• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Fiatdiag, TS Diag, Alfadiag

Mam pytanie, moja AR posiada 2 bledy P0130 i P0170 czyli blad sondy, sprawdzilem sonde unidiagem (Lambda Regulation Row 1) i stoi w miejscu na 1V, sprawdzilem tez przeplywomierz (Air flow rate) i wychodzi mi ze na biegu jalowym oscyluje 14-16 kg/h i teraz moje pytanie, powinno byc 8 kg/h ja mam dwa razy wiecej czy mozliwe ze to przez zepsuta sonde? Czy nie ma to nic wspolnego i po prostu padl juz przeplywomierz?
 
nie mozliwe, raczej dlatego że są np. większe obrotu biegu jałowego.
- przy uszkodzonej, niesprawnej sondzie ECu przechodzi w tryb serwisowy.
- w tym trybie nie ma zastosowanie porównanie do parametrów poprawnych, zawsze parametry odczytane będa inne w tym trybie , niż pożadane przez ECU.

Kod:
Lambda Regulation Row 1        od 0.97 - 1.03 na biegu jałowym.
Self-adaptive FRA parameter    od 0.8 - 1.2
Target idle speed              850 +/- 30 obr/min     
Battery voltage                > 14.xx V
Injection time                 < 4 msek na biegu jałowym

Air flow rate                > 8 kg/h na biegu jałowym
 
Poszedlem jeszcze raz podlaczyc sie pod kompa i odczytac parametry sondy i wiec tak:
Lambda sensor Pre-cat - oscyluje ok 450-470 mv
Lambda sensor Pre-cat status - stoi caly czas na 0.02344 mv
Lambda Regulation Row 1 - stoi caly czas na 1
Air flow rate na biegu jalowym - ok 14.4-16 kg/h nie za duzo?
Wszystko odczytalem na goracym silniku tem ok 90 C
Zrobilem reset silnika krokowego i reset adaptacji ECU pojedzilem dzisiaj troche i obroty dalej faluja... Czego to moze byc jeszcze wina? Krokowy wymienilem. Martwi mnie moj przeplywomierz, nie za duzo te 16 kg/h? Tzn ze mam go do wymiany? No i jak z moja sonda pracuje ona czy nie?
Odczytalem i wykasowalem bledy i powraca tylko 1 tzn P0130
 
- z moich obserwacji wynika że długie jeżdzenie na niesprawnej sondzie lambda odbija się na osiągach samochodu i na kieszeni właściciela.

- Przy niesprawnej sondzie lambda ECU podaje zbyt bogatą mieszankę, ta mieszanka powoduje że katalizator dostaję temperaturę około + 900 St C, co powoduje stopienie ceramiki katalizatora.
- i w efekcie czasami nawet przytkanie katalizatora oraz mulenie silnika.
- czyli zwykle następstwo działań jest takie:

MAF -- > sonda lambda --> katalizator --> mulenie silnika --> wydatki trzy razy większe niz koszt dedykowanej sondy lambda.
 
bubu zgodze sie z Toba, to jest tak samo jak zle wyregulowany gaz, za duza mieszanka lub za mala to jest niszczenie zaworow a koszt wymiany wszystkich zaworow duzo drozszy niz poprawna regulacja gazu... Tylko teraz moje pytanie czy z tych danych co podalem wynika ze mam padnieta sonde? Jak sprawdzalem przeplywke do odciecia obrotow to wyszlo cos ok 400 kg/h chyba...
 
selius napisał:
Tylko teraz moje pytanie czy z tych danych co podalem wynika ze mam padnieta sonde?

Miałem praktycznie identyczne objawy, wymieniłem dziś sondę. I jest inaczej... Ale nie nazwałbym tego jeszcze stanem dobrym. Jestem w trakcie diagnostyki jutro napiszę więcej w tym temacie.

selius napisał:
Jak sprawdzalem przeplywke do odciecia obrotow to wyszlo cos ok 400 kg/h chyba...

Powinno być dobrze - lepiej sprawdzaj napięcie powinno dochodzić prawie do 4,5mV, ja właśnie tak mam na nowej przepływce MM :)

Ps. Selius, Ty nie mieszkasz przypadkiem niedaleko Warszawy?
 
Wesolatempra - teraz troche poczytalem i sonda powinna oscylowac najlepiej od 0 do 1 V, wazne jest aby te wahania nie byly mniejsze niz 0.2 - 0.8 V u nas sonda oscyluje w granicach 0.45 - 0.47 V wiec prawie wogole nie oscyluje... A blad P0130 jest bledem OBD czyli mowi nam ze sonda jest na 99% walnieta lub cos jest z polaczeniem. Ja zdecyduje sie chyba na wymiane tej sondy. Jutro jeszcze zrobie test, tzn rozgrzeje silnik i na jalowym biegu przytrzymam na 3 tys obrotach przez ok 10 s, napiecie sondy powinno sie zmieniac w minimalnym zakresie czyli 0.2 - 0.8 V jesli bedzie dalej stalo po srodku i delikatnie bedzie oscylowac sonda do wymiany...

Jestem z Nowego Dworu Maz a jest to ok 30 km od Wawy :)
 
Witam. czy mógłby ktoś wrzucić foto jak dorobił/przerobił te piny do poduchy, abs itp. w interfejsie ?? bo niebardzo wiem jak sie za to zabrać i jakby ktoś rozkrecił interfejs i zrobił foto to bym bardzo wdzieczny byl :shock: :D
 
Czesc wymienilem sonde na oryginalna, zrobilem reset silniczka krokowego i reset parametrow adaptacyjnych ECU i obroty dalej mi faluja... Sonda teraz oscyluje tak jak powinna widac na zdj nizej. Ma ktos jeszcze jakis pomysl dlaczego faluja mi te obroty? Bubu a co jesli zgadzaja mi sie wszystkie parametry z tym co podales oprocz przeplywomierza?
Air flow rate > 8 kg/h na biegu jałowym
U mnie jest 12.5 - 16 kg/h na biegu jalowym
U kolegi Wesolatempra sprawdzalismy i tez byly podobne wskazania na biegu jalowym a ma nowa przeplywke bosha...
 
co do przeróbki interfejsu, nie lepiej dać koledze elektronikowi, można łatwo uszkodzić interfejs, jest jeszcze ESD i kilka mniejszych problemów.
- poniżej przeróbka i zrzuty znalezione na sieci, chyba bez ABS, tylko AirBag.
--

--

--
 
No to nawet Magneti Marelli i masz takie same wykresy jak ja na swojej bosha :)
Zrobilem kilka sreenow z zabawy unidiagem i moja AR, moze ktos rzucic na nie okiem i napisac czy wszystko z moim silnikiem jest ok.
 
I teraz na cos wpadlem... Na przeplywce mam takie nr 0 281 002 309 a powinienem miec 0 280 218 019 mozliwe ze to przez inny przeplywomierz? Ten przeplywomierz co mam u siebie zalozony jest od JTD a ja mam TS... Moze ktos sie wypowiedziec czy to moze byc przyczyna falowania obrotow?
 
Witam w nowym roku!

Oby wszystkim Alfy frygały jak motylek przez cały czas użytkowania :wink:

Znacie moje dotychczasowe problemy z Alfą (falujące obroty, brak mocy etc.)-czyli standard w Alfie.
TO ZAPYTAM FACHWCÓW "CZY ZGADNIECIE, CO JEJ BYŁ" - Stawiam skrzynkę piwa dla znawcy. Podpowiem, iż nie był to żaden z standardowo znanych, omawianych na forach problemów Alf. :idea:
 
1. akumulator
2. łącznik elastyczny
3. katalizator.

- wygrałem skrzynke ??
 
Łapała gdzieś lewe powietrze ?? a może dziura w układzie wydechowym ? :mrgreen:
 
Odpowiedź brzmi:

1. akumulator

Piwo wygrał @Bubu. Musimy się umówić jak je Ci dostarczyć :wink:

Jest to jednocześnie moja odpowiedź dla @damian_kiszka, który pytał na PW o uporanie się z moimi problemami.

Rozwiązanie problemów, z jakimi się borykałem przyniosły mrozy, które ostatnio nas nawiedziły. Nie mogąc po nocy odpalić Alfy, wyjąłem akumulator (trzy letni) i doładowałem przez 24h. Po włożeniu do pojazdu samochód odpalił nadal kulejąc z obrotami, ale po chwili coś jakby prztyknęło i alfa zagadała prawidłową pracą, bez wahań obrotów. Od tej pory, silnik pracuje równiutko, na ciepłym w okolicach 800 obrotów. Wchodzi na obroty oraz ma "kopa".

I czy to nie jest zaskoczeniem, iż niby prozaiczna przyczyna, a jak wpływa ma pojazd i przede wszystkim samopoczucie właściciela.

Mechanicy łącznie z serwisami doradzali, już chyba wszystko łącznie z zakupem silnika. Na forum także nikt na to nie wpadł, chyba właśnie tylko Bubu, coś kiedyś o właściwym napięciu akumulatora, wspominał.

Tak, więc w Alfach wszystko może nas zaskoczyć. Najgorsze to, że gdyby nie przypadek, naciągnąłbym się na spore koszty. I tak prawdopodobnie nie potrzebnie wymieniłem przepływomierz, ale może i czas był już na niego.

Wymienię jeszcze sondę, bo po jej odkręceniu, @Bubu właśnie w niej cos grzechocze jakby piasek się przesypywał.


PS. jak wymienię sondę i olej i jak mi się uda dokonać pomiarów (ciężko mi to idzie), to wrzucę obrazki.

@Bubu jak możesz to wrzuć jeszcze raz Def do ME 3.1, bo mi je wcięło

Pozdrawiam
 
Wydaje Ci sie ze przez aku, a to dlatego ze jak go odlaczyles to zrobiles maly reset ECU, problem powroci Ci po kilku dniach...
 
selius napisał:
Wydaje Ci sie ze przez aku, a to dlatego ze jak go odlaczyles to zrobiles maly reset ECU, problem powroci Ci po kilku dniach...
Takich, resetów dotychczas robiłem kilkanaście, z różną długością odłączenia aku. Nigdy nie było takiej poprawy. Generalnie, teraz wszystko jakby ustąpiło.

Moje zdanie jest takie, iż to "prztyknięcie", to odklejenie stycznika jakiegoś przekaźnika, które nastąpiło po otrzymaniu właściwego napięcia.

Dodam, że na wzierniku kontroli naładowania akumulatora do tej pory był kolor czarny (niedoładowanie), teraz jest zielony (właściwie). Przyznam, że dotychczas nie zwracałem na to zbytniej uwagi traktując to, jako błahostkę.
Jeździłem kilka dni i negatywne objawy nie wracają. Przedtem ciągle wariowało, do tego stopnia, że nieraz nie można było ruszyć – taki był słaby. Często prychało i strzelało z tłumika.

Oby zostało tak jak teraz do końca dni Alfy. :) :wink:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra