Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Marek mechanicy mają problemy z większością marek gdzie wyposażenie jest większe niż korbka w drzwiach.
A nie demonizujcie już tych naszych alf / czyt.166/ bo obcy jak to czyta to ma wrażenie ,że my nic nie robimy innego tylko naprawiamy ,naprawiamy.................a w niedzielę mamy farta jak uda nam się wrócić z kościoła na kołach a nie na lawecie:)
Ps.A tak każdy wie ,że zloty alf to głównie duży zarobek laweciarzy bo i przywiezć trzeba te alfy no i odstawić do domu
 
Ostatnia edycja:
Też właśnie tak mi się wydaje , 166 w gnojarzu jest jak kazde inne w tym segmencie.Kazde tylu letnie auto się psuje i kazde ma słabe punkty.Co do mechanikow to rzeczywiscie znam pare przypadkow co nawet przy golfie 3 1,6 nie umieją zdiagnozować co jest nie tak i się zostawia krocie.O benzynach alfy nic nie wiem więc się nie wypowiem,JTD jest prosty ,wrecz w moich oczach dużo prostszy od calych vagowskich pompowtryskiwaczy czy commonraili z bmw co mają fochy ,a już nie mowie o fordowskich w których się czary dzieją... Mnie troche przeraża zawieszenie tył, ale jak już pisałem nie ma aut bez "wad".
 
Darek, zamiast jednego kółka wymieniłem wszystkie od osprzętu włącznie z paskiem, dalej.. Uszczelnilem chłodnice oleju, zmieniłem olej, kupiłem podłogę bo chciałem, a nie musiałem, tarcze kupiłem i klocki droższe też z.wlasnego widzimisie no i wodzik prowadnicy szyby, do tego kolektor wydechowy robiłem i to wszystko. Jak mi się coś przypomni to napisze, ale ma 99% napisem wszystko

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
 
Jasne że tak. Tylko niektórzy myślą że 166 to takie samo auto jak inne co widzi pod tesco. Że wyda o 1/3 albo połowe mniej i będzie miał świetną furę inną niż wszystkie. Więc jak czytam że gość jest młody, nic w mechanice nie kuma i chce się z astry przesiąść się do 166 na codzienne dojazdy to zapala mi się lampka. Kilka lat temu jeszcze rynek trochę lepiej wyglądał, bylo z czego wybierać.... teraz nie. Polift jest raczej poza zasięgiem kolegi. A przedlift? Ze świeca szukać. No to jak tu zrobić żeby się nie wykosztować a auto się nie sypało????
Oczywiście możemy posłodzić, zachęcić ale potem wyklnie samochód.
Żeby chociaż miał znajomego mechanika co rzetelnie tematem by isę zajął.... albo chociaż sam ogarniał coś no to jeszcze z pomoca forum nie pójdzie z torbami.
 
Przecież nie piszemy nie kupuj 166 bo sie psuje. Kup c klase bo sie nie psuje.


Przesiadka na wyższy segment w każdej marce kosztuje. Kolega pyta sie o 166 to piszemy. Gdyby zapytał na forum mercedesa(jesli takie jest :D) to pewnie usłyszałby to samo co tu:)

Albea kosztuje mnie grosze i mogę sobie pozwolić nawet na mechanika. Wymieniali mi dwie poduchy pod silnikiem. Zapłaciłem 200zl. Za poduszki do alfy zapłaciłem 1000 bez wymiany. Tu jest różnica w klasie samochodu:)

Tak jak marek pisze. Jak ktoś nie ma pojecia o mechanice to popłynie.
 
Ostatnia edycja:
Jasne że tak. Tylko niektórzy myślą że 166 to takie samo auto jak inne co widzi pod tesco. Że wyda o 1/3 albo połowe mniej i będzie miał świetną furę inną niż wszystkie. Więc jak czytam że gość jest młody, nic w mechanice nie kuma i chce się z astry przesiąść się do 166 na codzienne dojazdy to zapala mi się lampka. Kilka lat temu jeszcze rynek trochę lepiej wyglądał, bylo z czego wybierać.... teraz nie. Polift jest raczej poza zasięgiem kolegi. A przedlift? Ze świeca szukać. No to jak tu zrobić żeby się nie wykosztować a auto się nie sypało????
Oczywiście możemy posłodzić, zachęcić ale potem wyklnie samochód.
Żeby chociaż miał znajomego mechanika co rzetelnie tematem by isę zajął.... albo chociaż sam ogarniał coś no to jeszcze z pomoca forum nie pójdzie z torbami.
Jasne zgodzie się z tym, gdyż do mechaniki trzeba mieć zapał o chęci, a co najważniejsze choć tym się tym interesować. Z rodziny ojca każdy ogarnia auta sam w tym ja, gdybym tego nie umiał nie brał się za to to nie wiem jak bym z kasą wyrobil.

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
 
Jasne że tak. Tylko niektórzy myślą że 166 to takie samo auto jak inne co widzi pod tesco. Że wyda o 1/3 albo połowe mniej i będzie miał świetną furę inną niż wszystkie. Więc jak czytam że gość jest młody, nic w mechanice nie kuma i chce się z astry przesiąść się do 166 na codzienne dojazdy to zapala mi się lampka. Kilka lat temu jeszcze rynek trochę lepiej wyglądał, bylo z czego wybierać.... teraz nie. Polift jest raczej poza zasięgiem kolegi. A przedlift? Ze świeca szukać. No to jak tu zrobić żeby się nie wykosztować a auto się nie sypało????
Oczywiście możemy posłodzić, zachęcić ale potem wyklnie samochód.
Żeby chociaż miał znajomego mechanika co rzetelnie tematem by isę zajął.... albo chociaż sam ogarniał coś no to jeszcze z pomoca forum nie pójdzie z torbami.
Marek ma rację. Alfe kupuje się sercem a nie rozumem. I trzeba się liczyć z tym że to kapryśna kochanka. A jak się nie chce/nie lubi porobić przy niej nawet najprostrzych rzeczy to puści Cię w gaciach i to bez skarpetek. [emoji1] Ja mam 2.4 jtd i jako auto na codzień się spisuje ale jak każdy Klekot musi jeździć. Ja robię ok 25-30 kkm rocznie. [emoji2]
 
Przecież nie piszemy nie kupuj 166 bo sie psuje. Kup c klase bo sie nie psuje.


Przesiadka na wyższy segment w każdej marce kosztuje. Kolega pyta sie o 166 to piszemy. Gdyby zapytał na forum mercedesa(jesli takie jest :D) to pewnie usłyszałby to samo co tu:)

Albea kosztuje mnie grosze i mogę sobie pozwolić nawet na mechanika. Wymieniali mi dwie poduchy pod silnikiem. Zapłaciłem 200zl. Za poduszki do alfy zapłaciłem 1000 bez wymiany. Tu jest różnica w klasie samochodu:)

Tak jak marek pisze. Jak ktoś nie ma pojecia o mechanice to popłynie.
A tutaj się nie zgodzę. Z pierwszymi dwoma wersami. Przeczytaj wypowiedzi jak zoltodziub i wyciągnij wnioski. W moich oczach w większości przeważa nie kupuj bo cię zje. a tak nie jest.

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
 
Darek, zamiast jednego kółka wymieniłem wszystkie od osprzętu włącznie z paskiem, dalej.. Uszczelnilem chłodnice oleju, zmieniłem olej, kupiłem podłogę bo chciałem, a nie musiałem, tarcze kupiłem i klocki droższe też z.wlasnego widzimisie no i wodzik prowadnicy szyby, do tego kolektor wydechowy robiłem i to wszystko. Jak mi się coś przypomni to napisze, ale ma 99% napisem wszystko

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
No wlasnie czesci pewnie kolo 2k wyszlo. Teraz wez robocizne z 1,5 i juz masz 3,5k czylu ponad 1/3 wartosci auta.
 
W Polsce dorwać przedlifta ładnego jest bardzo ciężko. Wystarczy wejść na polskie portale i zobaczyć. Jakieś mutanty, szczeliny z przodu krzywe, poobijane i większość komisy. A jak jakiś prywatny sprzedaje to miał auto Max rok, nie wyrobił o pozbywa sie. A na zachodzie są piękne przedlifty za 4 , 5 tys euro... Tylko handlarzyk woli kupić złoma za 500euro i sprzedać je za 7 tys PLN. . Takie realia. Ciekawych egz praktycznie brak. Oczywiscie się zdarzają od czasu do czasu, ale ogólnie wujnia

wysłane z WC
 
Ostatnia edycja:
Moja na dzień dobry pochłonęła 3000zl:) Kupiłem od alfaholika żeby nie było...
Pierwszy rok kosztował mnie 10 000zl. W sumie sam nie wiem na co. Alfa nigdy nie stanęła na drodze, ale zawsze coś tam do zrobienia jest.
 
Koszty kosztami a serce mowi kup Alfe. Wszyscy moi znajomi jezdza VAGami. Duza czesc A4, A3 i jak slysze ile placa za serwis to ciesze sie ze mam Alfe :)
Koszty powiedzmy podobne...czasami mniej czasami wiecej...ale Ala ma to cos czego w VAGu nie znajdziesz i jest klase albo dwie wyzej. Przesiadajac sie z Astry na cokolwiek nowszego koszty obslugi wzrosna...o ile to tylko kwestia tego co kupi...ale tu nie chodzi o marke tylko o stan!
Jak lubisz jezdzic z usmiechnieta mordka to kup Alfe...zycie masz tylko jedno :)
 
A moja jest w rodzinie 8 rok :) przejechała w większości bez awaryjnie 100kkm. Tylko jak kupisz złom to na dzień dobry wrzucisz 5-7 tyś zł. I będzie że to Alfa i dlatego.(a tak jest w każdym używanym aucie nie zadbanym) Osobiście polecam. Moja ze mną do końca zostanie [emoji2]
 
No wlasnie czesci pewnie kolo 2k wyszlo. Teraz wez robocizne z 1,5 i juz masz 3,5k czylu ponad 1/3 wartosci auta.
Jakie 2k? Za płyn hamulcowy z klockami i tarczami 890zl, wszystkie kółka z paskiem to 230zl bez alternatora klimy i wspomy, kolektor 300zl z robocizna i uszczelka. Bez przesady :-P

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
 
Koszty kosztami a serce mowi kup Alfe. Wszyscy moi znajomi jezdza VAGami. Duza czesc A4, A3 i jak slysze ile placa za serwis to ciesze sie ze mam Alfe :)
Koszty powiedzmy podobne...czasami mniej czasami wiecej...ale Ala ma to cos czego w VAGu nie znajdziesz i jest klase albo dwie wyzej. Przesiadajac sie z Astry na cokolwiek nowszego koszty obslugi wzrosna...o ile to tylko kwestia tego co kupi...ale tu nie chodzi o marke tylko o stan!
Jak lubisz jezdzic z usmiechnieta mordka to kup Alfe...zycie masz tylko jedno :)
Koszty tak tylko znaleźć dobrego mechanika do Alfy (która nie wiele się różni od innych aut) jest Ciężko. Bo większość niechce się podejmować. Chodź jak dobrze poszukać to części są te same co w innych autach np.tuleja wahliwa od MB W124, poduszki tylnej belki od Vectry, pasek klinowy taki sam jak w BMW 320.
 
Marek mechanicy mają problemy z większością marek gdzie wyposażenie jest większe niż korbka w drzwiach.

Poczytaj temat o mojej 166, to zobaczysz co to znaczy mechanicy :D Ostatnio trafiłem na speca od Audi co kłócił się ze mną że ustawi każde V6 bez blokad nawet te w Alfie Romeo i weź tu z takimi ludźmi rozmawiaj albo oddaj samochód do zrobienia np. rozrządu :D

Kupowanie 166 do codziennej eksploatacji bez zaplecza technicznego w cenie rynkowej to istne szaleństwo dla osoby która nie wie na co się porywa. Mówię tu szczególnie o przed lifcie. Jeśli auto ma jeździć i wyglądać tak jak fabryka przewidziała to sam koszt części przewyższy kila razy te 5k wydane na zakup samochodu.

Najbardziej rozwalają mnie dyskusje na Facebooku nieoficjanlnej grupy Alfaholików w której ktoś wrzuca ogłoszenie AR 166 v6 15-ste w tym tygodniu w budżecie ok. 4250 zł i pyta ludzi co myślą o tym samochodzie. Tam banda speców wypowiada się co do stopnia zużycia gałki do zmiany biegów, nakładek na pedały i spasowania szczelin pomiędzy elementami nadwozia .... wszystko to w aucie kosztującym tyle co dobry komplet opon i klocki :D Ludzie to zasadniczo idioci i nie zrozumieją, że to są totalne szroty które tylko przypominają normalny samochód a potem są nieporozumienia, narzekania itd. W budżecie 4250 zł można sobie kupić zadbane Seicento do jazdy a nie 166.

Prawda jest taka że koszta doprowadzenia przedlifta w v6 z kondycji samochodu za 4250 zł do auta prawie idealnego to jakieś 20 tyś zł w samych częściach i inaczej niestety się nie da. Kto nie wierzy niech sprawdzi mój profil na forum są tam dokładne wyliczenia z zachowaniem chronologii odbudowy.

Przesiadka na wyższy segment w każdej marce kosztuje.

No tak ale przesiadka z Fiata Albea na 166 boli znacznie bardziej finansowo niż przesiadka z Golfa 4 na Audi A6 C5. Audi po za tym że toporne jest prostsze do serwisowania, ma generalnie lepszy dostęp do części w cenach niższych niż graty do AR
 
Jakie 2k? Za płyn hamulcowy z klockami i tarczami 890zl, wszystkie kółka z paskiem to 230zl bez alternatora klimy i wspomy, kolektor 300zl z robocizna i uszczelka. Bez przesady :-P

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
Ok doloz rozrzad, oleje fitry i ile Ci wyjdzie?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra