Oglądałem Giulię w salonie w Zielonej Górze. Niestety na szybko, bo czasu nie było. Pierwsze duże zaskoczenie, że Fiat jest oddzielony od strefy Alfy i Jeepa. Sprzedawca bardzo kompetentny, umiał opowiadać o tym aucie tak jak należy. Miło się z gościem gadało

od razu zaproponował jazdę próbną (niestety z bólem serca musiałem odmówić).
Samo auto zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Jakość materiałów, spasowanie elementów na bardzo wysokim poziomie. Pozycja za kierownicą wspaniała. Bardzo mi się podobał tunel środkowy. Ogólnie auto wygląda dużo kierownicy w rzeczywistości niż na zdjęciach. I nie, nie zgodzę się, że brak jej smaczków stylistycznych. Nie ma ich nie wiadomo ile, są raczej subtelne, ale są. Czułem się w tym aucie jak w Alfie.
Chciałbym się jeszcze odnieść do dyskusji z poprzednich stron. Koledzy, ja też nigdy nie zamykam się w jednym segmencie. Mam ileś gotówki i wymagania, które z grubsza można określić następująco: auto niebanalne, ciekawe stylistycznie, musi mi się podobać (Hyundai to był wypadek przy pracy

), musi dobrze się prowadzić i być dynamiczne. I co najważniejsze, muszę się w nim dobrze czuć. Dlatego też potrafiłem w pewnym momencie rozważać zakup Gtv, 156 lub 166 (ale tylko z Busso, choć w Gtv mógłbym ewentualnie pójść w 2.0 TS). Wcześniej wybierałem między Hyundaiem Coupe a Fiatem Punto II HGT (no i źle wybrałem

). Co więcej, jak dobrze pójdzie to za kilka lat też będę wybierać między Giulią a Mustangiem. Tylko wyjaśnijmy sobie jedno - ten ford z koniem z 2.3 Eco Boost to nie jest Mustang, tylko jakaś imitacja. Ostatnio oglądałem też Mustanga GT w salonie Forda (sprzedawca mówił, że jeden z klientów ma mu wysłać zdjęcia pokazujące ze zapakował do bagażnika Mustanga dwie spacerówki) i jestem bardzo za. A dźwięk pięciolitrowej, wolnossącej, widlastej ósemki wywołuje ciarki. Co więcej, przed zakupem 156 byłem bardzo bliski zakupu Mustanga SN95 3.7 V6 (za długo się zastanawiałem i został sprzedany). I szczerze mówiąc, porównanie 156 Busso z Mustangiem jest jak najbardziej na miejscu. Choć to dwa bardzo różne wozy.