Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    zakup
Viader, to że kaac pieprzy to się nie dziwię. Z wielu spraw sobie nie zdaje sprawy i brnie w to w zaparte jakby myślał że kogoś przekona. Ale Tobie to się dziwię że tego nie czaisz.....
Cóż. Tak jak piszesz to nie rozwiązuje problemu. Niestety. Chyba że "jak najnowsze auto" to oznacza prawie nowe z gwarancją albo serwisowane w warsztacie gdzie dadzą Ci auto zastępcze. Ale to są nieliczne wyjątki i baaardzo kosztowne.
166 przed liftem nie kupuje się już rozumem. Polifta może częściowo bo są względnie nowsze. Ale to też niebawem się skończy.
 
A dwa starsze auta to juz jest fanaberia i glupie tlumaczenia.

A niby czemu? Jak ktoś chce mieć 166, bo go to jara, to ma i już. A jeżeli nie jest to 100% pewne auto na dojazdy do pracy, to kupuje drugie, ot życie. Jeden woli dwa stare auta, ale za to jedno daje mu fun, a inny kupi nowego forda ka i będzie miał bezpłciową nówkę. Co kto woli. Nie nazwałby tego głupim tłumaczeniem. Po prostu kwestia wyboru.
 
Czyli wychodzi na to, że nie jesteście pewni swoich aut i macie drugie.. Oj chłopaki kto chce to znajdzie argument na wszystko... Po co takie wymysly? Bo już się tego czytać nie chce,.ojciec też mi tu podpowiada, że bez przesady.. On robił 166 pod 100tys rocznie i tylko raz go zawiodła, a wy chłopaka straszycie..
 
No coz auto dla funu to jakby nie patrzec to fanaberia i nie ma to nic wspolnego z koniecznoscia dojazdu do pracy a takie sa wasze argumenty. Piszcie, ze poprostu chcecie miec zabawke w postaci 166 i w pelni to rozumiem bo sam tak mam ale nie wmawiajcie nikomu, ze dwa auta to koniecznosc bo to bardzo naciagana teoria.

Wysłane z mojego G620S-L01 przy użyciu Tapatalka
 
viader napiszę tylko tyle, kaac to kaac, nikogo już nie dziwi to co pisze. Nawet nie chce mi się komentować.
Ale viader jako bardziej dorosły powinieneś nieco bardziej perspektywicznie myśleć. Masz rodzinę? Żyłeś za miastem dłużej niż miesiąc kiedykolwiek??? Mam młodszą 159, nie psuje się. Ale warsztaty działają wtedy kiedy ja pracuję i powiedz mi czym mam do pracy pojechać??? (zakładam że nie mam pozostałych aut). Uważasz że 159 za stara? To jedźmy dalej, sprzedaję ją za wyśrubowane 30tys, sprzedaję 166 za wyśrubowane 10tys i mam 40. Co ja za to kupię? Forda KA? Żartujesz? Z 50kg psem, dzieckiem i żoną? Wyobrażasz to sobie? A większe? Co? punto basic? Przecież do tego też mi pies nie wejdzie. Większe są poza zakresem finansowym. A używane psuć się będzie mniej ale bedzie i uwierz że choćbym kupił roczne BMW to mi NŻ zbraknie na te nagłe wizyty w warsztacie. Daci itp nie biorę pod uwagę. Jeszcze mogę tracić 3-4x więcej na naprawę aut w serwisie z autem zastępczym. Tak. Ale zapłacisz mi za to? I nie mów/pisz viader że te argumenty do Ciebie nie przemawiają. Po prostu zrozum że nie każdy ma możliwość żyć tak jak Ty.
166 to fanaberia. Tak można to nazwać i dobrze żeby też mieli tego świadomość potencjalni kupcy. Zwłaszcza przedliftów.
 
ale nie wmawiajcie nikomu, ze dwa auta to koniecznosc bo to bardzo naciagana teoria.

Ja tak nie twierdzę. Uważam tylko, że jako jedyne i do wszystkiego AR166 już się w tym wieku średnio nadaje. Takie są moje osobiste doświadczenia, ktoś może mieć inne :P
Z mojej strony EOT :)
 
A ja Wam powiem , że każdy ma racje. Jak to zwykle bywa punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wg mnie posiadacza wiekowego juz przedlifta to auto si enei nadaje zbytnio do katowania miejskiego. IMO 166 w dieslu si emęczy na miescie. Dość często swego czasu byłem w dużym miescie i tam codzienna jazda w korkach kurwicy mnei nabawiała. Jak kroś ma fajny dojazd do pracy- mieszka na peryferiach i do pracy dojezdza jakimis obwodnicami to ok. Banan z twarzy nei schodzi. Ale jak ktoś sie musi codziennie tłuć przez jakieś dziury z zadupia w którym mieszka na drugi koniec jakiegoś dużego miasta to nerwica go zje. A to w dziure wjedzie, a to na studzienke, a to jakis krawężnik zaliczy... Wtedy 2 bolid to idealne rozwiazanie. Do roboty dojezdzasz czymś czym nie żal wjechać na krawężnik, albo zaparkować na centymetry obok jaichś obdartych dostawczaków, ktore z dużym prawdopodobienstwem obetra Ci lakier. ITP ITD.
I wtedy 166 traktujesz jako auto rodzinne, na dłuższe wyjazdy. Dla fanu. A jakże by inaczej. JA w zasadzie swoja 166 jezdze tylko dla zabawy. Do roboty mam 10 minut rowerkiem:D A jak swego czasu naszło mnie na dojezdzanie do roboty moja babuszką to skonczyło sie to na obitce na drzwiach pasazera przednich. Niby zamalowałem, niby nie widac, ale jak pod swiatło patrze to widze lekką wgniotke. A najgorsze że chyba wiem kto mi to zrobił. I teraz spokojnie czekam na ku,,a zemste... JAk ktoś wiecej kasy wydaje na tego staregoi złoma niż na swoją kobiete ten zrozumie:D
Takze panowie. jak mowie. Kazdy jest w innej sytuacji, a kupno auta za 1.500 na dojazdy do roboty to nei jest jakis wielki wydatek. Mówimy tu o jakimś CC., SC punto czy jakims oplu starym...Ubezpieczysz, zatankujesz. Jak dobrze trafisz to i z lpg kupisz.
No chyba , że jesteś jakims managerem i koledzy by Cie zabili śmiechem jakbyś takim złomem podjechal do pracy. Ale u mnie na parkingu pod robota same pasaty golfy4 i inne obdartusy...
 
Ostatnia edycja:
No i wlasnie jakbym musial duzo w aucie siedziec to bym wolal swiezego kompakta z klima, w ktorym dojade tanio i wygodnie niz kisic sie w korku w cc 700 a w weekendy jezdzic jak pan limuzyna. I tak wiem co to znaczy bo przez kilka lat dojezdzalem 30km do roboty w korkach na podwarszawskich dojazdowkach. Co potrafilo zajmowac mi nawet po 4-5 godzin dziennie. Teraz mieszkam w samym srodku miasta i mam do roboty 10 minut i jestem szczesliwym czlowiekiem.

W perspektywie chce sie wyniesc za miasto i bede szukal lokalizacji przy kolei dojazdowej. Do pracy bede jezdzil pol godziny pociagiem a auto bedzie sluzylo do lokalnych zakupow i weekendowych wojazy do miasta. Wtedy bede mial gdzies i korki i koniecznosc utrzymywania auta na chodzie....

Marek za te twoje hipotetyczne 40 kafli kupisz 2 letniego kompakta w kambiaku np. Focusa. Auto tanie w utrzymaniu, prawie nowe nie bedzie generowalo kosztow, zmiesci sie i pies i dziecko i zona. Dziesiatki tysiecy rodzin tak zyja. I jakie masz argumenty? Ze pospolite, ze slaby silnik? Jak juz pisalem, fanaberia...zlicz cene ubezpieczenia i utrzymania 3 aut i nie gadaj, ze bedzie taniej.


Wysłane z mojego G620S-L01 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
No ale polifty sa jeszcze świeże. Idzie tym jeszcze pośmigać. Moim wynalazkiem tez dało by rade spokojnie śmigać ale jakoś żal:D
Dojeżdzanie autem i płacenie z własnej kasy na paliwo to i tak chora sytuacja. Jak ktos ma daleko to spoko kasy idzi ena bene... W poprzedniej robocie szef dla pracowników mieszkajacych daleko dawał busa i smigali sobei nim w kilka osob. Bena sluzbowa oczywiscie. A ja mam taka robote teraz ze na pieszo chodziłem sobi edo niej. Teraz sie firma rozrosła i pobudowali nowe budynki nieco dalej i śmigam rowerkiem. O 6 rano bywa ciężko wleżć na rower ale jak sie czlowiek przyzwyczai...
Ale 3 dni bez jazdy 166 to już katorga dla mnie. Czesto po robocie wyprowadzam swoja bejbe i smigam wokol komina bez celu... Taka sytuacja
 
Ja tak samo powiem jak Viader i Kaac. Mieszkam na takim zadupiu praktycznie w lesie:D gdzie jest 7 domów. Jadąc do roboty ostatni kilometr mam masakryczną drogę że można pogubić zęby:sarcastic: i jeżdze alfą na co dzień bo mi to sprawia frajdę. Jakbym miał drugie auto specjalnie na dojazdy do pracy to alfa stała by praktycznie nie używana. A nie kupywałem jej po to żeby stała w miejscu tylko żeby jazda sprawiała mi przyjemność. Jak was stać na 2 lub 3 auta w domu to tylko pogratulować;)
 
Dla mnie tez teraz jazda autem to wyczekiwana chwila, w tygodniu robie raptem kilkadziesiat km. Czasem tesknie za czasami gdzie robilem po 150km dziennie choc bylo to bardzo meczace i bardzo kosztowne. Swoja droga ludziom sie w dupach poprzewracalo. Nasi rodzice nie mieli wcale aut i potrafili dojechac do pracy kilkadziesiat km, odstawić dzieci do przedszkola i przytaszczyc zakupy na plecach. Mamy luksusy mogac dyskutawac czy jeden nowy czy 3 stare...

Wysłane z mojego G620S-L01 przy użyciu Tapatalka
 
Viader argument jest jeden niezmienny od początku tylko nie potrafisz go zrozumieć. Dwu letni focus i tak mi stanie na wymianę rozrządu albo wahacza. I znów nie mam czym do pracy jechać. I nie mów o asistansach, autach zastępczych i serwisach z kawa. Bo jak tak to mnie nie stać. Uwierz ze taniej utrzymać moje 3 auta i bez NŻ. A jeszcze na wakacje pewnie zostanie. Wiec tak czy siak musisz miec drugie auto albo rodziców lub sąsiadów siedzących w domu. Tak to jest viader na wsi czego najzwyczajniej możesz nie wiedzieć. Ale nie wpychaj mi i innym na sile ze to zbędne bo tak uważasz siedząc w mieszkaniu i w centrum

- - - Updated - - -

A Łukasz należy do tych którym auto nigdy go jeszcze nie uziemilo albo ma wyebane na prace. Ja muszę bezwzględnie codziennie być w pracy i szef ma w dupie czy muszę w aucie wahacz zmienić czy odstawić auto do serwisu na ta wymianę.
 
No tak bo rozrzad czy wahacz to awaria nagla i nie przewidziana. Skoro umiesz dlubac to w weekend wymienisz. I moze cie to zdziwi ale premium asistance kosztuje dodatkowe 200zl rocznie do ubezpieczenia i masz auto zastepcze w razie awarii do 5 dni free, laweta zawiezie auto do serwisu i odstawi pod dom naprawione. Nawet na wymiane opon ci zaholuja. Jak czesto zepsuje ci sie to prawie nowe auto w roku? Ile placisz za samo oc tych dodatkowych dwoch aut?

Wysłane z mojego G620S-L01 przy użyciu Tapatalka
 
Marek weź się odpier... Ode mnie na serio bo to, że jestem młody nie znaczy, że głupi nie Bedr ci tego w każdym osobnyn temacie pisał mogłeś mi to na zlocie powiedzieć super by było. Ale mniejsza o to, dokładnie jak masa napisał każdy ma rację, ale Marek przeżywa jak Mrówka okupacje jakby 166 była dla Bogaczy jakiś.. Odstraszasz użytkowników tym głupim gadaniem, nie każdy ma rodzinę psa i dziecko... Rozumiem to, gdybyś napisał, że ty tak masz, kupujesz wreszcie? Ty. A każdy jest inny, każdy zawsze coś wymyśli... Po coś mamy te głowy, żeby nimi ruszyć w razie kryzysu...
 
Marek nie przesadzaj. Nie raz miałem auto uziemione i do roboty zawsze docierałem na czas tym bardziej że pracuje w systemie 3 zmianowym i nie mogę se pozwolić na to żeby nie dotrzeć na czas. Zawsze udało się jak nie samemu to z kimś. Akurat mam bardzo dobrych przyjaciół na których zawsze moge liczyć w potrzebie i nie raz sami proponowali pomoc.
 
Ostatnia edycja:
Marek nie przesadzaj. Nie raz miałem auto uziemione i do roboty zawsze docierałem na czas tym bardziej że pracuje w systemie 3 zmianowym i nie mogę se pozwolić na to żeby nie dotrzeć na czas. Zawsze udało się jak nie samemu to z kimś. Akurat mam bardzo dobrych przyjaciół na których zawsze moge liczyć w potrzebie i nie raz sami proponowali pomoc.
I i to mi w końcu chodziło, po jakiego drugie auto... Żona z prawkiem to rzecz ważna auto drugie potrzebne, ale jak ktoś jest sam to po co mu? Też mam masę znajomych, którzy pójdą w ogień za mną bo jak o coś proszą też ratuje.. W moich rejonach ludzie mają zasadę jak.Kuba Bogu, tak Bog Kubie.. Więc Marek Proszę cię nie porównoj wszystkich do Twojej sytuacji... Nie mam nic do Ciebie okularniku drogi, ale zluzuj majty. Mamy doradzić kupno, a nie na wstępie kup se Punto bo Ci kasy nie styknie...
 
Mnie tez nie chodzilo Marku o przekonywanie Ciebie do zmiany bo rób se pan co chcesz i jak Ci wygodniej. Ale nie wmawiaj, ze twoja racja jest jedyna i najsluszniejsza. Ja przedstawialem alternatywe moim zdaniem nie gorsza niz kilka aut. Sa rodziny, ktore nie maja nawet tego jednego starego auta i daja codziennie rade dotrzec do pracy. A TY sie unosisz jakby to byl atak na majestat i nawet mi sie od sloika oberwalo w innym temacie. Poza tym jak widzisz nie tylko ja uwazam, ze 166 jest fajnym autem do codziennej jazdy i nie ma koniecznosci psuc sobie przyjemnosci obcowania z nim poprzez jazde czym innym. Nie jest tanio, nie jest bezawaryjnie ale chyba warto?

Wysłane z mojego G620S-L01 przy użyciu Tapatalka
 
Ja mam dwa auta tylko i wyłącznie dla własnej wygody. Kiedy wypadnie coś nie zapowiedzianego.
Ostatnio robiłem w 156 piaste z tyłu okazało się chińczyk nie pasuje, stara piasta rozcieta a na drugi dzień dziewczyna ma urodziny i obiecałem ze zabiorę do niemiec na basen. Bez drugiego auta miałbym ciche dni .

Ale na marginesie to powiem wam że 156 przy 166 to jest wzór taniego utrzymania i braku denerwujacych pierdół. Woda nie leje się do środka ,zamki w drzwiach działają, sielanka normalnie,tylna zawiecha prosta,sielanka normalnie :)
 
Na pewno posiadanie dwoch aut to wygoda, tego nikt nie kwestionuje. Sam czasem myslalem o kupnie jakiegos strupka ale zawsze dochodze do wniosku, ze to jednak zbedny wydatek. Dodatkowe auto to koszt roczny przynaniej z 1000 zl na ubezpieczenie, przeglad serwis. A tak naprawde przydaloby sie z kilka dni w roku. Za tego tysiaka moge wynajac auto zastepcze na 10 dni albo jezdzic taksowka a zazwyczaj udaje sie bez tego i tego :)

Wysłane z mojego G620S-L01 przy użyciu Tapatalka
 
A ja bym chciał 7 autek.Na każdy dzień.:).Zluzujcie Panowie,bo się napinacie i w psychiatryku wylądujecie i wtedy nikomu żadne auto potrzebne nie będzie:P.A na poważnie mam 2 auta i fajnie je mieć. Tym bardziej gdy naprawdę daleko od miasta się mieszka.W mieście,gdzie wszędzie blisko to 1 starczy.Czasami jest szczęście,że jeździsz rok i nic się nie dzieje a przychodzi czas,że następuje prawo serii i wtedy lipa.Po każdą pierdołę sąsiada prosić,żeby podjechał to też nie tak.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra