderzeniu auto-auto (zakładając tą samą masę i prędkość), mamy 2-krotnie większą energię kinetyczną, którą musimy wytracić.
Ściana energii kinetycznej nie posiada.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra