MiTo 1.4 MultiAir - Lutraki

Dowcip uwazam za zbedny.
Wystarczy ze inni opowiadaja glupie dowcipy o alfach.
My nie powinnismy im w tym pomagac
 
Też uważam, że to przerost formy nad treścią. Serwis jeśli naprawia usterki to ma do tego prawo, jeśli oddaje samochód sprawny i ta sama usterka więcej się nie pokaże w okresie gwarancyjnym. Wtedy można uznać, że została dokonana poprawnie.

Jeśli auto co jakiś czas odmawia posłuszeństwa i są to różne usterki to problem jest z egzemplarzem i tu powinien zadziałać sprzedawca. Trudno uważać za prawidłowe gdy auto nawala w najmniej spodziewanym momencie i zostajesz "na lodzie". A dowcip na koniec chyba był po to by uzmysłowić jak AR w reklamach rzuca "sprawdź mnie" a przy sprawdzeniu nie jest już tak fajnie.
 
A Wy się znowu czepiacie.Koleżanka w nerwach zażartowała bo ma już dość zapewne tego auta i wcale jej się nie dziwię bo ileż to razy można jeździć na serwis.Osobiście to bał bym się gdziekolwiek jechać tym autem.Postawcie się w jej sytuacji.Ciekawe jaka by była Wasza reakcja.Zamiast obrócić to w żart to jak zwykle pojawiają się docinki.
 
No dobra,popsioczyliśmy sobie na koleżankę,że jej wiara w Alfę podupadła ale wielu z nas pościłyby nerwy, musielibyśmy tylko być na jej miejscu...
 
A Wy się znowu czepiacie.Koleżanka w nerwach zażartowała bo ma już dość zapewne tego auta i wcale jej się nie dziwię bo ileż to razy można jeździć na serwis.Osobiście to bał bym się gdziekolwiek jechać tym autem.Postawcie się w jej sytuacji.Ciekawe jaka by była Wasza reakcja.Zamiast obrócić to w żart to jak zwykle pojawiają się docinki.
Bullshit. Niech psioczy na egzemplarz ew. ciulowego dealera z którym nie można sie dogadać, a nie na markę...Każdy lekarz to łapówkarz, każdy ksiądz sie ku*** każda blondynka jest głupia, każda alfa się psuje...tzw pierdzielone stereotypy!
 
Dobrze wypadłaś Aneta , ale nie zauważyłem stanowiska Fiat Auto Poland w Twojej sprawie ,czy coś przeoczyłem czy coś wycięto z materiału ??
 
Szczerze to ja tez spodziewałem się jakiegoś szczęśliwego zakończenia a tak na prawdę to niewiele wynikło. Na forum więcej wyczytałem co się z autem działo niż dowiedziałem się z programu. Taki obszerny materiał zmontowali że każdy kto to obejrzał tylko utwierdził się w swoim przekonaniu że Alfę trzeba po prostu kochać a najlepiej platonicznie. Brakło jednoznacznego stanowiska salonu który autko sprzedał, potwierdzenie iż jest to wyjątkowo awaryjny egzemplarz to można się było domyśleć z materiału.
 
Jeśli auto co jakiś czas odmawia posłuszeństwa i są to różne usterki to problem jest z egzemplarzem i tu powinien zadziałać sprzedawca. Trudno uważać za prawidłowe gdy auto nawala w najmniej spodziewanym momencie i zostajesz "na lodzie". A dowcip na koniec chyba był po to by uzmysłowić jak AR w reklamach rzuca "sprawdź mnie" a przy sprawdzeniu nie jest już tak fajnie.

W dalszym ciągu jestem na lodzie, za mną stoi prawnik, rzeczoznawca i właściciel serwisu w Wawie.
Kawał miał być na rozładowanie atmosfery, nie przyszło mi do głowy, że będą go puszczać. Istotne fakty zostały ominięte jak to, że miałam wsparcie na forum, w prawniku i w chęci pomocy ze strony warszawskiego serwisu.
Nie puścili tego, że mam żal do sprzedawcy, że nie chce ze mną rozmawiać.



Przypadek sprawiłł, że obejrzałem program gdzie Twój przypadek został przedstawiony i muszę przyznać, że nic z niego nie wynika przede wszystkim nie było nawet próby kontaktu z serwisem-gwarantem, który auto sprzedał, wypowiedź serwisu naprawiającego nic nie wnosi potwierdził jedynie ilość napraw, usterkowość podobnie prawnik i rzeczoznawca. Reasumując Alfa wadliwa z perspektywą kolejnych napraw i radź sobie sama. Dowcip o ogrzewanej szybie uważam za nietrafiony równający się ze stwierdzeniem ,,...nigdy więcej Alfy..." Fakt pechowego egzemplarza niepodważalny powinni go wymienić ale to pewnie tylko marzenie, życzę powodzenia z szybkim uporaniem się z tym problemem chociaż niedosyt pozostanie. Pozdrawiam :)

Wg. mnie program nie pokazał stanu faktycznego i był istnym bełkotem.


...Co do dowcipu to świadczy tylko o dyletanctwie a nie o alfaholiźmie właściciela, a co za tym idzie proponuję zdjąć ramki klubowe.

Może sam mi je zdejmiesz w ramach tego jaką jestem niegodziwą osobą która ma ramki klubowe, co?

A Wy się znowu czepiacie.Koleżanka w nerwach zażartowała bo ma już dość zapewne tego auta i wcale jej się nie dziwię bo ileż to razy można jeździć na serwis.Osobiście to bał bym się gdziekolwiek jechać tym autem.Postawcie się w jej sytuacji.Ciekawe jaka by była Wasza reakcja.Zamiast obrócić to w żart to jak zwykle pojawiają się docinki.

Najlepiej czepiać się; ja mogłabym być wredna i napisać, że niektórzy z was jeżdżą trupami i myślą, że nie wiadomo jakie mają bryki, ale nie robię tego.

Nie życzę nikomu auta, która może nagle stanąć na drodze.

Dzięki Łukaszu za obronę.

No dobra,popsioczyliśmy sobie na koleżankę,że jej wiara w Alfę podupadła ale wielu z nas pościłyby nerwy, musielibyśmy tylko być na jej miejscu...

Gdyby wiara podupadła to chyba auto stałoby w garażu albo w komisie.
Jestem pewnie durna, że mam nadzieję, że będzie pozytywny koniec tej sprawy.

A psioczyć możecie, nie przejmuję się.

Bullshit. Niech psioczy na egzemplarz ew. ciulowego dealera z którym nie można sie dogadać, a nie na markę...Każdy lekarz to łapówkarz, każdy ksiądz sie ku*** każda blondynka jest głupia, każda alfa się psuje...tzw pierdzielone stereotypy!

FUCK, cały czas mam żal nie do marki a do dealera, że nie chce rozmawiać i próbuje wmówić, że rzeczoznawca gada bzdety. Przecież mam na to dokumenty, nie wyssałam sobie niczego z palca i nie chce nikogo oszukać.
Tak jestem blondynką, która usilnie chce udowodnić wszystkim w koło, że Alfy się psują - możesz tak sobie myśleć, masz do tego w prawo, ale kto zna mój problem dogłębnie wie doskonale, że stoję murem za marką i twierdzę, że trafiłam na model składany w poniedziałek i tyle.

Dobrze wypadłaś Aneta , ale nie zauważyłem stanowiska Fiat Auto Poland w Twojej sprawie ,czy coś przeoczyłem czy coś wycięto z materiału ??

Mi się nie podobało. FAP nie zajął stanowiska, do dealera chyba nie dzwoniono ja nic w tej kwestii nie wiem.
Wycięto masę istotnych rzeczy, kawał na końcu ma być podsumowaniem? Bez sensu.
Gdzie moje słowa, że liczę na gest handlowy, który będzie np. polegać na przedłużeniu gwarancji? Nie ma tego, niestety....
Prosiłam aby materiał przed publikacją pokazano, ale nie dało się. Niektóre słowa wycięte są z kontekstu i brzmi to niczym papka.

Nie żałuję tego, ale nie tak to sobie wszystko wyobrażałam, może moje oczekiwania względem nagrania były inne.

Szczerze to ja tez spodziewałem się jakiegoś szczęśliwego zakończenia a tak na prawdę to niewiele wynikło. Na forum więcej wyczytałem co się z autem działo niż dowiedziałem się z programu. Taki obszerny materiał zmontowali że każdy kto to obejrzał tylko utwierdził się w swoim przekonaniu że Alfę trzeba po prostu kochać a najlepiej platonicznie. Brakło jednoznacznego stanowiska salonu który autko sprzedał, potwierdzenie iż jest to wyjątkowo awaryjny egzemplarz to można się było domyśleć z materiału.

Ktoś kto nie znał sprawy z materiału nie dowiedział się niczego sensownego. Nagranie trwało więcej niż to było warte. Potwierdzam to co napisałeś.

Mam żal do niektórych osób, które wylały mi na głowę kubeł zimnej wody, nie było to miłe.....Mogę zdjęć ramki jeśli niektórzy lepiej poczują się, ja z pewnością nie, bo utożsamiałam się z forum, chciałam aby ramki były widoczne na nagraniu, aby była reklama...ale jak się okazuje, wyszło w życiu jak zawsze....

mantis30, węgorz, kristo25, , pafka - dziękuję bardzo za wsparcie
 
Ostatnia edycja:
Muszę przyznać, że co jak co ale tekst o tym byś zdjęła ramki klubowe zasłużył na "wyróżnienie". Wynika z tego, że nie jesteś godna wozić rejestracji w tych ramkach, szok! :O A może ich posiadanie wg niektórych do czegoś nobilituje? Porażka... właściwie to brak mi słów na komentarz, a inwektyw nie chcę tu zamieszczać.

Co do nagrania, to zmontowano zapewne w taki sposób aby naświetlić problem w taki sposób by ani nie zaszkodzić żadnej ze stron ani nie pomóc. Szkoda, bo pokładałem nadzieję, że jednak siła mediów przyniesie pozytywny rezultat w Twoim przypadku. Osoby krytykujące Ciebie powinny trzymać kciuki. Bo Twoja wygrana to przetarcie szlaku i wygrana każdego innego właściciela pechowej Alfy. Tym bardziej, że to nie walka z samochodem a z ludźmi niestety...
 
Fakt, że TV kieruje się swoimi prawami i przedstawia sprawę jak jej wygodnie jeśli nie jest to sensacyjny wątek na pierwszą stronę to się nie przyłożą, kolejny niezadowolony klient w programie motoryzacyjnym, smutne to ale prawdziwe. Z tymi klubowymi ramkami to przesadziliście co ma piernik do wiatraka, nieładnie. No cóż sytuacja ciężka tym bardziej, że dotyczy auta nowego z salonu a nie kilkuletniego po przejściach, strach pojechania nim gdziekolwiek jest uzasadniony sam bym się tak czuł. Myślę, że nie można teraz odpuścić za daleko to zaszło do sądu z nimi jak nie chcą po dobroci. A człowiek marzy żeby raz w życiu odebrać nowe auto z salonu :(.
 
No ok ,jeli stoisz murem za marka to pomysl jak wielkie grono ludzi odbierze ten tekst o szybie?Pewnie pomysla kupilas alfe to se pchaj i nadal bedzie jak bylo.
 
A Wy się znowu czepiacie.Koleżanka w nerwach zażartowała bo ma już dość zapewne tego auta i wcale jej się nie dziwię bo ileż to razy można jeździć na serwis.Osobiście to bał bym się gdziekolwiek jechać tym autem.Postawcie się w jej sytuacji.Ciekawe jaka by była Wasza reakcja.Zamiast obrócić to w żart to jak zwykle pojawiają się docinki.

Popieram Łukasz każde Twoje słowo.
Najlepiej to się mądrować, niżeli pozostać obiektywnym w sprawie.
Po usłyszeniu tekstu o pchaniu AR, jedynie uśmiechnęłam się pod nosem bo doskonale tak to odebrałam jak wcześniej napisałaś, a wy wielce wyrwaliście z całego materiału jedno nieistone zdanie i dorobiliście do niego całą ideologie !

Żenujący jest fakt, że idzie się do salonu wykłada grubą kasę na wymarzone auto, obskakują ze wszystkich stron dając rabacik, a w momencie pojawienia się jakiegokolwiek problemu, wypinają się!

Nadal życzę Ci dużo wytrwałości, a podziwiam za upór i wole walki o swoje!

pozdrawiam
 
Jak napisałem żeby zdjęła ramki to ogólne poruszenie powstało, ale jak sama sobie kpiny robi głupimi kawałami (a większość widzów tak to niestety odebrała) i przykopuje wszystkim alfistom to ok. Zastanówcie się trochę bo to już na hipokryzję mi wygląda. Jak vw-man powie coś takiego to się wzburzacie, ale jak Lutraki to powie to luz - bo co ona może bo jest kobietą czy jest w mediach? Teraz jest równouprawnienie. Niestety, ale kilka innych tematów o kawałach o Alfie pokazało podejście osób do tego typu żartów i odbierają oni to jako kopanie dołka w swoim środowisku przez swojego człowieka. Jak wynika ze wpisów kilku osób w tym wątku to właśnie ten dowcip zasłużył na wyróżnienie i został najbardziej zapamiętany z tego reportażu.

Oczywiście życzę pozytywnego rozwiązania sprawy, bo jakby nie patrzeć problem jest dość poważny i na pewno bardzo denerwujący i uciążliwy.
 
BRAWO za konsekwentne dazenie do celu. Jestes babka z jajami wiekszymi od co poniektorych komentatorow tutaj, ktorzy siedzac na d..e przed komputrem psioczą jak jakies panienki nt jakichs ramek czy naklejek... Wielki respekt za wytrwalosc i sile. Mam nadzieję , że wszystko zakonczy sie w sposób ktory Cie usatysfakcjonuje...
 
Ja też chciałem Ci pogratulować przede wszystkim wytrwałości, bo naprawdę niejeden machnąłby ręką na to wszystko, a Ty pięknie walczysz :)

W sprawę jest zaangażowanych sporo osób, zaszło to wszystko daleko, więc cały czas wierzę, że uda Ci się jakąś korzyść z tego całego zamieszania osiągnąć.

Co do samego programu to się nie wypowiem, bo niestety go nie widziałem. Jednak nie po raz pierwszy producent nie tak to montuje jak chciałby główny zainteresowany - i nie dotyczy to tylko problemów motoryzacyjnych.

Cały czas trzymam za Ciebie kciuki, bo to jeszcze nie koniec!
 
Ale najechaliście na koleżankę aż się czytać nie da. Ciekawe ilu z nas by wytrzymało tyle czasu z niepewnym samochodem i olewającym sprawę serwisem? Ja bym zapewne tego nie wytrzymał i tą Alfę pogonił, a Lutraki próbuje coś zdziałać na wszystkie sposoby, i za to należy się podziw. A tu przeczytałem o ściąganiu ramek bo to nie godne żartować z Alfy... brak słów... To kto moje rameczki ściągnie? Bo ja kilka razy użyłem zwrotu "włoskie padełko" w rozmowie z kolegami karalne to jest?
Trochę dystansu i nie wierzcie we wszystko co media pokazują bo robią to tak, żeby właśnie takie sytuacje wychodziły, wyrywanie zdań z kontekstu itp zabiegi mają tylko ogłupiać.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra