• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulia] Alfa Giulia- 2015

O, kolejny znawca polityki flotowej polskich firm. To ja Ci znawco powiem jaka jest polityka wielu firm - wybiera się te auto, na które jest najniższa rata leasingowa/rata wynajmu, jeśli nie ma odgórnych założeń co do marki. Nikogo nie obchodzą serwisy, bo to nie jest koszt dla firmy. Z tego powodu mamy w firmie masę awaryjnych Passatów, a nie mamy dużo mniej awaryjnych Avensisów czy Mondeo.

Problem Alfy polega na tym, że jest droga w porównaniu do konkurencji, a generalnie auta flotowe to tanie kompakty. Po drugie przedstawiciele różnych marek sami szukają chętnych firm na swoje auta, podpisują róznego rodzaju umowy na zasadzie - wy weźmiecie nasze auta do floty, a my damy zniżki w salonie waszym pracownikom. A jak z marketingiem Alfy jest to wszyscy wiedzą, więc i tak skończy się na tym, że służbowa Alfa to będzie w Polsce ewenement. Ale jak już było tu powiedziane wielokrotnie - polski rynek to nic nie znaczący pryszcz.

Jeszcze jedno. Auto flotowe musi jednak być bezawaryjnie. Jeśli ma być jeżdżone przez sprzedawców to każdy dzień postoju w serwisie to strata dla firmy.
Ostatnio jak zostawiałem auto w wypożyczalni to w Avisie we Wrocławiu przy lotnisku stała Giulietta. Co prawda była biedna straszliwie, ale jednak Alfa.
 
Jeszcze jedno. Auto flotowe musi jednak być bezawaryjnie. Jeśli ma być jeżdżone przez sprzedawców to każdy dzień postoju w serwisie to strata dla firmy.

To też jest wątpliwy argument. Nie wiem jak ze zwykłą gwarancyją, ale w leasingu czy wynajmie długoterminowym jeden telefon i masz za godzinę, dwie auto zastępcze. I to bardzo często lepsze niż miałeś :P
Generalnie w przypadku kompleksowych ofert leasing/wynajem totalnie nic jeśli chodzi o eksploatacje Cie nie obchodzi. Nawet jak żarówka padnie to możesz dzwonić i domagać się wymiany. To wszystko jest wliczone w ratę.
 
Ostatnia edycja:
To też jest wątpliwy argument. Nie wiem jak ze zwykłą gwarancyją, ale w leasingu czy wynajmie długoterminowym jeden telefon i masz za godzinę, dwie auto zastępcze. I to bardzo często lepsze niż miałeś :P
Generalnie w przypadku kompleksowych ofert leasing/wynajem totalnie nic jeśli chodzi o eksploatacje Cie nie obchodzi. Nawet jak żarówka padnie to możesz dzwonić i domagać się wymiany. To wszystko jest wliczone w ratę.


Zgadza się. Ale nawet jedna godzina może oznaczać spóźnienie na ważne spotkanie i może kosztować utratę ważnego klienta. Jestem pewien, że poważne firmy biorą to pod uwagę.
Fajnie byłoby widzieć więcej Alf na drogach, ale niestety opinie o zawodności się za Alfą ciągnie.
Kumpel z pracy kupił sobie Civika z 3 miesiące po mojej Alfie. Muszę przyznać ze zdziwieniem, że Alfa jest lepiej wykonana. W Giulietcie nic nie odpadło podczas jazdy :)
Przepraszam za off topic.
 
Coś tam z lewarka zdaje się w Giuliettach lubi odpaść ? ;)

Co do awaryjności nowych, na pewno wiele się zmieniło, ale pamiętam jak z nową z gwarancją 156 odwiedzałem niestety dość często ASO. W zasadzie bardzo często. Obecnie mam też japońskie auto jako rodzinne i jestem w szoku jak po prostu NIC, no kurde NIC się nie dzieje, nie odpada, nie przekłamuje, nie wyciera itp , ani nawet oleju brać nie chce .
Oczywiście Giulietta na pewno lepiej wypada i oby Giulia jeszcze lepiej pod wzgl awaryjności, jednak nie czarujmy się że Alfy są bezawaryjne, bo nie są. No, są czasami :) Jednak nawet jakby się takimi stały, to jeśli pozostaną (przynajmniej u nas w Kraju) serwisy te jakie były to współczuję nabywcom.
 
Coś tam z lewarka zdaje się w Giuliettach lubi odpaść ? ;) .
Mnie gałka lewarka spadła w crossie, jak dynamiczniej zmieniłem bieg O_o.

Alfy to taka mieszanka rzeczy pomagających przeżyć (bezpieczeństwo czynne, prowadzenie, hamulce, dynamika) i zagrażających życiu (spadająca gałka lewarka, pedał gazu który się blokuje na wykładzinie tunelu, pedał sprzęgła tuż obok pedału hamulca).

To chyba żeby nudno nie było, czy coś...
 
Mnie gałka lewarka spadła w crossie, jak dynamiczniej zmieniłem bieg O_o.

Alfy to taka mieszanka rzeczy pomagających przeżyć (bezpieczeństwo czynne, prowadzenie, hamulce, dynamika) i zagrażających życiu (spadająca gałka lewarka, pedał gazu który się blokuje na wykładzinie tunelu, pedał sprzęgła tuż obok pedału hamulca).

To chyba żeby nudno nie było, czy coś...

Spoko, to ma swoją nazwę:

la meccanica delle emozioni

:D
 
W mojej firmie jest założony budżet na samochód i dyrektorzy (oraz inni błogosławieni) mogą sobie wybrać jakie chcą auto.
Wszyscy biorą Passat i Superby.... ale jest jeden gość który wziął sobie Giuliette QV 1,75TBi :D

:D

U mnie jest tak samo. Wziałem sobie lexia, bo alfa niczego nie mi nie oferowała. Ale reszta to paski, superby, racja. W większości ludzi za grosz nie ma fantazji, pomysłu, tylko zimna kalkulacja:) Superb bo wielkie auto wypasione za niedużą kasę a paski wiadomo, Polak kocha Niemca:)
Chciałem alfę ale julka za ciasna, niemniej z lexia też się smiali paskowcy:)
w
 
Alfy to taka mieszanka rzeczy pomagających przeżyć (bezpieczeństwo czynne, prowadzenie, hamulce, dynamika) i zagrażających życiu (spadająca gałka lewarka, pedał gazu który się blokuje na wykładzinie tunelu, pedał sprzęgła tuż obok pedału hamulca).

To chyba żeby nudno nie było, czy coś...
To chyba Ty masz problem z samym sobą albo wychechłane auto. Z tych podanych złych rzeczy wg Ciebie to mnie się nigdy nic nie przydażyło. Już nie mówiąc o problemie ... pedał sprzęgła obok pedału hamulca ... a gdzie niby ma być???
 
To chyba Ty masz problem z samym sobą albo wychechłane auto. Z tych podanych złych rzeczy wg Ciebie to mnie się nigdy nic nie przydażyło. Już nie mówiąc o problemie ... pedał sprzęgła obok pedału hamulca ... a gdzie niby ma być???
Ale nie tak blisko żeby ciągle (no dobra - co jakiś czas) deptać po hamulcu przy zmianie biegów.

Wiesz, już przywykłem do tych ciekawostek, chociaż łatwo nie było. Ale co się na początku ponawkurzałem to moje.

Faktem jest że ostatnio górę bierze satysfakcja z jazdy, więc sumarycznie na plus.
 
Jak mam swoje auto od 4 lat tak nigdy się nie pomyliłem ... :)

Napisane z komóreczki!
 
Albo za szerokie buty, ja w zimowych też tak robię. :P
 
Do Alfy tylko wąskie buty, to precyzyjna macchina ;)
 
Ja w mojej belli tylko raz nacisnąłem przez przypadek hamulec przy zmianie biegu jak jechałem w glanach. Od tej pory do alfy zakładam tylko wąskie buty i nigdy mi się to nie powtórzyło :)
 
Alfy to taka mieszanka rzeczy pomagających przeżyć (bezpieczeństwo czynne, prowadzenie, hamulce, dynamika) i zagrażających życiu (spadająca gałka lewarka, pedał gazu który się blokuje na wykładzinie tunelu, pedał sprzęgła tuż obok pedału hamulca).

Julką jeżdżę 5 lat i żadna gałka mi nie spadła, pedał gazu nigdy mi się nie zablokował, nie przeszkadza mi też sprzęgło obok hamulca.
 

Zgadza się, produkcja rusza 22 lutego i mają produkować ok. 50 sztuk dziennie - cokolwiek to u Włochów oznacza ;-)

Jest fajna spy-fota "kontrolowana" robiona z innej Giulii z ulicy z Turynu niezamaskowanej QV-ki.

Jak to jest kopia Bawary to ja jestem Klaudia Schifffer :)

191218d1455663816-alfa_giulia_2015_a-2016_02_16_1936307_1008108329235569_3473133186601660607_.jpg


L.
 

Załączniki

  • 2016_02_16_1936307_1008108329235569_3473133186601660607_n.jpg
    2016_02_16_1936307_1008108329235569_3473133186601660607_n.jpg
    37 KB · Wyświetleń: 467
Amortyzatory
Powrót
Góra