Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    zakup
Pisałeś, że chcesz ALFĘ , a jakiekolwiek geny Alfy jeszcze w V6tkach pozostały, na pewno nie w dieslach.

Owe gene w alfach jeżeli jeszcze były to zostały zatracone po latach 80 (niektórzy twierdzą, że jeszcze szybciej), więc mnie to stwierdzenia akurat nie rajcuje:P bez obrazy oczywiscie. Po prostu chce 166 z jak dla mnie prostym i obeznanym silnikiem jakim jest jtd. Lecz jeżeli się trafi dobra 3.2v6 to nie pogardze. Lecz nie wydam na 166 z takim silnikiem więcej jak 20 000zł, bo w tej cenie mogę mieć 166 na mega wypasie z nowym silnikiem;) Niestety kto ma 3.2 ten zaraz podbija cene nie bacząc na stan np. lakieru. Z takimi ogłoszeniami się już spotkałem.
I oczywiscie nie chcę żadnej kolejnej bezcelowej wojny "forumowej". Myśle, że temat jest na tyle ciekawy, iż pozwoli wielu osobą dokonać dobrego wyboru.
 
Wojna zawsze będzie:D
Tu chodzi o pieniądze. Jakby każdego było stać to byśmy jeździli vkami. Są tacy którzy wolą dizle, tacy którzy v6 z gazem i tacy którzy nigdy nie zagazują vki:D
 
http://tablica.pl/oferta/alfa-166-3-0v6-full-opcja-doinwestowana-CID5-ID56orH.html#ffd1952ca3

co myślicie o tej? wiem że przerysowany bok, ale mam całą 166 którą mam na klamoty, więc drzwi, próg mam ze swojej, tylko kwestia lakierowania, ale jest wiekszy problem, a konkretnie facet mówi że przyjechał nią po kolizji, odstawił i ostatnio chciał ją odpalić, to wywalilo błąd skrzyni i nie wchodzi żaden bieg, coś w tym stylu mi wytłumaczył.

Jeszcze odnośnie tej alfy : http://tablica.pl/oferta/alfa-romeo-166-piekne-i-stylowe-3-0-v6-2000-CID5-ID5tx9Z.html#ecb243cf9a

Pytałem jaki olej jest wlany, i facet powiedział że półsyntetyk, bo nie można do tego silnika syntetyka, i że one nawet nowe wychodziły z półsyntetykiem.. to prawda? czy koleś bajki wciska?
 
To chyba proste ,

w porównaniu diesla do v6 w benzynie: 80% wybierze diesla bo jakies 20 zł mniej / 100 km
w porównaniu diesla do v6 w benzynie + LPG: 80% wybierze V6 bo tyle samo zł / 100 km
a znacznie mniej problemów i więcej mocy oraz brak klekotu

wszystko jest wytlumaczalne : >
 
Pytałem jaki olej jest wlany, i facet powiedział że półsyntetyk, bo nie można do tego silnika syntetyka, i że one nawet nowe wychodziły z półsyntetykiem.. to prawda? czy koleś bajki wciska?
Tak, instrukcja od przedlifta wyraźnie pisze że dedykowany to półsyntetyk 10W 40. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że tylko znikoma część ludzi o tym wie (łącznie z użytkownikami).
 
chciał ją odpalić, to wywalilo błąd skrzyni i nie wchodzi żaden bieg

Jeżeli automat jest uszkodzony, to naprawa będzie droższa niż całe auto ;)
Teoretycznie po wywaleniu błędu skrzynia powinna wejść w tryb serwisowy i wtedy działa wsteczny + jeden bieg do przodu (3). Pytanie co to znaczy "nie wchodzi żaden bieg"?
 
Znowu sie zaczyna " jaki ja jestem PAN bo mam FĄŁ SZEŚĆ!" w gazie
Masa625 jaki Ty prosty jesteś.. Nie zauważyłeś tego "winka" na końcu? Nic się nie zaczyna. Żadnym Panem nie jestem, a to że akurat taka proporcja silnikowa była w tym warsztacie to fakt i tyle. Także daruj sobie uszczypliwości, bo miałem Cię za poważniejszego człowieka..
Na tym forum na TSa pluje się z każdej strony z czym ja (Ty chyba też) się nie zgadzam. Sam osobiście do diesla nie mam przekonania. Do FAŁ SZEŚĆ w gazie też kiedyś nie miałem, ale dla mnie jest to złoty środek i swoje gazowe antypatię schowałem do kieszeni.

Przez ostatnie pół roku stałem przed wyborem z jakim silnikiem kupić auto. Wiele przemyśleń i konsultacji i zdecydowanie wygrało rozwiązanie benzyna+elpidżi. Nie ukrywam, że w wyborze pomógł mi właśnie Pablo, który krótko stwierdził: "ja z diesla żyje".

Jeśli dobrze pamiętam to kolega viader doszedł do podobnych wniosków po dłuższym użytkowaniu JTD.

Każdy silnik ma swoje plusy i minusy. Dla mnie więcej plusów ma rozwiązanie z którego korzystam i dopóki będzie się dało to z silników diesla korzystał nie będę.
 
Ja użytkuję, od paru miesięcy JTD. I wiem tyle - TS czy V6 w czystej benzynie to byłoby marnowanie ciężko zarobionych pieniędzy i puszczanie ich z dymem przez wydech. Przy dwukrotnie większym spalaniu (w trasie powiedzmy 70% większym) przy moim przebiegu rocznie na paliwie zaoszczędzam w porównaniu do V6 jakieś 5-6 tysięcy. Po pół roku zwraca się koszt założenia LPG. A potem kasę można zainwestować w utrzymanie auta, w jego upiększenie (nowy lakier, nowa tapicerka) czy nawet w wycieczkę do ciepłych krajów. Po co wydawać zbędne pieniądze na PB skoro można zalać ON?

ALE samo JTD to też wcale nie jest takie wspaniałe. Układ doładowania i wtryski w samochodach które kupujemy (w większości) czyli z silnikami mającymi bliżej 500 niż 200 tysięcy przebiegu są na wykończeniu i grożą finansową katastrofą która szybko wchłonie oszczędności na paliwie. Ja się o tym właśnie przekonuję :( V6 czy TS z LPG to chyba najlepszy pomysł na oszczędzanie.

No, ale ja mam inne pytanie. Ponieważ moja Bella idzie sobie w świat jak tylko ją odpicuję i znajdzie się chętny to myślę właśnie o powrocie do PB i założeniu LPG. Kasa na wymarzone coupe poszła na mieszkanie i teraz starsze, tańsze wozy to jedyna z możliwości. Patrzyłem sobie na ceny 166 z V6 (2.5 litra) na otomoto i w zasadzie wszystkie z roczników powiedzmy 98-01 kosztują w okolicach 6-8 tysięcy. To samo dotyczy 156 (te są trochę droższe, dobijają do 9 tysi). Te wozy są faktycznie takie tanie, czy teraz jest jakiś sezon ogórkowy i same szroty w ogłoszeniach?
 
Ostatnia edycja:
Te wozy są faktycznie takie tanie, czy teraz jest jakiś sezon ogórkowy i same szroty w ogłoszeniach?
Nie wyczujesz, to nie kiełbasa :sarcastic:
No niestety ale nie ma reguły. Trzeba jeździć, oglądać, węszyć.
Odnośnie coupe. Uważam że w tamtych latach był zacny wybór :)
 
Patrzyłem sobie na ceny 166 z V6 (2.5 litra) na otomoto i w zasadzie wszystkie z roczników powiedzmy 98-01 kosztują w okolicach 6-8 tysięcy.

Takie są ceny ustalone przez rynek. Utrzymują się już długo i raczej do góry nie pójdą ;)
Sprzedawałem moją 2.5 w zeszłym roku, zacząłem od bodajże 8500, a sprzedałem finalnie za 5500...

Jeżeli myślisz o V6+LPG, to jeżeli możesz dorzuć te 2tys. i weź 3.0 - naprawdę warto. Jeśli chodzi o spalanie to dodajesz 2l LPG/100. Tudzież robisz przelotowy wydech i 3.0 pali tyle samo co 2.5 :P
 
standardowo - swiatla, wycieraczki, przelaczniki, generalnie elektryka. moja zaczyna swirowac z tymi rzeczami ostatnio. zuzycie opon (porownanie stron wewnetrznej i zewnetrznej, tylne kola czy nie stoja tak /-\. silnik jak pracuje na gazie i benzynie, na zimno i na cieplo, korek oleju odkrec zobacz jak wyglada od spodu itd. zawias czy nie tlucze, obejrzyj gumy od tulejek w zawiasie - ja mam swoje do wymiany bo sparcialy ze starosci, mimo ze tuleje nie sa powybijane. najlepiej wez ze soba kogos, kto w razie czego wyleje zimna wode na glowke.
ja juz pare razy poleglem, a teraz sam mi rozgrzales beret ta 166 z gdyni - jutro sprobuje ja obejrzec, mimo ze nie planowalem zakupu drugiej 166.
 
Ja tą z gdyby póki co odpuściłem ze względu że trzeba lakierować błotnik prawy tył, zderzak, nowe progi wstawić i polakierować i wymienić koniecznie w niedługim czasie rozrząd. Dlatego zdecydowałem się że pojadę obejrzeć tą za 9tyś. Małżeństwo jest 5 lat właścicielami, drugimi od nowości, z rozmowy wynikało ze zadbany egzemplarz, ale to się okaże jutro po południu jaka jest prawda, napewno zdam relacje co i jak.
 
spoko, czekamy, ja jak sie jutro spotkam z panem z gdyni to tez cos napisze :)
 
Takie są ceny ustalone przez rynek. Utrzymują się już długo i raczej do góry nie pójdą ;)
Sprzedawałem moją 2.5 w zeszłym roku, zacząłem od bodajże 8500, a sprzedałem finalnie za 5500...

Jeżeli myślisz o V6+LPG, to jeżeli możesz dorzuć te 2tys. i weź 3.0 - naprawdę warto. Jeśli chodzi o spalanie to dodajesz 2l LPG/100. Tudzież robisz przelotowy wydech i 3.0 pali tyle samo co 2.5 :P

reguły nie ma. Ja kupiłem swoją za sporo więcej niż mówicie, a sprzedałem za jeszcze więcej niż zapłaciłem po...miesiącu.

naprawdę dobre auta są w cenie ;)
 
drq - i co z tymi ogledzinami tej za 9? byles, kupiles? :D

Byłem wczoraj, oglądałem, nie kupiłem 600km zrobiłem na marne, niestety..

miała być w bardzo dobrym stanie, jedynie do wymiany niedługo tylne amorki... i miał być malowany tylko jeden tylny błotnik, ok był malowany, ale był też dach, błotnik z przodu, oba zderzaki wymagają pomalowania, wnętrze podniszczone, wydech do wymiany cały od początku do końca, dziura przy samych portkach, resztą klecona, klejona na jakieś kleje do wydechów, z oryginalnego wydechu nie zostało tam nic. Silnik się dławił, nie chodził jak 230km, z auta na kilometr śmierdziało gazem, nawet że jak przyjechałem to auto stało zimne to już było czuć gaz.. kontrolka poduszki się pali, jakieś komunikaty na komputerze też, na rozrządzie zrobione już 75tyś km więc też wypadało by myśleć o wymianie, szyba przednie nieoryginalna ( resztą o dziwo tak ) auto w ogłoszeniu jest z 2000r, a w dowodzie rej jest 1999r, opony tylne śmietnik, przód zimowe są ok. Na plus to napewno że nie jest pognita.

A Ty oglądałeś tą z Gdyni?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra