Temat rzeka, jaki olej lejecie/polecacie??

Jaki olej byś wybrał/wybrała?

  • Motul

    Głosów: 49 22.6%
  • Vavoline

    Głosów: 37 17.1%
  • Castrol

    Głosów: 7 3.2%
  • PENRITE

    Głosów: 12 5.5%
  • MILLERS OILS

    Głosów: 33 15.2%
  • Selenia

    Głosów: 14 6.5%
  • Yacco Lube

    Głosów: 1 0.5%
  • Texaco

    Głosów: 1 0.5%
  • Total

    Głosów: 3 1.4%
  • Mobil

    Głosów: 4 1.8%
  • RAVENOL

    Głosów: 13 6.0%
  • Shell

    Głosów: 15 6.9%
  • Fuchs

    Głosów: 4 1.8%
  • Midland

    Głosów: 0 0.0%
  • Eurol

    Głosów: 9 4.1%
  • Liqui Moly

    Głosów: 15 6.9%

  • Łącznie głosujących
    217
Nie wiem czy Estry+PAO to dobry wybór dla starszego silnika z lat 90...Zużycia nie zaobserwowałem. Nie płukałem silnika przed zalanie Penrita bo już był wcześniej wiele razy syntetyk aczkolwiek HC. Nie wiem czy Penrite nie stracił właściwości przez pozostałość poprzedniego oleju.

Jeśli chodzi o oleje znaków zapytania jest więcej. Pierwszy to taki, który olej a konkretnie jakiej marki wybrać. To się tyczy firm. Niektóre firmy maja tak skonfigurowany olej, że jest zużywany przez silnik w czasie interwału pomiędzy wymianami w znacznym stopniu. Wielu kierowców zauważyło , że lejąc olej marki A - muszą stosować dolewki pomiędzy wymianami, często dość spore, a po zalaniu oleju innej firmy nazwijmy ją B stan ilościowy oleju w silniku nie zmienia się bądź zmienia się w zakresie 100-200 ml.
co nie wymaga stosowania dolewek. Nie wiem jak spisuje się ten olej , który masz ale z tego co czytałem oleje na bazie Estrów i PAO po pewnym czasie tracą bądź obniżają swoje właściwości. Generalnie najlepszym rozwiązaniem są oleje HC ale też nie wszystkich producentów z uwagi na to co pisałem wyżej oraz różnice w w odczuciu pracy silnika. Ślepe podążanie za stadem piszącym, że leje olej A bo jest dobrej marki i stosunkowo tani jest wg. mnie błędem. No i oczywiście pozostaje jeszcze źródło zakupu oleju jeśli Allegro bądź szemrana budka z olejami i filtrami to nie mam o czym rozmawiać. :) Rynek podróbek jest ogromny.
 
Trudno mi się zgodzić z generalną uwagą, że oleje wykonane w technologii prawdziwie syntetycznej pao/ester tracą właściwości szybciej od niby syntetyków HC. To bazy HC wymagają sporo więcej ulepszaczy aby doścignąć choćby na początku właściwości olejów wykonanych na pao/ester. Oczywiście kiedy porównujemy oleje tej samej specyfikacji a nie np. oleje racing do longlife.
 
Trudno mi się zgodzić z generalną uwagą, że oleje wykonane w technologii prawdziwie syntetycznej pao/ester tracą właściwości szybciej od niby syntetyków HC. To bazy HC wymagają sporo więcej ulepszaczy aby doścignąć choćby na początku właściwości olejów wykonanych na pao/ester. Oczywiście kiedy porównujemy oleje tej samej specyfikacji a nie np. oleje racing do longlife.

Powiem tak. W co najmniej dwóch miejscach spotkałem się z takim zdaniem na temat estrów i PAO, jeden temat był związany z olejami sportowymi i drugi cytowany tu przeze mnie w którymś wątku olejowym. Oczywiście nie jestem znawcą olejów ale skoro pojawiają się takie opinie wolę przyjąć to do wiadomości. Nie twierdzę, że oleje takie są złe ale jak dla mnie nie do akceptacji w mojej prywatnej ocenie. Jeśli chodzi o oleje HC owszem sporo ulepszaczy ale są oleje te w większości dobrych firm i pod względem parametrów odpowiednio stabilne. Oczywiście nie wierzę w ich długowieczność na zasadzie longlife jednakże sądzę, że w interwale co 10k są OK.
 
Co do olejów sportowych to zgoda ale to jest nie dlatego, że jest w nich pao czy estry tylko dlatego że inny jest pakiet dodatków. Nie ma sensu kupować armaty aby zabić muchę - więcej szkody niż pożytku.
Nie znam parametru w którym baza HC byłaby lepsza od PAO - wręcz przeciwnie, porównania HC czy nawet baz GTL do PAO jest w większości przypadków naciągane przez dostawców. Estry to jeszcze wyższa półka ale mają drobne wady, dlatego rzadko stosuje się je w 100% a często mieszanki właśnie pao albo HC i estrów albo różne rodzaje estrów bo jest ich wiele. Są już teraz i bazy grupy V lepsze od estrów albo eliminujace drobne słabości estrów.
 
Co do olejów sportowych to zgoda ale to jest nie dlatego, że jest w nich pao czy estry tylko dlatego że inny jest pakiet dodatków. Nie ma sensu kupować armaty aby zabić muchę - więcej szkody niż pożytku.
Nie znam parametru w którym baza HC byłaby lepsza od PAO - wręcz przeciwnie, porównania HC czy nawet baz GTL do PAO jest w większości przypadków naciągane przez dostawców. Estry to jeszcze wyższa półka ale mają drobne wady, dlatego rzadko stosuje się je w 100% a często mieszanki właśnie pao albo HC i estrów albo różne rodzaje estrów bo jest ich wiele. Są już teraz i bazy grupy V lepsze od estrów albo eliminujace drobne słabości estrów.

Być może tak ale ja osobiście jestem ostrożny, wiec tak jak napisałem nie twierdzę, że olej jest zły (LM ma wiele dobrych produktów) jednak wolę pozostać przy HC.
 
Następnym razem wybróbuje Amsoil Signature 5w50 PAO, pisze w ulotce, że nadaje się też do silników z lat 90.
 
Jeśli chodzi o oleje znaków zapytania jest więcej. Pierwszy to taki, który olej a konkretnie jakiej marki wybrać. To się tyczy firm. Niektóre firmy maja tak skonfigurowany olej, że jest zużywany przez silnik w czasie interwału pomiędzy wymianami w znacznym stopniu. Wielu kierowców zauważyło , że lejąc olej marki A - muszą stosować dolewki pomiędzy wymianami, często dość spore, a po zalaniu oleju innej firmy nazwijmy ją B stan ilościowy oleju w silniku nie zmienia się bądź zmienia się w zakresie 100-200 ml.
co nie wymaga stosowania dolewek. Nie wiem jak spisuje się ten olej , który masz ale z tego co czytałem oleje na bazie Estrów i PAO po pewnym czasie tracą bądź obniżają swoje właściwości. Generalnie najlepszym rozwiązaniem są oleje HC ale też nie wszystkich producentów z uwagi na to co pisałem wyżej oraz różnice w w odczuciu pracy silnika. Ślepe podążanie za stadem piszącym, że leje olej A bo jest dobrej marki i stosunkowo tani jest wg. mnie błędem. No i oczywiście pozostaje jeszcze źródło zakupu oleju jeśli Allegro bądź szemrana budka z olejami i filtrami to nie mam o czym rozmawiać. :) Rynek podróbek jest ogromny.

Byłem na szkoleniu dotyczącym produktu pewnej marki, i tłumaczyli dokładnie to samo, więc chyba wiem skąd te informacje. Trochę w tym prawdy, trochę marketingu, pewnie 50/50, ale jest i trochę racji.
Co do olejów typy RACING, to są to oleje szybciej tracące parametry, ale z prostej przyczyny - nikt ich nie "projektuje" na duże przebiegi, a jedynie na klika okrążeń/odcinków/jeden etap wyścigu/rajdu. Ochrona jest na najwyższym możliwym poziomie, ale coś za coś. Nie są to oleje przewidywane do użytku cywilnego (co nie znaczy, że nie można ich stosować), co za tym idzie, ich żywotność jest zależna od sposobu eksploatacji i przeznaczenia, i świadomości użytkownika pojazdu.

- - - Updated - - -

Powiem tak. W co najmniej dwóch miejscach spotkałem się z takim zdaniem na temat estrów i PAO, jeden temat był związany z olejami sportowymi i drugi cytowany tu przeze mnie w którymś wątku olejowym. Oczywiście nie jestem znawcą olejów ale skoro pojawiają się takie opinie wolę przyjąć to do wiadomości. Nie twierdzę, że oleje takie są złe ale jak dla mnie nie do akceptacji w mojej prywatnej ocenie. Jeśli chodzi o oleje HC owszem sporo ulepszaczy ale są oleje te w większości dobrych firm i pod względem parametrów odpowiednio stabilne. Oczywiście nie wierzę w ich długowieczność na zasadzie longlife jednakże sądzę, że w interwale co 10k są OK.

Już kiedyś to pisałem i powtórzę.
Przy takim interwale w aucie seryjnym da sobie radę większość olejów spełniających podstawowe wymagania/normy producenta pojazdu.
 
W co najmniej dwóch miejscach spotkałem się z takim zdaniem na temat estrów i PAO, jeden temat był związany z olejami sportowymi i drugi cytowany tu przeze mnie w którymś wątku olejowym. Oczywiście nie jestem znawcą olejów ale skoro pojawiają się takie opinie wolę przyjąć to do wiadomości.

A w ilu miejscach spotkałeś się z opinią, że "powyżej 100 000 km przebiegu to już Panie 10W40 lej ...".
Albo, że "jak już był 10W40 to nie można na 5W40" ???
I też wolisz je przyjąć do wiadomości ?

Stek głupot, których prawdopodobne źródło opisał Pablo powyżej - jak długo ludzie będą łykać te brednie Catrola i Mobila, wychwalające coraz słabsze oleje na tanich bazach HC, które stanowią 90% dochodów obu tych "potentatów" ?
 
Moja Ałfa ma 253 tysiące i lata na Penrite 5W40, ubytek na 10 tysiącach do 200 ml, Ałdi ma 193 i lata na tym samym Penritcie i wsuwa 300 ml na 10 tysięcy kilometrów

Ale to są oleje takie dość dobre, Castrol przy nich to dno. W styczniu ciekł mi korek oleju w skrzyni kazałem go uszczelnić i wymienić olej, w skutek nieporozumienia wymienili ten olej w silniku na 5W40 Castrol Edge, po przebiegu 3 tysięcy kilometrów olej zszedł, ciśnienie doładowania spadło o 0,2 Bara i temperatura oleju w misce wzrosła, co prawda auto nie jest użytkowanie delikatnie, ale ma takie mniejsze lub większe momenty gdzie je szmoc ponosi, ale akurat od stycznia w miarę spokojnie jeździłem
 
Byłem na szkoleniu dotyczącym produktu pewnej marki, i tłumaczyli dokładnie to samo, więc chyba wiem skąd te informacje. Trochę w tym prawdy, trochę marketingu, pewnie 50/50, ale jest i trochę racji.
Co do olejów typy RACING, to są to oleje szybciej tracące parametry, ale z prostej przyczyny - nikt ich nie "projektuje" na duże przebiegi, a jedynie na klika okrążeń/odcinków/jeden etap wyścigu/rajdu. Ochrona jest na najwyższym możliwym poziomie, ale coś za coś. Nie są to oleje przewidywane do użytku cywilnego (co nie znaczy, że nie można ich stosować), co za tym idzie, ich żywotność jest zależna od sposobu eksploatacji i przeznaczenia, i świadomości użytkownika pojazdu.

- - - Updated - - -



Już kiedyś to pisałem i powtórzę.
Przy takim interwale w aucie seryjnym da sobie radę większość olejów spełniających podstawowe wymagania/normy producenta pojazdu.

Pewnie tak.

- - - Updated - - -

A w ilu miejscach spotkałeś się z opinią, że "powyżej 100 000 km przebiegu to już Panie 10W40 lej ...".
Albo, że "jak już był 10W40 to nie można na 5W40" ???
I też wolisz je przyjąć do wiadomości ?

Stek głupot, których prawdopodobne źródło opisał Pablo powyżej - jak długo ludzie będą łykać te brednie Catrola i Mobila, wychwalające coraz słabsze oleje na tanich bazach HC, które stanowią 90% dochodów obu tych "potentatów" ?

Artih rozróżniam oceny fachowców od bełkotu mechaników z czasów PRL. Poza tym dobrze wiesz, że nie używam Castrola ani Mobila. :)

Olej utrzymujący parametry w zakresie degradacji jak i jego zużycia przez co najmniej 10k, stabilny temperaturowo, wytwarzający właściwy film olejowy, a nadto dedykowany do DPF ( w moim przypadku) jest idealnym rozwiązaniem. Tak jak pisałem wielokrotnie wcześniej znalazłem taką markę jeżdżę na takim oleju i jestem zadowolony. Nie jestem typem eksperymentatora więc jeśli coś kupuję to nie na zasadzie ( "Panie, który olej jest dobry ?" ) tylko po przeanalizowaniu poważnych opinii.
 
Pominąłeś zasadniczy problem charakteryzujący oleje na bazach HC względem IV/V grupy - ich degradację i znaczną utratę parametrów już nawet po 3000km przebiegu i ilość zostawianych syfów w silniku.
Drugi problem oczywiście w dużej mierze występuje z tego względu, że jak producent projektuje olej na IV/V grupie bazowej to nie wali do niego gównianych dodatków, co przy olejach HC nie jest już takie oczywiste.
 
Nie ma się co dziwić bo nawet uważani za poważnych publicystów z zakresu trybologii popełniają takie kwity, w których próbują wykazywać już nawet wyższość GIII nad PAO/ester pokazując, że przy zastosowaniu takiego samego pakietu dodatków dla spełnienia np. klasy jakości API SL w oleju klasy lepkości SAE 5W-40 (gotowiec od jednego ze znanych producentów dodatków) olej na bazie GIII chroni silnik lepiej od oleju na PAO/ester. Test taki jednak obarczony jest powiedzmy 'błędem' gdyż taki gotowy pakiet dodatków jest opracowany/testowany/certyfikowany dla baz GII/GIII, niektóre składniki inaczej działają na estrach a niektóre mogą być nawet niezgodne z niektórymi estrami lub PAO w wysokiej koncentracji czego już sam doświadczyłem przygotowując różne mieszanki. Nie podawane są także parametry tych 5W40 dla porównania np. CCS, który jest ważny dla ochrony podczas rozruchu. Dodatkowo taki test praktyczny wykonany jest na używanym silniku, oceniany po pierwszym zalaniu oleju na PAO/ester po poprzednikach i bez płukania silnika. Oleje zawierające wyższy poziom estrów znane są z silnych właściwości myjących i podczas pierwszego zalania na ogół w badanej próbce oleju przepracowanego wykazują wyższe poziomy metali zużyciowych (efekt umycia silnika a nie zużycia jego elementów!) niż w kolejnych zalaniach kiedy silnik jest już czysty i utworzony został bardziej polarny film smarny. Przykro czytać takie publikacje sponsorowane bo na ogół ci sami autorzy w swoich badaniach naukowych pokazują, że odparowanie PAO i estrów tych samych lepkości co bazowe oleje grupy III jest o niebo lepsze, odporność na utlenianie i ochrona w ekstremalnych temp (niskich i wysokich) także, poziom depozytów/zanieczyszczeń także itp. itd.
Owszem, sam doświadczyłem nie raz krótszej trwałości olejów PAO/ester ale to były zawsze tylko oleje sportowe i miałem tego świadomość je kupując, że wyczyszczą portfel a zysk z ich 'dodatkowej ochrony' nawet podczas dynamicznej ale jednak ulicznej jazdy będzie wątpliwy i praktycznie tak było w porównaniu do olejów spełniających normy z wyższej półki. Jeden wytrzymał niecałe 2000km (0W-20), inny 3000km (0W-30) a inny 6000km (5W-20) i to była tylko dobrze ganiana po autostradach wolnossąca benzynowa jednostka 1.8 a oleje trzech różnych marek.
 
Pominąłeś zasadniczy problem charakteryzujący oleje na bazach HC względem IV/V grupy - ich degradację i znaczną utratę parametrów już nawet po 3000km przebiegu i ilość zostawianych syfów w silniku.
Drugi problem oczywiście w dużej mierze występuje z tego względu, że jak producent projektuje olej na IV/V grupie bazowej to nie wali do niego gównianych dodatków, co przy olejach HC nie jest już takie oczywiste.

Zależy, który producent :) tego zapomniałeś dodać. Nie porównuj np. bańki oleju 5W40 za 60 zł z bańką za 180 zł. innego znanego i uznanego producenta. Każdy ma swoje laboratoria i doświadczenia. Twierdzenie, że po 3000 km olej HC od uznanego producenta ( bo tego nie rozróżniłeś w swojej wypowiedzi) jest do wylania jest tylko Twoją oceną wziętą z kapelusza :) a producenci oleów Long Life to samobójcy finansowi.

Natomiast w kwestii olejów na bazie estrów i PAO można mówić o pewnych wadach, proponuję poczytać poniższy link.

http://www.dbc.wroc.pl/Content/2604/beran_wplyw_budowy.pdf


PAO
od strony nr 21

Estry
od strony nr 68
 
dziś trochę się przeraziłem, bo odkręcając korek wlewu oleju patrzę na krzywkę, a ona sucha, więc wsadziłem palca i rzeczywiście na palcu praktycznie sucho . Autem jeździłem wczoraj . Nie wiem teraz czy tak ma być bo słyszałem, że taki Penrite powinien pozostawiać jakiś film olejowy. Poziom oleju, wszystko sprawdzone.
Po zapaleniu zimnego silnika nic nie klekocze.
 
Zależy, który producent :) tego zapomniałeś dodać. Nie porównuj np. bańki oleju 5W40 za 60 zł z bańką za 180 zł.

Natomiast w kwestii olejów na bazie estrów i PAO można mówić o pewnych wadach, proponuję poczytać poniższy link.

http://www.dbc.wroc.pl/Content/2604/beran_wplyw_budowy.pdf


PAO
od strony nr 21

Estry
od strony nr 68

Cena nie musi być wyznacznikiem jakości szczególnie jeśli to olej GIII z gotowego pakietu. W naszej części EU koszt produkcji litra jest spokojnie <10zl netto.

Z pao i estrami chodzi Tobie o biodegradację i mieszalność z dodatkami?
Z estrami jest bardzo różnie bo jest ich mnóstwo, ja stosuje takie, które są biodergadowalne do 90% a to daleko lepiej od PAO czy GI-GIII. Co do mieszalności to akurat pomiędzy pao a GIII nie ma wielkiej różnicy, obie bazy są niepolarne i mają wysoki punkt anilinowy dlatego pakiety dodatków są mieszane na bazie mineralnej a na życzenie na estrach.
 
dziś trochę się przeraziłem, bo odkręcając korek wlewu oleju patrzę na krzywkę, a ona sucha, więc wsadziłem palca i rzeczywiście na palcu praktycznie sucho . Autem jeździłem wczoraj . Nie wiem teraz czy tak ma być bo słyszałem, że taki Penrite powinien pozostawiać jakiś film olejowy. Poziom oleju, wszystko sprawdzone.
Po zapaleniu zimnego silnika nic nie klekocze.
To 'praktycznie sucho' wystarczy a w czasie rozruchu chronią dodatki, które wcześniej pokryły ten metal ;-)
 
Cena nie musi być wyznacznikiem jakości szczególnie jeśli to olej GIII z gotowego pakietu. W naszej części EU koszt produkcji litra jest spokojnie <10zl netto.

Z pao i estrami chodzi Tobie o biodegradację i mieszalność z dodatkami?
Z estrami jest bardzo różnie bo jest ich mnóstwo, ja stosuje takie, które są biodergadowalne do 90% a to daleko lepiej od PAO czy GI-GIII. Co do mieszalności to akurat pomiędzy pao a GIII nie ma wielkiej różnicy, obie bazy są niepolarne i mają wysoki punkt anilinowy dlatego pakiety dodatków są mieszane na bazie mineralnej a na życzenie na estrach.

Dokładnie chodziło mi o dwie zależności, mieszalność PAO z dodatkami i stabilność estrów jako "katalizatora" tego procesu.
 
To są teoretyczne wywody, z którymi producenci takich olejów sobie radzą z łatwością ;-)
Tak samo niektórzy sprzedawcy minerałów przywołują wpływ pao na uszczelnienia co było problemem ale 40 lat temu kiedy takie oleje wchodziły do produkcji...
 
To są teoretyczne wywody, z którymi producenci takich olejów sobie radzą z łatwością ;-)
Tak samo niektórzy sprzedawcy minerałów przywołują wpływ pao na uszczelnienia co było problemem ale 40 lat temu kiedy takie oleje wchodziły do produkcji...

Może tak może nie niemniej proces mieszalności PAO z dodatkami i wpływu estrów na ten proces jest istotny i kluczowy. Brak rozwiania moich wątpliwości w tym zakresie nie pozwala mi na sięgnięcie po oleje z tej bazy komponentowej.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra