Panowie, dziś byłem w 2 warsztatach "robiących" klimę.
Dalej jestem w czarnej dupie i liczę na wskazówki od Was. Klima jak nie działała - tak nie działa.
Pojechałem najpierw do warsztatu X (po rozmowie telefonicznej - stwierdziłem że znają się na rzeczy).
Gościu podłączył mi swoje magiczne urządzenie, po chwili stwierdził, że jest mało czynnika - musi ją nabić. Nabił ją - klima dalej grzeje. Nie chłodzi (leci ciepłe powietrze). Po chwili wpadł na pomysł, że trzeba wymienić zaworek przy sprężarce ( zaworek 130, nabicie ponownie 150 + jakieś tam koszta = 500zł). Powiedziałem, że zadzwonie i dam znac.
Pojechałem potem do serwisu Y.
Gosciu podlaczyl swoja maszyne (stwierdził - brak gazu - mimo, że 20 min wcześniej niby była klima nabijana) ale nie ważne.
Usłyszałem od dość mądrego mechanika - że jest problem z wymianą ciepła. To znaczy - obie rurki, są bardzo nagrzane. Sprawdził mi ciśnienia - wysokie cisnienie jest okolo 10 barów, natomiast niskie jest zdecydowanie za wysoko - okolo 7 barów (jak zapamietalem). Kazał mi jechać na autostrade i sprawdzić czy przy dużej prędkości leci zimniejsze powietrze. Faktycznie - wydaje mi się, że jadąc szybciej leci delikatniej zimniejsze ale - nie wiem czy to nie moja wyobraźnia.
Wróciłem do serwisu. Pierwsze co - sprawdził mi opornice na wentylatorze, sprawdził mi również bezpieczniki i przekaźniki od klimy/wentylatora. Wszystko ok i wszystko działa.
Diagnoza tego Pana jest taka:
- do wymiany czujnik (nr katalogowy AR: 60665196) - ponoć sterownik od klimy - nie uruchamia wentylatora od klimy, dlatego leci cieple powietrze
- jeżeli ten czujnik nie pomoże to będzie trzeba wymienić własnie ten zaworek - ale nie znajduje się on (wedlug mechanika) w spreżarce, tylko gdzies w srodku przy nagrzewnicy
Nie wiem co robić... która wersja jest bardziej prawdopodobna?
Ma ktoś moze jakis inny SPRWADZONY serwis klimy na ślasku?