• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Stelvio] Kolizje

i praktycznie całą tę energię przejmą strefy zgniotu jednego i drugiego auta.

Mam pytanie, wyobraźmy sobie nieodkształcalną przeszkodę którą dzielimy drogę w poprzek.
Z jednej strony jedzie auto A, z drugiej auto B, dokładnie takie samo (ta sama, masa, prędkość, właściwości fizyczne nadwozia i podwozia)
Uderzają w tym samym czasie w tą przeszkodę.

(zakładamy, że przeszkoda się nie przemieści)

Czy ta sytuacja różni się czymś od zderzenia czołowego w sytuacji gdyby tej przeszkody nie było, a auta trafiłyby na siebie idealnie, centralnie przodem?

Jak myślicie? ;)
 
Ostatnia edycja:
Właśnie o to mi chodziło. MB nigdy nie oglądałem.
ale napisałeś inaczej że się nie sumują:)



Ale nie zapominaj, że przy zderzeniu auto-auto (zakładając tą samą masę i prędkość), mamy 2-krotnie większą energię kinetyczną, którą musimy wytracić.
ale rozkłada się na 2 auta i właśnie o tym piszę

Ściana energii kinetycznej nie posiada.
dokładnie, tyklo że wtedy auto całą wytraca


Mythbusters i ogólnie pewne komentarze w ludzkiej świadomosci są takie że prędkości się nie sumują - sumują się jak cholera, tylko trzeba brać pod uwagę jak energie się wytracają (kto je wytraca), poza tym masy, ciężko też zderzenia aut zakwalifikować do pewnych typów zderzeń idealnych, a do tego jeszcze są np różne kierunki prędkości.

jeśli jednak rozważamy zderzenia podobnych aut jadących w tym samym kierunku, to np
zderzenie aut (załóżmy takich samych) jadących naprzeciwko siebie100km/h jest takie samo w skutkach/przeciążeniach itp) dla obu jakby jedno stało a drugie wjechało w nie 200km/h - prędkości się sumują, energie rozkładają się równo pomiędzy oba auta!
natomiast jeśli auto jedzie 100km/h i udeża w ścianę, to ma skutki dokładnie takie same jakby zderzyło się jadąc 200km w stojące auto. energia kinetyczna prz 200km/h jest 4 razy większa niż przy 100, ale nie zapominajcie że uderzenie z stojące auto powoduje że auta po zderzeniu jadą dalej z prędkością połowy prędkości a podwójną masą (zasada zachowania pedu), czyli połowa z tej 4-o kroniej energii kinetycznej, zostaje jako ruch obu a połowa (dwukrotnosc tego jakby jedno auto jechalo 100) rozklada sie an oba auta po rowno (po połowie z tej polowy), czyli na koncu 100 w sciane to jest to samo w skutkach co 200 w zaparkowane, z ta roznica ze to drugie jescze skutkuje ruchem obu pojazdow dalej.

polecam przemysleniom ewentualnie sobie na kartce pare przykladow porozwazac :) jak sie komus bedzie nudzilo
 
Prędkości się nie sumują, więc nie byłoby większej różnicy .
[MENTION=76489]Peterr[/MENTION] - pewnie, że dwa różne światy, ale nawet z leciwej Omegi przy takiej prędkości zostało całkiem sporo, przedział pasażerski nie jest sprasowany na amen; więc IMHO to Stelvio mogło mieć 190 na liczniku w momencie zderzenia.

Różnica jest i to bardzo duża.
Na filmiku Omega ważąca ok. 1500kg z prędkością 200km/h (ok. 55,5m/s), uderza w inny stojący samochód. Energia kinetyczna jaką ma ten układ przed zderzeniem to tylko ta wynikająca z ruchu Omegi, czyli ok. 2310kJ. Natomiast w trakcie zderzenia energia kinetyczna przekształcona zostaje na ruch wszystkich ciał (po zderzeniu się poruszają) i pracę jaka została wykonana przy ich "zgniataniu".

W wypadku Stelvio i Galaxy, mamy dwa jadące samochody. Przyjmując prędkości równe ok. 150km/h (ok. 42m/s) i masy Stelvio - 1660kg, a Galaxy 1800kg (masy z Wiki), mamy energie odpowiednio 2930kJ i 3175kJ, czyli łącznie ok. 6000kJ, które również muszą zostać wytracone, czy to na ruch obu ciał (po zderzeniu) czy energii pochłoniętej przez zgniatającą się karoserię, ciepło etc.
 
Ostatnia edycja:
i praktycznie całą tę energię przejmą strefy zgniotu jednego i drugiego auta.

Mam pytanie, wyobraźmy sobie nieodkształcalną przeszkodę którą dzielimy drogę w poprzek.
Z jednej strony jedzie auto A, z drugiej auto B, dokładnie takie samo (ta sama, masa, prędkość, właściwości fizyczne nadwozia i podwozia)
Uderzają w tym samym czasie w tą przeszkodę.

(zakładamy, że przeszkoda się nie przemieści)

Czy ta sytuacja różni się czymś od zderzenia czołowego w sytuacji gdyby tej przeszkody nie było, a auta trafiłyby na siebie idealnie, centralnie przodem?

Jak myślicie? ;)

Jeżeli zakładasz, że przeszkoda jest nieodkształcalna, nieprzesuwalna tak, że oba zderzenia nie oddziałują w żaden sposób na siebie to zachowując wszystkie warunki tj. masę, prędkości etc - to w przypadku idealnym, gdzie oba samochody po zderzeniu stają w miejscu jako jedna "kupa blachy" to za bardzo się to nie różni.
 
Jeżeli zakładasz, że przeszkoda jest nieodkształcalna, nieprzesuwalna tak, że oba zderzenia nie oddziałują w żaden sposób na siebie to zachowując wszystkie warunki tj. masę, prędkości etc - to w przypadku idealnym, gdzie oba samochody po zderzeniu stają w miejscu jako jedna "kupa blachy" to za bardzo się to nie różni.
Do czego to doszło:D zaczynam żałować że obijalem się na fizyce:)

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
Ale nie zapominaj, że przy zderzeniu auto-auto (zakładając tą samą masę i prędkość), mamy 2-krotnie większą energię kinetyczną, którą musimy wytracić.
Ściana energii kinetycznej nie posiada.

Jeżeli samochód porusza się w kierunku ściany z prędkością V, to z punktu widzenia kierowcy, ściana posiada energię kinetyczną równą (masa ściany * V^2)/2. Nie wiem skąd pomysł, że nie posiada energii kinetycznej...
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli samochód porusza się w kierunku ściany z prędkością V, to z punktu widzenia kierowcy, ściana posiada energię kinetyczną równą (masa ściany * V^2)/2. Nie wiem skąd pomysł, że nie posiada energii kinetycznej...

A ja nie wiem skąd pomysł nagłej zmiany układu odniesienia... Trzymajmy się jednego układu odniesienia, a nie skaczmy po nich dowolnie.

Przyjmujemy układ odniesienia związany z Ziemią, a tu samochód ma prędkość V, a ściana prędkość równą 0. Skąd zatem energia kinetyczna w przypadku nieruchomej ściany?
 
Ostatnia edycja:
Ależ ściana się rusza! Z prędkością V w kierunku samochodu! Ziemia nie ma tu kompletnie nic do rzeczy.
 
Tylko nie w tym układzie odniesienia!
Zgodnie z Twoim twierdzeniem, samochód jedzie do ściany z prędkością V, a ściana do samochodu również z prędkością V, czyli prędkość zbliżania wynosi 2*V...

Nie można w jednym opisie ruchu zmieniać tak układów odniesienia, bo wychodzą brednie jak powyżej.

Przykład:
Jak w dużym pokoju biegniesz do ściany, to względem pokoju ściana jest nieruchoma i to Ty zbliżasz się do ściany.
Natomiast względem Ciebie to pokój się rusza i ściana zbliża się do Ciebie, tylko, że w tym układzie to Ty pozostajesz nieruchomo.

Jeżeli twierdzisz, że w tym samym układzie odniesienia Ty zbliżasz się do ściany i jednocześnie ściana do Ciebie, to wychodzi na to, że Ty biegnąc do ściany z prędkością V, zbliżasz się do niej z prędkością 2*V, bo w końcu ona do Ciebie też biegnie.

- - - Updated - - -

Nie wiem jak to prościej wytłumaczyć, więc wrzucam cytat z strony www.fizykon.org

Układu odniesienia - cóż to takiego?
Układ odniesienia najczęściej wiąże się z jakimś obiektem materialnym (choć właściwie ścisły związek z jakimś ciałem nie jest absolutnie konieczny) i definiuje nam co rozumiemy przez stan spoczynku. Bo swoim układzie odniesienia sam układ pozostaje oczywiście w spoczynku - jako że nic nie porusza się względem samego siebie.

Przykładowo układ odniesienia można związać z Ziemią. W tym układzie Ziemia znajduje się w spoczynku, a wszystkie obiekty poruszające się względem niej – w ruchu. W ruchu będzie więc lecący samolot (i fotele zamontowane do tego samolotu), hamujący samochód, lecąca mucha. W spoczynku względem Ziemi będzie dom, albo góra, która się na tej Ziemi znajduje.

Jednak układ odniesienia możemy związać z czymś innym – np. właśnie z lecącym samolotem. W układzie odniesienia związanym z samolotem w ruchu jest Ziemia, dom, góra; ale teraz sam samolot oraz jego fotele, kokpit, kadłub i śpiący pasażerowi pozostają w spoczynku.
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli samochód porusza się w kierunku ściany z prędkością V, to z punktu widzenia kierowcy, ściana posiada energię kinetyczną równą (masa ściany * V^2)/2. Nie wiem skąd pomysł, że nie posiada energii kinetycznej...
Ależ ściana się rusza! Z prędkością V w kierunku samochodu! Ziemia nie ma tu kompletnie nic do rzeczy.
no właśnie tu robisz błąd, jeśli zmieniasz układ odniesienia, to ściana jest zintegrowana z ziemią (bo taki przypadek zakładamy, nie ścianę postawioną ale nieprzyczepioną do podłoża, taką która nie drgnie podczas wypadku) - m staje się masą ściany+ziemi (TAK!) i wtedy jak liczysz energię jest mega ogromna, tyle że zapomniałeś o jednym szczególe, że rozważając układ odniesienia który porusza sie z prędkością równą samochodowi (początkową, bo potem ten układ potem "odjedzie dalej" a samochód zdeży się - policzysz sobie znów wszystko z zasady zachowania pędu i/lub energii, to okaże się że wszystko działa dalej fajnie i się zgadza.

zrób sobie to na praktycznym przykładzie - np załóż że Ziemia ze ścianą ma masę np 10x większą niż samochód ot tak zeby poruszać się z małymi liczbami ciągle), przelicz i przyznaj rację.

Kolejny przykład, możesz też policzyć ścianę niezwiązaną z podłożem, wtedy faktycznie tylko rozważasz masę ściany.

jak wybierasz inny układ odniesienia to zawsze trzymaj się z wszystkimi skutkami względem niego - czyli np jak patrzysz z punktu widzenia układu odniesienia poruszającego się na początku razem z kierowcą, to po zderzeniu ściana np przejeżdzą a auto się cofa - musisz skutki też uwzględnić we wszystkich równaniach. I wszystko sie dalej zgadza (patrz moje proste przykłady czołówka 100+100 vs najechanie na zaparkowany samochód z prędkością 200)
 
Mówienie, że prędkości się nie sumują, to tylko umowne stwierdzenie względem tego, co wmawiali nam w latach '90, że jeśli dwa samochody jechały 100km/h, to tak jak uderzyć 200km/h w ścianę.

Tak na prawdę to prędkości się sumują, ale siły rozkładają się na dwa samochody a nie na jeden (czyli 2x więcej strefy zgniotu, która jest po to, aby przejąć energię kinetyczną). Zakładając takie same samochody, można przyjąć -> że dwa samochody wpadające na siebie z tą samą prędkością to ten sam efekt, jak jeden samochód wpadający w ścianę.
Oczywiście to wszystko z założeniem "mniej więcej".
 
Internet jest pełen takich dywagacji, są też fachowe opracowania (na potrzeby rekonstrukcji wypadków), po co więc przekomarzać się, kto wagarował na lekcjach fizyki? Zajrzyjcie choćby tu: https://autokult.pl/15970,mechanika-zderzen-samochodowych
No ja wlasnie nie wiem po co te naukowe wywody w tym wątku.. bardziej spodziewałem się linków do artykułów czy fotek z kolizji Giulii czy Stelvio.. brak moderacji aż piszczy..

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
No ja zahaczyłem o murek jadąc do tyłu. Zahaczyłem przednim zderzakiem. Do wymiany zderzak, prawe nadkole, może lampa. Do tego ktoś poczęstował mnie kamieniem, szyba też do wymiany. Poprzedni tydzień to jakiś makabryczny czas dla mojego Stelvio. Po nowym roku umawiam naprawy.
 
To i ja się wpiszę na listę wstydu - słupek 3 miesiące po odebraniu auta. Myślałem że się mieszczę. Naprawa z ac ~6k zł
20190418_101151 (1).jpg
 
Manewrowanie Stelvio wymaga sporo uwagi. Mój poprzedni samochód był aż o 12 cm dłuży, więc skręcanie w kompaktowym Stelvio powinno być teoretycznie łatwiejsze, lecz na ciasnych parkingach jest zupełnie odwrotnie, głównie z powodu szerokości całkowitej (+6 cm w porównaniu do mazdy 6). Widzę to również po ilości miejsca, jakie samochód zajmuje pomiędzy pasami wyznaczającymi miejsca parkingowe - niekiedy Stelvio wypełnia je całkowicie.
 
Nie sądziłem że będę pisał w tym wątku, ale wczoraj na światłach wpadła na mnie znienacka Honda Acura. Jeśli chodzi o lawetę... tym razem 1:0 dla Alfy.
Porównanie zniszczeń poniżej.
crash.jpg
 
Współczuję choćby najmniejszego powodu do naprawy...

Ale tutaj zaleta wysokiego auta - niepodniesione samochody wbijają się bardziej POD niż W :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra