• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulia] Alfa Giulia- 2015

najtansza BMW 316d o mocy 115KM kosztuje w podstawowej wersji golas 136400zl.Konkurent 2.2 150KM giuli-318D 150KM kosztuje 144000zl.Giulia zaczyna sie od 139000 wiec jest tansza.Nie rozumiecie ze beda jeszcze tansze wersje i slabsze.Alfa bedzie tansza od BMW i mercedesa-musi byc.Dlatego nie rozumiem tutaj krzyku ze sa oferty jakies fleet przeciez to trzeba kupic dwa egzemplarze i to na firme.Nie rozumiem czemu nie dochodzi do was ze wejda tansze wersje giuli?Tak ciezko do was to dociera?
 
I odnośnie Giulii za 200tys (zakładam, że w tej cenie zmieści się wersja 280KM w benzynie, choć może zbyt optymistycznie myślę..) :)

Myślę ,że dobrze zakładasz podstawę , może nawet trochę mniej ale na sensownie wyposażoną 280 KM AT i tak trzeba będzie wydać okolice 250 kpln .
 
OK, wiem, to był przykład. Jak brałem moją mazde3 to mogłem w tej samej cenie mieć biedną 6 z najsłabszym silnikiem...




I tak właśnie robi większość kupujących. Ja też oglądałem auta z różnych segmentów przed zakupem.
I odnośnie Giulii za 200tys (zakładam, że w tej cenie zmieści się wersja 280KM w benzynie, choć może zbyt optymistycznie myślę..) - w moim przypadku gdybym miał taką kasę to na pewno porównałbym z Mustangiem GT choć segment zupełnie inny i auto totalnie z innej bajki - ale w zbliżonej cenie :)


To jakieś od końca podejście przecież. Podstawowa sprawa to _po co_ nam nowy/dodatkowy itd. samochód. Określamy ten cel (wozi tylko mnie/rodzinę/towary/jeździ w trasy/po mieście/jest dla mnie/dla sąsiada itd. itp.) . Jak to mamy, to patrzmy ile mamy pieniążków i z tego zakresu, tylko z aut te podstawowe cele spełniających jak najlepiej wybieramy. A nie z wszystkich na rynku za XXXzł.
Bez sensu. W ten sposób właśnie na forum mazdy, pojawiło się porównanie Mazdy6 i Giulietty QV (Giulietty nie Giulii) , a nawet z Mustangiem - no gdzie Rzym , gdzie Krym. Co z tego, że w zbliżonej cenie ? w zbliżonej cenie kupisz też mieszkanie.
Celem zakupu auta nie jest _wydanie jakoś XXX_ pieniędzy. Byle wydać. Jest nim zaspokojenie jakiejś (trzeba ją sobie skonkretyzować tą najwżniejszą) potrzeby. Jednej, lub najwyżej kilku, ale nie kłócących się, bo jak do wielu z innych bajek, to żadnej nie spełni (mustang np. jako jedyny wóz dla rodziny 2+3 nie bardzo się nada nie? ) .
Stąd jedyne porównania Giulii to mogą dotyczyć aut pokroju BMW3 sedan - wielkości, napędów , bryły . A nie Mustanga, no jak.
 
Ostatnia edycja:
Dlaczego nie do Mustanga? Jak sam piszesz liczą się założenia oraz kasa jaką się ma na spełnienie tych założeń. Ja potrzebuję ładnego i wygodnego samochodu na jazdy w sumie autostradowe, czasami miasto i wyjazdy na wieś. Co łapie się na te założenia? Mustang się łapie? Łapie. Giulia się łapie? Łapie (znaczy nie łapie, bo mi się nie podoba, ale tak dla przykładu). Citroen C5 w kombi? Też się łapie. I taki Jeep Cherokee też. Pozostaje kwestia kasy.

Ok, tacy jak ja są wyjątkami, ale istnieją.
 
Ostatnia edycja:
Jak można porównywać BMW 3 fleet edition do Giulii biznesowej, skoro w BMW siedzi 3 cylindrowa kosiarka?
 
Andrzejsr dla Ciebie to podejscie od konca dla mnie niekoniecznie. ja ustalam budzet i szukam w tej kwocie fajnych autek, i tak w jednym kotle moze byc Giulietta QV. Mazda 6 (sic!) Jeep Renegade i VW Scirocco kazde ma rozna wartosc dodana, a dla mojej rodziny (2 plus 2 koty) podobna funkcjonalnosc, do tego coraz wiecej rodzin ma po 2 lub wiecej samochodow wiec i spektrum mozna miec szersze.
 
Tak i każdy do czego innego - jak najbardziej.

Co do założenia - celu - potrzeby "fajne auto" - to nie wiem co powiedzieć. Co konkretnie ma mieć fajnego ? bo to kompletnie nic nie znaczy.
 
wichura87 dokladnie.BMW 318d 150KM podstawa kosztuje 144000zl,wiec alfa giulia 2.2 150KM jest tansza o 5tys.Nie rozumiem tutaj oburzenia
 
Jak to kazdy do czego innego? kazdy do jazdy, jeden da frajde na autostradzie drugi w terenie a trzeci jest wygodny... Fajny to taki ktory mi sie podoba, w moim przypadku podstawowe zaraz po budzecie kryterium wyboru samochodu. Ty kupujesz samochody ktore sa do czegos ale ci sie nie podobaja? Widzisz ja takiego podejscia nie rozumiem,
 
Jak to kazdy do czego innego? kazdy do jazdy, jeden da frajde na autostradzie drugi w terenie a trzeci jest wygodny... Fajny to taki ktory mi sie podoba, w moim przypadku podstawowe zaraz po budzecie kryterium wyboru samochodu. Ty kupujesz samochody ktore sa do czegos ale ci sie nie podobaja? Widzisz ja takiego podejscia nie rozumiem,


No o tym samym (co do pierwszej części) pisałem w kwestii kilku samochodów w "gospodarstwie domowym" .

A Fajny to określenie kompletnie nic nie znaczące. Jeśli fajny="taki który mi się podoba" , to po co pisać fajny. Po prostu "podobający mi się". A nie fajny. Bo scirroco nie jest fajny a pdał tu , lub C5 nie jest fajny. Ale mogą się komuś podobać, co poradzę.

Tak , kupuję takie które są do czegoś, przy czym jednocześnie mi się podobają. Nie ma wówczas marudzenia "a bo tu bagażnik za mały, a bo prześwit za mały, a bo drążek drży itp." bo spełniają bardziej nadrzędne cele. Celem może być i "podobanie się" , czemu nie. Tylko wówczas pomijamy bagażnikowość, napęd, technologię itd. Tylko patrzymy .
 
Przyczepiles sie fajnego, skoro uzylem tego zwrotu to wiadomo ze mi sie podobajacy sie :)

Po tym, jak kupilem kierujac sie rozsadkiem Lanosa i mialem problem zeby do niego wsiadac, przedkladam wyglad nad funkcjonalnosc

Samochod musi byc fajny i basta :)
 
Heh, to dlaczego w testach nigdy nie ma porównania Giulii/A4/3er/C-klasy z Focusem RS, Mustangiem, Jeepem Cheerokeem, Mazda MX5, Toyotą GT86 albo Fordem S-Maxem?! :) Litości ludzie...
Zaraz się zacznie jak swojego czasu z AR 4C vs Seat Cupra ;)
 
Ostatnia edycja:
Bo nie porównują redaktorzy którym się płaci wakacjami w tropikach za odpowiednie porównanie, tylko ludzie którzy są/mogą/będą zainteresowani kupnem samochodu. I porównują Giulię do wozów którymi są zainteresowani obok Giuli. Testy syntetyczne to jedno, widzimisię użytkowników i ocenianie przez pryzmat tego to drugie. Testem z gazety jeździł nie będę.
 
wichura87 dokladnie.BMW 318d 150KM podstawa kosztuje 144000zl,wiec alfa giulia 2.2 150KM jest tansza o 5tys.Nie rozumiem tutaj oburzenia
W całej tej dyskusji o preferencjach każdy powinien sam sobie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego wcześniej kupiłem aktualną Alfę Romeo? Do tej pory Alfy kupowało się albo "oczami", albo "sercem", albo "portfelem", albo jednym, drugim i trzecim łącznie. Gdy przyjechałem do pracy nową 159-ką wszyscy znajomi twierdzili, że to bardzo ładne auto, ale czemu nie kupiłeś ... i tu padała lista porównywalnych cenowo marek i modeli preferowanych przez innych. Krótka odpowiedź: bo ja chciałem Alfę - kończyła dyskusję. Bo 159-ka najlepiej definiowała moje oczekiwania w dostępnym dla mnie zakresie cenowym.

Czy to samo każdy z Was może powiedzieć o Giulii? Czy Giulia została zaprojektowana dla tych, którzy kupowali wcześniejsze Alfy oczami? Raczej nie. A sercem? Raczej tak. A portfelem - na pewno nie. Dla mnie jest dość oczywiste, że targetem dla Giulii są dotychczasowi klienci BMW, a nie starych Alf, co widać poczynając od bocznej sylwetki, ergonomii rozwiązań we wnętrzu, a na kopiowaniu cenników i opcji wyposażenia dodatkowego kończąc. Do pełnego sukcesu brakuje tylko dwóch elementów: renomy marki BMW i obsługi w salonach sprzedaży. Czy taka strategia FCA się sprawdzi czas pokaże.
 
Ostatnia edycja:
Nie wszystkie salony BMW wymagają wzięcia 2 samochodów, przynajmniej jeśli chodzi o BMW 5. Nie wiem czy koniecznie trzeba mieć firmę.

Gulię zweryfikuje rynek. W mojej opinii (po obejrzeniu na żywo) jest to bardzo fajne auto, ale bez jakiegoś wielkiego wow faktora, aktualnie zbyt wysoko wycenione i ze słabiutką otoczką (problem z wdrażaniem do sprzedaży, salony, sprzedawcy, podejście, stereotypy, brak prestiżu marki wśród ogółu społeczeństwa, brak zaufania do marki w kwestii bezawaryjności i solidności, w porównaniu do wiodących marek praktyczny brak marketingu w PL). Chciałbym również zauważyć, że w cenie dobrze wyposażonej Gulii można mieć już naprawdę wiele z różnych ciekawych segmentów, od skromnie wyposażonej E-klasy, po praktycznie kompletnego Wranglera Unlimited, który wśród samochodów terenowych jest mniej więcej tym, czym Porsche 911 wśród samochodów sportowych.

Pisze to aktualny użytkownik Gulietty, w przeszłości kierowca 3 Fiatów (126p, Punto, Brava I), bez uprzedzeń do włoskich produktów i bez germanofilii, któremu Alfy zawsze się podobały, bo były w taki przyjemny sposób "dziwne", zupełnie inne niż reszta. To wyobraźcie sobie jaki może być odbiór Gulii wśród ogółu społeczeństwa, w którego świadomości dobre auto to VW, OOOO, "Beta" i "Merol", ewentualnie Japończyk.
 
Przyczepiles sie fajnego, skoro uzylem tego zwrotu to wiadomo ze mi sie podobajacy sie :)

Po tym, jak kupilem kierujac sie rozsadkiem Lanosa i mialem problem zeby do niego wsiadac, przedkladam wyglad nad funkcjonalnosc

Samochod musi byc fajny i basta :)

Wcale więc nie kierowałeś się rozsądkiem, bo znając siebie - gust, wrażliwość estetyczną itd., przewidując codzienne obcowanie z jakimś przedmiotem/wnętrzem to łatwe do przewidzenia -że będzie prędkie zniechęcenie. Nie wziąłeś pod uwagę istotnej dla Ciebie cechy po prostu, lub ją zignorowałeś "pomyślę o tym jutro, jakoś to będzie" :)
 
Ja potrzebuję ładnego i wygodnego samochodu na jazdy w sumie autostradowe, czasami miasto i wyjazdy na wieś. Co łapie się na te założenia? Mustang się łapie? Łapie. Giulia się łapie? Łapie (znaczy nie łapie, bo mi się nie podoba, ale tak dla przykładu). Citroen C5 w kombi? Też się łapie. I taki Jeep Cherokee też. Pozostaje kwestia kasy.

Otóż to! Jeżeli szukam mocnego i w miarę wygodnego auta 2+2 z automatem w benzynie, które "mi się podoba" w budżecie dajmy na to 200tys to zarówno Mustang V8 jak i Giulia się łapią :)
Oczywiście mam jakieś tam pomniejsze kryteria, np. bagażnik minimum 300l, tudzież klima, ale zazwyczaj 99% drogowych aut to ma.

Myślę, że dziś coraz więcej ludzi ma 2 samochody i one mogą się wzajemnie uzupełniać, więc "łatwiej" kupić auto, które nie jest "mało-palącym-wszystko-mogącym-kombi" :D
 
Wcale więc nie kierowałeś się rozsądkiem, bo znając siebie - gust, wrażliwość estetyczną itd., przewidując codzienne obcowanie z jakimś przedmiotem/wnętrzem to łatwe do przewidzenia -że będzie prędkie zniechęcenie. Nie wziąłeś pod uwagę istotnej dla Ciebie cechy po prostu, lub ją zignorowałeś "pomyślę o tym jutro, jakoś to będzie" :)

W pewnym stopniu masz racje, moze nie zignorowalem cech o ktorych piszesz ale bardziej wmowilem sobie ze ten Lanos mi sie podoba sie :)

Moze dzieki temu doswiadczeniu kolejnym autem byla Alfa? :)
 
Mustang 2+2 ? jak ? :)
Już widzę go manewrującego na ciasnym parkingu pod szkołą, szpitalem, sklepem (bo 2+2 oznacza, że choć czasem odbieramy dzieci, zajmujemy się nimi gdy żona kombi rodzinnym czy minivanem czy czymkolwiek tego z różnych powodów nie robi), miejsce na wielgachne drzwi pod sklepami (lub spacerek) itd.
Pewnie że "się da". Ale w Giulii to będzie o wiele bardziej przyjemne i "na miejscu". W masie sytuacji mustang będzie za to bardzo nie na miejscu. Stąd inne ich przeznaczenie. Co innego mustang _oraz_ Giulia . Ale nie albo-albo.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra