Prawie wszyscy tutaj pisza, ze wiekszy silnik zalatwil by problem w Alfie, ale to nie prawda, bo tak jak
pafka zauwazyl liczy sie jescze masa i jej rozlozenie w aucie. Dodatkowo caly uklad napedowy nie jest idealny i gdzies ta moc zanika po drodze. Wystarczy porownac z 2.0TFSI w Audi (juz nawet tym starszym 200KM, nie wspominajac o nowym 211KM) i widac jaka jest roznica w osiagach obu aut (
http://www.zeperfs.com/en/duel1287-3074.htm)
To samo zrobil Opel z Insignia. Nie dosyc, ze ciezkie auto to moc tez ginie przez kiepski uklad napedowy i takie 2.0T (220KM, AWD) ma osiagi na poziomie 180 konnych aut.
Zauważ, że silnik 2,0 ważyłby tyle samo - ale za to pozwoliłby na montaż większego turbo i byłby w stanie nakręcić to turbo szybciej.
Rozkład masy rzecz fajna, ale nie oszukujmy się - Alfa wycofała V6 z powodów finansowych. Mają w ofercie 3 auta a ten silnik mógł być montowany tylko do jednego z nich i to w specyficznej odmianie. Silniki R4 i R5 pozwalają pokryć całą paletę modeli. To mocno obniża koszt projektu bo robimy komorę silnika, zawieszenie itd pod jeden czy dwa silniki o bardzo podobnej masie i wymiarach. Rozładunek masy rozkładem ale unifikacja i cięcie kosztów jest na pierwszym miejscu. Koncern Fiat już od dawna stara się aby do wszystkich swoich aut montować silniki R4 jak najbardziej zbliżone konstrukcją i różniące się jedynie mocą.
Aut AWD może w to nie wciągajmy. Prawda jest taka, że z punktu widzenia osiągów AWD to w pierwszej kolejności minusy (straty w napędzie, masa, gorsza ekonomia jazdy) a dopiero później plusy (lepsza trakcja). W dodatku najczęściej plus w postaci lepszej trakcji ujawnia się dopiero gdy warunki na drodze zrobią się na tyle kiepskie, że auta z napędem na jedną oś sobie nie radzą.
Dość oczywiste jest, że na suchej nawierzchni i przy dobrej przyczepności auto AWD wypadnie gorzej od wersji FWD/RWD i producent nie ma tu nic do rzeczy. Fizyka obowiązuje zarówno Audi jak i Subaru czy Mitsubishi. Powszechnie przyjmuje się, że straty w napędzie wynoszą procentowo 15% dla FWD, 20 dla RWD i 25 dla AWD.
Naturalnie mowa o samochodach ze stałym AWD a takim np jest Audi A4 ale A3 już nie do końca.
Tego nie da się określić jako "kiepskiego układu napędowego" - po prostu KAŻDE AWD tak ma.
Natomiast wspomniany Opel to już inna para kaloszy. Ewidentnie widać na czym oszczędzono w trakcie projektowania auta. Na tą samą chorobę cierpi Astra która jest wręcz nieprzyzwoicie ciężka. Wysoka (nad)waga w połączeniu z AWD i osiągi są jakie są.
"... I guess it's just the way I'm wired."
www.delta-HF.com