[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ja to tylko tu zostawię...

http://www.kia.com/pl/aktualnosci/wiadomosci/wiadomosci-2017/20170726-kia-stinger-znamy-ceny/

3,3-litrowe V6 twin-turbo o mocy 370 KM za 234 900 zł. To auto będzie hitem na rynku.

Ten Stinger trochę wielki - 4,8 metra. Ale ciekawe co to będzie. Ponoć zabrała Kia inżynierów działu 'M' z BMW do projektu tego auta.
A co do ceny/mocy/ilości cylindrów/pojemności to w tej cenie już coś jest na rynku - wspominane tu nieraz Infiniti Q50 - RWD/AWD, 400 koni, V6 (turbo lub wolnossące z hybrydą).

Co do "jechania" mazd 6 - jedzie dokładnie tak jak ma jechać auto tej klasy/kategorii, dokładnie zgodnie z przeznaczeniem swoim. A że niektórzy próbują z niej zrobić coś czym nie jest i nigdy nie miała być? cóż. Czy komuś przyszłoby do głowy ciągnąć Alfą 4C lawetę ? no właśnie, odwrotnie też nie. Chyba to oczywiste.
 
Jest 20 cm dłuższy od Giulii, ale to właśnie dla wielu będzie atut. Pomijając już tę topową wersję, to 2.0 255KM z napędem na tył za 150k grubo namiesza na rynku.
 
na temat mazdy sie nie bede juz wypowiadal, wlasnie swoja sprzedaje za kilka minut i plakal po niej nie bede. To taka japonska skoda jak dla mnie
stinger jest przekozakiem faktycznie, w zasadzie chyba jedyne auto, ktore w cenie ok 230k jest w stanie mnie odwiezc obecnie od giulii veloce

q50s tez rozwazalem to w hybrydzie akurat, ale infiniti ma dwie mega istotne wady - kierowanie by wire (choc to jeszcze idzie przywyknac) i to prze-paskudne wnetrze rodem z mojego starego hyundaia elantra. Naprawde nie wiem komu to sie podoba

natomiast stinger wyglada jak S7, jezdzi jak S7 (przynajmniej na papierze), wnetrze ma piekne (subiektywnie) - niby takie uproszczone troche jak S3, ale nie przypomina az tak bardzo Golfa ;) Wyposazenie w zasadzie ze wszystkim, o czym mozna pomyslec (Harman, nawi, kola 19ki). Jedyny problem ze jej nie ma i nie mozna pojezdzic, oraz to, ze pewnie przez pierwszy rok ciezko bedzie ją dostac ponizej tej ceny wyjsciowej. Na wartosci nie powinna tracic za szybko wg mnie, bo Kia jakas renome ma, to auto juz staje sie legendarne w value/money i w sumie to o ile moze staniec z tych 230 tys?
 
na temat mazdy sie nie bede juz wypowiadal, wlasnie swoja sprzedaje za kilka minut i plakal po niej nie bede. To taka japonska skoda jak dla mnie
stinger jest przekozakiem faktycznie, w zasadzie chyba jedyne auto, ktore w cenie ok 230k jest w stanie mnie odwiezc obecnie od giulii veloce

q50s tez rozwazalem to w hybrydzie akurat, ale infiniti ma dwie mega istotne wady - kierowanie by wire (choc to jeszcze idzie przywyknac) i to prze-paskudne wnetrze rodem z mojego starego hyundaia elantra. Naprawde nie wiem komu to sie podoba

natomiast stinger wyglada jak S7, jezdzi jak S7 (przynajmniej na papierze), wnetrze ma piekne (subiektywnie) - niby takie uproszczone troche jak S3, ale nie przypomina az tak bardzo Golfa ;) Wyposazenie w zasadzie ze wszystkim, o czym mozna pomyslec (Harman, nawi, kola 19ki). Jedyny problem ze jej nie ma i nie mozna pojezdzic, oraz to, ze pewnie przez pierwszy rok ciezko bedzie ją dostac ponizej tej ceny wyjsciowej. Na wartosci nie powinna tracic za szybko wg mnie, bo Kia jakas renome ma, to auto juz staje sie legendarne w value/money i w sumie to o ile moze staniec z tych 230 tys?
Ten Stinger.. jestem w szoku. Póki co jedyny minus to marka.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 
mysle ze wrazenia z jazdy 330konnym V6 z glosnikami HK są w stanie zabrać wzrok z kierownicy z napisem KIA ;)))
poza tym marka.... Kia jest niezłą marką obecnie - od bardzo dawna robią bardzo udane Ceedy, piękną optimę (szczegolnie w kombi) i daja 7 lat gwarancji, wiec raczej ufają w jakość tych aut. Fabryki nowe, razem z LG i Samsungiem tworzą PKB Korei, wiec nie moga sobie pozwolic na wieksze wpadki. Brakowalo tylko silnika, a dostajemy i silnik i cala reszte ;)) Pytanie jak to sie bedzie zachwowywac, przechylac, isc bokiem, kierowac etc - przy takich osiagach to moze byc kluczowe
 
... To taka japonska skoda jak dla mnie..

Otóż to! sam tak ją nazywam i tak też traktuję. Z wyjątkiem tego, że nie odrzuca jak skoda. Chyba nie liczyłeś że to coś innego, niby na jakiej podstawie?

...iść bokiem ? - 5cio metrowy kolos ? :) (BTW Giulia nie pójdzie :) ) . To wygląda na typowe Gran Turismo (współczesne) - pojemność silnika, moc , wygoda, zakręty drogowe - tyle / aż tyle. Ciekawe, i bardzo fajnie że Koreańczycy tu i tam prztyczki rozdają i całkiem szybko tego Stingera wprowadzili do sprzedaży od czasu zapowiedzi.
Co do tej wielkości to na pewno dla wielu klientów zaleta, ale dla również wielu wada. Giulia ma rozmiar akurat. Nie przerośnięty bez sensu, zgrabny i faktycznie dla kierowcy, z potencjałem czasem kogoś zabrania nie niewygodnego.

A wnętrze Q50- komu się podoba ? - pewnie Japończykom podoba. Oni są dziwni. Albo komuś kto nie zwraca na nie uwagi a auto jest dla niego narzędziem.
 
Ostatnia edycja:
Stinger to jak dla mnie nieporozumienie, auto rozmiarami pasuje do segmentu E, czyli limuzyny, a wyglądem raczej przypomina transformersa po przejściach. Za wielkością idzie masa, więc to nawet do pięt nie będzie dorastać Giulii pod względem frajdy z jazdy. Nawet widać to po osiągach - 255 koni stinger za 150kpln ma podobne do giulii 200km, za 130kpln. W zyciu bym się nie zastanawiał nad takim paskudztwem.
 
Stinger to jak dla mnie nieporozumienie, auto rozmiarami pasuje do segmentu E, czyli limuzyny, a wyglądem raczej przypomina transformersa po przejściach.....

Zdaje się, że takie gusta w Rosji i USA są, wiec pewnie wiedzą co robią, w sensie tej takie emocje budzącej 'sprzedaży' i innych cyferek.
Niemniej ma już w miarę właściwą ilość cylindrów i jakąś tam pojemność.
 
Zdaje się, że takie gusta w Rosji i USA są, wiec pewnie wiedzą co robią, w sensie tej takie emocje budzącej 'sprzedaży' i innych cyferek.
Niemniej ma już w miarę właściwą ilość cylindrów i jakąś tam pojemność.

W azji też takie trendy są, no i jeszcze na polskiej wsi, szczególnie przy ścianie wschodniej :D :D Najwazniejsze, żeby rzucało się w oczy, sama estetyka jest drugorzędna :P Z tego samego powodu wielu narzeka na wygląd Giulii.
 
W azji też takie trendy są, no i jeszcze na polskiej wsi, szczególnie przy ścianie wschodniej :D :D Najwazniejsze, żeby rzucało się w oczy, sama estetyka jest drugorzędna :P Z tego samego powodu wielu narzeka na wygląd Giulii.

Nie no, nie ma już takich chyba :) Mogą być narzekający powiedzmy na wymiary - że za mała, ale gdy się z niej chce zrobić coś czym nie jest czy gdy ma być jedynym autem w rodzinie wielodzietnej.
 
Stinger to jak dla mnie nieporozumienie, auto rozmiarami pasuje do segmentu

To zaraz, Infiniti Q50 z długością 4790 mm to konkurent Giulii, a Stinger z 4830 to już krowa? Gdzie konsekwencja?

A właśnie moim zdaniem Stinger to mocno konkurent i zabierze mnóstwo potencjalnych klientów Giulii. Auto większe, oryginalny design, ładne wnętrze, napęd na tył, 255 KM, 7 lat gwarancji.
A cena katalogowo ta sama - 150k. Trzeba będzie tylko jeszcze porównać wersje wyposażeniowe.
No ale oczywiście ktoś napisze, że frajda z jazdy, że to i sramto, gdzie jeszcze nikt Kia nie jeździł ;).
Na papierze Stinger 2.0 ma mieć 6s do setki, Giulia ma 6,2, a to oznacza, że pomimo większych rozmiarów waga Kii nie musi być dużo większa.

I jest jeszcze jeden aspekt przynajmniej w PL - sporo korporacji ma specjalne umowy z Kia/Hyundaiem i dla kadry zarządzającej biorą i40 lub Optimę (a dla "plebsu" i30/Cee'da). Jestem przekonany, że sporo osób z top manegementów będzie brać Stingera. A to robi w PL sprzedaż.
 
Na papierze Stinger 2.0 ma mieć 6s do setki, Giulia ma 6,2, a to oznacza, że pomimo większych rozmiarów waga Kii nie musi być dużo większa.

Osiągi podobne przy 25% większej mocy, więc stawiam, że około 250kg cięższa. Sama moc to nie wszystko. Nigdzie się KIA nie chwali żadnymi specjalnymi rozwiazaniami dla sportu, auto jest na płycie podłogowej typowej, cięzkiej limuzyny, pewnie z takim samym zawieszeniem. Jeśli już, to bliżej temu potworkowi do przytoczonego przez Ciebie Infiniti, niz do Giulii. Typowy, wygodny cruiser.
 
4831 :)

I pewnie rozstaw osi , generalnie optycznie "mniej zwarty" jakiś taki, ale warto pewnie na żywo zobaczyć a nie po zdj. Na pewno część "klientów docelowych" z pogranicza się nim zainteresuje.
 
Nigdzie się KIA nie chwali żadnymi specjalnymi rozwiazaniami dla sportu, auto jest na płycie podłogowej typowej, cięzkiej limuzyny, pewnie z takim samym zawieszeniem.

A myślałem, że "magia" karbonowego wału została już obalona... I co z tego, wynika, że są jakieś nowinki w AR? Że jest jakaś super płyta podłogowa? Jak na razie to ostatnio hitem w necie są padające egzemplarze Q.

Jest mowa, że przy Stingerze pracowali ludzie z M performance, jeżeli to prawda, to uważasz, że zrobili słabo prowadzący się samochód? Ja nie wiem, nie jeździłem. Jest mowa o napędzie na tył, wiec nie jest to zwykła płyta, piszą o elektronicznie sterowanych amortyzatorach itd. Być może będzie się prowadzić "słabiej", pytanie kto zweryfikuje, kto to zauważy i dla ilu osób będzie miało to jakiekolwiek znaczenie przy wyborze auta.

Absolutnie ani nie neguje Giulii, bo uwielbiam Veloce, ani nie zachwalam Stingera, bo zawsze mi najbliżej do AR. Śmieszy mnie jedynie te dyskredytowanie wszystkich innych aut będących mniejszą lub większą konkurencją Giulii. A skończy się tak, że Stinger sprzeda się ilościach dużo większych niż Giulia.
 
Jest mowa, że przy Stingerze pracowali ludzie z M performance, jeżeli to prawda, to uważasz, że zrobili słabo prowadzący się samochód?

a słyszałeś o czymś takim, jak chwyt marketingowy? Panie, to jest KIA :D filozofia marki jest taka, żeby było dobrze i tanio, czyli najprawdopodobniej mamy po prostu hyundaia genesisa w "ładniejszym" opakowaniu.

Gdyby to kosztowało max 100 tys w najbardziej podstawowej wersji, to może bym jeszcze uznał to jako ciekawostkę, ale to auto cenowo stoi między autami segmentu D i E producentów, takich jak BMW, czy Mercedes. A przecież to KIA. K I A ! ! !


Ja rozumiem, że Alfa wchodząc do segmentu wyskoczyła z ceną na równym poziomie, co konkurencja, ale jednak Giulia to było wejście smoka. Rozniesienie konkurencji przez Giulie Q, karbonowe wały i tak dalej.

A tu KIA wyskakuje z jakimś frankensteinem poskładanym z różnych aut, który w sumie niczym zupełnie się nie wyróżnia. Zauważ, że nigdzie się nie chwalą kwestiami technicznymi, a jako swój główny atut przedstawiają, że auto jest po wieksze od konkurencji :D
 
Ostatnia edycja:
a słyszałeś o czymś takim, jak chwyt marketingowy? Panie, to jest KIA :D filozofia marki jest taka, żeby było dobrze i tanio, czyli najprawdopodobniej mamy po prostu hyundaia genesisa w "ładniejszym" opakowaniu.

Uuuu, tu na forum Alfy nie wyskakujmy z "chwytami marketingowymi" , których Alfy są pełne, wręcz z nich się składają głównie :) A i czy nowe czy używane - kryterium ceny (po "negocjacjach") - jest jednym z istotniejszych przy zakupie. Czyli tanio też.
 
...Mamy Hyundaia Genesisa za ponad 300 tys wsadzonego w ładniejsze opakowanie za 230 tys :DDD bardzo rozsądnie ;)))
 
Jak dzieci ... widzę, ze co niektórym tutaj gul skacze (i wyszukują argumenty z czapy na poparcie swoich racji), że Koreańczykom (Hyundai/Kia), którzy jeszcze 10-20 lat temu byli w czarnej d.... wiedzie się lepiej niż Lancia/[notranslate]Alfa[/notranslate].

Dajcie spokój - fajnie, że jest kolejny, ciekawy produkt na rynku, dzięki temu jest presja na innych producentów, żeby dopracować/ulepszyć swoje.

My wszyscy (klienci) na tym (w dłuższej mierze) skorzystamy.
 
Ostatnia edycja:
Widzał ktoś Hyundai Genesis?
Może nawet jechał obok Was. Ale kto zwróciłby na niego uwagę.
I ciężko będzie też zobaczyć Stingera.

Nie słyszałem, że jakaś Kia lub Hyundai daje radość z jazdy. Nie mają też prestiżu. Więc za co tyle pieniędzy?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra