• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Stelvio] Stelvio Quadrifoglio.

  • Autor wątku Autor wątku Kap
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Szkoda, że nie wiedziałem o tym slr, bo wziąłbym zamiast Giulietty...
 
Ile może trwać wymiana pompy wody (akcja serwisowa) w Stelvio Q? Zostawiłem auto w piątek rano i właśnie się dowiedziałem, ze może jutro (wtorek) wieczorem będzie do odebrania :(
Na sprawach technicznych się nie znam, ale zaczynam mieć obawy, ze serwis tez nie za bardzo :(
 
Ile może trwać wymiana pompy wody (akcja serwisowa) w Stelvio Q? Zostawiłem auto w piątek rano i właśnie się dowiedziałem, ze może jutro (wtorek) wieczorem będzie do odebrania :(
Na sprawach technicznych się nie znam, ale zaczynam mieć obawy, ze serwis tez nie za bardzo :(

Sądzę, że liczy się ich terminarz, a nie czasochłonność.. no chyba, że co innego obiecywali, to faktycznie może znaczyć, że się nie znają :/
 
podejrzewam ze ktoś się uczył na Q i chłopaki mają problem jak to poskładać! oby tylko tyle i oby czegoś po drodze ..ten ...tego.....
 
z tego co wiem mało który serwis w PL ma autoryzację na grzebanie w Q, mam nadzieję [MENTION=83260]Mariusz11[/MENTION] że Twoja ekipa ma. a inna sprawa że Q to się uczą na pewno, ile tego u nas jeździ? w 2018 i to pod koniec to co robota to w Bielsku (gdzie Giulii w serwisie pełno, choćby od szefostwa czy prasówki) ciągle było widać że diagności nie znają aut i kupę błędów robili.
 
z tego co wiem mało który serwis w PL ma autoryzację na grzebanie w Q _ciach_ w 2018 i to pod koniec to co robota to w Bielsku (gdzie Giulii w serwisie pełno, choćby od szefostwa czy prasówki) ciągle było widać że diagności nie znają aut i kupę błędów robili.

Widać z jaką ‚jakością’ serwis w BB zajmuje się autami prasowymi np. po teście Pertyna, który dostał Stelvio Q prasowe, pewnie po przejściach, z uwaga krzywo przykręconą kierownicą i stukającym zawieszeniem... wstyd https://youtu.be/KsTttpI080U
 
z tego co wiem mało który serwis w PL ma autoryzację na grzebanie w Q, mam nadzieję [MENTION=83260]Mariusz11[/MENTION] że Twoja ekipa ma. a inna sprawa że Q to się uczą na pewno, ile tego u nas jeździ? w 2018 i to pod koniec to co robota to w Bielsku (gdzie Giulii w serwisie pełno, choćby od szefostwa czy prasówki) ciągle było widać że diagności nie znają aut i kupę błędów robili.

chwalili się, ze maja, ale i tak serwis umawiał właściciel. Mam Q w wynajmie długoterminowym.
 
Wreszcie odebrałem , bosze jak ten samochód super jeździ , normalnie się stęskniłem :)
 
Radość z odebrania Q nie trwała długo. Postanowiłem umyć samochód i podczas wycierania, jak zaświeciło słońce zauważyłem setki drobnych rysek na górnej części przedniego zderzaka , tuż pod maska, pomiędzy kloszami świateł. Jak swieci słońce wyglada to masakrycznie. Pojechałem natychmiast do serwisu, gdzie wymieniali pompę wody i teraz ma być „akcja polerka”. Dla mnie nie do zrozumienia, przyjeżdża topowy model producenta, kosztujący masę kasy, a serwis masakruje lakier - albo kombinezon mechanika, albo brudna (zapiaszczona ?) mata którą kładą lub powinni kłaść podczas napraw silnika.
 
Potwierdza się to co mówiłem, choć nie dotyczy to tylko serwisu Alfy. Oddanie auta do serwisu, jak komuś choć trochę na aucie zależy, to stan przedzawałowy. Jedno zrobią, albo i nie, a często drugie popsują. Dlatego ja zawsze czekam jak mi robią przegląd, bo przynajmniej kątem oka widzę co się dzieje z autem. Im krócej w serwisie tym lepiej.
 
Potwierdza się to co mówiłem, choć nie dotyczy to tylko serwisu Alfy. Oddanie auta do serwisu, jak komuś choć trochę na aucie zależy, to stan przedzawałowy. Jedno zrobią, albo i nie, a często drugie popsują. Dlatego ja zawsze czekam jak mi robią przegląd, bo przynajmniej kątem oka widzę co się dzieje z autem. Im krócej w serwisie tym lepiej.
Pompę wody wymieniali 3 dni, nie dało rady siedzieć i patrzeć na ręce . Idę otworzyć butelkę wina, może mi trochę przejdzie. Więcej dzisiaj nie pisze, bo tylko q...y cisną mi się na język.
 
Radość z odebrania Q nie trwała długo. Postanowiłem umyć samochód i podczas wycierania, jak zaświeciło słońce zauważyłem setki drobnych rysek na górnej części przedniego zderzaka , tuż pod maska, pomiędzy kloszami świateł. Jak swieci słońce wyglada to masakrycznie. Pojechałem natychmiast do serwisu, gdzie wymieniali pompę wody i teraz ma być „akcja polerka”. Dla mnie nie do zrozumienia, przyjeżdża topowy model producenta, kosztujący masę kasy, a serwis masakruje lakier - albo kombinezon mechanika, albo brudna (zapiaszczona ?) mata którą kładą lub powinni kłaść podczas napraw silnika.
masakra. w moim też już odkryłem klejone zaczepy panelu na tunelu, podziubaną maskownice plastikową przy drążku zmiany biegów, niezamontowane nawiewy leżące za fotelem, szparę 2cm przy oparciu tylnej kanapy czy przełożony bezpiecznik w złe miejsce. oni się nadają co najwyżej do serwisowania Ducato czy Pandy, nie do takich aut - brak wrażliwości/staranności.
 
albo kombinezon mechanika, albo brudna (zapiaszczona ?) mata którą kładą lub powinni kłaść podczas napraw silnika.
Też bym to obstawiał, a raczej że właśnie nie położyli. Kiedyś dawno temu jak byłem jeszcze na stażu w jednym z ASO i jeszcze nie było wymogu stosowania takich mat na pas przedni i błotniki bo teraz jak tylko stoi auto na serwisie z podniesiona maska to musi to mieć założone, to pamiętam że mechanik wymieniając rozrząd porysował cały błotnik zapięciem rozporka... Tak na grubo do podkładu
 
Pompę wody wymieniali 3 dni, nie dało rady siedzieć i patrzeć na ręce . Idę otworzyć butelkę wina, może mi trochę przejdzie. Więcej dzisiaj nie pisze, bo tylko q...y cisną mi się na język.

Mogę Ci na pocieszenie napisać na pocieszenie o moim mega wq***wie:

a) wysiadły mi hamulce w drodze z dziećmi do szkoły
b) dostałem zastępczego kloca w dieslu Jeep'a. Podobno miałem się cieszyć że go wogóle dostałem
c) dowiedziałem się że nie ma części zamiennej i może będzie na początku roku 2020 Wtedy był początek grudnia czyli za 4-5 tygodni
d) po awanturze dostałem auto z 'pożyczoną' częścią
e) Jak dobierałem auto miało porysowaną chrapę na masce i ewidentne obicie felgi Jest w protokole odbioru
f) w zeszłym tygodniu podczas mycia zauważyłem, że błotniki nad światłami nad maską są całe porysowane - ostatnia warstwa klar. Ktoś tam się schylał jak wymieniali płyn hamulcowy i rysował, rysował, i rysował
g) w aucie po serwisie nie działał nawiew - wentylator był martwy. Serwisant niedokładnie wcisnął wtyczkę w podszybiu. Sam to naprawiłem. Kolejny stres.
h) miałem dostać info z serwisu co zrobią z uszkodzeniami - do tej pory cisza (już ponad miesiąc)
i) miałem dostać info na początku roku co do wymiany IBS na nowy - przypuszczam, że do tej pory go nie ma z centrali ergo gdyby nie nacisk na serwis to moje Q teoretycznie stałoby 7 tydzień w serwisie

Dla porównania dwanaście czy może trzynaście lat temu kupiłem Kia Ceed SW bo powiększyła mi się rodzina. Po kilku dniach od zakupu wróciłem do serwisu, samochód miał kilka drobnych wad, ręczny nie trzymał, prawe drzwi się nie domykały, wsteczny haczył. Dostałem wtedy od nich wino na pocieszenie. Usterki naprawione od ręki. Między serwisem a poczekalnią szyba, żeby obserwować pracę mechaników. Latem dostałem zaproszenie od dilera na letni piknik. Dla każdego coś miłego, kucyki, grill, piwo, turniej piłki. Takie zaproszenia dostawałem jeszcze 3 razy. A to tylko (aż) Kia. W każde święta od dilera dostawałem podpisaną przez sprzedawcę kartkę z życzeniami. Niby drobny gest a cieszy. U tego samego dilera za moja namową auto kupił teść, a z Rafałem, który sprzedał mi tą Kijankę utrzymuję kontakt do tej pory.

A co w Alfie? Nawyki z polmozbytu. Bierz Pan samochód, cennika nie ma, konfiguratora, sp**** pan i nie zawracaj gitary. Obsługa po-sprzedażowa? A co to? He? Co?

A teraz zagadka "Przysłowie mówi, że zadowolony klient powie o firmie trzem znajomym, a niezadowolony dziesięciu." W której grupie jestem?
 
Ostatnia edycja:
Znając podejście "polermistrzów "w ASO pojechałbym do jakiegoś studia detailingowego poprawiłbym i fakturę podrzuciłbym do serwisu.
Idę o zakład że i tak potem tam trafisz.
 
Radość z odebrania Q nie trwała długo. Postanowiłem umyć samochód i podczas wycierania, jak zaświeciło słońce zauważyłem setki drobnych rysek na górnej części przedniego zderzaka , tuż pod maska, pomiędzy kloszami świateł. Jak swieci słońce wyglada to masakrycznie. Pojechałem natychmiast do serwisu, gdzie wymieniali pompę wody i teraz ma być „akcja polerka”. Dla mnie nie do zrozumienia, przyjeżdża topowy model producenta, kosztujący masę kasy, a serwis masakruje lakier - albo kombinezon mechanika, albo brudna (zapiaszczona ?) mata którą kładą lub powinni kłaść podczas napraw silnika.

Ja po ostatnim przeglądzie odebrałem swoja Julke porysowana felga. Nie udowodnisz. Najlepiej poznać mechanika i przyjść z bombonierkami i podkulonym ogonem. Polmozbyt.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra