Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Droższa o 3tys???? Kolego dobrze ogarniasz ceny??? Widzę pewne braki :sarcastic:

Czolem. Skrot myslowy mi wyszedł. Miałem na myśli ze ta z Lodzi jest drozsza od tej zagazowanej z Myslowic (ktora byla już tu opisywana) o 3 tysiące, abstrahując zupełnie od ceny tej pierwszej z wawy ;)
 
ta, ogladalem. zderzak przod byl lakierowany i zrobione to bylo jak druciarstwo bo zaczal wlascicielowi lakier zlazic na myjni, wiec zderzak caly do lakierowania, progi do wymiany i lakierowania, blotnik prawy tyl do wyklepania/lakierowania (przytarty dosc znacznie przy wjezdzaniu do garazu i nie zrobiony od razu - zaczyna rdzewiec, ale to dopiero nalot wiec tragedii nie ma), rozrzad do zrobienia na juz - swoja droga wlasciciele to kaskaderzy - na rozrzadzie przejechane ok 73 tys. km, ale ma juz 9 LAT!!, wiec ja szczerze jakbym mial ja kupowac to nawet do gdanska 30km to raczej na lawecie bym ja zawiozl. zawias jest ok, nic nie slychac specjalnie, prowadzi sie w miare dobrze, ale sprawdzilbym jednak drazki kierownicze. felgi utlenione, do renowacji calkowitej obydwa komplety bo odstraszaja - dwa komplety takie same 16" te najzwyklejsze telefony, letnie opony do wyebania od razu, zimowki jeszcze powinny dac rade ze 2 lata. sprzeglo jest strasznie twarde jak dla mnie, jezdze dieslem mam niedawno zmienione i jest mieciutkie fajne, brat ma 2.5v6, nie bylo robione a tez jest duzo "przyjemniejsze", wiec obstawiam ze tutaj juz jest wymeczony docisk. silnik brzmi fajnie, niepokojacych dzwiekow nie wydaje, odpycha sie tak jak powinien, problemem jest to, ze nie trzyma wolnych obrotow, faluja tak ok. 100-200 gora dol, albo sonda ktoras albo moze ciagnie lewe powietrze gdzies, no ale ekspertem nie jestem.

w warsztacie zadnym nia nie bylem, wszystko co pisze to stwierdzone ze tak powiem "organoleptycznie". generalnie wyglada ze panstwo nie oszczedzali na aucie, aczkolwiek nie sa fanami marki i traktowali ja jak zwykly dupowozik.

edit: generalnie, jak sprzedam mieszkanie to bede nia zainteresowany, ale do przetrzepania jeszcze porzadnie w warsztacie
 
Ostatnia edycja:
Prawdziwy poeta :) Ten przebieg i rzekomo wyjątkowo idealny stan jakoś mi nie pasują do ceny. W środku nie wygląda na styraną życiem. Warto podjechać i sprawdzić.
 
alfa w Polsce od 2008 z Włoch. W Polsce dwóch, łącznie trzech właścicieli.
Ktoś może pomóc rozkodować,
ZAR93600000092309
ponieważ eper daje tylko podstawowe info?
 
Obejrzalem kilka samochodow i powiem ze to co sie dzieje na na rynku wtornym to jakas masakra a sprzedajacy uwazaja ze ogladajacy to slepy debil.
Po tym co ja widzialem to podjalem decyzje ze swoja bede naprawial po kolizji. Szkoda slow. Rzadko kiedy trafia sie milosnika marki ktory nie oszczedzal na serwisie etc taka prawda.

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka
 
Obejrzalem kilka samochodow i powiem ze to co sie dzieje na na rynku wtornym to jakas masakra a sprzedajacy uwazaja ze ogladajacy to slepy debil.
Po tym co ja widzialem to podjalem decyzje ze swoja bede naprawial po kolizji. Szkoda slow. Rzadko kiedy trafia sie milosnika marki ktory nie oszczedzal na serwisie etc taka prawda.

Zgadzam się w 100%, od prawie 2 miesięcy szukam ładnej 166 3.0 v6 przed liftowej, i strasznie ciężko coś ładnego trafić.. nawet po małej kolizji bo akurat mam wszystkie części blacharskie ale co z tego jak nie ma nic konkretnego. Ostatnio zrobiłem ponad 600km, bo miała być ładna i zadbana alfa a okazało się zupełnie co innego niestety.
 
Nie ma się co dziwić. TO już gatunek na wyginięciu :)
 
Obejrzalem kilka samochodow i powiem ze to co sie dzieje na na rynku wtornym to jakas masakra a sprzedajacy uwazaja ze ogladajacy to slepy debil.

Obawiam się, że to błędne koło nakręcają sami kupujący. Trudno oczekiwać, że ktoś zainwestuje ponad 2,5 tys. zł w wymianę sprzęgła i koła dwumasowego, w sytuacji kiedy kupił używany samochód za kilka tysięcy złotych. Natomiast inna osoba dbająca i inwestująca w taki samochód, nigdy nie odzyska tych pieniędzy, skoro na rynku poszukiwany jest "samochód do 8 tys. zł, z gazem, bezwypadkowy, 120 tys. przebiegu, 1 właściciel niepalący, full opcja". Do tego dochodzi polskie kombinowanie i rynek wygląda jak wygląda.

Nadto słaba wiedza kupujących, sprowadzająca się do biegania z miernikiem i robienia przegazówek lub odginania uszczelek, nie eliminuje takich wraków z obrotu. Przecież większość kupujących nie wyda ponad 300 zł na serwis przedsprzedażny, skoro szwagier Maniek zna się na tym.

Tym większego znaczenia nabierają m.in. tego typu fora, gdzie wymiana rzetelnej informacji może skutecznie utrudnić sprzedaż "igiełki od niemca, rocznik 34".
 
Ad-am jak ktos sie uwaza za milosnika marki to takie wymiany to normalka i tu sie pojawia problem bo wiekszosc do posiadania dorabia ideologie a tych co kochaja i dbaja bez kombinowania to ze swieca szukac. Gdyby byly kluby wzorem tych europejskich niszowych gdzie zapisanie obarczone jest ostra selekcja oryginalnosci etc... to te samochody by zyskiwaly przynajmniej w tych gronach.

A unas mozesz wlozyc dziesiatki tysiecy a nikt ci nigdy tego nie zwroci.

Wiec wiekszosc wiedzac ze takir inwestycje nie maja sensu rzezbia w uzywkach podrobkach i akcjach z cyklu zrob to sam

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka
 
A unas mozesz wlozyc dziesiatki tysiecy a nikt ci nigdy tego nie zwroci.

Wiec wiekszosc wiedzac ze takir inwestycje nie maja sensu rzezbia w uzywkach podrobkach i akcjach z cyklu zrob to sam

Tak właśnie jest. Efekt jest taki, że tylko robiąc dla siebie, robisz to porządnie. Ale niestety to Kupujący są sami sobie winni. Jak moją kupiłem za 11tys, jakbym ją teraz sprzedawał, to musiałbym 18tys zawołać, żeby to miało jakiś sens. I teraz powiedz mi, kto by ją za tyle kupił? Każdy popuka się w czoło i pojedzie obejrzeć tą za 10tys :D

Tak to właśnie wygląda. Sad but true.
 
Tomaz moją kupiłem za 18tyś, teraz musiałbym za nią wziać 25. Kto tyle da?
Fanatyk taki jak Ty albo ja. Reszta będzie ględzić, że na allegro można za 12 kupić!!!
 
ta, ogladalem. zderzak przod byl lakierowany i zrobione to bylo jak druciarstwo bo zaczal wlascicielowi lakier zlazic na myjni, wiec zderzak caly do lakierowania, progi do wymiany i lakierowania, blotnik prawy tyl do wyklepania/lakierowania (przytarty dosc znacznie przy wjezdzaniu do garazu i nie zrobiony od razu - zaczyna rdzewiec, ale to dopiero nalot wiec tragedii nie ma), rozrzad do zrobienia na juz - swoja droga wlasciciele to kaskaderzy - na rozrzadzie przejechane ok 73 tys. km, ale ma juz 9 LAT!!, wiec ja szczerze jakbym mial ja kupowac to nawet do gdanska 30km to raczej na lawecie bym ja zawiozl. zawias jest ok, nic nie slychac specjalnie, prowadzi sie w miare dobrze, ale sprawdzilbym jednak drazki kierownicze. felgi utlenione, do renowacji calkowitej obydwa komplety bo odstraszaja - dwa komplety takie same 16" te najzwyklejsze telefony, letnie opony do wyebania od razu, zimowki jeszcze powinny dac rade ze 2 lata. sprzeglo jest strasznie twarde jak dla mnie, jezdze dieslem mam niedawno zmienione i jest mieciutkie fajne, brat ma 2.5v6, nie bylo robione a tez jest duzo "przyjemniejsze", wiec obstawiam ze tutaj juz jest wymeczony docisk. silnik brzmi fajnie, niepokojacych dzwiekow nie wydaje, odpycha sie tak jak powinien, problemem jest to, ze nie trzyma wolnych obrotow, faluja tak ok. 100-200 gora dol, albo sonda ktoras albo moze ciagnie lewe powietrze gdzies, no ale ekspertem nie jestem.

w warsztacie zadnym nia nie bylem, wszystko co pisze to stwierdzone ze tak powiem "organoleptycznie". generalnie wyglada ze panstwo nie oszczedzali na aucie, aczkolwiek nie sa fanami marki i traktowali ja jak zwykly dupowozik.

edit: generalnie, jak sprzedam mieszkanie to bede nia zainteresowany, ale do przetrzepania jeszcze porzadnie w warsztacie

właśnie dzisiaj stałem się tej alfy właścicielem, i po pierwszych 400km jestem tym autem zachwycony, zawieszenie idealne, silnik tak samo, pojutrze auto leci na wymiane rozrządu, kilka dni później do lakiernika, no i musi dostać nowe obuwie ;D
 
Co do rozrządu. Miałem Opla Corse i nawet nie wiedziałem że jest tam rozrząd : > i zrobiłem bez wymiany jakieś 90.000 km, potem Kappa, przejechała 110.000 bez zmiany rozrządu.
Powiem tak. Jeżeli autem się nie szarpie, a czeka aż przyśpieszy nie targając za sobą ciężaru, tylko w miarę przypływu energii to jestem w stanie uwierzyć, że na jednym rozrządzie można i 200.000 zrobić.
Nawet nie tak dawno oglądałem program na tvn turbo o odrestaurowaniu Mercedesa bodajże W124, no tego legendarnego, i na przeglądzie wyszło że bodajże koła rozrządu były oryginalne, auto miało jakieś 250.000 przebiegu z tego co pamiętam. Więc tak jak mówię. Chcesz jeździć jak rajdówką, zmieniać, jak umiesz jeździć i czujesz kiedy auto nabiera mocy, to spokojnie rozrząd robi 100 tys. z pocałowaniem rączki.
 
Marian czy ty jesteś nirmalny? Robisz sobie jaja. Nie możliwe jest aby ktoś kto ma choć odrobine oleju wypisywał takie bzdury i to jeszcze tak ni z gruchy ni pietruchy. Czytam i mi sie usta otwieraja z wrażenia, że taki ignorant motoryzacyjny jeszcze żyje. Po Ciebie w końcu Czeczeńcy przyjda:) co ma szarpanie do trwałości. To nie sprzeglo. Wiesz co to jest guma i jej trwałość? Sory za off ale mnie krew zalała.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra