Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
2.4 JTD - tanio i silidnie silniki same z siebie bardzo trwale. Osprzet po tylu latach powoli juz pada- zawsze coś sie do wymiany znajdzie na poczatek. Ale silniki chca jezdzić az odpadna koła.
2,5 3.0V6- silniki jak silniki bardzo udane i wytrzymale i dobrze znosza gaz. Ja osobiscie unikal bym aut z automatem bo nieiele osob wogole slyszalo o tym ze w skrzyni biegow sie zmienia olej co jakis czas i jest szansa ze sie kupi krape.
2.0V6TB- biały kruk silnik benzynowyz turbina. BArdzo żadki widok i będzie ich coraz mniej. Wg mnie auto tylko dla konesera AR.

Polifty- ceny coraz bardziej kusza jednak ich mała ilość sprawia, że cześci sa niebotycznie ku..a drogie ( w porównaniu do przedliftów). Używane reflektory po 1000pln/sztuka, maski po 900 , zderzaki po 500 , itp itd. Także w razie kuku- zaboli...I generalnie części sa drogie do jtdm w por do jtd oczywiscie, no ale auto juz o wiele świezsze.
3.2v6 póki sie kula jest zacnie. Jak cos padnie to pojawiają sie myśli samobójcze bo w PL cieżko wogóle znależć jakies sprawne wuto z tym motorem a co dopiero czesci. Chociaz w sumie w ASO od pana w białej koszuli i spodniach od garnituru,pewnie kupisz wszystko , ale ceny tez pewno 4 cyfrowe.

Za 7k szukaj przedliftowego jtd lub V6 2.5 albo 3.0.
W 2.5 nie montowali zdaje sie automatów wiec auto pojezdzi. 3.0 z automatem jest popularny na otomoto,allegro,chujomoto i innych stronkach.Te automaty to tez sa dobre póki działaja, ale trafić zawsze coś trafisz jak sie postarasz.

aha 2.0Twin spark. Czemu nie? TYLKO POD WARUNKIEM że kupujesz pewniaka od kogoś kto dba/dbał bo w innych przypadkach możesz trafić mine.
 
Ostatnia edycja:
Masa masz racje z tą reakcja na gaz. Czasami to, aż przeszkadza:)
Ogólnie to albo jtd albo v6. Jedyne słuszne wybory. Pewnie odezwą się zwolennicy tsa w 166. Mają do tego prawo, może komuś wystarczy taki silnik w cieżkiej budzie.
Tak jak pisze Marek. Ts, te jego wariatory, wałki, popychacze, panewki stresują bardzo. Koszta naprawy duże. Lepiej brać vke, silnik statystycznie mniej awaryjny, przyjemność z jazdy wieksza.

p.s.
Jak coś się zje... w 166 to i tak skarbonka potrzebna:D
 
V6 to na prawdę wybitna jednostka. Jeżeli ja za 4 tys. mam całkiem nieźle jeżdżące 2.5 litra, to bardzo dobrze świadczy o tym silniku i osprzęcie. Sprzęgło też wydaje się solidne, skrzynia itp.

To wybitne po kilkoma względami auto w bardzo niskich pieniądzach. Elektronika też działa bardzo ładnie, oczywiście za wyjątkiem centralnego zamka - nie wiem czy włosi nie umieli robić tego dobrze w latach 90/2000 ? To jest ciekawe. Ale to na prawde pryszcz, bez tego da się żyć, Alf 166 po prostu nie kradną, bo to dziadowski włoch : >
 
Napisz do Szerszenia. On wyjątkowo dobrze się zna na sprawie. Jest z GA
 
Witam,
Od jakiegos czasu poszukuje swoje V-ki. Co sadzicie o tym: http://otomoto.pl/alfa-romeo-166-3-0...C32716561.html Forumowa alfa to to na pewno nie jestMoze jest ktos z trojmiasta, kto pomoglby stwierdzic czy warto w nia zainwestowac i przywrocic do stanu uzywalnosci

Wygląda na ładnie utrzymaną, zastanawia tylko strasznie niski przebieg - tym bardziej, że jest LPG. Nie mam nic przeciwko wysokim przebiegom, nie lubię natomiast cofania liczników i oszukiwania ludzi. Butla w bagażniku wygląda fatalnie, ale pewnie ma większą pojemność niż w kole, no i lepsze rozłożenie masy ;)
Tłumik końcowy wygląda na ori, więc zapewne jest do wymiany. Koszt niemały. Brak zdjęć silnika.
Myślę, że warto obejrzeć. Koniecznie jazda z kimś, kto zna 166 - wychwyci ile jest do zrobienia. Jeżeli silnik, skrzynia, instalacja LPG i elektryka OK, to IMO warto. Zawias i układ wydechowy można przy tej cenie remontować.
 
Droższa o 3tys???? Kolego dobrze ogarniasz ceny??? Widzę pewne braki :sarcastic:
 
Ta z o pierwszego linku wisi na allegro już kupę czasu gość wywalił cenę z kosmosu to się buja.... Nikt mu nie da prawie 40k za stara 166 jak za taką kasę może mieć już nowsza Alfe. W każdym razie wygląda i prezentuje się dość ładnie :)

Wysłane z mojego HTC One
 
W tym drugim jak widzę końcówkę wydechu to mi żal ściska pewną część ciała... nie spodziewał bym się zadbanego auta po takim podejściu :(
 
Ta pierwsza wg mnie to rozsądniejsza opcja. Nie dość ze tańsza, to do tego koles ją posiada od 2006 wiec masz pewnosć, że przez tyle lat opanował w niej wiekszosć usterek. Zderzak pomalujesz, progi rdzewiejące zrobisz i będziesz śmigac.

Ta druga " nie wymaga wkładu finansowego" to brzmi jak tekst handlarza. Do tego na tablicy ma tez inne auto na handel wiec byc może to jakiś mikro-handlarz. Skóra czerwona wygląda ładnie i jest rzadka ale ja osobiście bym sie zainteresował ta pierwszą bo auto w posiadaniu jednej osoby kilka lat to wg mnei duża zaleta.
PS ta druga z czerwona skórą. Z jednej strony ma zaciski pomalowane na czerwono, a na druga strone brakło widac właścicielowi farby:) Troche to lipnie wygląda. Nie twierdze że ta druga to szrot ale z tych dwoch #1 lepiej sie zapowiada..
 
Rozmawiałem na temat tej pierwszej alfy z właścicielem, wysłał mi dokładne zdjęcia usterek, do zrobienia jest jeden próg bezwględnie, obtarty jest tylny błotnik troche też do lakierowania, zderzak przedni również, bo podobno miał jakąś przygodę z nim, kupił nowy polakierowali mu, i po kilku miesiacach przy myciu auta lakier poprostu zaczął od myjki ciśnieniowej schodzić.

reasumując do zrobienia: progi, tylny błotnik do lakierowania i przedni zderzak, do tego rozrząd do zrobienia też ( orientuje się ktoś jakie koszta +/- ? )

najgorsze że do gdyni mam kawał drogi żeby ją obejrzeć.

a co do tej drugiej to rzeczywiście też widziałem że możliwe że jakiś mini handel, ale jeszcze nie dzwoniłem do właściciela..
 
Koszty to lakierowanie po ~300zł/szt. Wstawienie progu to się blacharza spytaj (ale też bym liczył kilka stówek). Na obdukcję napisz do Szerszenia.
 
Ale to bezproblemowe jtd pozwoliło mi zostać z alfą na 6 lat;) i to nie jest żart na prima aprilis. Dlatego celuje tylko w jtd ewentualnie najmocniejszą v6.

Ale to żaden wyczyn chyba ? Mój TS na którym psy wieszają jeździ sobie u nas od nowości 9ty rok i ma się świetnie. No raz zrobił kuku, ale to raczej mechanik lub wadliwe części, a nie on sam z siebie.
Pisałeś, że chcesz ALFĘ , a jakiekolwiek geny Alfy jeszcze w V6tkach pozostały, na pewno nie w dieslach.
 
Ja tutaj poprę wypowiedź Andrzejasr, bo parafrazując wypowiedź majstra "TS pozwolił mi zostać z Alfą 8lat". 145tką nalatałem już 110kkm, 147ką w międzyczasie nalatałem 70kkm i nigdy nie miałem problemów z silnikiem Twin Spark.
Teraz testuję V6.

Byłem wczoraj w warsztacie u Pablo. 90% samochodów jakie tam stoją to diesle.. ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra