Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    zakup
Wierze, ze moze sie faktycznie auto nie psuc. Moj kolega tez kupił od kolegi co to tylko lal i jeździł, przez pierwszy rok wsadzil 15 kafli w zwykle volvo za 8 kafli, bo naprawil to co tamtemu sie nie psulo...

Wysłane z mojego G620S-L01 przy użyciu Tapatalka
 
Wierze, ze moze sie faktycznie auto nie psuc. Moj kolega tez kupił od kolegi co to tylko lal i jeździł, przez pierwszy rok wsadzil 15 kafli w zwykle volvo za 8 kafli, bo naprawil to co tamtemu sie nie psulo...
Miałem tak z focusem ;) Ale teraz jeździ i się nie psuje jak na razie.
 
Koledzy można wydać ponad 10 tysięcy na ar 166 w pół roku. Zaraz po kupnie zawieszenie przód tył i oleje. Nowe gumy na zimę 17. Na wiosnę koła 18 z oponami i strzał paska rozrządu. Ceny: zawias na szybko po kupnie prawie 2000. Opony zima 1600. Koła lato ponad 2000. Robota po strzale paska : glowice 800 zł, planowanie plus uszczelniacze 400 zł komplet uszczelek remontowych góra coś koło 400 robocizna 600 i rozrząd kolo 700 rolka wału 100. Dzień przed strzałem rozrządu na as zamówione tarcze klocki przód tył za 800 zł i używany rozrusznik za 150. Razem na szybko 9500 zł. Nie mowie nic o ubezpieczeniu 2x olej, palniki xsenon i regulator napiecia do alternatora.
 
Tak, ale kupiłem bdb używki. Wiem o co chodzi z rozrządem. Jest paragon wszystjo się z nim zgadza nie widzę powodów do obaw, ja mam ten plus, że nie boję się napraw, zrobię sam jak nie pomoże mi ojciec i dam radę z robocizna. Rozrząd co 5 lat albo 60-80tys w jtd,.dobrze prawie? To jeszcze jest git.

P.s ja robię rocznie pod 30-35tys km.przy dobrych wiatrach.

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
Ogladalem dzisiaj swoj pasek po 50tys i 3 latach - oryginal na pierwszy montaz- juz popekany wiec loteria. W poprzednim aucie pasek wytrzymal 80k a byl to zamiannik, wiec loteria
 
U mnie winna okazała się rolka na wale. Była starta na zewnątrz i pasek się zsunal i zapał obudowę rozrzadu
 
Tak, ale kupiłem bdb używki. Wiem o co chodzi z rozrządem. Jest paragon wszystjo się z nim zgadza nie widzę powodów do obaw, ja mam ten plus, że nie boję się napraw, zrobię sam jak nie pomoże mi ojciec i dam radę z robocizna. Rozrząd co 5 lat albo 60-80tys w jtd,.dobrze prawie? To jeszcze jest git.

P.s ja robię rocznie pod 30-35tys km.przy dobrych wiatrach.

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka

Kupujesz opony używki do wozu którym 30-35tys km rocznie robisz. Mocnego i ciężkiego. Super. W zasadzie to już jest jasność skąd rozbieżności w wydatkach na 166tki. (poza możliwym bardzo różnym stanem tych kilkunastoletnich wozów)

I jeszcze jedno - "robię sam". Co z tego? Czy Twój czas nic nie kosztuje ? jest z gumy ? To akurat najcenniejsze co masz.

Pewnie że "można" różne rzeczy robić/nie robić/ to jeszcze nie wymaga wymiany/ a wg mnie wymaga itd. Dużo płynnych, nieostrych granic jest. Dlaczego używane opony tak, a używane klocki i tarcze nie ? no gdzie granica ? dlaczego nie używane żarniki? gdzie ta granica ? aha, indywidualna. No właśnie. Stąd indywidualne widełki wydatków po zakupie.
A przyjmij (czemu nie?) np taką granicę : ten wóz ma być tak sprawny, żeby bez uprzedzenia i przygotowania żadnego wskoczyć w niego, pojechać kilka tys km po Europie w upale i zimnie, z chłodzeniem i bez parowania wewnątrz, z działającym jak należy a nie jak chce czujnikiem deszczu, z otwierającymi się jak nowe wszystkimi schowkami, w blasku lakieru w jednym odcieniu wszędzie i bez swirli, skoczyć po drodze na trackday, nie zabić się wyprzedzającym nas tyłem przez zaniedbane tylne rozjechane choć nie stukające wcale zawieszenie , wrócić słuchając działającego audio, z działającymi wszystkimi szybami, bez skrzypiącego zagłówka fotela pasażera, z odbijającą dźwignią kierunkowskazów, ze światłami świecącymi blaskiem jaki miały gdy były nowe, bez ubytków płynu chłodzącego, oleju, bez zdartych nadmiernym negatywem tylnych opon itd.
Naprawdę różne mogą być granice i warunki tego co kto rozumie przez przydatność do użycia danego auta.

I żeby nie było że "ja to ja tamto"- w moim akurat przypadku akurat 166 dziwnie mało kosztuje, i nie ma takich j.w. wymagań (tzn skrzypi zagłówek ;) ) , przynajmniej w porównaniu do 156 (cywilnej) kosztuje rocznie mniej. Ale i mniej jeździ.

Jednak mimo to szczerze odradzam tak wiekowe auto komuś kto ma budżet 10-12ys na zakup i to jest max.
Widzę jak to jest z wiekowymi autami - jednemu się uda, 10ciu nie. Statystycznie kosztują po zakupie sporo i kropka.
 
No to ja od siebie, olejów filtrów nie liczę
-wymiana oleju w skrzyni - 600 zł
-dolot z kwasiaka - 350 zł
-detailing lakieru - 800 zł
-opony letnie - 1500 zł
-opony zimowe - 1200 zł
-rozrząd z pompą wody - 600 zł
-zawieszenie przód - 1200zł
-zawieszenie tył - 700 zł
-łożyska przód - 300 zł
-napinacz PK - 350 zł
-termostat - 250 zł
-koło pasowe - 350 zł
-tarcze przód - 400 zł
-akumulator - 400 zł

Nie doliczam robocizny, bo nawet nie pamiętam ile płaciłem mechanikowi
 
Teraz zamiast nowych opon wolałem kupić nowe Alu :-) a co będzie później czas pokaże :-) ja robię wszystko na czas.. Kółek wszystkich wymieniać nie musiałem od osprzętu bo tylko 1, wymieniłem wszystkie... Klocków i tarcz przecież używek nie dalen...

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
 
Faktycznie wkład w 166 to dość indywidualna sprawa, bo każdy "sprawne auto" postrzega inaczej. Prawda jest taka, że np. z przypadku V6 żeby mieć te 95% pewności, że auto nie stanie na drodze to po zakupie trzeba by całą listę rzeczy wymienić, poczynając od nagrzewnicy, chłodnicy, rozrządu i pompy wody, a kończąc na cewkach, świecach, zawieszeniu itd.

Jeśli jednak chodzi o ceny części, to uważam że jak na klasę premium jest tanio. Porównując do np. Audi, Volvo czy BMW. Gorzej znaleźć ogarniętego w Alfie mechanika w normalnej cenie...
 
w pół roku można wydać wiecej niż 10k zł. :P sam się o tym przekonałem a robiłem tylko to co najbardziej potrzebne
instalacja gazowa 4.500zł
cewki 6szt ori - 1.500zł
sprzęgło - 1.500zł
rozrząd - 1.500zł
naprawa klimatyzacji: 2.000zł
z duperel: wymiana zbiorniczka wyrównawczego na nowy czysty, osłona przegubu, czujnik ABS, kierownica z multifunkcją, dołożenie DSP z regeneracją głośników basowych tego to nawet nie liczyłem :P
 
Prowadze motostata od momentu zakupu w czerwcu 2013 r. Moje koszty utrzymania 166 bez paliwa to:
2013: 6500zl
2014: 9600zl
2015: 4600zl
2016: narazie 2000, w planach komplet letnich opon i oc/ac. Mam nadzieje, ze nie przekrocze kwoty z roku ubieglego.

Wysłane z mojego G620S-L01 przy użyciu Tapatalka
 
No to u mnie od października 2010 do dzisiaj bez paliwa:
2010 - 2908zł
2011 - 6226zł
2012 - 2450zł
2013 - 2576zł
2014 - 2578zł
2015 - 2041zł
Myślę, że optymalnie z uwagi na przejechane w tym czasie niecałe 70tyś.
 
To ja mam może 5mies alfe i 1245 wydałem...tyle ze kupiłezm z 2 kompletami kół i nic się jeszcze nie zpesuło:D tak mi się wydaje ,że polowa tych waszych "kosztów utrzymania 166" była by również w przykładowym mondeo czy passacie.Ubezpieczenie,Olej,Opony trzeba w kazdym aucie zmieniac i nie jest to zalezne od marki.
 
Aj1990 takich co nie wsadzali kasy w te auta i po roku znikali z forum było wielu. Są dwie szkoły. Ludzi którzy na forum są po kilka lat i te auta mają długo i drudzy którzy nawet rozrządu nie zmienili i znikali po kilku miesiącach. Jedni jak zaczęły wychodzić kwiatki naprawiali a drudzy w panice wyzbywali się tych aut. Po 5 miesiącach to ja też byłem jeszcze podniecony i uhahany. 1500 to ja na sam rozrząd wydałem w trzeci dzień po kupnie. Wymienilem olej w skrzyni biegów, płyn chlodzacy itp itd. Ty zapewne nie? Ale wiedziałem że auto kupuję na lata a nie rok. Pamiataj że przyjdzie w końcu taki moment , że będziesz musiał podjąć ta decyzje. Robisz i płacisz czy wystawiasz na olx:) do zobaczenia za rok, dwa. Wtedy będziesz mógł kozaczyc:sarcastic: chyba że za rok będziesz zmuszony sprzedać bo będziesz" potrzebował kombi, vana, "lub też "wyjedziesz za granice" i "zmuszony będziesz" " z bólem serca " sprzedać swój "doinwestowany" egz :sarcastic:

I ten diss dedykuję wszystkim tym co mają auto pół roku i się tu madruja że kwoty o których piszą inni to blef. Ale od tych innych warto odkupić takie auto bo to są alfisti. A montaż ramek i rejestracja na forum nikogo nimi nie czynią jeszcze:beer:

wysłane z WC
 
Ostatnia edycja:
Dobra skończmy bo na moją Alfę pół roku po zakupie zostało wydane (przez moją Siostrę) ok. 8600 zł na same wtryski wraz z wymianą - w ASO. Także skończmy ten temat.
Stać ją było to pojechała do ASO.
 
Tylko ,że ja napisałem ,że wydałem ponad klocka ,a w sumie nic nie zrobiłem prócz zmiany oleju. Reszta na razie bangla a tysiąc poszedł w powietrze. W tym miesiącu zaczne ogarniać coś tył, któraś rolka świerszczy koło 2tys. obr wiec osprzet i prawdopodobnie rozrząd... a 5tys km moze zrobiłem?rozrząd za 1500? ile to było 10 lat temu? ceny się zmieniają również.Zdissowałeś mnie niczym żurom tedego... Coś tam pogadać byle by pogadać i wytyczyć kto jest "alfisti" ,a z tego co widze nieraz lepiej kupić od komisiarza niż tych waszych "Alfisti". Napisałem ,że wliczanie w koszta utrzymania auta "DANEGO" wpisywanie opon,oc,ac,kurwa zapachów do auta jest głupotą bo czy by miał 166 czy poloneza atu plus musiałby to zrobić.
 
a czy ja napisałem żeby zawiasu nie wliczać? NAPISAŁEM OC AC ,ZAPACHY DO AUTA ,MYJNIE ,OPONY. szkoda ,ze paliwa jeszcze nie wliczacie. Każde auto ma swoje bolączki i każdy wie ,że kupno nowych opon ,oc z ac nie jest tanie ale jak to się ma do konkretnego modelu auta? Za passeratti w 2.5 tez oc z ac byłoby sluszne ,opony równiez nowe by trzeba było kupić.

BTW. jak Ty za rozrząd do 2.4 dawales 1500 to ciekaw jestem ile byś musiał za zmiane łańcucha w bmw dać.W 10tys bys sie nie zmaknął.
 
Ostatnia edycja:
Jak to jak się ma do konkretnego auta? do 166 jest 225/45/17, do seicento czy pandy (czy Albei ;) ) - jakieś 15tki zdaje się . Więc tańsze tak z grubsza o połowę, bo byle czego do mocnego ciężkiego auta nie damy prawda? . Podobnie hamulce, akumulator, paliwo, ubezpieczenie itd. Przy czym w nowszym autku można AC kupić, w wielu 166 już nie jeśli pierwszy raz rejestrowane i nie mamy kontynuacji. Więc byle stłuczka i lecą tysiące (choćby ksenon w FL). Chyba nie ma pytania passat czy 166 ale czy 166 dla młodego niezamożnego kierowcy z budżetem 10-12tys jako pierwsze auto , jedyne w dodatku. Uważam że nie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra