Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.
Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.
Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.
Nie wiem. Ale mam nadzieje, ze nie tylko strachCo według Ciebie jest czynnikiem wpływającym na ich prace chęć utrzymanie klienta czy strach przed kancelarią?![]()
Jak mówi stare przysłowie - firma ubezpieczeniowa składa się z działu wyłudzania składek i działu odmów wypłaty świadczeń. Coś w tym niestety jest. W przypadku starszego samochodu dochodzi jeszcze coś co nazywają "amortyzacją części" - czyli np. za wymianę drzwi wypłacą ci w kilkuletnim samochodzie jedynie np. 40% ceny nowych, bo miałeś stare, teraz masz nowe i przecież "jesteś do przodu".
Obcierka, czy wypadek, lekka kolizja i inne takie to kwestia wyłacznie semantyczna - mogę kupić samochód w którym było coś naprawiane. Tylko jak czytam w ogłoszeniu jedno a przy oględzinach mam ochotę spytać gdzie schowali tę igłę co była ogłaszana, to znacznie wzrasta mój poziomi nieufności do takiego zakupu - na tyle, że daję sobie spokój ze sprawdzaniem co dokładnie było walnięte. Skoro wspomniana tutaj "obcierka" była na granicy szkody całkowitej nowego samochodu to można sobie łatwo wyobrazić jak jest naprawiany samochód mający połowę tej wartości i uszkodzenia mocno przewyższające opisane tutaj, tak, żeby sprzedający wyszedł na swoje. Jesteśmy niestety krajem, w którym ludzie bardzo lubią sobie komplikować życie i z jednej strony są absurdalne wymagania kupujących - samochód nie może mieć niezależnie od wieku powyżej 200kkm, uszkodzeń i być od pierwszego właściciela (oczywiście niemieckiego emerytowanego lekarza...) a z drugiej oferty na rynku wychodzące na przeciw tym wymaganiom czyli coraz większe żęchy wyciągane z coraz podlejszych złomowców i naprawiane coraz to bardziej "optymalnymi ekonomicznie" metodami. Tylko że zabieg "korekty licznika" niestety nie powoduje zmiany stanu technicznego samochodu.
P.S. Sorry za oftop. Mam nadzieję że biała bella będzie jeszcze długo dostarczać emocji właścicielowi.
Nawet zastanawialem sie jak mozna w takim przypadku recznie poduszke wystrzelic ...
No właśnie na takich sztuczkach firma ubezpieczniowa zyskuje, a precyzyjniej ujmując na ludziach którzy w pojęcie amortyzacji wierzą.
Nie chca Ci wypłacić za nowe oddajesz sprawę do firmy która się tym profesjonalnie zajmuje ta firma w zależności jak sie dogadasz daje CI kase za nowe oryginalne części i pozwem zbiorowym sądzi się z ubezpieczycielem, uzyskując jeszcze kase dla siebie, bo prawnie jest taki szkopuł, że jak masz dobrą polise nei mają prawa Ci zabrać za amortyzację, prywatnie o to nie powalczysz oczywiście bo Klient nie ma szans z tak jak piszesz z działem odmów wpłaty
.
Trzeba by rozróżnić dwa rodzaje ubezpieczenia, obowiązkowe OC, które wykupujesz nie dla siebie, tylko dla swej potencjalnej "ofiary" i dobrowolne AC, które wykupujesz dla siebie. O ile to pierwsze ubezpieczenie jest regulowane prawnie, o tyle to drugie jest umową, cywilno - prawną i co wynegocjujesz/podpiszesz, to masz. Jeśli chodzi o polisę OC, firmy ubezpieczeniowe próbują obniżać wartość odszkodowania o tzw. "ubytek merkantylny", czyli coś co nazywacie "amortyzacją", jest to oczywiście działanie całkowicie niezgodne z prawem i nie jest wcale prawdą, że jesteście wobec takiego postępowania bezsilni, bo "duży może więcej" - wiem co mówię, bo sam, bez żadnej pomocy prawnej, założyłem i wygrałem sprawę sądową z Wartą - dostałem wyrok z klauzulą natychmiastowej wykonalności, a że Warta nie śpieszyła się z wypłatą, oddałem sprawę do komornika - wypłacili wszystko co do złotówki, z odsetkami i kosztami klauzuli włącznie![]()
Nie istnieje w OC, w AC jak podpiszesz, że istnieje, to będzie istniał... pojęcie potrącania za wiek nie istnieje prawnie....
Jak mówi stare przysłowie - firma ubezpieczeniowa składa się z działu wyłudzania składek i działu odmów wypłaty świadczeń. Coś w tym niestety jest. W przypadku starszego samochodu dochodzi jeszcze coś co nazywają "amortyzacją części" - czyli np. za wymianę drzwi wypłacą ci w kilkuletnim samochodzie jedynie np. 40% ceny nowych, bo miałeś stare, teraz masz nowe i przecież "jesteś do przodu".
Zgadza się, przepisy zmieniły się na korzyść poszkodowanego, co prawda nie jest to to czego byśmy oczekiwali, ale krok w dobrym kierunku, minus jest taki, że składki ubezpieczeniowe powędrują w górę.Wraz z najnowszym (z bodajże 12 kwietnia 2012) orzeczeniem Sądu Najwyższego takie działanie jest bezprawne
W przypadku OC tak jest. W przypadku AC masz to co podpisałeś w umowie - jak już zresztą ktoś pisał w tym temacie.Wraz z najnowszym (z bodajże 12 kwietnia 2012) orzeczeniem Sądu Najwyższego takie działanie jest bezprawne.
W przypadku OC tak jest. W przypadku AC masz to co podpisałeś w umowie - jak już zresztą ktoś pisał w tym temacie.
I tu kolego się mylisz, takie zapisy, jeśłi byłyby Ci proponowane do podpisania traktowane byłyby jako klauzule abuzywne ze względu na wyrok sądu.
Więc ZU nie może ich umieszczać w OWU.
to nie są żadne klauzule abuzywne. Zawierając umowę ubezpieczenia AC masz po prostu dwie opcje do wyboru: droższa z wykupioną amortyzacją i tańsza ale z potrąceniem amortyzacji. Jeśli wybierzesz tańszą opcję to bierzesz dodatkowe koszty na siebie. Nie rozumiem całkowicie stwierdzeń jakie się tu pojawiają. Czy kupując w salonie auto bez klimy pójdziesz do salonu z pretensjami że w aucie jest zbyt gorąco? Fenomen ubezpieczeń jest taki że zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony, ale tak już chyba musi być...
Tak więc pisząc o klauzulach niedozwolonych miałem na myśli zapisy, które uniemożliwiały by wypłatę z VAT. Myślałem, że jasno to napisałem.
Oczywiście dotyczy to osób, które ubezpieczyły samochód na watość brutto.
Sądziłem, że piszemy o tzw. "ubytku merkantylnym", czy jak to inni nazwali "amortyzacji" - generalna zasada jest taka, jak napisałem wcześniej, a przytoczony wyrok dotyczy wyłącznie ubezpieczenia obowiązkowego OC, ponieważ umowa o ubezpieczeniu w zakresie AC jest dobrowolną umową cywilną-prawną, a więc jeśli podpiszesz w umowie, że w przypadku zdarzenia, wartość odszkodowania będzie niższa o ubytek merkantylny, to nie będziesz miał prawa rościć z tego tytułu żadnych pretensji, to chyba jasne.
Moja sprawa z Wartą dotyczyła OC sprawcy i było to na długo, przez przytoczonym wyrokiem.
