• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[159] Dpf

Z całym szacunkiem, ale co to za diagnoza? To jest odczyt z FESa Jak się zachowują czujniki na DPF? Może mimo wszystko to one są przyczyną? Jak wyglądają przewody od różnicówki?

Z serwisem rozmawiałem wczoraj późnym popołudniem na razie to mi wystarczyło, w poniedziałek po płukaniu, jeśli się nie poprawi będę szukał dalej.

Chyba, że okaże się faktycznie, że filtr jest już martwy..

Jeśli po myciu, nadal nie uda się skasować na dobre błędu i nadal nie będzie mocy to znaczy, że filtr jest do śmieci ? Czy jeszcze szukać nawet czegoś innego niż podałeś wyżej.

Czy przy tych objawach faktycznie mogę sądzić, że mam problem jedynie z filtrem, czy raczej mam się obawiać, że jest sypnięte coś jeszcze ? Żona mnie zabije jak dowie się, że już na starcie będzie musiała włożyć sporo kasy ;)

Wypalanie serwisowe zawsze kończy się na ok 60-70% natomiast podczas jazdy całkowicie wypalony dpf ma zapchanie ok 20%.

W takim razie przy jakim przedziale procentowym problem powinien zniknąć ? Jest jakiś taki próg ? Czy jazdą w długą trasę , jadąc te 80-100km/h mogę mu jeszcze pomóc ?
 
W innym aucie miałem problem z DPF ze względu na pękniętą rurkę kwasową dochodzącą puszki z filtrem. Też wszyscy mówili "wywal DPF" bo nikt nie miał wiedzy na ten temat i myślał, że to będzie złota porada. Równie dobrze można by napisać "sprzedaj auto" hehe

Zdiagnozuj u kogoś, kto się na tym zna- niech sprawdzi szczelność wszystkich rurek i przewodów, sprawność czujników i ogólny stan filtra. Jeżeli się okaże, że sam filtr jest skończony- wtedy wiesz co zrobić :)
No chyba, że jesteś ekoterrorystą to w salonie czekają na Ciebie z nowym filtrem :P
 
I tu mam mały dylemat... bo gość, który mi zdiagnozował Passata B6 potem zrobił mnie niemiłosiernie w ciula :P Pytanie, czy gość ogarnie Włoszkę?
Jeżeli chcesz, napisz na PW to Ci polecę ten warsztat w Lubinie... ja we Wrocławiu nie znam dobrych mechaników od Alf... najbliższy Gliwice, potem Kraków ( <- ludzie legendy na forum hehe).
 
Czy przy tych objawach faktycznie mogę sądzić, że mam problem jedynie z filtrem, czy raczej mam się obawiać, że jest sypnięte coś jeszcze ? Żona mnie zabije jak dowie się, że już na starcie będzie musiała włożyć sporo kasy ;)
A mi się wydaje, że u Ciebie nie ma żadnego problemu z DPF. Samochód po prostu przełącza się w tryb awaryjny i po jakimś czasie znów wraca do normalnego trybu. Przyczyny przełączania w tryb awaryjny mogą być różne. U mnie auto przełączała się w tryb awaryjny bez komunikatu na desce rozdzielczej i bez zapamiętanego błędu w komputerze, a przyczyną było przeładowywanie (nie wnikając w szczegóły – wynikające ze złego poskładania paru elementów). Ja mam wrażenie, że nie każdy ECU tak samo działa w 159 (choćby kolejny znany mi przypadek w 159 – auto z przewierconym filtrem DPF jeździło bez żadnego komunikatu o błędzie na desce i bez żadnej utraty mocy).

edit:
swoją drogą – mam wrażenie, że problemem w aucie kolegi kuntakinte również nie jest DPF. Pisanie "wytnij filtr będziesz miał spokój" w obu sytuacjach jest radą bezsensowną. W obu przypadkach trzeba znaleźć przyczynę problemów.
 
Ostatnia edycja:
Jak jestes z Wrocławia to do Gliwic daleko nie masz :)
 
A mi się wydaje, że u Ciebie nie ma żadnego problemu z DPF. Samochód po prostu przełącza się w tryb awaryjny i po jakimś czasie znów wraca do normalnego trybu.

Za dużo powiedziane, że wraca. Kontrolka nadal świeci i była możliwość zwiększenia prędkości, ale to na autostradzie przy trasce 420km w 1 strone. Wydaje mi się, że odzyskało moc, chociaż nie wiem jak powinna jeździć, bo niby sprawnym nacieszyłem się z 50km, więc ciężko mi mówić czy przez te kilka km było to 100% sprawności czy nie.

W jeździe po mieście takie "powroty" się nie zdarzały.

Jak jestes z Wrocławia to do Gliwic daleko nie masz

W samym Wrocku nikogo nie ma, kto może to zdiagnozować ? Nie uśmiecha mi się jazda przez 200km z duszą na ramieniu, bez możliwości wyprzedzenia czegokolwiek, ale jeśli faktycznie to jedyna deska ratunku to może i się przemogę.

Zobaczymy co będzie jutro, trzymajcie kciuki, żeby to płukanie odniosło pozytywny skutek.

BTW
Jeśli przy zakupie auta - w salonie BMW, mam faktury, pełną dokumentację i nikt nie mówił, że coś jest nie tak z autem, czy ja jakoś mogę dochodzić praw o zatajeniu usterek ? Partycypacji w kosztach ? Oczywiście jesli okaże się że to nie DPF tylko coś poważniejszego. Aczkolwiek skoro filtr zapchany w 98% to powinienem chyba o tym wiedzieć przed zakupem nie ? Bo sprawa mi wygląda tak, że błędy zostały skasowane, auto wypucowane, diagnostyka nic nie pokazywała i nagle sru. No chyba, że złośliwość rzeczy martwych.
 
98% nie oznacza, że filtr jest do śmieci. To stan na dziś. Wczoraj było pewnie 70%, a parę dni temu 25% (tak to by wyglądało w sprawnym samochodzie, którym przez te kilka dni pokonałbyś trochę więcej niż kilka km). Ten wskaźnik na pewno nie mówi o jakiejś wadzie ukrytej, on jest dość dynamiczny. Wskazanie powyżej 80% (o ile dobrze pamiętam próg) jest zastanawiające i wskazuje na to że filtr nie może się wypalić, ale to tylko część diagnozy. Na pewno ta liczba nie przesądza o niczym.
Objaw spadku mocy po paru kilometrach jazdy po autostradzie to może być objaw zupełnie innej awarii np. zacierających się kierownic zmiennej geometrii turbiny i związanego z tym przeładowywania lub wielu innych problemów z osprzętem silnika.
 
Ostatnia edycja:
powoli temat się wyjaśnia, dpf ponoć działa i udało się problem rozwiązać, błąd nie powraca, teraz problem z kolektorem i sterowaniem klap - to jest temat który ogranicza moc.
 
swoją drogą – mam wrażenie, że problemem w aucie kolegi kuntakinte również nie jest DPF. Pisanie "wytnij filtr będziesz miał spokój" w obu sytuacjach jest radą bezsensowną. W obu przypadkach trzeba znaleźć przyczynę problemów.

przyczyna problemow juz byla znaleziona - klapki, od klapek zawory, potem turbina no i zostalo jeszcze cos i tutaj blad czujnika temperatury w DPFie ktory jak juz pisalem jest niesprawny i jak narazie nikt nie potrafi powiedziec czy to przez niego mam taki niedobor mocy czy nie...

BTW na allegro uzywke mozna kupic za 150 - 200 zl alenatknalem sie na taki sam czujnik od AUDI VW itp. za 99 zl. mowiac taki sam to doslownie identycznie wyglada a rozni sie tylko wtyczka. potrafi ktos powiedziec czy to bedzie to samo czy moze bedzie mial inna opornosc czy cos i nie bedzie pasowal?

opel - http://allegro.pl/czujnik-temperatury-spalin-opel-i2938043838.html
audi - http://allegro.pl/vw-audi-czujnik-temperatury-spalin-059906088q-i2894469321.html
 
Ostatnia edycja:
przyczyna problemow juz byla znaleziona - klapki, od klapek zawory, potem turbina no i zostalo jeszcze cos i tutaj blad czujnika temperatury w DPFie ktory jak juz pisalem jest niesprawny i jak narazie nikt nie potrafi powiedziec czy to przez niego mam taki niedobor mocy czy nie...

Chyba po prostu nikt tutaj nie miał jeszcze takich błędów. Przeczytałem Twoją całą historię i wniosek nasuwa mi się jeden. W chwili obecnej silnik pracuje w trybie awaryjnym, dlatego turbo prawie nie nabija ciśnienia i auto nie ma mocy. Odnośnie dalszych diagnoz – kup kabel ELM lub (w ostateczności) KKL oraz do tego FES/MES i zerknij sam jakie dokładnie masz kody błędów, wyczyść je, zerknij czy powracają. Zerknij czy uda się po wyczyszczeniu błędów pojechać choć kilka km z pełną mocą, itd. Jeśli klap wirowych się pozbyłeś to pozostaje jeszcze sprawdzić EGR i wężyki do turbo (przy montażu/demontażu mogły nabrać nieszczelności). Turbo wkładał ktoś "kumaty" i potrafił je dobrze ustawić?
 
auto robie w serwisie u takiego "znajomego" mysle ze nie robia tam najgozej tym bardziej ze serwisuje sie u nich taki przewoznik co smiga busami i turbin dla niego tez troche juz robili. odnosnie bledu to tak wlasnie mowilem mu zeby moze go wykasowac i sprawdzic czy bedzie mial normalna moc ale mowil ze probowal tak i od razu doslownie po 1-2 sek po odpaleniu ewentualnie po wykasowaniu blad sie znow pojawia. zaryzykuje jeszcze kupno uzywanego czujnika jakeigos tam najtanszego bo ceny sie wahaja od 130 do ponad 300 zl. a jesli daja gwarancje rozruchowa to mysle ze powinno byc ok ob co w nim moze sie zepsuc albo dziala albo nie :P zobacze jesli to nei pomoze to wtedy bede sprawdzal to co mowiles.
apropos czujnika to mam wlasnie zamiar kupic taki za 130 od saaba w sumie w tym aucie tez siedzial 150 silnik fiata gosciu mowil ze 32 tys przebiegu chyba i grzmotniety ostro w bok
 
4 razy sprawdziłbym okablowanie tego czujnika. Skoro wyjmowałeś DPF, turbo, rozbierałeś tam niemało elementów, to może ktoś urwał po prostu kabel?
 
4 razy sprawdziłbym okablowanie tego czujnika. Skoro wyjmowałeś DPF, turbo, rozbierałeś tam niemało elementów, to może ktoś urwał po prostu kabel?

ale czujnik na pewno jest walniety... odpieli go i na mierniku sprawdzili to nie wykazywal zadnej opornosci. podgrzali go i tez nic poza tym nie wiem z jakiego powodu ale przyjzalem sie i w tym czujniku gdzie sa te otworki to cos lata myslalem ze jakies paprochy ale za chiny nie moglem ich stamtad wydostac i potem zauwazylem ze tam jest taka jakby blaszka czy jakas plytka pewnie odpowiedzialna za odbieranie tej temperatury i to ona jest polamana na 2 czesci. nie wiem od czego to sie stalo ale juz nie wnikam... zdecydowalem ze kupie ta uzywke a jesli nie pomoze to bede jeszcze zagladal w miejsca o ktorych mowiles. zreszta w razie czego dzieki za podpowiedz na co mam zwrocic uwage:P
 
po wszystkich testach, diagnozach, próbach okazało się jednak że dpf jest martwy.

Co robić teraz ?
1. nowy nie wchodzi w grę zbyt wysoka cena
2. wywalić ? - cena ~1500 zł
3. kupić regenerowany ? - co o tym rozwiązaniu myślicie ? jak to się ma w praktyce, jeździ ktoś z czymś takim ? cena ~1500 zł podobnie jak przy wywaleniu. Jesli miał by żywotność rzędu 100 tys to nie jest to głupie rozwiązanie. W sumie to nawet jak polata 80 tys to też będzie ok.

dość często jeżdżę do Niemiec i nie chciał bym wrócić stamtąd na lawecie z mandatem za brak normy, ale z drugiej strony 8000 zł za nowy dpf + montaż mi się nie uśmiecha
 
Wywalisz dpf za 1000zł, ja przynajmniej za tyle to zrobiłem fizycznie i programowo.
 
po wszystkich testach, diagnozach, próbach okazało się jednak że dpf jest martwy.

Co robić teraz ?
1. nowy nie wchodzi w grę zbyt wysoka cena
2. wywalić ? - cena ~1500 zł
3. kupić regenerowany ? - co o tym rozwiązaniu myślicie ? jak to się ma w praktyce, jeździ ktoś z czymś takim ? cena ~1500 zł podobnie jak przy wywaleniu. Jesli miał by żywotność rzędu 100 tys to nie jest to głupie rozwiązanie. W sumie to nawet jak polata 80 tys to też będzie ok.

dość często jeżdżę do Niemiec i nie chciał bym wrócić stamtąd na lawecie z mandatem za brak normy, ale z drugiej strony 8000 zł za nowy dpf + montaż mi się nie uśmiecha

Skoro często jeździsz do Niemiec to wsadzają tam w rurę analizatory i kładą się na ziemi sprawdzając czy jest fizycznie DPF ?? Spotkało Cię kiedyś coś takiego?

P.S Ja DPFa długo już nie mam i jest mi z tym b. dobrze:) POLECAM ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra