Słaba klimatyzacja - problem - słabo chłodzi

sprawdzili szczelność
Pisałem że sprawdzić szczelność to można po barwniku na przestrzeni dwóch, trzech tygodni. Takie sprawdzenie przy nabijaniu to w buty sobie można wsadzić. To niby dlaczego miałeś w układzie tylko 390g???? Że niby wcześniej tyle nabił??? Ludzie, i Wy się jeszcze na to nabieracie??? :sarcastic:
Barwnik nabity? Kiedy kolejna kontrola?
 
Pisałem że sprawdzić szczelność to można po barwniku na przestrzeni dwóch, trzech tygodni. Takie sprawdzenie przy nabijaniu to w buty sobie można wsadzić. To niby dlaczego miałeś w układzie tylko 390g????
Jezu,pisałem,że byłem u fachowców a nie pseudo fachowców.Jak sprawdzali szczelność?Tłumaczył mi,że maszyna sprawdza szczelność na 1 atm.i aby wyczuła nieszczelność,to dziurka musiałaby mieć średnicę szpilki....u mnie sprawdzali ciśnieniowo na 10 atm.bodaj przez 30 minut z ultrafioletem i na manometrach elektronicznych.Czemu tak mało było?Może dlatego,że auto stało przez 3 lata nie używane??Na dworze?Nawet był nieuruchamiany.
Ludzie ci zajmują się tylko klimą samochodową i chłodnicami....już od 26 lat.Więc nie mam powodów im nie wierzyć,tym bardziej,że przez cały czas byłem obecny przy tym,co zajęło blisko 2 godziny.
Wystarczy wyjaśnień?
Pzdr.
 
Marek mam na imię.
Twoja sprawa, ja Ci mówię że szczelna klima może stać 10 lat i Ci czynnika nie ubędzie. Tak samo sprawdzanie szczelności..... Takie sprawdzanie jest pobieżne. Fachowe to prześwietlenie ultrafioletem układu po kilku tygodniach. Nie kwestionuję Twojej wiary, wierzysz w co chcesz :sarcastic:
 
szczelna klima może stać 10 lat
Pewnie i tak,ale życie czasami nas zaskakuje:(.Może właśnie wcześniej pseudo fachmany grzebały?Może ktoś bawił się zaworkiem?Ktoś odkręcał wąż od czegoś i zorientował się,że to nie ten, jak zaczęło syczeć?Różnie to bywa.To nie lodówka,że stoi w rogu i nikt za nią nie zagląda.
Przy 10 atm i ileś tam na manometrze po przecinku,musi wykazać spadek,jeżeli jest nieszczelność.Pobieżne to masz maszyną,co wcześniej pisałem-1 atm-1 minuta i komunikat-szczelna:D
Pzdr.
Sławek
 
Kto sprawdza klimę 1atm jak tam jest minimum 6 roboczych????????? Nie wiem czy w ogóle te maszyny mają możliwość wytworzenia mniejszego ciśnienia niż robocze :)
Mniejsza o to. Ja miałem już sporo przejść i takim serwisom dziękuję. Ja już w dwóch autach miałem tak szczelną jak u Ciebie, sprawdzane nawet dłużej na maksymalnym ciśnieniu i nic nie znalazł. A czynnika na drugi sezon już nie było :sarcastic:
Dlatego jak ktoś pyta to rzetelnie odpowiadam co może go czekać. Wiem że nie jest łatwo znaleźć rzetelnego fachowca bo każdy chce zainkasować i pchać to dalej. I z autopsji wiem że Wielkie szyldy czy chlubne doświadczenie nie idzie w parze z rzeczywistością. Ponieważ opnie o takich wystawiają przeważnie Ci którym nic poza odgrzybieniem nie trzeba robić. Albo żyją w przeświadczeniu że i tak co roku muszą przyjechać :) a jednostki które mają faktycznie problem w którym trzeba się wykazać niestety giną w tłumie.

Tak czy siak życzę zimna :) oby na zawsze :)
 
dokładnie tak umnie chyba jak sie nie mylę to 18 atm na 60 min sprawdzenie szczelnosci , po włączeniu klimy ma spaść do 8 atm w tedy wiadomo ze spręzaka jest dobra , coś takiego mi tłumaczył mi ten majster.
 
@Marek nie ma takiego układu ciśnieniowego, z którego nie ucieka czynnik, a już tym bardziej chłodniczy. Nawet w lodówkach powoli ucieka pomimo połączeń lutowanych a juz nie wspomnę w aucie. Dzieje się tak dlatego, że czynnik chłodniczy ma mniejsze cząstki i z wiekiem powoli ucieka (to tak jak z badaniem szczelności spawów - woda nie przelatuje a nafta leci ciurkiem :) ). Oczywiście nie są to duże wycieki, ale po kilku latach parę % może brakować. Między innymi dlatego powinno się co jakiś czas serwisować układ.
Kolejna sprawa to czym badają szczelność układu przed nabiciem. Znam renomowany serwis, który robił to zwykłym sprężonym powietrzem. Nie sprawdza się to z powodów opisanych powyżej, no chyba że mamy naprawdę konkretną dziurę. Do sprawdzenia potrzeba co najmniej azotu (zbliżona wielkość cząstek).
Następną rzeczą jest okresowe uruchamianie sprężarki. Jeśli nie będzie długo uruchamiana lub będzie jeździła w rozszczelnionym i pustym układzie klimy to zablokuje się płyta zaworowa i sprężarka do śmietnika.
 
Ze wszystkim się zgodzę tylko nie z tym że z dobrego układu i tak czynnik ucieka (może tak jak piszesz, ale te ilości nie spowodują zatrzymania układu nawet po kilku latach). U mnie w coupe po 8 latach nadal klima chłodzi (od wymiany chłodnicy przez poprzednika do mojej kontroli). Poza tym jeżdżę do gościa którego z zamkniętymi oczami polecę do klimy. Wie o układach klimatyzacyjnych w autach chyba wszystko. Zjadł chyba zęby na tym. Nie raz z nim rozmawiałem i fakt, niewiele aut jest na tyle "zadbanych" i dobrze zrobionych ale jednak są. I nie raz miał z takimi kontakt że auto nie wymagało żadnego serwisu ani uzupełniania przez długie lata. Przy czym przez ten czas nic nie ubyło. Należy też zaznaczyć że marka auta jest tu drugorzędna. W głównej mierze na to ma wpływ dobór producentów podzespołów. Sprężarki, techniki łączenia.
Ja jednak z alfami nie mam tego szczęścia :) w każdej coś było nieszczelne. A ze 159 nagle uciekło wszystko pomimo że nie ma po tym śladu :) za tydzień jadę na kontrolę UV.
Ale już totalną paranoją jest wmawianie że klimę trzeba nabijać co rok albo dwa :sarcastic:

Odnośnie testów. To tak jak pisałem. Nie pomogły próby ciśnieniowe. Nie wykazały nic. A jednak czynnik przez lato uciekł :) oczywiście winny się znalazł po 3 tygodniach UV :)
 
Ostatnia edycja:
Marek-zgadza m się z Tobą w wielu kwestiach.Pamiętaj,że każdy fachowiec liczący się w swojej branży,ma swoje sposoby napraw,diagnoz,testów etc.Praktyka nigdy nie szła w parze z teorią.Miałem kiedyś opla senatora.Pojechałem do klimy na nabicie,bo wymieniałem sam sobie chłodnicę po kamieniu.Kupiłem nową z opla i mi nabili w serwisie klimy,czynnikiem R134.Pojechałem na długi weekend i jako tako chłodziła.Gdy przyszedł czerwiec,to się okazało,że niestety nie chłodzi jak powinna.Pojechałem za namową kolegi do takiego sobie gościa w garażu,pogmerał,spuścił to co było,okazało się,że jest 330gr.Przyniósł katalog i okazało się,że powinno być 1100 gr:).
Sprawdził szczelność azotem na 2 godziny i zero wycieku.Mówi do mnie,że tu nie powinien być R134 tylko R12,starego typu.Poszedł do piwnicy,przyniósł R12 nabił i tak jeździłem przez nast.6lat nie wiedząc co to klima.Hulała do samego końca.auta:P.
więc różnie to z tymi fachmanami bywa .
Pzdr
Sławek
 
Najpierw ściągnął maszyną,to co było,czyli 390 gr,potem cały proces odbył się automatycznie do sprawdzenia szczelności tą maszyną.W momencie,kiedy maszyna miała przejść w tryb napełniania,przerwał proces,odłączył węże,podpiął inne z azotem i barwnikiem oraz manometrami,nabił 10 atm i czekaliśmy bodaj 30 minut,może troszkę więcej.Później podpiął maszynę z powrotem,w menu ustawił start od osuszania i proces do nabicia się zaczął.Na moje pytanie czemu tak,to wyjaśnił,że ta maszyna daje 1 atm.ale czy nad czy podciśnienia się już nie pytałem.
A z tego co słyszałem,to nie wolno sprawdzać klimy powietrzem,to jest zabójstwo dla klimy,za dużo wilgoci i tlenu-tylko azot.
 
Panowie - pytanie.

Oddałem auto do serwisu.
Przy okazji chciałem żeby mi sprawdzili klime.

Okazało się, że czynnik jest, ciutke go ubyło ale nieznacznie.

Niestety - w Katowicach gdzie stoi moje auto - nie naprawiają klimatyzacji.
Gościu powiedział mi, że jest bardzo słabe ciśnienie. Możliwe, że to jakieś zaworki upustowe? albo kompresor.
W poniedziałek jadę do zakładu serwisowego klimatyzacji.
Czy ktoś może mi podpowiedzieć jakie koszta wiążą się z w/w zaworkami albo kompresorem?


W Katowicach powiedzieli mi, że jak włącza się klima - to strasznie przewory/rurki się nagrzewają i dlatego nie chłodzi.
 
Słabe ciśnienie kiedy? Gdzie?
Prawdopodobnie kończy Ci się kompresor.
 
Nie wiem - mało informacji uzyskałem.
Jakie koszta wiążą się z kompresorem? Dużo roboty jest aby go wymienić?

Jak dzwoniłem do serwisu od klimatyzacji to gościu powiedział, że raczej to takie zaworki - co nie zmienia faktu, że dopiero w poniedziałek będę wszystko wiedzial.
Wolę dmuchać na zimne i wiedzieć na co być przygotowanym - z kosztami i możliwymi usterkami.
 
Najpierw ściągnął maszyną,to co było,czyli 390 gr,potem cały proces odbył się automatycznie do sprawdzenia szczelności tą maszyną.W momencie,kiedy maszyna miała przejść w tryb napełniania,przerwał proces,odłączył węże,podpiął inne z azotem i barwnikiem oraz manometrami,nabił 10 atm i czekaliśmy bodaj 30 minut,może troszkę więcej.Później podpiął maszynę z powrotem,w menu ustawił start od osuszania i proces do nabicia się zaczął.Na moje pytanie czemu tak,to wyjaśnił,że ta maszyna daje 1 atm.ale czy nad czy podciśnienia się już nie pytałem.
A z tego co słyszałem,to nie wolno sprawdzać klimy powietrzem,to jest zabójstwo dla klimy,za dużo wilgoci i tlenu-tylko azot.


żeby azot + czynnik coś pokazał to trzeba dmuchnąć co najmniej 16 atm inaczej nic to nie daje ( klima ma takie ciśnienie robocze)
 
Sprężarkę to sobie poczytaj ile kosztuje. Masz wszystko w necie. Po co tu pytać. Wymiana jest prosta. O dziwo dostęp jest łatwy :)
 
Marek - ok, widze. Sprężarka to około 100-150zł za używkę - 350zł za nówkę.
Czy sprężarkę jestem sam sobie wymienić? Dojdę tam od prawego nadkola, po sciagnieciu koła?

Co wiecej - o co moze chodzic specom, gdy mówią ze mogą to być jakieś "zaworki"?
 
Pewnie o zawór rozpręzny im chodziło. sprężarke dasz rade sam wyjąc i włożyć najlepiej z kanału. Cyba, że wczłapiesz się pod niego na kobyłkach:). Wcześniej spuścić wszystko z układu najlepiej w warsztacie to przechowają ci Twój czynnik.
 
Spod maski normalnie się wymieni.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra