2.2 ma lepszą elastycznośc od V6!!! Aż sie wierzyc nie chce...No i każdy dizel go robi...Ciekawe dlaczego? Czy to kwestia źle dobranych przełożeń?
Nie - akurat testy elastyczności wymuszają trzymanie auta na określonym biegu - dlatego tutaj wygrają auta z turbosprężarkami, bo one w dużym zakresie obrotów mają dość wysoko prowadzony wykres mocy/momentu - dzięki temu masz efektywne przyspieszanie od stosunkowo niskich prędkości obrotowych.
- - - Updated - - -
Do autora wątku - jeżeli jednak Brera to brałbym 2.0 JTDm (niższe koszty eksploatacji na paliwie) lub 1.75TBi (nieco więcej na benzynkę, ale w serwisowaniu powinien być prostszy i tańszy niż nowoczesny turbodiesel), ale w tym budżecie będzie ciężko.
do TomkaKRK - Czy dobrym i ekonomicznie uzasadnionym silnikiem (nie dieslem) będzie tu 2.2JTS? (nie chodzi o moc, moment, bo to jest dość dobre jak na benzynke na bezpośrednim wtrysku - link poniżej), ale chodzi mi o część serwisową tego silnika. Czy 2.2 JTS w 159/Brera to "samo zuo" skoro ich tak mało (i mało też mechaników, którzy je jako tako ogarniają)?
Moim zdaniem, jeśli ktoś koniecznie chce benzynę w Brerze - to dla posiadających mniejsze zasoby finansowe na zakup auta lepszym wyjściem (a właściwie jedynym) jest kupno 2.2 JTS-a. Silnik lekki, osiągi samochodu oczywiście nie powalają, ale spalanie jest akceptowalne, a naprawy tańsze niż w V6. Lepszym wyborem jest 1.75 TBi, ALE to juz modele od roku 2009, a co za tym idzie - cena zupełnie inna.
Przy dieslach sprawa wygląda podobnie - 2.4 JTDm dla osób, które nie mają za dużo wolnej gotówki, 2.0 JTDm - z racji występowania tylko w nowszych modelach - dla chcących wydać conajmniej 70 tysięcy złotych na takie auto.
Dla mnie jedyną zupełnie pozbawioną sensu, z ekonomicznego punktu widzenia, jednostką, jest 3.2 V6. To silnik dla absolutnych fascynatów marki, którzy są w stanie bez zająknięcia wydawać grubą gotówkę na tankowanie auta i naprawianie poważniejszych awarii (do których trzeba wyjąć silnik).