Zużycie paliwa

Mam dwa samochody jeden diesel z DPF i drugi benzyna Honda z GPF i obydwa silniki przy hamowaniu silnikiem spalanie mają 0-0,5l. Jeśli się włączy dopalanie DPF to wtedy jest więcej. W Alfie mam przejechane 1000km i nie było mniej niz 2,5l/100. Ciekawe dlaczego ten typ silnika tak działa?
Bo GPF (i DPF też) wymaga utrzymania odpowiedniej temperatury wkładu, żeby mógł on spełniać swoją funkcję, a to wymaga "podlewania" spalin pewną dawką paliwa, żeby nie ostudzić wkładu podczas hamowania silnikiem. Podczas dopalania, temperatura wkładu jest dodatkowo podnoszona przez jeszcze większą dawkę paliwa.
 
Zależy od algorytmu wypalania. Wcześniej jeździłem laguna 3 2.0 dci, tam wypalanie w zależności od jazdy między 1200 a 2000 km, przez około 20 minut zlopal ropsko jak czołg i nie schodziło spalanie do 0 przy puszczaniu nogi z gazu a w pozostałym okresie jazdy normalnie spadało do 0. W 1.6 hdi z fapem jest tak samo tylko tam wypalanie co 300-400 km I nie podnosił aż tak mocno spalania. W lagunie jeśli robiłem tylko trasy z prędkościami autostradowymi i większymi to mój rekord między wypalenia i to 4000km.
 
Bo GPF (i DPF też) wymaga utrzymania odpowiedniej temperatury wkładu, żeby mógł on spełniać swoją funkcję, a to wymaga "podlewania" spalin pewną dawką paliwa, żeby nie ostudzić wkładu podczas hamowania silnikiem. Podczas dopalania, temperatura wkładu jest dodatkowo podnoszona przez jeszcze większą dawkę paliwa.

Na ale Honda ma spalanie przy hamowaniu 0-0,5 litra a Alfa 2,5-5 litra- Obydwa maja GPF a róznica straszna.
 
Na ale Honda ma spalanie przy hamowaniu 0-0,5 litra a Alfa 2,5-5 litra- Obydwa maja GPF a róznica straszna.
Z tym nie dyskutuję. Pewnie dużo zależy od optymalnej temperatury pracy GPFa. Spełniane normy eco też mogą mieć na to swój wpływ.
 
Ostatnia edycja:
Z tego co się orientuję, to auta FCA po prostu tak maja, że pokazują minimum 2 litry. Po prostu systemy nie pokazują niżej. Taką samą sytuacje miałem też w swojej 159.

Wysłane z mojego SM-A515F przy użyciu Tapatalka
 
W stelvio bez gpf, spalanie schodzi do 0 jeśli nie jest na ssaniu i jeśli nie jeżdżę w trybie A.
 
Z tego co się orientuję, to auta FCA po prostu tak maja, że pokazują minimum 2 litry. Po prostu systemy nie pokazują niżej. Taką samą sytuacje miałem też w swojej 159.
Moja Giulia schodzi do 0 bo nie ma GPFa, a moja Alfa 159 pokazuje 2 litry, bo ma DPF.
 
Wiec ten typ silnika z GPF- tak ma. Widocznie jest tak skonstruowany GPF i musi być podtrzymywana temperatura czy coś w tym stylu. Innego wytłumaczenia nie widzę. Taka to pseudo ochrona środowiska.
 
Taka oto sytuacja: ostatnio udało mi się wlać 64,14l benzyny do 64l zbiornika w mojej AR Stelvio 2.0 PB 280KM przy zasięgu 39km zgodnie ze wskazaniem komputera pokładowego. Moje średnie spalanie to 13,5l/100km, więc teoretycznie w zbiorniku było około 3l paliwa. Zazwyczaj w takich sytuacjach dystrybutor wskazuje 57-58 litrów tankując po korek. Czy to w ogóle możliwe? Złożyłem reklamację na stacji paliw, oczekuję na jej rozpatrzenie.
 
Taka oto sytuacja: ostatnio udało mi się wlać 64,14l benzyny do 64l zbiornika w mojej AR Stelvio 2.0 PB 280KM przy zasięgu 39km zgodnie ze wskazaniem komputera pokładowego. Moje średnie spalanie to 13,5l/100km, więc teoretycznie w zbiorniku było około 3l paliwa. Zazwyczaj w takich sytuacjach dystrybutor wskazuje 57-58 litrów tankując po korek. Czy to w ogóle możliwe? Złożyłem reklamację na stacji paliw, oczekuję na jej rozpatrzenie.

Miałem podobną sytuację. Zapaliła się rezerwa i zazwyczaj w takiej sytuacji tankuję około 54l maksymalnie 56. Pojechałem na Shell i weszło 64,46 (wtorek z paliwem premium) Złożyłem reklamację, a oni jak to korpo przesłali ją dalej do ich ubezpieczyciela, który pokazał mi środkowy palec. Dostaniesz od stacji certyfikat, że dystrybutor jest atestowany a ty masz s..... Od tej pory stacje Shell omijam szerokim łukiem. Nie chodzi o te 50zł na które mnie stacja oszukała, ale o podejście do klienta - tankowałem u nich przez lata i zostawiłem u nich w paliwie na pewno 6 cyfrową sumę. Mogli sprawdzić na karcie lojalnościowej, nawet tego im się nie chciało.

To co możesz zrobić, to napisz skarge do Okręgowego Urzędu Miar - oni na podstawie skargi klienta mogą zrobić niezapowiedzianą kontrolę dna stacji. Opisujesz sytuację i wysyłasz do nich @. Normalnie, UOM robi tylko zapowiedziane kontrole....
 
Miałem podobną sytuację. Zapaliła się rezerwa i zazwyczaj w takiej sytuacji tankuję około 54l maksymalnie 56. Pojechałem na Shell i weszło 64,46 (wtorek z paliwem premium) Złożyłem reklamację, a oni jak to korpo przesłali ją dalej do ich ubezpieczyciela, który pokazał mi środkowy palec. Dostaniesz od stacji certyfikat, że dystrybutor jest atestowany a ty masz s..... Od tej pory stacje Shell omijam szerokim łukiem. Nie chodzi o te 50zł na które mnie stacja oszukała, ale o podejście do klienta - tankowałem u nich przez lata i zostawiłem u nich w paliwie na pewno 6 cyfrową sumę. Mogli sprawdzić na karcie lojalnościowej, nawet tego im się nie chciało.

To co możesz zrobić, to napisz skarge do Okręgowego Urzędu Miar - oni na podstawie skargi klienta mogą zrobić niezapowiedzianą kontrolę dna stacji. Opisujesz sytuację i wysyłasz do nich @. Normalnie, UOM robi tylko zapowiedziane kontrole....



jakie paliwo z reguly tam tankowales? racing 100? ja od kwietnia tankuje tez tylko shella 100 (Krakow, M1), w tym samym miejscu, ten sam dystrybutor. Nie zauwazylem jakichs nieprawidlowosci, ostatnio jak zapalila sie rezerwa ta druga na czerwono, to weszlo 50l paliwa (bak 58l)
obd mi pokazalo 3% paliwa w baku wiec jakeis 1.7l, w miare by sie to zgadzalo....
moze cos kurde faktycznie stacja od stacji rozni sie to....czyli tak czy siak raczej olewaja wszelkie reklamacje ?? ja wiem tyle zeby nie mieszac juz jednego rodzaju paliwa z innym, kiedys zalalem 10l 98ki na stacji Horex (dostawca Lotos - podobno...) to na drugi dzien rano mialem CEL
 
Ostatnia edycja:
To, że komputer tyle wskazał spalania, nie znaczy, że tyle było.
To jest kłótnia na zasadzie:
klient - mi komputer pokazał tyle spalania
stacja - nasze urządzenie pomiarowe pokazało tyle litrów

I co zrobisz?
Mnie się już wiele razy zdarzyło, że wlałem więcej niż teoretyczna pojemność baku i to na różnych stacjach. Więc te wszystkie stacje mają źle skalibrowane liczniki? Wątpliwe.
Zakładam, że to jednak bak ma trochę większą pojemność. Do tego jeszcze dochodzą przewody i tak może być.
A rezerwa nie zawsze zaświeci się w tym samym momencie.
 
Od kilku lat w nowoczesnych samochodach montowane są zbiorniki paliwa wykonane z tworzyw sztucznych i wyposażone w dodatkową komorę połączoną z głównym zbiornikiem. Komora ta powinna pozostać pusta nawet przy napełnieniu zbiornika „do pełna”. Jej przeznaczeniem jest stworzenie rezerwy pojemności w przypadku zwiększenia się objętości paliwa w zbiorniku głównym wskutek wzrostu jego temperatury – wyjaśnia Dorota Patejko. – W niektórych sytuacjach w trakcie tankowania „pod korek” (np. przy pewnym pochyleniu pojazdu lub przy nieszczelności zaworu oddechowego zbiornika) komora ta może zostać również wypełniona paliwem. W zależności od typu pojazdu napełnienie tej komory oraz przewodu wlewowego pozwala na zatankowanie nawet 10-15 l paliwa więcej niż zwykle (ponad fabrycznie podaną pojemność zbiornika). W takim przypadku należy zwrócić się do autoryzowanej stacji serwisowej, która dokona sprawdzenia systemu napełniania zbiornika samochodu.
Źródło: https://szczecin.naszemiasto.pl/zat...-wejsc-blad-wyjasniamy-dlaczego/ar/c4-2793992
 
Gdyby faktycznie tak było, że otworzył się dodatkowy zbiornik na opary, to zasięg powinien być adekwatnie większy o te zatankowane 'extra' 10 litrów a był taki sam jak przy porównywalnych warunkach jazdy. Ciekaw jestem kontroli na tej stacji. Dodatkowo na większości stacji nie ma już E98 tylko Premium E95 z uszlachetniaczami.
 
Gdyby faktycznie tak było, że otworzył się dodatkowy zbiornik na opary, to zasięg powinien być adekwatnie większy o te zatankowane 'extra' 10 litrów a był taki sam jak przy porównywalnych warunkach jazdy. Ciekaw jestem kontroli na tej stacji. Dodatkowo na większości stacji nie ma już E98 tylko Premium E95 z uszlachetniaczami.

Zęby zasięg ci sie nagle zwiększył to komputer musiałby wiedzieć, że wleciało nie w tą dziurkę co trzeba i stąd weszło więcej paliwa. A tak wylicza ci zasięg przy założeniu standardowej pojemności zbiornika bo na tym opiera obliczenia zasięgu. Tankując od 6 lat busa pod korek wiem, że lekki przechył powoduje, że wchodzi kilka litrów więcej. Nie szukałbym sensacji na siłe.
 
Byłem nie do końca nieprecyzyjny. Nie chodzi o zasięg w komputerze samochodu tylko o ilość faktycznie przejechanych kilometrów po tym felernym tankowaniu. Ilość przejechanych km nie korelowała z ilością zatankowanego paliwa. A clue jest sposób organizacji Shell na reklamacje klientów. Skargi idą firmy zewnętrznej a wiadomo że jej celem nie jest klient tylko minimalizacja kosztów ubezpieczeniowych. Ergo na Shell nie zostawię więcej moich złotówek.
 
Ja z lokalnym shelem mam złe wspomnienia jak w dwóch busach i jednej osobówce, kilka lat temu przy - 15 zamarzła ropa i wszystkie auta wróciły na lawecie do domu... Ale to raczej wina konkretnej stacji a nie koncernu.
 
Już dawno pisałem tu o "mniejszych litrach". Podobne sytuacje miałem kilkakrotnie i nie chcę być podejrzliwy ale podobno nie jest problemem drobne przeregulowanie dystrybutora tak by do każdego wlanego litra dodał np. 0,1 l. I to mnożąc przez ilość aut na stacji parę litrów da. Mnie to spotkało na ruchliwych stacjach, np. tuż przed granicą RP. W takim przypadku nie należy robić szumu tylko bezpośrednio po wyjeździe ze stacji zgłosić odpowiednim służbom, że się coś nie zgadza. Tak mi doradził człowiek od kontroli stacji.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra