• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] Usterki po 10 tys.( i wiecej) km

Kolego niczego nie dezawuuję, po prostu w aucie powypadkowym moga występowac przeróżne usterki pozornie nie związane z wypadkiem, albo ujawniają się uszkodzenia podzespołów dopiero po pewnym czasie od zdarzenia - zapewniam cię że ich wychwycenie i usunięcie nie bedzie wcale łatwe i serwis w takich przypadch może odmówić naprawy gwarancyjnej. Naprawa powypadkowa została sprowadzona do przez ciebie do wymiany paru blach i "bambetli". To rozwiązanie komunikacyjne (jak piszesz) jeździło do czasu aż nie miało dzwona, a w tym przypadku trudno winić auto, a raczej kierowcę. Co do klimatyzacji - to zanim coś napiszesz najzwyczajniej przeczytaj instrukcję:
...Sugestia, że nie potrafię obsługiwać klimatyzacji ....
sam to napisałeś:
....
3. Dziwnie działająca klima - chłodzi tylko podczas jazdy - też może być związana z nierzetelną naprawą,....
więc dostałeś odpowiedź:
... Klima przy włączonym S&S chodzi tylko podczas jazdy - przeczytaj instrukcję...
...
wiec o co ci chodzi? Moja sugestia jest raczej taka że powinieneś założyc własny temat traktujący o źle wykonanej naprawie powypadkowej (nikt tego nie neguje) i bojach z serwisem który to robił, a nie mieszać w temacie usterki po 10tys km (wprowadzając ludzi w błąd że masz takie kłopoty z autem od wyjazdu z salonu), bo twoje auto w jednym kawałku nie osiągnęło nawet tego przebiegu.
 
A ja cię zapewniam, że potrafię wyegzekwować swoje prawa, więc lepiej niech nie odmawiają. Klimatyzacja działa niepoprawnie - nie wyłącza się, co byłoby oczywiste - tylko próbuje chłodzić gorącym powietrzem ustawiając nawiew na maksimum, więc twoja sugestia jest dobra, ale nieco chybiona. I to, że napiszesz, że nie dezawuujesz wcale nie znaczy, że tak nie robisz. Wina kierowcy? Jeżdżę od 20 lat samochodami, to mi się parę obtłukło, choć akurat wina była tego drugiego kierowcy, tylko co taka sugestia wnosi do sprawy, oprócz prób dezawuuowania mojej opinii właśnie?

Część usterek jest produkcyjnych, część pewnie ponaprawowych. Wrócę do tematu za tydzień, może będę wiedział więcej.
 
A ja cię zapewniam, że potrafię wyegzekwować swoje prawa, więc lepiej niech nie odmawiają. Klimatyzacja działa niepoprawnie - nie wyłącza się, co byłoby oczywiste - tylko próbuje chłodzić gorącym powietrzem ustawiając nawiew na maksimum, więc twoja sugestia jest dobra, ale nieco chybiona. I to, że napiszesz, że nie dezawuujesz wcale nie znaczy, że tak nie robisz. Wina kierowcy? Jeżdżę od 20 lat samochodami, to mi się parę obtłukło, choć akurat wina była tego drugiego kierowcy, tylko co taka sugestia wnosi do sprawy, oprócz prób dezawuuowania mojej opinii właśnie?

Część usterek jest produkcyjnych, część pewnie ponaprawowych. Wrócę do tematu za tydzień, może będę wiedział więcej.

a no to jednak...puknąłeś
no to wszystkie problemy mogą wynikac z tej przyczyny, sprawa jest niejednoznaczna, stąd wynajęcie prawników,
ale coz no moze uda ci sie cos tam ugrac, to i tak chyba bedzie raczej ukłon ze strony FAPu czy moze nawet samego prezesa? poznasz wielu ciekawych ludzi....
zycze powodzenia zwłaszcza ze walczysz nie tylko o swoja sprawe
 
No piszę to przecież od początku chyba? To było parę miesięcy temu, też zresztą wtedy pisałem, że mi obtłukli nowe auto. Prawników jeszcze nie wynająłem, na razie próbuję załatwiać sprawę po ludzku. No i nie liczę na ukłony, tylko na usunięcie wad fabrycznych i rzetelną naprawę szkody (jeśli to z niej wynikają problemy), za co ASO wzięło dość dużo pieniędzy od ubezpieczyciela. A sprawa jest o tyle jednoznaczna, że skrzynię reklamowałem już wcześniej. Póki co, po ostatniej wizycie w ASO jestem większym optymistą, niż kiedy tam byłem dwa dni temu.
 
... Klimatyzacja działa niepoprawnie - nie wyłącza się, co byłoby oczywiste - tylko próbuje chłodzić gorącym powietrzem ustawiając nawiew na maksimum, więc twoja sugestia jest dobra, ale nieco chybiona.....

Tylko wcześniej pisałeś coś zupełnie innego, zamiast opisać dokładnie problem. Jak masz takie objawy to udzielę ci darmowej diagnozy - przyczyn może być kilka:
-urwane ciegno od przesłony ciepłego/zimnego powietrza
-uszkodzony presostat ( nie włącza wentylatora podczas postoju i sprężarka nie pracuje to zagotowanie silnika)
-centralka klimatyzacji wymaga adaptacji (jesli klimatyzacja była rozszczelniona)
Wszystkie te usterki moga byc skutkiem wypadku.
No piszę to przecież od początku chyba? ....
A od początku to pisałeś tak:

Tylko poważnie ma być? A proszę bardzo. Zasadniczo po ostatniej serii usterek doszedłem do stanu wrzenia. To jest moja pierwsza i ostatnia Alfa.
.... Piękne auto, ale jakość żenująca, ....
- ani słowa o dzwonie....
 
Ostatnia edycja:
Zdaję sobie sprawę, że mogą i jest to nawet bardziej prawdopodobne, niż że były tam od początku, choć akurat tego nie mogę zweryfikować, bo kupowałem auto w zimie i dopiero jak się zrobiło ciepło to widzę, że coś jest nie tak. Dzięki za darmową diagnozę, zawsze to lepsze niż próby lokalizowania problemu między kierownicą a oparciem fotela. Trochę mi to wygląda na opcję nr 2, pierwszy punkt jest wykluczony, bo temperaturę da się regulować.

---------- Post added at 18:48 ---------- Previous post was at 18:38 ----------

- ani słowa o dzwonie....

No jak to? Jest przecież to w drugim zdaniu, którego już nie zacytowałeś, że te rzeczy mogą wynikać z "niezbyt rzetelnej naprawy", etc? Jak już cytujesz, to może precezyjniej, co?
 
Nie pozalujesz!!!!

---------- Post added at 23:56 ---------- Previous post was at 23:55 ----------

Chłopaki, nie żartujcie, ja mam za 2 tygodnie odbiór, a już się zastanawiam, czy na pewno chcę ;).

Nie pozalujesz!!!! :) Ja mam przejechane przeszlo 20 tys. i nic takiego sie nie dzieje by odrazu plakac...po prostu pozbylem sie z glowy glupich kompleksow ktore czesto sie slyszalo na temat AR. The best car in the WORLD :) Pozdrawiam i zycze przyjemnosci jakie zagwarantuje ci twoja Julka :)
 
Pokaż załącznik 25654
Zdaję sobie sprawę, że mogą i jest to nawet bardziej prawdopodobne, niż że były tam od początku, choć akurat tego nie mogę zweryfikować, bo kupowałem auto w zimie i dopiero jak się zrobiło ciepło to widzę, że coś jest nie tak. Dzięki za darmową diagnozę, zawsze to lepsze niż próby lokalizowania problemu między kierownicą a oparciem fotela. Trochę mi to wygląda na opcję nr 2, pierwszy punkt jest wykluczony, bo temperaturę da się regulować. ---------- Post added at 18:48 ---------- Previous post was at 18:38 ---------- No jak to? Jest przecież to w drugim zdaniu, którego już nie zacytowałeś, że te rzeczy mogą wynikać z "niezbyt rzetelnej naprawy", etc? Jak już cytujesz, to może precezyjniej, co?

Tylko bez nerwow prosze :)
Kolega "milleniusz" widze ze ma troche problemow z kochana Julka, szkoda :( ....ale dzwon to dzwon wiec naprawde nie mozemy tego porownywac jak juz wczesniej kolega "Maciek-156" pisal w moim temacie "usterki po 20 tys km."

To jest niestety grubszy problem ktory dotyczy tylko twojego autka i fajnie byloby otworzyc nowy temat... a jezeli te autko jest dla Ciebie takie straszne to radze sprzedac i kupic Bugatti Veyron ktore jest chyba bez niedorobek i dobrze przetestowane...

Chyba wszyscy kochamy Julki wiec naprawde zalezy nam rowniez na opini...a co ja moge powiedziec na ten temat jakosci Julki jest tylko to, ze juz mysle o kupnie NOWEJ JULECZKI QV :)

Rozumiem ze zdarzaja sie przypadki 1 na milion....zdarzaja sie jakies nie dorobki...ale na litosc boska, nie wyolbrzymiajmy problemu...

Jezdze Julka na szczescie po Holenderskich drogach ale tydzien temu zawitalem do Wroclawia i po prostu sie zalamalem....
Julka chyba nie nadaje sie za bardzo na nasze Polskie (dolnoslaskie kurewsko przypominajace drogi z 19 wieku, mam 18 fele ale jak tam jezdzic z 19.... - bardzo mi wstyd za nasz kraj, ale to juz inna historia.... ) i w tym przypadku nie mozemy rowniez kierowac wszystkiego na jakosc AR....

Moze to zabrzmi smiesznie ale ja pozbylem sie 99% usterek w mojej Julce w bardzo prosty sposob.... po prostu 50% tych usterek siedzialo w mojej glowie ( poniewaz to moja pierwsza AR i nasluchalem sie jakie to AR sa arawyjne) i drugie 50 % z mojej niewiedzy ( zle uzytkowanie auta, sposob ubierania-jak ktos juz napisal ze zla bielizne uzywam hahaahh :) itp. od 3 tysiecy km nie slysze nic z zawieszenia nawet gdy temperatura byla okolo 5 stopni...mialem tylko ten problem pomiedzy 3 tys a 12tys km.
Problem zniknal i nie wiem jak....tak z dnia na dzien....a co do skrzyni to chodzi troszke inaczej niz na poczatku...nie wiem czy tak jak u niektorych Julek ale jest tylko ten "inny" dzwiek przy przezucaniu biegow z 1 do 3. Mi ogolnie sie on podoba :)

To naprawde dziala...ktore auto nie zgrzyta albo cos jest nie tak spasowane? chyba nie ma takiego a jezeli ktos powie ze jest to ja powiem tak: albo bylo ciemno albo byles pijany ze nie widziales lub nie slyszales...ostatnio przygladalem sie porshe ktore widac w zalaczniku i panowie na spasowanie prawych drzwi moglibyscie pisac i pisac!!! Niemieckie, drogie i co??? Przypadek czy seria niedorobek?

Przejechane mam 20500km i nie moge powiedziec 1 ZLEGO slowa o problemach technicznych JULKI a juz nie mowiac jak ludzie patrza sie na te autko :) Fajnie jezdzic z glowa do gory nawet na zachodzie :)

Zycze szczescia i przyjemnosci z jazdy :) ( sluchajcie wloskiej muzy to daje jeszcze wieksza frajde )
I lOVE ITALY, I LOVE GIULIETTA
Giulietta- SENZA CUORE SAREMMO SOLO MACCHINE
 

Załączniki

  • 222804_203574366348456_100000876816736_484026_5373290_n.jpg
    222804_203574366348456_100000876816736_484026_5373290_n.jpg
    79.3 KB · Wyświetleń: 210
Ostatnia edycja:
...No jak to? Jest przecież to w drugim zdaniu, którego już nie zacytowałeś, że te rzeczy mogą wynikać z "niezbyt rzetelnej naprawy", etc? Jak już cytujesz, to może precezyjniej, co?

Kolego jak już pisałem wcześniej załóz oddzielny wątek o bojach z serwisem (jesli bedziesz chciał przeniosę twoje wypowiedzi do tego wątku) - wszyscy na pewno bedą zainteresowani, bo każdemu może coś się przytrafić. Ale nie używaj pojęcia usterek skoro masz (nieusunięte przez serwis) uszkodzenia powypadkowe. Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy technicznej, weź na odbiór auta z serwisu rzeczoznawcę PZMot - koszt symboliczny 300-500zł
Wracając do twojej usterki to jak to jest leci ciepłe powietrze z kratek, czy temperaturę da się regulować (nie mam na myśli cyferek na wyswietlaczu)?
 
Ostatnia edycja:
Ja kontynuuje odkrywanie coraz to nowych wtop w tym coraz bardziej działającym mi na nerwy samochodzie.

Oto te nieszczęsne drzwi o których pisałem ... na drugiej fotce można dostrzec jak "pięknie" jest spasowana uszczelka - która to w jednym miejscu chowa się z drzwiami, żeby za chwilę w drugim wystawać 6mm. Szczyt piekna nie ma co.




Ale nic to dziś chciałem sobie popatrzeć przez moj zajebisty szklany dach zrobiony przez zajebistych specjalistów z Włoch.
Otóż te barany okleiły część mocowania dachu jakąś taśmą klejącą na której to po miesiącu pokazały się jakieś burchle






Nie ma co gustownie i pięknie - a przede wszystkim profeska na maxa

Idąc dalej i szukając co mi skrzeczy w tej pie......j klapie w bagażniku zobaczyłem że z jednej strony przykrecona jest z jakąś podkładką tylko po to by z drugiej strony tej podkładki już nie było. I to z tej z której słysze brzęczenie na nierównościach.





Jeśli ktoś posiada schemat zdjęcia tego plastiku to poproszę bo jadę jutro w trasę i jak sobie tego nie wyeliminuję to zrobię coś sobie albo temu autu.



I przykro mi bo żadne banały w stylu Cuore sportivo czy magia Włoch do mnie nie przemawiają. Mam tu do czynienia z największą tandetą w kategorii aut kompaktowych pod względem wykonania. I żadne puste slogany reklamowe w stulu SENZA CUORE SAREMMO SOLO MACCHINE tego nie zmianiają. Oczekuję od produktu żeby był dobrze wykonany, baz względu czy to AR czy VW .... dla mojego egz. slogan mógłby brzmieć co najwyżej "bez dokładności jesteśmy feljtuchami". Nie kupuję tej Magii ani sercem ani rozumem.
 
Ostatnia edycja:
oj tam, czepiasz sie szczegolow
ładny masz samochodzik i cieszyc sie a nie marudzic

---------- Post added at 16:14 ---------- Previous post was at 16:05 ----------

te drzwi tylko tak słabo spasowane, ciezko bedzie przy sprzedazy bronic ze nie bylo dachowania albo ze cegla nie spadla, poza tym reszta jest miodzio, gdyby paliwo bylo tansze nasze jęki na producenta by sie skoczyły,
 
oj tam, czepiasz sie szczegolow
ładny masz samochodzik i cieszyc sie a nie marudzic

---------- Post added at 16:14 ---------- Previous post was at 16:05 ----------

te drzwi tylko tak słabo spasowane, ciezko bedzie przy sprzedazy bronic ze nie bylo dachowania albo ze cegla nie spadla, poza tym reszta jest miodzio, gdyby paliwo bylo tansze nasze jęki na producenta by sie skoczyły,

Ja bym tego nie zwalał na drzwi - inne elementy drzwi schodzą się idealnie - różnica jest w uszczelkach wielce "dekoracyjnych". Podobnie jak kolega Mileniusz ja tego nie popuszczę, i albo to auto będzie przypominało samochód albo im to oddam niech sobie z tego samochód testowy zrobią. Jedna usterka, dwie .... ale 10 .... w nowym aucie - dla mnie to nowość i nie zamierzam uznawać tego za normalne w imie włoskich sloganów .... bo to będzie tylko moja walka z rzeczywistością ... badziewną w tym przypadku

PS. Dal tych którzy pisza że każde auto nie jest idealnie spasowane - powiadam Wam - widziałem lepiej spasowane po dzwonie niż toto z salonu. Nie byłem pijany ani nie było ciemno. Byłem jak najbardziej świadomy i nie miałem na oczach klapek.
 
Ostatnia edycja:
3 takie same usterki, jedna po drugiej i masz prawo na wymiane Auta na nowe :D
 
3 takie same usterki, jedna po drugiej i masz prawo na wymiane Auta na nowe :D

Gdzie to wyczytałeś ?

No bo ja bym już musiał wymieniać .

1) Dalej wali tylne zawieszenie .
2) Klamki porowate po zimnie.
3) Żeby działał S&S muszę doładowywać auk. co dwa tygodnie.
4) Skrzynia rzęzi .
5) Tylne drzwi odstają od dołu prawie 1cm co troszkę maskuje listwa progowa (pakiet sport)
6) Od kilku dni na dziurach słyszę stuki w kolumnie kierowniczej.
7) Spalanie producenta nawet chyba na rolkach nie do osiągnięcia .
Innych trzasków i zgrzytów nie wymieniam bo to wina naszych drug (przebieg 5000km)

PS. Muszę się przyznać że po pół roku już czar prysnął, niby takie pierdoły ale jak potrafią zniechęcić człowieka do życia.
Podobnie jak w małżeństwie, rozpadają się przez takie pierdoły i ciągną za sobą straty finansowe .
 
Ostatnia edycja:
Gdzie to wyczytałeś ?

PS. Muszę się przyznać że po pół roku już czar prysnął, niby takie pierdoły ale jak potrafią zniechęcić człowieka do życia.
Podobnie jak w małżeństwie, rozpadają się przez takie pierdoły i ciągną za sobą straty finansowe .

W malzenstwie zawsze jest kryzys ale to wszystko mija z czasem :)
Co to twojego autka to szkoda ze to sie niestety tobie przytrafilo tyle niedorobek....

Nie wiem jak to z tym jest ale w tym przypadku nalezy ci sie chyba wymiatana auta na nowe...
Ja bym walczyl....
 
Trzy nieskuteczne naprawy danego elementu, uprawniają do wymiany na wolny od wad. O wymianie auta, na tym poziomie można zapomnieć.
 
Tygrysio sądzę że z tymi uszczelkami wystarczy popracować bo blachy są równe. Czyt to wina spasowania (może coś podeszło) czy też samej uszczelki na pewno to się da zrobić. Co do szyberdachu- to kolejna (po klamkach i innych pseudochromach)ofiara foliowo-badziewnej technologii. Folia się odkleiła pewnie ze względu na temperaturę.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra