[Giulietta] Usterki po 10 tys.( i wiecej) km

Dzięki, sprawdzę jutro, choć tak z pamięci nie kojarzę co tam jest gumowego. To musi być coś związane z drzwiami, bądź siedzeniami, bo raz jest gorzej, raz lepiej, a tylko to ruszam między jazdami. Teraz jest lepiej, znaczy nie piszczy mi zawsze, tylko na większych nierównościach, kiedy i tak stękają amorki, czy co tam jeszcze, więc jestem w stanie się z tym pogodzić... :D

To jest gumowy element zamontowany na klapie bagażnika - element który po zamknięciu klapy dociska półkę :)
 
kolejna mala usterka.... :P
piszcza mi prawdopodobnie hamulce (klocki czy cos innego)
dzieje sie tak czasami w ciagu dnia podczas jazdy bez wciskania nawet gazu i hamulcow, ustaje gdy wcisnie sie hamulec i jak sie pusci to czasami znow zaczyna strasznie piszczec jak by pociag hamowal....
mial juz to ktos moze w julce?
 
Zanieczyszczone prowadnice klocków - pomoże oczywiście czyszczenie
 
dziwne....wydaje mi sie ze nie powinni pobierac oplat ca to...tak jak np z wyczyszczeniem klapki od paliwa bo sie nie otwierala....nic nie pobrali. przeciez to nie moja wina... :)
 
U mnie chyba jest powazniejszy problem. Mianowicie poziom oleju się o jakieś 8-10mm ponad maksimu. dodatkowo od 2 dni pali jak smok - przy jeździe miejskiej wczoraj dzienny przebieg pokazał zużycie paliwa 18l/100km, a dzisiaj 17l/100km. Wizyta w serwisie nieunikniona...
 
U mnie chyba jest powazniejszy problem. Mianowicie poziom oleju się o jakieś 8-10mm ponad maksimu. dodatkowo od 2 dni pali jak smok - przy jeździe miejskiej wczoraj dzienny przebieg pokazał zużycie paliwa 18l/100km, a dzisiaj 17l/100km. Wizyta w serwisie nieunikniona...
Oj, to brzmi groznie... Uszczelka pod glowica? Grrr...
 
Żadna uszczelka -płyn chłodniczy jest na niezmienionym poziomie. Oficjalne stanowisko serwisu jest takie że w wysokokręconych turbobenzynach (podobno były już takie 3 przypadki) może dochodzić do zanieczyszczania świec, wypadania zapłonów i skraplania paliwa, które przedostaje się do oleju - tyle tylko że ja nie piłuję silnika powyżej 5000obr/min. Jutro wymienią olej i posprawdzają wszystko
 
Żadna uszczelka -płyn chłodniczy jest na niezmienionym poziomie. Oficjalne stanowisko serwisu jest takie że w wysokokręconych turbobenzynach (podobno były już takie 3 przypadki) może dochodzić do zanieczyszczania świec, wypadania zapłonów i skraplania paliwa, które przedostaje się do oleju - tyle tylko że ja nie piłuję silnika powyżej 5000obr/min. Jutro wymienią olej i posprawdzają wszystko

Wow, brzmi dość brzydko. Nie jestem jakimś specjalistą, ale to tłumaczenie nie jest zbyt przekonujące. Dokładnie jak tu już ustalaliśmy - ten silnik nie lubi wysokich obrotów... A może to ma coś wspólnego z MA i elektrohydraulicznym sterowaniem zaworów? Daj znać co będzie dalej. Czy serwis może zbadać olej, żeby stwierdzić co się domieszało? Pozdro!
 
Tu nic nie trzeba badac domieszała się benzyna - czuć ją w oleju. Dodatkowo spalanie dzienne z wczoraj i dzisiaj było rzędu 17-19l/100km. A może tak się dziać w kilku przypadkach:
-lejący wtryskiwacz (małoprawdopodobne bo byłby kłopoty z rozruchem)
-brak zapłonów w którymś cylindrze (wadliwa świeca)
-niesprawny czujnik temperatury cieczy chłodzącej (osobiście stawiam na to, silnik pracuje non stop na wzbogaconej mieszance)
Generalnie to fachowcy byli delikatnie mówiac zaskoczeni jak się okazało że to silnik benzynowy a nie diesel z DPFem. Jutro wymienią olej i poszukają co jest nie tak
 
Nigdy nie słyszałem żeby taki problem (lub jakikolwiek inna poważna awaria) dotknął T-Jeta. Czyżby ta awaria ma coś wspólnego z technologią Muliair ? Miejmy nadzieję że nie. Oby okazało się, że to coś błahego, np właśnie wadliwa świeca :)
 
Mam pewne podejrzenia co do dolotu powietrza - byc może rozszczelnił się za turbina, bo w trybie "D" grafika pokazująca cisnienie doładowania nie wypełnia się do końca
 
wczoraj temperatura na dworze doszla do 28 st., wlaczylem klime, nie pierwszy raz ale przy takich temperaturach pierwszy, stalem i powoli sie ruszalem w korku okolo 30 min....
troche bylem zaskoczony zachowaniem silnika, obrotomierz dziwnie sie zachowywal nawet na luzie lekko wirowal....robilem wszystko ale nie moglem ruszac plynnie, bez szarpania....
wkurzylem sie bardzo, wylaczylem klime i otworzylem okna :)
odrazu bylo czuc roznice w prowadzeniu :(

o co chodzi???
 
Wszystko się wyjasniło siadło oprogramowanie centralki wtrysku. Olej zmieniony, oprogramowanie też i powinno byc o.k.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra