Odpowiedź brzmi:
1. akumulator
Piwo wygrał @Bubu. Musimy się umówić jak je Ci dostarczyć :wink:
Jest to jednocześnie moja odpowiedź dla @damian_kiszka, który pytał na PW o uporanie się z moimi problemami.
Rozwiązanie problemów, z jakimi się borykałem przyniosły mrozy, które ostatnio nas nawiedziły. Nie mogąc po nocy odpalić Alfy, wyjąłem akumulator (trzy letni) i doładowałem przez 24h. Po włożeniu do pojazdu samochód odpalił nadal kulejąc z obrotami, ale po chwili coś jakby prztyknęło i alfa zagadała prawidłową pracą, bez wahań obrotów. Od tej pory, silnik pracuje równiutko, na ciepłym w okolicach 800 obrotów. Wchodzi na obroty oraz ma "kopa".
I czy to nie jest zaskoczeniem, iż niby prozaiczna przyczyna, a jak wpływa ma pojazd i przede wszystkim samopoczucie właściciela.
Mechanicy łącznie z serwisami doradzali, już chyba wszystko łącznie z zakupem silnika. Na forum także nikt na to nie wpadł, chyba właśnie tylko Bubu, coś kiedyś o właściwym napięciu akumulatora, wspominał.
Tak, więc w Alfach wszystko może nas zaskoczyć. Najgorsze to, że gdyby nie przypadek, naciągnąłbym się na spore koszty. I tak prawdopodobnie nie potrzebnie wymieniłem przepływomierz, ale może i czas był już na niego.
Wymienię jeszcze sondę, bo po jej odkręceniu, @Bubu właśnie w niej cos grzechocze jakby piasek się przesypywał.
PS. jak wymienię sondę i olej i jak mi się uda dokonać pomiarów (ciężko mi to idzie), to wrzucę obrazki.
@Bubu jak możesz to wrzuć jeszcze raz Def do ME 3.1, bo mi je wcięło
Pozdrawiam