• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Zamierzam kupić alfę, czy warto? zapraszam do dyskusji

Kazix, masz rację, błąd aż razi w oczy:) Nie mam nic na swoją obronę.
 
[MENTION=25058]FXX[/MENTION] - ponad 10cio letnia, to może już wszystko popoprawiane po Włochach przez poprzednika ?

Może tak, a może nie, nie bardzo wiem, po co na siłę szukasz wytłumaczenia :)
Po pierwsze w Niemczech, bo stamtąd pochodziła serwis był w ASO i tam raczej za wiele nie robili poza okresowym serwisem, a potem w PL z dokumentów jakie miałem również za wiele nie było robione.
Po drugie, co niby mieli poprawiać zwłaszcza w wersji z Dieslem?

Jak to mawiali w Top Gear - petrolhead powinien raz w życiu mieć Alfę Romeo. Każdy zwraca uwagę na końcówkę - Alfę, mało kto zauważa że tylko raz :)

Jak już cytujesz to może zacytuj poprawnie i nie musiałbyś wtedy teorii dorabiać ;)

"Każdy fan motoryzacji powinien chociaż raz w życiu mieć Alfę"

Nikt nie zauważa, że tylko raz, bo Clarkson powiedział "chociaż raz" :) Drobna, acz subtelna różnica.
 
No przepraszam, drugi raz mnie złapałeś, tym razem zawiniłem nie znając kropka w kropkę tego co pan JC wypowiedział. O ile to w ogóle on był pierwszy z tym (lub podobnym) sformułowaniem.

Niczego to jednak nie zmienia, 156tek nie naprawi, nie odmłodzi, ich wrodzonej awaryjności nie zmniejszy.

(tak wiem, auto nie może mieć nic wrodzonego, gdyż się nie rodzi, ale proszzzsę, już nie wyłapuj tych "subtelności" )
 
Zamiast mnie prosić - po prostu ich unikaj :)

Dobrej nocy życzę :)
 
Gdyby miały jakiekolwiek znaczenie, unikałbym, ale nie mają. No, chyba że do zbaczania z tematu. Ale to już pytający oceni.
 
Andrzej bo Ty złe nastawienie masz.
:) Popatrz poniżej mojego awatara

Nie wiem czy nie prawdziwsze byłoby "do dnia zezłomowania" ? :) , w przypadku mojej pierwszej (widnieje na moim awatarze z kolei :) ) psuła się i po sprzedaży...
 
ale panowie największy problem z serwisem w Polsce jest taki ze każdemu drogo, ja mając mc temu ściągnięte auto z de mam faktory po 600-2000 euro z aso i co ? auto poza przepływomierzem który tez pada po jakimś przebiegu i zapchanym katalizatorze który pada po jakimś czasie nic nie musiałem zrobić, nawet 15 tys km temu wiem ze Niemiec rozrząd wymienił bo mam na to fv, wiec jak się dba tak się ma i nie ważne czy to bmw audi czy fiat panda
 
159 i odbicie w życiu . Rady Andrzeja z autoswiata.

Gowniane skrzynie.
Zepsute diesle.
co takiego??? chyba gównianA skrzynia, a diesle mają co najwyżej problematyczny osprzęt, po części przez eko wymogi, proszę nie rozpowszechniać bzdur.
 
Weź pod uwagę dysproporcje siły nabywczej pieniądza. Jakby w ASO w Polsce za naprawy zostawiać 600-2000 złotych to też mieli by sporo klientów.
 
co takiego??? chyba gównianA skrzynia, a diesle mają co najwyżej problematyczny osprzęt, po części przez eko wymogi, proszę nie rozpowszechniać bzdur.

Tak skrzynie ,bo chodziło mi o m32 , a nie o jedną sztukę skrzyni. ( F 40 też zbyt dobra no jest , w 156 fiatowskie skrzynie poza f40 spisywał się bez zastrzeżeń )
A co innego ma być upierdliwe jeśli nie osprzęt? Do czasu 156 nie był .
A 2.0 to jest udana konstrukcja? Jakoś 1.9 się nie zacieral przez oszczędności producenta.
2.4 też do szczególnie polecanych nie należy.

159 to krok jakościowy w przód ale pod wzgledem mechaniki jest odwrotnie.
 
Ostatnia edycja:
niby dlaczego F40 zbyt dobra nie jest - możesz podać jakiś choćby jeden przykład na jej kiepskie działanie? Jest jeszcze skrzynia C635 - z nią też są jakieś problemy??
ale to nie wina konstrukcji, tylko Eko wymogów, które dotknęły też i innych producentów. Uważasz że silniki ze 156 z eko bzdurami byłyby tak samo niezawodne? śmiem wątpić.
w 2.0 rzeczywiście trzeba wymienić uszczelkę smoka, ale koszt jest śmieszny, a jeśli ignoruje się komunikaty o niskim ciśnieniu oleju to do kogo mieć pretensję.
czemu 2.4 nie polecany? przez pękające głowice? to wina osprzętu a nie silnika
 
niewiem kto tam pyta czy warto kupić alfe,jak bedziesz szukał i pytał o same minusy nigdy niekupisz auta,kazde sie psuje.jak sie podoba kupuj poszukaj ładnej dbaj i bedzie jezdzić,naprawy są w każdym aucie i marce VW też sie psują
 
niby dlaczego F40 zbyt dobra nie jest - możesz podać jakiś choćby jeden przykład na jej kiepskie działanie? Jest jeszcze skrzynia C635 - z nią też są jakieś problemy??
ale to nie wina konstrukcji, tylko Eko wymogów, które dotknęły też i innych producentów. Uważasz że silniki ze 156 z eko bzdurami byłyby tak samo niezawodne? śmiem wątpić.
w 2.0 rzeczywiście trzeba wymienić uszczelkę smoka, ale koszt jest śmieszny, a jeśli ignoruje się komunikaty o niskim ciśnieniu oleju to do kogo mieć pretensję.
czemu 2.4 nie polecany? przez pękające głowice? to wina osprzętu a nie silnika

Śmieszny jestes. Wina osprzetu,eko bzdury... a co to kogo obchodzi . Oceniasz silnik jako blok? To faktycznie masz rację ,blok jest bez awaryjny.
Skrzynie f40 padać już zaczynają w 156, więc za rok dwa będą padać w 159. Synchronizatory .

Kolejny przykład tandety i oszczędności w 159 to maglownice. Pełnoletnie 156 jeżdżą na fabrycznych,a w 159 raczej.ciężko o to. Korozja? Kiedyś mówili że 156 nie gnije, w 159 zaczyna się od sanek zoabczymy za rok,dwa.
Zaklamuj rzeczywistość dalej. 159 to dobry samochód tylko wedlug niemieckich gazet. Tak naprawdę uzytkowo wypada gorzej od 156.
 
Ostatnia edycja:
Napiszę z pozycji użytkownika drugiej 156 i obserwatora 159-ojca.

Pierwsza 156 2.5 v6-auto kupione sercem, młody byłem. Po czasie zajrzałem pod dywan kierowcy-dziura 30cmx10cm. Pierwsza myśl-sprzedaż auta. Tak zrobiłem.
Kupiłem 147, coś mi w niej nie pasowało-sprzedałem.
Teraz mam 156 fl 2004r. Auto krajowe-bezwypadkowe, w domu 8lat. Przebieg 146tys km. Co z tego? Auto w środku zadbane-żadnej ryski, pachnące, lakier perfekt ale.... progi, ranty nadkoli kwitną. Dosłownie wyszło wszystko w ciągu 1,5roku. Blacharz powiedział 2-2,5tys za wstawki i lakierowanie. Podłoga się trzyma i tu dylemat. Naprawdę dobrze mi się jeździ 156 (o wiele lepiej niż krową 159). Miałem ją trzymać dłużej, ale wkurza fakt rdzewiejącego nadwozia. Można wymieniać części eksploatacyjne, utrzymywać w należytym stanie auto. Ale co jak za rok czy dwa zgniją podłużnice? Czy 156 można kupić na dłuższy okres użytkowania? Moja odpowiedź-NIE. Chyba że na auto weekendowe, zimowane w suchym garażu.
Następcy 156 nie widzę, niestety. 159 nie leży mi kompletnie, czuć masę auta. W 156 można sobie pozwolić na więcej-czuję to auto w zakrętach.

Jeśli 156 to tylko v6 z kraju, gdzie nie widziało zimy i soli.
 
tu się zgodze lekki minus 159 jej masa.reszta to normalność nowych samochodów,psują się bo muszą.poreszto już pisałem każde się psuje VW czy AUDI BMW też.ja wychodzę z takiego założenia kupujmy to co się nam naprawde podoba. 10 lat temu niebyło tak dostepu do internetu do czytania opinii i ludzie kupowali auta szczęśliwi swoim wyborem.:D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra