• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Stelvio] Praca na 3 cylindry

Jeszcze "niedawno" każdy polski FIAT po kilkadziesiąt tysięcy przelotu i silnik do kapitalnego remontu. Widać tradycja zobowiązuje ;)
 
no ale jednak alfa powinna byc klase wyżej, nie ukrywam ze wlasnie przymierzam sie do zmiany mojego civica X wlasnie na alfe, ale im wiecej cztam forum tym bardziej sie boje, bo jednak chcialbym auto ktoro jezdzi a nie szlajac sie po serwisach
 
Trochę żartowałem oczywiście.
Giulia/Stelvio mają raczej dobre opinie serwisowe. Jakiś odsetek kibli zdarza się w każdej marce, głębiej podrążysz po forach to niczego nie kupisz.
Nie ten wątek na taką dyskusję.
 
Hej.
Zamówiłem w ASO pełen zestaw do wymiany MA.
Przy okazji ostrzeżono mnie o konieczności zastosowania specjalnego przyrządu do wymiany MA. Bez niego można uszkodzić nie tylko MA ale również głowicę z zaworami. Co wiecie na ten temat? Nadmiar ostrożności czy konieczność bez dyskusji?


No to jestem już po wymianie MA. Jak szarpał tak szarpie nadal. Sypie dokładnie tymi samymi błędami w logu co wcześniej. Różnica taka, że robi to częściej i po zgaszeniu silnika i ponownym odpaleniu problem znika do następnego razu. Wcześniej jak zaczął chodzić na 3 cylindry to gaszenie nic nie pomagało.
Trzeba zacząć szukać problemu w elektryce. Jakieś sugestie?
 
Na grupie ktoś ostatnio pisał że problemem nie był MA tylko sterownik padł i o ile pamiętam musiał go od nowa zaprogramować.
To było opisane właśnie w przypadku żeby dobrze diagnozować zanim się wleci w koszty wymiany.
Musiałbyś poszukać na grupie na FB albo zapytać i może się odezwie. Szukałem ale nie mogę w telefonie znaleźć.
 
Na grupie ktoś ostatnio pisał że problemem nie był MA tylko sterownik padł i o ile pamiętam musiał go od nowa zaprogramować.
To było opisane właśnie w przypadku żeby dobrze diagnozować zanim się wleci w koszty wymiany.
Musiałbyś poszukać na grupie na FB albo zapytać i może się odezwie. Szukałem ale nie mogę w telefonie znaleźć.
https://m.facebook.com/story.php?st...54hwvZ1NdoNhTYbvanrCffiMJl&id=100064842791496

Wysłane ze Stelvio
 
No to jestem już po wymianie MA. Jak szarpał tak szarpie nadal. Sypie dokładnie tymi samymi błędami w logu co wcześniej. Różnica taka, że robi to częściej i po zgaszeniu silnika i ponownym odpaleniu problem znika do następnego razu. Wcześniej jak zaczął chodzić na 3 cylindry to gaszenie nic nie pomagało.
Trzeba zacząć szukać problemu w elektryce. Jakieś sugestie?

Masz ograniczona prędkość samochodu?
 
Po restarcie wszystko wraca do normy. Żadnych ograniczeń. Świeci się check engine.
 
Po restarcie wszystko wraca do normy. Żadnych ograniczeń. Świeci się check engine.

Hej.
Temat chyba ostatecznie ogarnięty. Ponieważ wymiana MA nie poprawiła kompletnie nic i nadal pojawiały się błędy dot. 1go cylindra pozostał już tylko sterownik silnika. Zakupiono używany sterownik ze Stelvio i zaniesiono do zakładu w celu skopiowania 1:1. Zrobiono to niemal "od ręki". Po zainstalowaniu skopiowanego sterownika problem ustąpił natychmiast. Przejechałem około 1kkm i auto ani razu nie szarpnęło. WRESZCIE! Przedtem objawy nasilały się i od przerywania raz na 1kkm doszedłem do stanu gdy przerywał lub wpadał na stałe w pracę na 3 cylindry przy każdej jeździe.
Cieszcie się i radujcie razem ze mną! :)
Po całej operacji został mi używany ale sprawny MA. Gdyby ktoś poszukiwał....
 
Wcześniej już na grupie na fb pojawił się wpis, bodajże Grzegorza Wiekiery, że winnym okazał się sterownik a nie moduł. Ciekawe jak rozpoznać, co winne bez wymiany w ciemno.
 
Z tego co pisali inni, ASO wymienia zawsze MA a nie sterownik co nie zawsze jest trafne. Z perspektywy napraw pogwarancyjnych warto najpierw wymienić sterownik a nie MA ze względu na koszty. Używany sterownik z kopiowaniem to około 1kzł. Wymiana w garażu w 15 minut. Jeśli okaże się, że to nie to, to sterownik można sprzedać dalej. Nowe MA (bo nie ryzykowałbym używanego) z wymianą to jak pisaliście około 8kzł.
 
Po całej operacji został mi używany ale sprawny MA. Gdyby ktoś poszukiwał....
A co z tym uszkodzonym sterownikiem?
Chętnie bym w niego luknął okiem elektronika czy to aby nie jest coś trywialnie naprawialnego.
Jak Ci się chce to odezwij się na privie albo możemy się spotkać gdzieś Wa-wie, jeśli bywasz, na pożyczenie na kilka dni.
Po obejrzeniu do zwrotu. Taki sterownik nie jest mi na szczęście do niczego potrzebny, ot zawodowa ciekawość :-).
 
A co z tym uszkodzonym sterownikiem?
Chętnie bym w niego luknął okiem elektronika czy to aby nie jest coś trywialnie naprawialnego.
Jak Ci się chce to odezwij się na privie albo możemy się spotkać gdzieś Wa-wie, jeśli bywasz, na pożyczenie na kilka dni.
Po obejrzeniu do zwrotu. Taki sterownik nie jest mi na szczęście do niczego potrzebny, ot zawodowa ciekawość :-).

super pomysł, daj znać jeśli uda sie wyczaić w czym problem. może być pierdoła do naprawy jakiś element wyjścia do wymiany czy nawet zimny lut.
 
super pomysł, daj znać jeśli uda sie wyczaić w czym problem. może być pierdoła do naprawy jakiś element wyjścia do wymiany czy nawet zimny lut.
No właśnie jak mówisz. Często tak bywa, że czasem tylko jakiś lut wspaniały bezołowiowy trzaśnie (bo naprężenia, udary, wibracje w samochodzie) albo jakiś gówniany kondensatorek wywali za grosze - różne cuda już widziałem.
Jeszcze kwestia jak to jest rozbieralne, jakieś zalewane w żywicy mam nadzieję, że nie jest.


Jakie są koszta wymiany sterownika, tak +/-?
Przeca pisał kolega jak wół:
Używany sterownik z kopiowaniem to około 1kzł. Wymiana w garażu w 15 minut.
 
Nierówna praca Stelvio na zimnym silniku

Cześć, niestety chyba i u mnie podobny problem. Właśnie odebrałem auto od zewnętrzengo serwisu, w którym naprawiano mi reduktor. Poprzedni się spocił, a po otwarciu nie tylko uszczelenienie było do wymiany jak się okazało. Z dwóch reduktorów powstał jeden i autko złożone. Do tego wymiana oleju i filtra w skrzyni plus programowanie skrzyni. Samochód chodzi znowu płynnie i nic się nie poci. Wcześniej oprócz wycieku, szarpała też skrzynia na wbijaniu wyższych biegów tak od 1 do 3 i redukcjach plus szarpanie na sporcie. Ok, na sporcie ona zawsze jakby wbijała mnie "delikatnie wyższe biegi" ale ostatnio to była masakra.. To już zauważyłem sam (prowadziłem auto na ferie w góry). W ASO gdzie autko było na weryfikacji zaproponowało wymianę reduktora za 12 300 plu robocizna i uwaga... wymianę skrzyni :-) Auto ma 53 000 km przebiegu i ostatni przegląd w listopadzie 22 gdzie oczywiście niczego nie zauważono niepokojącego (wtedy auto było jeszcze na gwarancji). Dwa mce później chcą wymieniać reduktor i skrzynię biegów no i za chwilę pewnie silnik :-)

W serwisie zewnętrznym zwrócili mi jednak uwagę na jeszcze jeden problem. Na tę pracę silnika, że wg nich nie chodzi na 1 cylinder jak jest zimny. Jako, że autem jeździ żona, a ja może 2 x w roku to nic nie wyczuła. Mogła tak już jeździć kilka miesięcy obstawiam.

We wtorek autko jedzie do ASO na weryfikację/diagnozę. Pewnie zostanie na dzień bo nierówna praca silnika (widać nawet falowanie wskazówki od obrotów) i wibracje w aucie tym powodowane występują tylko na zimnym silniku.

No i teraz pytanie do Was. Jako, że jestem laikiem w temacie mechaniki chciałbym się przygotować do gadki w ASO. Jakieś sugestie co poruszyć, jak rozmawiać? Czy mogli coś przede mną zataić na ostatnim przeglądzie? Mogli wykasować jakieś błędy itd? Byle gwarancja minęła? :-) No ok, przyjeżdżam na ciepłym silniku,mogą nie wyzuć wibracji, choć była to późna jesień i samochód zostaje na zewnątrz, nie wjeżdża na halę od razu. Zazwyczaj i tak zostawiam auto i idbieram następnego dnia. Nie chcę się też pastwić bez sensu ale nie chcę nawijania makaronu na uszy w ASO.

P.S. Jeżdziłem od nowości wraz z żoną różnymi markami aut, VW, Peugeot, Mazda, Suzuki, Citroen, Skoda, Toyota. Większość z tych aut użytkowałem ja i to często dosyć... brutalnie. Były to auta służbowe :-) Żadne, żadne nie miało połowy tych usterek co obecna Alfa. Opórcz tych powyżej rzeczy 3 razy jechała do serwisu w trybie serwisowym lub na lawecie. Czy ja mam takiego pecha, czy to nadal niestety jest... Alfa jak w stereotypach? I zero akcji serwisowych, przywoławczych. Nic. W ASO mówili, że mają przypadki z tymi reduktorami i problem jest im znany, silniki widzę, że też. Nie chcę krytykować bez sensu, kocham wygląd tego auta, prowadzenie, oryginalność ale żeby się bać jechać priv autem (bo się rozkraczy w drodze) na wakacje i wybierać służbową Skodę Octavię z przebiegiem ponad 150 k km, bo nie miała ani jednej usterki?

Jakiekolwiek sugestie mile widziane.
 
Cześć, niestety chyba i u mnie podobny problem. Właśnie odebrałem auto od zewnętrzengo serwisu, w którym naprawiano mi reduktor. Poprzedni się spocił, a po otwarciu nie tylko uszczelenienie było do wymiany jak się okazało. Z dwóch reduktorów powstał jeden i autko złożone. Do tego wymiana oleju i filtra w skrzyni plus programowanie skrzyni. Samochód chodzi znowu płynnie i nic się nie poci. Wcześniej oprócz wycieku, szarpała też skrzynia na wbijaniu wyższych biegów tak od 1 do 3 i redukcjach plus szarpanie na sporcie. Ok, na sporcie ona zawsze jakby wbijała mnie "delikatnie wyższe biegi" ale ostatnio to była masakra.. To już zauważyłem sam (prowadziłem auto na ferie w góry). W ASO gdzie autko było na weryfikacji zaproponowało wymianę reduktora za 12 300 plu robocizna i uwaga... wymianę skrzyni :-) Auto ma 53 000 km przebiegu i ostatni przegląd w listopadzie 22 gdzie oczywiście niczego nie zauważono niepokojącego (wtedy auto było jeszcze na gwarancji). Dwa mce później chcą wymieniać reduktor i skrzynię biegów no i za chwilę pewnie silnik :-)

W serwisie zewnętrznym zwrócili mi jednak uwagę na jeszcze jeden problem. Na tę pracę silnika, że wg nich nie chodzi na 1 cylinder jak jest zimny. Jako, że autem jeździ żona, a ja może 2 x w roku to nic nie wyczuła. Mogła tak już jeździć kilka miesięcy obstawiam.

We wtorek autko jedzie do ASO na weryfikację/diagnozę. Pewnie zostanie na dzień bo nierówna praca silnika (widać nawet falowanie wskazówki od obrotów) i wibracje w aucie tym powodowane występują tylko na zimnym silniku.

No i teraz pytanie do Was. Jako, że jestem laikiem w temacie mechaniki chciałbym się przygotować do gadki w ASO. Jakieś sugestie co poruszyć, jak rozmawiać? Czy mogli coś przede mną zataić na ostatnim przeglądzie? Mogli wykasować jakieś błędy itd? Byle gwarancja minęła? :-) No ok, przyjeżdżam na ciepłym silniku,mogą nie wyzuć wibracji, choć była to późna jesień i samochód zostaje na zewnątrz, nie wjeżdża na halę od razu. Zazwyczaj i tak zostawiam auto i idbieram następnego dnia. Nie chcę się też pastwić bez sensu ale nie chcę nawijania makaronu na uszy w ASO.

P.S. Jeżdziłem od nowości wraz z żoną różnymi markami aut, VW, Peugeot, Mazda, Suzuki, Citroen, Skoda, Toyota. Większość z tych aut użytkowałem ja i to często dosyć... brutalnie. Były to auta służbowe :-) Żadne, żadne nie miało połowy tych usterek co obecna Alfa. Opórcz tych powyżej rzeczy 3 razy jechała do serwisu w trybie serwisowym lub na lawecie. Czy ja mam takiego pecha, czy to nadal niestety jest... Alfa jak w stereotypach? I zero akcji serwisowych, przywoławczych. Nic. W ASO mówili, że mają przypadki z tymi reduktorami i problem jest im znany, silniki widzę, że też. Nie chcę krytykować bez sensu, kocham wygląd tego auta, prowadzenie, oryginalność ale żeby się bać jechać priv autem (bo się rozkraczy w drodze) na wakacje i wybierać służbową Skodę Octavię z przebiegiem ponad 150 k km, bo nie miała ani jednej usterki?

Jakiekolwiek sugestie mile widziane.

Nie wiem skąd jesteś, jeśli odległosć akceptowalna to udaj się na diagnozę do shopefi bądź italiano garage. Namiary znajdziesz w necie, tam przynajmniej możesz liczyć na uczciwą diagnozę.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra