Jeśli auto co jakiś czas odmawia posłuszeństwa i są to różne usterki to problem jest z egzemplarzem i tu powinien zadziałać sprzedawca. Trudno uważać za prawidłowe gdy auto nawala w najmniej spodziewanym momencie i zostajesz "na lodzie". A dowcip na koniec chyba był po to by uzmysłowić jak AR w reklamach rzuca "sprawdź mnie" a przy sprawdzeniu nie jest już tak fajnie.
W dalszym ciągu jestem na lodzie, za mną stoi prawnik, rzeczoznawca i właściciel serwisu w Wawie.
Kawał miał być na rozładowanie atmosfery, nie przyszło mi do głowy, że będą go puszczać. Istotne fakty zostały ominięte jak to, że miałam wsparcie na forum, w prawniku i w chęci pomocy ze strony warszawskiego serwisu.
Nie puścili tego, że mam żal do sprzedawcy, że nie chce ze mną rozmawiać.
Przypadek sprawiłł, że obejrzałem program gdzie Twój przypadek został przedstawiony i muszę przyznać, że nic z niego nie wynika przede wszystkim nie było nawet próby kontaktu z serwisem-gwarantem, który auto sprzedał, wypowiedź serwisu naprawiającego nic nie wnosi potwierdził jedynie ilość napraw, usterkowość podobnie prawnik i rzeczoznawca. Reasumując Alfa wadliwa z perspektywą kolejnych napraw i radź sobie sama. Dowcip o ogrzewanej szybie uważam za nietrafiony równający się ze stwierdzeniem ,,...nigdy więcej Alfy..." Fakt pechowego egzemplarza niepodważalny powinni go wymienić ale to pewnie tylko marzenie, życzę powodzenia z szybkim uporaniem się z tym problemem chociaż niedosyt pozostanie. Pozdrawiam
Wg. mnie program nie pokazał stanu faktycznego i był istnym bełkotem.
...Co do dowcipu to świadczy tylko o dyletanctwie a nie o alfaholiźmie właściciela, a co za tym idzie proponuję zdjąć ramki klubowe.
Może sam mi je zdejmiesz w ramach tego jaką jestem niegodziwą osobą która ma ramki klubowe, co?
A Wy się znowu czepiacie.Koleżanka w nerwach zażartowała bo ma już dość zapewne tego auta i wcale jej się nie dziwię bo ileż to razy można jeździć na serwis.Osobiście to bał bym się gdziekolwiek jechać tym autem.Postawcie się w jej sytuacji.Ciekawe jaka by była Wasza reakcja.Zamiast obrócić to w żart to jak zwykle pojawiają się docinki.
Najlepiej czepiać się; ja mogłabym być wredna i napisać, że niektórzy z was jeżdżą trupami i myślą, że nie wiadomo jakie mają bryki, ale nie robię tego.
Nie życzę nikomu auta, która może nagle stanąć na drodze.
Dzięki Łukaszu za obronę.
No dobra,popsioczyliśmy sobie na koleżankę,że jej wiara w Alfę podupadła ale wielu z nas pościłyby nerwy, musielibyśmy tylko być na jej miejscu...
Gdyby wiara podupadła to chyba auto stałoby w garażu albo w komisie.
Jestem pewnie durna, że mam nadzieję, że będzie pozytywny koniec tej sprawy.
A psioczyć możecie, nie przejmuję się.
Bullshit. Niech psioczy na egzemplarz ew. ciulowego dealera z którym nie można sie dogadać, a nie na markę...Każdy lekarz to łapówkarz, każdy ksiądz sie ku*** każda blondynka jest głupia, każda alfa się psuje...tzw pierdzielone stereotypy!
FUCK, cały czas mam żal nie do marki a do dealera, że nie chce rozmawiać i próbuje wmówić, że rzeczoznawca gada bzdety. Przecież mam na to dokumenty, nie wyssałam sobie niczego z palca i nie chce nikogo oszukać.
Tak jestem blondynką, która usilnie chce udowodnić wszystkim w koło, że Alfy się psują - możesz tak sobie myśleć, masz do tego w prawo, ale kto zna mój problem dogłębnie wie doskonale, że stoję murem za marką i twierdzę, że trafiłam na model składany w poniedziałek i tyle.
Dobrze wypadłaś Aneta , ale nie zauważyłem stanowiska Fiat Auto Poland w Twojej sprawie ,czy coś przeoczyłem czy coś wycięto z materiału ??
Mi się nie podobało. FAP nie zajął stanowiska, do dealera chyba nie dzwoniono ja nic w tej kwestii nie wiem.
Wycięto masę istotnych rzeczy, kawał na końcu ma być podsumowaniem? Bez sensu.
Gdzie moje słowa, że liczę na gest handlowy, który będzie np. polegać na przedłużeniu gwarancji? Nie ma tego, niestety....
Prosiłam aby materiał przed publikacją pokazano, ale nie dało się. Niektóre słowa wycięte są z kontekstu i brzmi to niczym papka.
Nie żałuję tego, ale nie tak to sobie wszystko wyobrażałam, może moje oczekiwania względem nagrania były inne.
Szczerze to ja tez spodziewałem się jakiegoś szczęśliwego zakończenia a tak na prawdę to niewiele wynikło. Na forum więcej wyczytałem co się z autem działo niż dowiedziałem się z programu. Taki obszerny materiał zmontowali że każdy kto to obejrzał tylko utwierdził się w swoim przekonaniu że Alfę trzeba po prostu kochać a najlepiej platonicznie. Brakło jednoznacznego stanowiska salonu który autko sprzedał, potwierdzenie iż jest to wyjątkowo awaryjny egzemplarz to można się było domyśleć z materiału.
Ktoś kto nie znał sprawy z materiału nie dowiedział się niczego sensownego. Nagranie trwało więcej niż to było warte. Potwierdzam to co napisałeś.
Mam żal do niektórych osób, które wylały mi na głowę kubeł zimnej wody, nie było to miłe.....Mogę zdjęć ramki jeśli niektórzy lepiej poczują się, ja z pewnością nie, bo utożsamiałam się z forum, chciałam aby ramki były widoczne na nagraniu, aby była reklama...ale jak się okazuje, wyszło w życiu jak zawsze....
mantis30, węgorz, kristo25, , pafka - dziękuję bardzo za wsparcie