• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[159] Byla sobie Alfa ....

No to musze żonie podziękować, ze tak skutecznie załatwiła auto. Ale szczerze to wcale nie jestem zadowolony bo do niej juz sie przyzwyczailiśmy i ciezko sie rozstawac :)
 
Otoz to abys nie trafil na model skladany w poniedzialek:)Jesli tak to musi byc tylna szyba z podrzewaniem:)
 
Info ciag dalszy :)
Jak pewnie czesc juz wie niestety nie udalo sie zrobic szkody calkowitej wiec Alfa bedzie naprawiana w Viamocie. Bylem wczoraj i dobrze, ze nie zrobilem zdjec. Polowa samochodu jest rozebrana:
- lewe drzwi, blotnik przedni, tylny przygotowany do wycinania (bez szyby)
- maska, zderzak przedni i tylny, belka przednia - zostal tylko silnik i skrzynia z osprzetem
- w srodku tylna kanapa, tapicerka z tylu, wykladzina bagaznika i bog wie co jeszcze - tez zdemontowana.
Generalnie samochod wyglada jak obraz nedzy i rozpaczy. W srode lub czwartek mam ogladac ja przed malowaniem wiec moze uda sie jakies zdjecia przy tej okazji zrobic.
 
Ostatnia edycja:
Czyli jednak się nie udało wyhaczyć nowego samochodu.
Dużo zabrakło do szkody całkowitej?
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Kiepska sprawa z tą Twoją Alfa Kolego:(
Mogłeś zawsze próbować iść do jakieś firmy która odkupuje roszczenia odszkodowawcze, kto wie może byś sie dogdał na bardziej uczciwych warunkach, tak rozumiem wersja naprawy bezkosztowa?
Znaczy jak najbardziej kosztowa bo auto traci na wartości bo bite i oby dobrze go złożyli.
 
Nie moglem nigdzie isc bo auto w leasingu. Na szczescie nie doplace ani zlotowki - wszystko jest bezgotowkowo.
To znaczy doplace - za opony. Wg PZU jest to element eksploatacyjny i nie oddaja pelnej wartosci i na nic zdaly sie tlumaczenia, ze auto na letnich gumach zrobilo 500km :(
A co do utraty wartosci - mowi sie trudno. Skonczy sie leasing to bede sie zastanawiac co zrobie. Tak czy siak jesli ktos juz teraz chetny to moze sie zapisac na moja Alfe za 3 lata :D
 
A ja mysle ,ze jak dobrze bedzie zrobiona to moze niektorzy zmienia zdanie ,ze nie zawsze autko po kolizji(wypadku) jest zle i nie warto takiego kupic:)
 
Cudów nie ma - kupując samochód po znalezieniu jakiegokolwiek śladu napraw blacharskich każdemu rozsądnie myślącemu klientowi zapala się w głowie lampka pod tytułem "ile zostało w tym z samochodu, a ile z przystanku autobusowego". Wiadomo, że nie zawsze tak jest, ale w kraju najzdolniejszych blacharzy i największej ilości "bezwypadkowych" samochodów trzeba tak podchodzić do ofert (niestety). Szkoda, bo kompletne trafienie rozwiązało by twój problem.
 
Nie jest przecież powiedziane, że kolega to auto wykupi po zakończeniu leasingu. Jeśli nie wykupi to przecież nie będzie się miał czym przejmować. Auto stanie sobie na parkingu firmy poleasingowej i będzie czekać na nabywcę albo ew. leasing popchnie je do jakiegoś komisu.
 
A propos wartości. W umowie masz zapisane, że przez cały rok Twój samochód wart jest tyle samo ile w dniu zakupu. Może warto ten fakt wykorzystać...?
Pozdrawiam.
- Rafał
 
No tak mam napisane. Ale jak mam to wykorzysac? Mam "zlecic" kradzież? :D
A co do utraty wartosci - wiem, ze nie zyskam ale tez specjalnie na forum umiescilem te informacje, liczac na to, ze sprzedam wlasnie komus z formum, kto bedzie swiadomy co, jak i gdzie bylo w aucie robione.
 
przecież to jest naprawiane w ASO zgodnie z założeniami i procedurami jakie przewidział producent, do tego z użyciem fabrycznie nowych elementów, więc auto powinno mieć w razie gdyby nie gorszą możliwość osłony pasażerów przed kolizją, zresztą tutaj wymienione zostały tylko poszycia zewnętrzne które i tak mają małe znaczenie, tylko w pl szuka się idealnych nie malowanych aut w dieslu po dziadku z małym przebiegiem, a takie zdarzają się jedno na 100 tyś, a 90% tego co przyjeżdża wymaga roboty czy malowania, bądź wspawania połówki, czy ćwiartki u pana Henia w garażu, a potem płacz że się rozpadło i szpachel płatami odchodzi.

w razie gdybyś sprzedawał zaznaczaj że bezwypadkowy w opcjach allegro, dopiero na miejscu czy przez telefon mów że była obcierka bo inaczej tego nazwać nie można.
sam chętnie odkupiłbym od Ciebie to auto za jakiś czas gdybym potrzebował SW, na razie jednak wystarcza mi sedan :)
 
Generalnie, to warto zachować sobie dokumentację fotograficzną z tego jak samochód wyglądał po wypadku. Co do opisów na allegro - jak bym się dowiedział, że jest bezwypadkowy, a po przyjeździe wyszło by że jest "bezywpadkowy" to pojechał bym do domu. Ale pewnie dziwny jestem.
 
a gdzie tu widzisz wypadek ? auto zostało obtarte i tyle. wypadkiem bym tego nie nazwał, do tego żadna poduszka nawet nie wyskoczyła, w ogłoszeniu może spokojnie zaznaczać w odpowiednim okienku że auto bezwypadkowe, ale dopisek o przecierce w opisie też może dodać dla tych co szukają ideału a potem kupią dobrze zrobiony z dwóch ;)
 
widzicie jaki swiat jest dziwny,kupujac auto z opisu bezwypadkowe chcemy aby takie bylo,a sprzedajac mamy pisac ,ze bezwypadkowe mimo tego ,ze tak niejest:)wystarczy wkleic jakis link z allegro i wszyscy juz wiedza gdzie i jak to auto bylo robione:)przepraszam ale denerwuje sie jak takie rzeczy czytam ale wiadomo punkt widzenia zalezy od punktu patrzenia:)
 
Dokladnie tak to u nas jest. Jak pisze, ze bezwypadkowy to znaczy, ze gdzies byl poobcierany. Jak pisze, ze po lekkiej kolizji to znaczy, ze pol auta bylo rozwalone.
Niestety - rynek jest taki, ze po uszkodzeniu auta laduje ono u jakiegos rzeznika, ktory ma zrobic naprawe za grosze, a najlepiej jakby cos jeszcze zostalo z kasy wyplaconej przez ubezpieczyciela.
I potem auto zaczyna sie psuc (zrobione byle jak) i idzie opinia, ze nie mozna brac aut po kolizjach. No to wszyscy pisza, ze auto jest od emeryta ktorego co najwyzej na parkingu ktos przytarl bo wiadomym jest, ze jakby powiedzial, ze auto naprawiane to nikt nie kupi.
W moim przypadku naprawa jest w autoryzowanym serwisie - klopotow nie powinno byc ale to sie za 2 lata okaże :)
A co do sprzedawania - jak bede sie Alfy pozbywac na rzecz Giuli :D to wystawie na forum i dam link do tego watku i zobaczymy co bedzie ...
 
Ostatnia edycja:
Otoz to,mysle ,ze nie wazne gdzie ale jak zrobione,dopilnuj ,badz natretny,niech cie przeklinaja,beda czuli respekt to sie przyloza:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra