Mało, jak chcesz tym samochodem trochę pojeździć to do 3 tys delikatnie a do 6-7 tys z umiarem. Jak leasing i do dziada po 3 latach to możesz pałować od początku, martwić się będzie kolejny właściciel
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Normalnie napisałabym obcesowo, że to bzdury, nie ma żadnego docierania. Na każdym forum jest to przerabiane

Co Wy tam chcecie docierać - jak po 100k km nadal są ślady honowania. Ale ja też te 1500 - 2000km starałem się spokojnie jeździć - niech się silnik, uszczelki itp ułożą

Silniki nie są docierane w fabryce - bo po co - obróbka materiałów jest dziś taka, że wszystko jest spasowane i wykończone jak należy.
A co mają powiedzieć samochody - które są na salonach jako demo? Każdy od początku daje w doope ile wlezie, bo ciekawy jest jak np. to Stelvio 280KM chodzi? I silniki się nie rozpadają, jeżdżą...
Kiedyś byłem rozczarowany, jak odebrałem nówkę sztukę motocykl - Suzuki Hayabusa. I na liczniku miał 20km przebiegu. Wszystkie na salonie miały 2km, a moja 20km - i dopytywałem sprzedawcę - a on był sam zaskoczony, bo motocykl przyjechał w skrzyni, jak wszystkie. Okazało się, że co któryś egzemplarz idzie na hamownie i go sprawdzają pod każdym możliwym kątem, także osiągi, skład spalin itp. Nie muszę dodawać, że taka sztuka prosto z regału jest odpalana i zaraz pałowana... Wtedy dokładnie zainteresowałem się docieraniem nowych współczesnych silników. Okazuje się, że to bardziej my się docieramy do nich
Ale dla wszelkiego spokoju - pierwsze km lepiej spokojniej - na pewno nie zaszkodzi - a my będziemy się lepiej z tym czuli
