MiTo 1.4 MultiAir - Lutraki

Dziękuję Pafka i Tomek921 ;)
 

Załączniki

  • 1a6b66c4-733f-11e1-b700-0025b511229e.jpg
    1a6b66c4-733f-11e1-b700-0025b511229e.jpg
    50.8 KB · Wyświetleń: 122
Ostatnia edycja:
Myślę, że nie można teraz odpuścić za daleko to zaszło do sądu z nimi jak nie chcą po dobroci. A człowiek marzy żeby raz w życiu odebrać nowe auto z salonu :(.


Juz nie warto po dobroci, prawnik i sąd. Tym bardziej, ze może być problem z odsprzedażą, gdy potencjalny kupiec sprawdzi historie serwisową w tym książkę gwarancyjną i udokumentowane naprawy oraz usterki.



Chciałem kupić MiTo zeszłego roku, ale w fabrycznie nowym aucie haczyły biegi, wiec nie było już z nimi rozmowy.

Do tych wszystkich co mają pretensje do koleżanki, że nagłośniła sprawe, zapłąciła za MiTo niemałe pienądze i ma prawo żądać towaru zgodnego z umową.
 
Vincent - telewizja nie tylko została uruchomiona, to był tylko dodatek.
Szczegółów nie będę pisać, bo nie widzę potrzeby. Dealer pewnie też tutaj zagląda, co nie znaczy, że ja się czegoś wstydzę woli jasności, ale życie nauczyło mnie aby nie pisać wszystkiego.

Szkoda, że TVN program Turbo Kamera reklamuje się w taki sposób - "Turbo Kamera" to magazyn interwencyjny, w którym reporterzy TVN Turbo nie tylko ujawniają oszustwa rynku motoryzacyjnego, nieuczciwość sprzedających i ubezpieczycieli, ale przede wszystkim pomagają poszkodowanym dochodzić swoich praw.

jakoś nie wierzę, że po emisji programu coś się wydarzy i mi jako poszkodowanej pomogą. Póki co ja więcej sama zrobiłam. Prosiłam redaktora o możliwość obejrzenia emitowanego odcinka przed puszczeniem na wizję, ale nie było odzewu na maila. Redaktor zrobił co do niego należało i po sprawie, ot tyle.

Przepraszam wszystkich właścicieli Alf, których obraziłam w jakikolwiek sposób.

Prawda taka, że nie kupowałam nowego auta po to, aby co chwila odwiedzać serwis.
 
Jak napisałem żeby zdjęła ramki to ogólne poruszenie powstało, ale jak sama sobie kpiny robi głupimi kawałami (a większość widzów tak to niestety odebrała) i przykopuje wszystkim alfistom to ok. Zastanówcie się trochę bo to już na hipokryzję mi wygląda. Jak vw-man powie coś takiego to się wzburzacie, ale jak Lutraki to powie to luz - bo co ona może bo jest kobietą czy jest w mediach? Teraz jest równouprawnienie. Niestety, ale kilka innych tematów o kawałach o Alfie pokazało podejście osób do tego typu żartów i odbierają oni to jako kopanie dołka w swoim środowisku przez swojego człowieka. Jak wynika ze wpisów kilku osób w tym wątku to właśnie ten dowcip zasłużył na wyróżnienie i został najbardziej zapamiętany z tego reportażu.

Przykopuje wszystkim alfistom? Bardzo ciekawe stwierdzenie :) jestem ciekaw w jaki sposób. Chyba w takim razie powinna również powstać konretna-ujednolicona definicja słowa "alfista".
Trzeba zachować trochę dystansu i nie przesadzać z tą "alfo-wyniosłością", a czasem i na krytykę jak i żart przymknąć oko - ważne jest to, czy potrafisz to zaakceptować.

Również życzę Ci Lutraki dalszej wytrwałości i jak najszybszego rozwiązania sprawy.
 
Fisz, pozwól że nie będę wchodził z Tobą w polemikę, bo zgodnie z przysłowiem taki z Ciebie alfista jak z koziej... skoro tego nie kumasz. Definicje wymyślaj sobie jakie chcesz, ja od definicji jestem daleki w tym wypadku, chociaż mam swój typ i na pewno nie jest to opluwanie marki której samochodu używam.
Powtarzam jeszcze raz i ostatni, że gdyby to powiedział maniak VW to posypały by się na niego gromy, ale że powiedziała to kobita, to wszystko dobrze, uśmiechajmy się, przytakujmy, chwalmy jak ładnie się zachowała itd. I nie chodzi mi tu o Lutraki konkretnie, ale o tego typu postawy zarówno słuchaczy jak i wypowiadających się.
 
Ostatnia edycja:
Oby wszystkie podjęte kroki dały zamierzony efekt.


Wujek, wyluzuj trochę - nie załapałeś i tyle. Jeśli już chcesz definicji to starasz się być tym dla alfaholików kim dla kibiców są kibole.
 
ale ja tez lubie i nie jade po kolezance,a z jej ust ten zart zabrzmial smiesznie i ja go tak odebralem.Trzeba tez umiec smiac sie z tego co lubimy bo i tak sami dobrze wiemy ze nasze auta i ogolnie marka AR nie jest jakos bardziej awaryjna od innych.Oczywiscie nie biorac pod uwage przypadku Lutraki.Niestety ma strasznego pecha ale zycze jej zeby wszystko skonczylo sie dobrze.Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Walka o poobklejane auto jest spoko, ale... no cóż, z tego co piszecie to więcej nabruzgała w programie niż wskórała w swojej sprawie.

Ja tam nie wiem ile człowiek może mieć pecha w życiu, może jednak z eksploatacją jest coś nie tak?
 
Pytanie podstawowe jaką część osób twierdzących, że Aneta psuje wizerunek marki czy coś podobnego - czy powiedziała coś nieprawdziwego w tym programie? Przedstawiła swój wadliwy egzemplarz i tyle. Czepiacie się dowcipu na koniec to chyba nie rozumiecie pojęcia dowcip.

Gdyby wszedł tutaj jakiś golfista i opowiedział "dowcip" o AR to byscie mu kazali wypier****do wieswagona.

Właśnie osoby z takim podejściem porównałem do pseudokibica. Jeśli ktoś nie ma dystansu do posiadanego przedmiotu (np. auta) to nie wierzę żeby miał dystans do siebie. A jeśli go nie ma to pewnie każda docinka jest dla niego jak zamach na rodzinę. No i później takie kwiatki, że może kazać komuś wypier... bo ma inne zdanie. Może najwyższy czas dorosnąć i nabrać trochę dystansu do życia.
 
Jejku jakie się zamieszanie zrobiło...ja tylko mogę uderzyć się w pierś i przeprosić Lutraki, możę za ostro coś napisałem itd. Nie jestem ani nie byłem fanatykiem, po prostu jako młody człowiek lubie to co oferują alfy. Alfofskim kibolem też nie jestem, ojciec do dziś się ze mnie smieje, że kupiłem alfe, baaaa ostatnio poznałem dziewczynę, która powiedziała, że nienawidzi alfy...."ta rejestracja z boku...fuuuj" :P
Dodam, że zarówno tata jak i ta dziewczyna wciąż chodzą po tym świecie ;D
Przepraszam, bo źle zostały odczytane moje słowa, po prostu nie chciałbym aby patrzeć na coś przez pryzmat stereotypów. ALE KAZDY MA DO TEGO PRAWO. Lutraki już wyjaśniła, że ma głównie pretensje do dilera i konkretnego modelu.
To są właśnie minusy słowa pisanego, gdzie ciężko przekazywać emocje itd.
 
Proponuję przenieść wszelkie żale osobiste na wiadomości prywatne. Już wystarczy tego bałaganu.
 
Co do dowcipu to świadczy tylko o dyletanctwie a nie o alfaholiźmie właściciela


mnie ta puenta zdenerwowala i sie wkurzylem,moim zdaniem to bylo zbedne:(

W końcu udało mi się obejrzeć ten odcinek TK.
Nie bedę pierwszy i zapewnie nie ostatni ale muszę stwierdzić, że ten dowcip to była porażka.
Współczuję problemów z samochodem- nie jeden by dał za wygraną ale...
Zamiast "Po co w (każdej) Alfie Romeo jest ogrzewana szyba- żeby (każdemu) alfiście było ciepło w rece gdy ją pcha"
można było powiedzieć- "Juz wiem po co w MOIM egzemplarzu ogrzewana szyba- by było MI ciepło gdy muszę ja spychać z drogi"
Niby mała różnica ale jednak. Nie opluwa się marki AR i nie robi z każdego alfisti idioty który jeździ złomem z wyboru...
A tak to zabrzmiało.
To idealny przykład jak powiela się (i tak juz niepotrzebne) idiotyczne dowcipy i stereotypy o AR i użytkownikach...

ps. mimo wszystko- powodzenia z felernym egzemplarzem MiTo
 
Ostatnia edycja:

Muszę przyznać, że co jak co ale tekst o tym byś zdjęła ramki klubowe zasłużył na "wyróżnienie". Wynika z tego, że nie jesteś godna wozić rejestracji w tych ramkach, szok! :O A może ich posiadanie wg niektórych do czegoś nobilituje? Porażka... właściwie to brak mi słów na komentarz, a inwektyw nie chcę tu zamieszczać....

Do tylnych ramek próbował mi się ktoś dobrać, nie wiele brakowało a zgubiłabym blachy. Teraz tylko czekać aż ktoś "uprzejmy" porysuje mi samochód lub opluje mnie jak będę miała na sobie polara.

Fakt, że TV kieruje się swoimi prawami i przedstawia sprawę jak jej wygodnie jeśli nie jest to sensacyjny wątek na pierwszą stronę to się nie przyłożą, kolejny niezadowolony klient w programie motoryzacyjnym, smutne to ale prawdziwe. Z tymi klubowymi ramkami to przesadziliście co ma piernik do wiatraka, nieładnie. No cóż sytuacja ciężka tym bardziej, że dotyczy auta nowego z salonu a nie kilkuletniego po przejściach, strach pojechania nim gdziekolwiek jest uzasadniony sam bym się tak czuł. Myślę, że nie można teraz odpuścić za daleko to zaszło do sądu z nimi jak nie chcą po dobroci. A człowiek marzy żeby raz w życiu odebrać nowe auto z salonu :(.

Powtórzę się. Program tak zmontowano, że nic z niego sensownego nie wyszło prócz info dla nowych nabywców brzmi - nie kupuj Alfy Romeo bo to dziadostwo.

Niestety nie puszczono słowa, że mam żal do FAP, dealera.....że ich interesuje tylko sprzedaż, a nie zadowolenie klienta; itp.

Popieram Łukasz każde Twoje słowo.
Najlepiej to się mądrować, niżeli pozostać obiektywnym w sprawie.
Po usłyszeniu tekstu o pchaniu AR, jedynie uśmiechnęłam się pod nosem bo doskonale tak to odebrałam jak wcześniej napisałaś, a wy wielce wyrwaliście z całego materiału jedno nieistone zdanie i dorobiliście do niego całą ideologie !

Żenujący jest fakt, że idzie się do salonu wykłada grubą kasę na wymarzone auto, obskakują ze wszystkich stron dając rabacik, a w momencie pojawienia się jakiegokolwiek problemu, wypinają się!

Nadal życzę Ci dużo wytrwałości, a podziwiam za upór i wole walki o swoje!

pozdrawiam

Niestety ANN większość odebrała to tak jak odebrała. Nie miałam wpływu na to co puszczono. Niestety nikt nie usłyszał, że pozytywnie wypowiadałam się odnośnie pomocy forumowiczów itp. gdyby to puścili to pewnie każdy biłby brawo, a tak to kubeł zimnej wody został na mnie wylany.

Gdybym wiedziała, że taki będzie finał, puenta programu kawał nie padłby z moich ust, a teraz wszyscy to pamiętają i do końca życia będą wypominać, a nie to, że walczyłam o swoje.

BRAWO za konsekwentne dazenie do celu. Jestes babka z jajami wiekszymi od co poniektorych komentatorow tutaj, ktorzy siedzac na d..e przed komputrem psioczą jak jakies panienki nt jakichs ramek czy naklejek... Wielki respekt za wytrwalosc i sile. Mam nadzieję , że wszystko zakonczy sie w sposób ktory Cie usatysfakcjonuje...

Wiesz, teraz za te jaja każdy by mnie powiesił na palu. Finał mojej sprawy na pewno nie będzie tutaj przedstawiony, bo przecież nie jest godna do posiadania Alfy.

Ale najechaliście na koleżankę aż się czytać nie da. Ciekawe ilu z nas by wytrzymało tyle czasu z niepewnym samochodem i olewającym sprawę serwisem? Ja bym zapewne tego nie wytrzymał i tą Alfę pogonił, a Lutraki próbuje coś zdziałać na wszystkie sposoby, i za to należy się podziw....
Trochę dystansu i nie wierzcie we wszystko co media pokazują bo robią to tak, żeby właśnie takie sytuacje wychodziły, wyrywanie zdań z kontekstu itp zabiegi mają tylko ogłupiać.

Widzisz Tomku za kawał powinni co niektórzy obciąć mi język.

Telewizja przedstawia tak jak jej wygodnie. Zrobi nagranie i na tym kończy się sprawa, ot tyle.

....Trzeba zachować trochę dystansu i nie przesadzać z tą "alfo-wyniosłością", a czasem i na krytykę jak i żart przymknąć oko - ważne jest to, czy potrafisz to zaakceptować.

Również życzę Ci Lutraki dalszej wytrwałości i jak najszybszego rozwiązania sprawy.

Nie każdy ma jak widać dystans; jak przyszłoby co do czego to połowa tych co się wypowiada, ma Alfy "trupy" za które nie zapłaciła tyle szmalu co ja.

Ja cały czas twierdze, że nie mam pretensji do marki tylko do podejścia sprzedawcy.


Walka o poobklejane auto jest spoko, ale... no cóż, z tego co piszecie to więcej nabruzgała w programie niż wskórała w swojej sprawie.

Ja tam nie wiem ile człowiek może mieć pecha w życiu, może jednak z eksploatacją jest coś nie tak?

Ty to masz najmniej do powiedzenia w tej sprawie. Po pierwsze piszesz pierdoły, że nabruzgałam i zakładasz, że nic nie wskóram. Nie pisz czegoś jak nie masz o tym zielonego pojęcia.
Widać mam pecha do tego modelu i tyle, a pisanie, że coś jest nie tak z eksploatacja to możesz napisz co?? Sugerujsze, że nie umiem jeźdźić samochodem? A może sama coś psuję?

Pytanie podstawowe jaką część osób twierdzących, że Aneta psuje wizerunek marki czy coś podobnego - czy powiedziała coś nieprawdziwego w tym programie? Przedstawiła swój wadliwy egzemplarz i tyle. Czepiacie się dowcipu na koniec to chyba nie rozumiecie pojęcia dowcip.

Właśnie osoby z takim podejściem porównałem do pseudokibica. Jeśli ktoś nie ma dystansu do posiadanego przedmiotu (np. auta) to nie wierzę żeby miał dystans do siebie. A jeśli go nie ma to pewnie każda docinka jest dla niego jak zamach na rodzinę. No i później takie kwiatki, że może kazać komuś wypier... bo ma inne zdanie. Może najwyższy czas dorosnąć i nabrać trochę dystansu do życia.

Dziękuję.


..... Lutraki już wyjaśniła, że ma głównie pretensje do dilera i konkretnego modelu.
To są właśnie minusy słowa pisanego, gdzie ciężko przekazywać emocje itd.

Wyjaśniłam i co z tego????
Wylewa się na mnie pomyje tutaj i na FB, (piszą osoby, które nie znają stanu faktycznego); najlepiej przypisać mi łątkę tej baby, co to nie umie jeźdźić Alfą, wymyśla nie wiadomo co, nie ma prawa posiadać Afly i jestem gówniarą rozkarpyszoną której to tatuś kupił samochód (pic na wodę i tyle).

Spokojnie, nie ujrzycie mnie na zlocie bo przecież nie jestem godna być Alfistką. Zdejmę ramki dla swojego bezpieczeństwa, będę jeździć w nocy jak mi to ktoś radził...i zniknę.

Jestem zdania, że mając samochód innej marki mogło spotkać mnie to samo, ale przecież nie po to kupuje się nowy samochód aby wstawiać go co chwila do serwisu, ale co tam, ja nikogo nie będę przekonywać, Wy i tak wiecie swoje.



Nikodem Adamski z FB Tylko po takim programie zacznie się gadanie typu: "Achh te Alfy, wiecznie się psują itd, że gówniane auta itd itd itd, nie kupujcie itd i to mnie najbardziej irytuję!!! Jak ja z każdą usterką bym miał do TV latać to hello!! Albo się kocha swoją Alfinke albo się płacze na całą Polskę jak to mi zle itd, więc ten występ był nie ok, a mówię o tym dlatego, że wiadomo że słynna Mito i Jej właścicielka są w klubie!! Było to niesmaczne i nie ok w stosunku do naszych Belli! Tyle ;)

wiesz jakie to był usterki? Pewnie nie, więc nie wypowiadaj się. I nie pisz sarkastycznie - słynna Alfinka.

Gosia Magiera Straube - co masz na myśli pisząc, że nie podoba Ci się moje podejście, a na forum jest inne?
Tutaj się nie wypowiadasz a na FB piszesz jakbyś znała sprawę.


Dla fanów:

http://vimeo.com/36167539
 
Lutraki jesteś boska, teraz właśnie obejrzałem ten program i wiem co na ten temat sądzić. Mnie boli przepona, a żona dalej się zwija ze śmiechu. Kawał pierwsza klasa. ;) Teraz widzę z kim mam do czynienia na forum, co poniektórzy powinni sobie wymienić swoje alfy na mochery. Wtedy ich łzy i ręce zaciśnięte w pięści bym zrozumiał. :P A ktoś kto nie potrafi się śmiać z siebie jest zakompleksionym lalusiem i powinien wreszcie oddać kluczyki tacie oraz bez jego wiedzy nie brać Alfy. Pamiętam jak to lata świetlne temu, w niemieckiej republice federalnej pan doktor z szanowanej kliniki nabył samochód marki Mercedes Benz klasy E. Ze względu na usterkowość egzemplarza został "skasowany", a właściciel dostał nowe auto wolne od wad. Gdyby się to oparło o macierzystą fabrykę Alfy, to jestem pewny pozytywnego załatwienia sprawy. Lecz tutaj wychodzi polska rzeczywistość. Jest to przykre, ale prawdziwe. Idę uspokoić żonę, bo nadal się śmieje z kawału. ;)
 
I ja się wypowiem odnośnie tej emisji.

1. przede wszystkim brak konkretów, działań. Jedynie dziewczyna opowiedziała o problemach.
2. brak reakcji FAP, dealera.
3. jeden z panów mówił, że Alfy są kapryśne itp. Ale chyba ten program miał raczej rozwiązać problem a nie szerzyć stareotypy
4. brak końcowego rozstygnięcia.

podsumowując - brak jakichkolwiek konkretów. Ale ważne, że Aneta dopięła swego. Miejmy nadzieję, że każdy z jej wysiłków zostanie w końcu nagrodzony pozytywnym zakończeniem sprawy.
3mam kciuki.
 
obejrzałem program wczoraj i faktycznie zmontowali to tak, że wyszła z tego papka, bo po prawdzie wymieniłaś tylko kilka usterek, ocena rzeczoznawcy, rozmowa telefoniczna z delerem i na tym materiał się zakończył :| Ten program zszedł na psy, wcześniejsze edycje rzeczywiście coś wskórały w kilku przypadkach, a tutaj tylko nagłośnili sprawę a zapewne nie tego się spodziewałaś.

Do tylnych ramek próbował mi się ktoś dobrać, nie wiele brakowało a zgubiłabym blachy. Teraz tylko czekać aż ktoś "uprzejmy" porysuje mi samochód lub opluje mnie jak będę miała na sobie polara.

To teraz ja się obawiam o swoje rameczki...

Ja jestem bardzo ciekaw finału tej sprawy i mam nadzieję, że się jakoś pomyślnie dla Ciebie rozwiąże.

A do tych co tak naskakują za ten żart na koniec to ładnie na Was działa TV, widać że zdanie wyrwane z kontekstu(jak cały ten materiał to powyrywane strzępy), więc nie wiecie co Lutraki powiedziała przed żartem a rzucacie się jak nie wiadomo co. To jest ta słynna "przyjaźń" między właścicielami Alfy?



A ktoś kto nie potrafi się śmiać z siebie jest zakompleksionym lalusiem

Dobrze gada polać mu ;) Trochę dystansu do życia Panie i Panowie ;)
 
Do tylnych ramek próbował mi się ktoś dobrać, nie wiele brakowało a zgubiłabym blachy. Teraz tylko czekać aż ktoś "uprzejmy" porysuje mi samochód lub opluje mnie jak będę miała na sobie

Wygląda więc na to, że element i bandyci-nieudacznicy zamienili swoje E30 i E36 na Alfy. Bo tanie, szybkie, ładne i można poczuć się w nich jak boss sycylijskiej mafii. Co z tego, że ciągle jest się polskim chamem ze słomą w butach i jedyną przetrwałą rycerską cechą - zakutym łbem. Wyobraźnia czyni cuda...
 
czytam to co FB i sie pytam dlaczego Ci ludzie mają AR ? Dlaczego nie potrafią zrozumieć innego alfisti ?
i jest jedna odp.
nie kupili nowej AR w salonie i nie odwiedzają Nią kilka razy w miesiącu serwisu..nie wydali dużego worka kasy na samochód którego pragneli.. więc ich ch** nie szczela, że NOWY samochód spędza więcej czasu w serwisie niz na drodze
 
W moim egzemplarzu funkcja zbędna - niewygodnie jest pchać za szybę.


Co do programu, to wygląda on jak opowieść o niczym:
X: Czy psuje się Pani auto?
Y: Tak psuje mi się auto
Z: Tak to auto się psuje i będzie dalej się psuć.
Y: Dobrze, że mi chociaż ciepło w ręce

Tadam, streszczenie gotowe dla tych co nie widzieli.

I na koniec pozwolę sobie na żarcik:
- Dlaczego kierowcy Alfy nie pozdrawiają się na drodze?
- Bo już rano witali się w warsztacie

:D :D :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra