• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[159] Byla sobie Alfa ....

Przykra sprawa... chociaż tragedii nie ma, tak na oko to da się zrobić chyba.
Moja kobieta jakiś czas temu skasowała Omegę w starciu z tramwajem, więc możesz żonę pocieszyć że nie jest wyjątkiem.
Tak to jest z tymi tramwajami, trudno je zauważyć, jak ninja wyskakują niespodziewanie z nikąd, gdzie nikt się ich nie spodziewa ;)
 
Zdecydowanie najlepiej bedzie jak zrobia szkode calkowita bo wtedy leasing dostanie 100% wartosci auta, a ja bede mogl bez wykladania kasy dostac nowe. Ale takie rozwiazanie nie bedzie na reke serwisowi bo nic nie zarobia na naprawie.
Wiec boje sie sytuacji takiej, ze wycenia naprawe na 50 tys. i jak zacznie wychodzic cos jeszcze to auto byle jak polataja aby wlasnie calkowitej nie robic.
Moze troche na wyrost sie martwie ale niestety warsztaty nie robia tak aby klient byl zadowolony i mial dobre auto, tylko aby wiecej zarobic nawet kosztem bezpieczenstwa.
No nic - bede pisal w tym watku co bedzie dalej. Pierwsze ogledziny jutro (sroda) i zobaczymy co powiedza.
 
Zdecydowanie najlepiej bedzie jak zrobia szkode calkowita bo wtedy leasing dostanie 100% wartosci auta, a ja bede mogl bez wykladania kasy dostac nowe. Ale takie rozwiazanie nie bedzie na reke serwisowi bo nic nie zarobia na naprawie.

Aha, żebyś tylko dostał te 100% wartości. Wycenią Ci auto bazowo na 10% taniej, niż było zakupione w salonie (no bo to jest już auto roczne), wycenią pozostałość na kwotę jakąś tam i będziesz miał bujanie z tematem, kto ma zapłacić brakujące 10% oraz wrak (teoretyczny) do sprzedania.

---------- Post added at 20:50 ---------- Previous post was at 20:47 ----------

Sprawdziłem. Mam w ubezpieczeniu opcje niezmiennej wartosci samochodu przez 1 rok więc to i dobrze i zle. Dobrze bo dostanę (chyba) całość kwoty w przypadku całkowitej szkody, ale zle bo to podnosi wartość auta i powoduje, ze naprawa bedzie musiała kosztowac prawie 65 tys. netto aby zrobili kasacje.
Boje sie, ze szkode wycenia na 55-60 tys i bedzie problem co robic.

Tak, ale to masz bodajże przy AC taki zapis. Gdy szkodę zlikwidowałbyś z AC, z regresem na właściciela polisy OC - to tak powinni się rozliczyć - 100% za auto. Ale do momentu, gdy nie zakończone jest postępowanie regresowe - masz zwyżkę AC.
Jak Ci szkodę wycenią na 55 tysięcy i tyle Ci wypłacą, to z palcem w d... naprawisz to auto do takiego stopnia, że śladu po kolizji nie będzie. I jescze coś z tego powinno zostać.
 
Z ubezpieczalniami są teraz takie jaja, że Ci współczuje... Sam za chwilę zakładam sprawę AVIVIE. Robię to pierwszy raz, ale wiem, że nie odpuszczę.. Moją szkodę (wycenioną przez niezależnego rzeczoznawcę na 8 tyś PLN) AVIVA wyceniła na 1800 zł... Nie ma opcji, żebym im odpuścił...

Pozdrawiam
 
Zdecydowanie najlepiej bedzie jak zrobia szkode calkowita bo wtedy leasing dostanie 100% wartosci auta, a ja bede mogl bez wykladania kasy dostac nowe. Ale takie rozwiazanie nie bedzie na reke serwisowi bo nic nie zarobia na naprawie.
Auto jeśli będzie naprawiane to zapewne w ASO. Szukaj więc takiego, które ma jeszcze salon i powiedz im, że nowe auto weźmiesz właśnie u nich (jeśli będziesz miał taką możliwość), więc tak czy inaczej zarobią.
Jak Ci szkodę wycenią na 55 tysięcy i tyle Ci wypłacą, to z palcem w d... naprawisz to auto do takiego stopnia, że śladu po kolizji nie będzie. I jescze coś z tego powinno zostać.
Też tak uważam, że w tych pieniądzach naprawisz samochód profesjonalnie i jeszcze coś powinno zostać.

Domyślnie

Z ubezpieczalniami są teraz takie jaja, że Ci współczuje... Sam za chwilę zakładam sprawę AVIVIE. Robię to pierwszy raz, ale wiem, że nie odpuszczę.. Moją szkodę (wycenioną przez niezależnego rzeczoznawcę na 8 tyś PLN) AVIVA wyceniła na 1800 zł... Nie ma opcji, żebym im odpuścił...
Jest jeszcze inne wyjście z sytuacji - możesz odsprzedać prawo do odszkodowania. Dostaniesz mniej, ale kasa gwarantowana.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Pare slow wyjaśnienia bo widze, ze jest nieporozumienie:
- szkoda tylko z AC bo to moja wina
- auto w leasingu i leasing jest właścicielem więc ja tak czy inaczej nie zobacze ani złotówki
- auto oddane do Viamotu (autoryzowany dealer, serwis i blacharnia) więc jesli beda robic to tylko bezgotowkowo
- juz im powoedzialem, ze jesli bedzie szkoda całkowita to maja przygotowac nowa Alfe. Znaleźli dokładnie taka sama jak moja więc czekam tylko na decyzje
- w warunkach ubezpieczenia napisane, ze szkoda całkowita jest wtedy jesli naprawa przekracza 70% wartosci samochodu albo naprawa nie moze zostać wykonana. Jesli zawieszenie jest przestawione i cos trzeba bedzie naciągnąć na płycie to ubezpieczyciel taka naprawę uznaje jako niemożliwa do wykonania i kasuje auto
- mam 100% gwarancji wartosci auta przez rok czyli auto nie jest teraz warte 70 czy 80 tys ale tyle samo ile w dniu zakupu czyli 95 tys netto. I taka kwote dostanie Leasing przy szkodzie całkowitej
- dzwonilem do kumpla ktory jest dyrektorem w PZU i procedura szkody całkowitej wyglada tak, ze robią zdjecia + opis i wystawiają na licytacje na swojej wewn. platformie. Jak ktos chce kupic i wylicytuje jakas cene to oni dokładają resztę i stad bierze sie te 100% wartosci. A podobno takie auta z niskim przebiegiem bardzo szybko sie sprzedają.
 
No to jesli Viamot wie juz i ma nowe auto dla ciebie to gwarantuje ci ,ze pomoze tej szkodzie calkowitej:)
 
Misiu - obys mial racje bo jak widze uszkodzenia z boku i mysle o tym, ze trzeba caly lewy bok wymienic + malowac to po prostu nie chce takiego auta. Boje sie, ze zrobia na odwal i potem nic nie bedzie pasowac, bedzie nieszczelne i za 2-3 lata zacznie rdzewiec.
A wlasnie - czy mozecie mi powiedziec jak w Alfie SW mozna wymienic tylny blotnik? Przecież on jest jedna caloscia az po dach i chyba nie jest przykrecany tylko zgrzewany. Ma ktos moze EPER'a otwartego i moze zerknac na poszycie?
 
Ostatnia edycja:
Jak to zrobić? Szczerze, to jesteś pierwszą osobą, która mi to powiedziała...
Są firmy prawnicze, które głównie tym się zajmują. Wygląda to tak, że wysyłasz im kosztorys przygotowany przez ubezpieczyciela i kosztorys przygotowany np. przez ASO (im większa różnica tym lepiej). Oni zapoznają się z materiałem i dają Ci odp. ile są w stanie zapłacić za prawo do odszkodowania. Niezależnie od tego ile ugrają i czy w ogóle coś uda im się wywalczyć Ty dostajesz kwotę na którą się umówiliście i to w ciągu np 14 dni od podpisania umowy. Natomiast firma walczy o to odszkodowanie i zabiera je dla siebie. Nie są to cuda, bo możesz dostać jakieś 30 - 35% różnicy między tym co wypłacił Ci ubezpieczyciel, a tym ile wynosił właściwy kosztorys. Wielki plus to pewna kasa i niemal od ręki. Idąc do sądu musisz mieć prawnika, który skasuje Cię pewnie min 30, a nawet 60% (tak: 60% - są takie kancelarie) kwoty o jaką walczysz, trwa to długo i nigdy nie masz pewności, że coś wywalczycie.
Jeśli jesteś zainteresowany do daj znać na prv wyślę Ci parę nr tel do firm z których usług kiedyś korzystałem.

- mam 100% gwarancji wartosci auta przez rok czyli auto nie jest teraz warte 70 czy 80 tys ale tyle samo ile w dniu zakupu czyli 95 tys netto. I taka kwote dostanie Leasing przy szkodzie całkowitej
więc jes
uz im powoedzialem, ze jesli bedzie szkoda całkowita to maja przygotowac nowa Alfe. Znaleźli dokładnie taka sama jak moja
więc wszystko idzie ku dobremu.
Oby tak dalej. Trzymam kciuki.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
xx.jpg


Misiu - obys mial racje bo jak widze uszkodzenia z boku i mysle o tym, ze trzeba caly lewy bok wymienic + malowac to po prostu nie chce takiego auta. Boje sie, ze zrobia na odwal i potem nic nie bedzie pasowac, bedzie nieszczelne i za 2-3 lata zacznie rdzewiec.
A wlasnie - czy mozecie mi powiedziec jak w Alfie SW mozna wymienic tylny blotnik? Przecież on jest jedna caloscia az po dach i chyba nie jest przykrecany tylko zgrzewany. Ma ktos moze EPER'a otwartego i moze zerknac na poszycie?
 
Dzieki - no tak jak myslalem.
Szlag by to trafil. Czyli zeby wymienic blotnik z tylu beda musieli go wyciac i potem spawac? Trzeba bedzie powaznie porozmawiac z serwisem.
 
przypilnuj tylko w serwisie żeby ci używek nie powkładali albo szpachli nie nawalili - przed lakierowaniem koniecznie jedź obejrzeć jak zrobili auto.
całki na pewno nie będzie przy tych uszkodzeniach nawet jakby mięli cały bok wymieniać.
 
całki na pewno nie będzie przy tych uszkodzeniach nawet jakby mięli cały bok wymieniać.
Do wymiany jest nie tylko poszycie. Droższe sprawy to te, których nie widać, np. wspomniana geometria.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
przypilnuj tylko w serwisie żeby ci używek nie powkładali albo szpachli nie nawalili - przed lakierowaniem koniecznie jedź obejrzeć jak zrobili auto.
całki na pewno nie będzie przy tych uszkodzeniach nawet jakby mięli cały bok wymieniać.

Jeśli ktoś to zrobi porządnie i na nowych częściach - to po pomiarze lakieru cała powłoka powinna mieścić się w tolerancji dla powłoki fabrycznej (do 100 um). Warunek - częsci muszą być z ASO, nówki, przygotowane do malowania, a nie używki z już jedną warstwą lakieru. To najprostszy test na sprawdzenie, co wsadzili do auta. Jeśli element po malowaniu ma c.a. 200-250 um, bo na pewno nie był montowany fabrycznie nowy. Generalnie przy oddawaniu auta na bezgotówkowe naprawy warto sobie zastrzec coś takiego w umowie - od razu wtedy salon ma czarno na białym, że nie mogą zrobić żadnych kombinacji. A we Viamocie już różne rzeczy widziałem, łącznie z tym, że klientowi wmonowali reflektor z anglika, przy naprawie bezgotówkowej...
 
Nie straszcie. :)
Dzieki za rady. Oczywiscie jak tylko zabiorą sie za auto to codziennie bede ich odwiedzać i bede sprawdzał postęp prac.
Ale po cichu licze jeszcze na to, ze zawieszenie jest przestawione. Jakimś wskaźnikiem moze byc to, ze komp zgłasza blad VDC wiec jakies czujniki w kołach zostały uszkodzone, a to wlasnie moze byc spowodowane przesunieciem geometrii.
 
Co nowego w temacie? Wiesz już na czym stoisz?
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Amortyzatory
Powrót
Góra