MiTo 1.4 MultiAir - Lutraki

ubytki oleju

Silnik w twoim samochodzie to zmodernizowana jednostka 1.4 starjet 16V. Te silniki montowane np w fiatach mogą zużywać olej, chociaż nie jest to zasada. Musisz sprawdzać stan oleju, najlepiej co 1000 km żeby nie spadł poniżej minimum. W silnikach 1.4 TB tego problemu nie ma, praktycznie nie biorą oleju, podobnie pewnie będzie w wersjach turbinowych z MultiA. :)
 
Facet w serwisie powiedział, że nowe Alfy na początku lubią brać dużo oleju...dziwnie mnie jednak to, że po przekroczeniu 8 tyś. olej był w normie ( nie ja osobiście sprawdzałam), a jak pojechałam do serwisu po przejechaniu kolejnych 400 km okazało się, że trzeba było go dolać prawie 2 litry.
Boję się, że może silnik został przytarty, to byłaby masakra.
Teraz będę co jakiś czas zaglądać.
Dzięki za info od wszystkich.
 
Auto bardzo ładne, zwłaszcza w czarnym kolorze :). 8400km i dolane 2 litry oleju, dużo.

Auto wzięło udział w kampanii, zrobili mały otworek i póki co ma być git, ponoć właśnie z braku otworku mógł pojawić się błąd EOBD.

Gdzie zrobili ten otworek?
 
Okolice miski olejowe...facet jakoś mało sensownie chciał tłumaczyć kobiecie :( nad czym ubolewam.
 
No niestety niektórzy fachowcy nie biorą was kobiet zbyt poważnie!
W każdym razie Lutraki pamiętaj, że zawsze możesz przyjechać w lutym na zlot do Kotliny ;) I przy okazji nie szpeć swojej Pięknej i zrezygnuj z chlapaczy :)
 
Ciekawa sprawa z tym EOBD, czytałem Twoj temat na innycm forum, jakie też miałaś przeboje z zakupem.
 
Ciekawa sprawa z tym EOBD, czytałem Twoj temat na innycm forum, jakie też miałaś przeboje z zakupem.

Oj tak, sam zakup też był ciekawy, nie opisywałam już tego na tym forum, tam mało kiedy zaglądam, jakoś tutaj ludzie bardziej się udzielają stąd moja obecność na Alfaholikach.

Jedyny plus salonu z Bydgoszczy to telefon w sprawie zgłoszenia się do serwisu w sprawie kampanii.
 
Ok, nie ma problemu, w wolnej chwili to zrobię, a teraz póki co życzę zdrowych i pogodnych Świąt.
 
No i mamy znowu problemik ....wr...nowe auto i znowu coś, ale zmierzam do sedna sprawy.

Otóż po przejechaniu jakiś 10 km słychać szuranie jakby podwozia z prawej strony - tylko podczas hamowania, jak się jedzie jest wszystko ok...
( szuranie brzmi tak jakby coś np. tłumik ciągnał się po ziemi lub coś ocierało się o ziemię, ale to nie to, bo tłumik mamy z tyłu :D). Szuranie mija po rozgrzaniu się silnika.
Co to u licha może być? Śnieg nie zalega nigdzie...coś ociera i doprowadza mnie do szewskiej paski.
Zaglądałam pod auto nic nie widać. Macie jakiś pomysł?
Pewnie w przyszłym tygodniu wybiorę się do Twardowskiego.
 
Otóż po przejechaniu jakiś 10 km słychać szuranie jakby podwozia z prawej strony - tylko podczas hamowania, jak się jedzie jest wszystko ok...
Warto sprawdzić stan klocków hamulcowych skoro trze tylko przy hamowaniu
 
Lutraki,
ale czemu nie kupowałaś w Wawie? Jeśli oczywiście można wiedzieć?
Myślę, że ominęłyby Cię te wszystkie problemy ... czytałam o Twoich klopotach z zakupem auta... za głowę aż się złapałam!
Podziwiam za cierpliwość :)
 
Warto sprawdzić stan klocków hamulcowych skoro trze tylko przy hamowaniu

Właśnie będę dzwonić celem umówienia się na wizytę.

ASO w Bydgoszczy to porazka.

No porażka, ten Pan z którym miałam przyjemność podpisywać umowę już tam nie pracuje. A Ciebie co spotkało?


Lutraki,
ale czemu nie kupowałaś w Wawie? Jeśli oczywiście można wiedzieć?
Myślę, że ominęłyby Cię te wszystkie problemy ... czytałam o Twoich klopotach z zakupem auta... za głowę aż się złapałam!
Podziwiam za cierpliwość :)

Nie kupowałam w Wawie, bo w tym okresie przebywałam w Bydgoszczy oraz kwestie kredytu wchodziły w grę - drugi właściciel.
 
Rozumiem, jasne... To współczuję tych problemów, jednak wiesz - jeśli najpierw jest gorzej to później musi być już tylko lepiej :-) Trzymam kciuki żeby było lepiej :)
 
A moje słońce bez zarzutu, tylko brudne :)
Nic się nie dzieje, nie psuje (odpukać) i niech tak zostanie :)
 
Bella u Twardoskiego. Podłączono do kompa i pojawił się błąd, ale póki co nie wiadomo jaki.
Co do szurania - to powiedziano, że może wynikać ono z przestojów auta, ale to pic na wodę jak dla mnie - chcieli mnie chyba spławić, ale nie dałam się. Auto stało może góra 5 dni w okresie świątecznym. Szuranie było już wcześniej, więc w to nie wierzę.
Na pewno coś nie halo jest z klockami.
W poniedziałek będą dzwonić. Co to za błąd u diabła?:mad:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra