Po co zioniesz? nie moja wina, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Nie umiesz też dyskutować, nikt Cie tej sztuki nie nauczył. Umiesz tylko kurczowo bronić swoich tez. To wielka niedojrzałosć, synu. Po co ten cały cyniczno-ironiczny wpis powyżej?
Pisałem, że istnieje możliwość ze auta nie będzie, owszem. Nie bierzesz pod uwagę tego, że rzeczywistość zmienia się, z dnia na dzień, w biznesie szczególnie? Po tylu wałkach, opóźnieniach, przesuwaniu planów, kiepskiej kondycji finansowej czy też zwykłych bajkach od Sergio, wszystko było mozliwe. Wygląda jednak na to, że auto będzie, pytanie tylko, czy nie jets wypychane na siłę, bo dłużej już nie można naciągać klientów i całej branży.
Pytanie tylko, ilu ludzi kupi dzieciaka z ryzykiem chorób wieku dziecięcego? ja czekałem na to auto ale musiałem wziąć inne. I nie wymienię go, leasing mam jeszcze na rok. A ja jestem klientem Sergio więc Sergio na razie auta mi nie sprzeda. A Gulia to nie masówka, to nie auto dla Kowalskiego, to auto dla ludzi lepiej sytuowanych ale ludzi też z fantazją, nie bojących się marki. A przyzwyczajenia ludzkie to bardzo silny czynnik: jak skłonisz wielbiciela beemy do kupna alfy? jak skłonisz nabywce superba albo avensisa do kupna alfy?
Cholernie trudna sprawa. Mam szczęscie pracować w dobrej firmie, gdzie istnieje możliwośc wyboru aut wyższej klasy wedle uznania. Ale ilu takich jest? W Europie jest podobnie, Gulia musi być naprawde ale to naprawde znakomita, aby wbić się na rynek.
Myśl, synu, a nie trać czasu na jałowe ironizowanie.
- - - Updated - - -
@
Ludvigus przepraszam, ale co Ty za głupoty opowiadasz? Przecież nasi spece forumowi już dawno mówili, że ona nigdy nie wejdzie do produkcji, a oni się nie mylą i znają się doskonale na przemyśle motoryzacyjnym!
A teraz na serio. No kurde piękne auto!
nie umiesz sobie darować? przeczytaj dokładnie wszystkie moje wpisy na przestrzeni czasu. To ja założyłem ten wątek DWA LATA temu, "alfa giulia w 2014". Poczytaj od początku i prześledź co się działo przez ten czas w temacie nowych alf. To wtedy pogadamy. Na razie mam wrażenie rozmowy z dzieciakiem, niestety.