Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Powiem tak.
Miałem 3 alfy w życiu i chcę tylko kolejną ALFE:) to jakieś zboczenie, ale mam dobre wspomnienia względem alf jakie miałem - zero problemów, może przez to, że wszystkie to były JTD;)

Teraz człowiek chce coś nowszego i wiadomo lepszego. Dlatego interesuje mnie 166 po roku 2003 (ostatni lifting) lub 159 (tutaj blokuje mnie tylko cena).
166 jakiej szukam to 2.4jtdm 175km lub 3.2 v6 - na dzień dzisiejszy tylko wersje manualne.
Natomiast 159 to tylko wersja 1.9 jtdm 150km lub 2.4 jtdm 210km.

Bardziej ciągnie mnie do 166. Jako, że zawsze chciałem mieć wielką alfe i z mocnym motorem, w któej jest troche ciszej niż w 156:P, dletego ciągnie mnie do 166 bo praktycznie zawieszenie 156 nie było mi straszne przez te wszystkie lata, a jako 166 ma praktycznie podobne to problemów z samodzielną naprawą nie powinno być.
 
W mojej jest jedna rzecz która mnie denerwuje. Klekotanie dizla na postoju. Jak się jedzie to nawet miło mruczy, ale postój to jest porażka. Gdybym teraz kupował to na pewno bp co najmniej 3.0.
 
W mojej jest jedna rzecz która mnie denerwuje. Klekotanie dizla na postoju. Jak się jedzie to nawet miło mruczy, ale postój to jest porażka. Gdybym teraz kupował to na pewno bp co najmniej 3.0.


mam dokladnie to samo. licze na to, ze najdalej do konca roku uda sie na 3.0 przeskoczyc. aczkolwiek co do klekota - ladniej brzmiacego diesla jeszcze nie slyszalem (jesli mozna mowic o ladnie brzmiacym dieslu :D)
 
Dopuszczam jeszcze myśl o zakupie 166 2.4 mjtd 175 z automatyczną skrzynią, gdyż tych jest najwięcej na rynku (manualnych w takiej wersji jaką bym chciał mniej) z tym, że czytając owe ogłoszenia 166 to większość pisze, iż skrzynia automatyczna po kompleksowej regeneracji/naprawie - koszta podane różne ale tak średnio od 2500 do 4000zł. Co o tym myśleć? Jeżeli takie auto ma np. 180 - 220tkm i ma już skrzynie automat po naprawie to pakować się w to? Czytając opinie to w tej skrzyni głównie padają jakieś elektrozaworki (nigdy nie miałem automatu - całe życie tylko manual). Napewno jest to wygodne szczególnie w miescie bo nie trzeba wajchować ciągle, ale spalanie większe, ryzyko padnięcia chyba też.
Ostatnio zaciekawiło mnie w jednym ogłoszeniu 166 to, że gościu pisze "naprawa skrzyni biegów kosztowała 2500zł - to i tak mniej niż wymiana sprzęgła + dwumasy w manulanej skrzyni". Prawda to,m że w automacie ni ma dwumasy? Temat myśle, że do przemyślenia. Tak jak pisze nigdy nie miałem styczności ze skrzynią automatyczną, więc w tym temacie jestem laikiem.
 
a gdzie ta dwumasa miałaby być niby? odp: nie ma.
skoro po naprawie to chyba dobrze. chyba że wolisz kupić z dopiskiem "do remontu" lub kota w worku
 
Oczywiście, że nie ma dwumasy w tych automatach i jest tam sprzęgło hydrokinetyczne, a nie tradycyjne to tylko selespeed był taką hybrydą, że była zwykła skrzynia "poruszana" hydrauliką - w uproszczeniu.
 
Ja myślę że to nie temat na genezę automatu..... majster. Wpisz sobie w necie automatyczna skrzynia AISIN 5 biegów. Poczytaj jak jest zbudowana i jak działa. Oszczędzimy sobie tu wykładu o automatach. Jeżeli chodzi o sam zakup to Polacy z zasady są bardzo zabobonni. Stąd też niechęć do automatu. Skrzynie te jak mają wymieniany olej co 60-80tys to będą służyć przez setki tys. Gorzej że wielu tego nie robi, dlatego zdarzają się wtopy. Cena naprawy zależy od tego co padło. Czasem wystarczą 2-3 tys, a niektórzy mieli pecha i trzeba było kapitalkę zrobić. A na to to chyba nawet 5 koła zbraknie. Jednak takich przypadków jest niewielki odsetek. Generalnie jak już się coś stanie to albo naprawa mieści się w tych kilku tysiącach albo kupuje się używkę.
Nie mniej jednak świadomość ryzyka musisz mieć. Pocieszające jest to że nie padnie Ci sprzęgło ani dwumasa. Bo nie ma :) a w manualu to się robi na porządku dziennym. Mało to. Nawet jak wymienisz na nowe to po kilkudziesięciu tysiącach może się okazać że będziesz musiał wymienić jeszcze raz. A potem jeszcze raz :)

Ja podszedłem do tego tak. Kupuje manual i jak poprzednik sprzęgła nie robił to mnie to czeka pewnie w najbliższym roku. Jak będę długo jeździł to pewnie i drugi raz.
Kupno automatu to bezsprzeczny komfort. Wymiana oleju kilka stówek i zapominam o temacie. A te 3 koła na dwumas odkładam na konto w razie mi przyjdzie coś przy automacie zrobić. Ale to może, a przy manualu na pewno te pieniądze bym wydał :) mam już trzeci automat i jakoś pieniędzy z konta ruszać nie musiałem :sarcastic:
 
Dopuszczam jeszcze myśl o zakupie 166 2.4 mjtd 175 z automatyczną skrzynią, gdyż tych jest najwięcej na rynku (manualnych w takiej wersji jaką bym chciał mniej) z tym, że czytając owe ogłoszenia 166 to większość pisze, iż skrzynia automatyczna po kompleksowej regeneracji/naprawie - koszta podane różne ale tak średnio od 2500 do 4000zł. Co o tym myśleć? Jeżeli takie auto ma np. 180 - 220tkm i ma już skrzynie automat po naprawie to pakować się w to? Czytając opinie to w tej skrzyni głównie padają jakieś elektrozaworki (nigdy nie miałem automatu - całe życie tylko manual). Napewno jest to wygodne szczególnie w miescie bo nie trzeba wajchować ciągle, ale spalanie większe, ryzyko padnięcia chyba też.
Ostatnio zaciekawiło mnie w jednym ogłoszeniu 166 to, że gościu pisze "naprawa skrzyni biegów kosztowała 2500zł - to i tak mniej niż wymiana sprzęgła + dwumasy w manulanej skrzyni". Prawda to,m że w automacie ni ma dwumasy? Temat myśle, że do przemyślenia. Tak jak pisze nigdy nie miałem styczności ze skrzynią automatyczną, więc w tym temacie jestem laikiem.

1. To czy auto ma 180-220tkm przebiegu to tylko wie p.Mirek od kręcenia liczników ;)
2. 166 mjtd 175KM z automatem ma dwie poważne wady: ograniczony w stosunku do manuala moment obrotowy (bo skrzynia więcej nie wytrzymuje) oraz brak możliwości chip-tuningu co wynika z tego samego ograniczenia skrzyni
3. Naprawa uszkodzonego automatu to duży wydatek, ale dla odmiany jeżeli automat jest zadbany, to jest tańszy w utrzymaniu niż manual :)

Jeżeli nie jechałeś nigdy automatem, to przede wszystkim się przejedź. Jest to zupełnie inny typ jazdy, jednemu pasuje, innemu nie. Jeżeli będzie Cię wkurzać, że jakaś maszynka wybiera inny bieg niż Ty byś w tym momencie wybrał, to raczej nie będziesz zadowolony ;)
Jeżeli natomiast lubisz się skupić na samej drodze, kierownicy, tudzież radiu/klimie/telefonie i rozmowie z pasażerem, a biegi Cię nie interesują to automat będzie idealny. Oczywiście jest tryb sportowy, sekwencyjne wybieranie, adaptacja do stylu prowadzenia itp. itd. ale to nigdy nie będzie dokładnie to samo co manual. Za to płynna jazda to bajka na automacie.

Wrażenia na podstawie Sportronica w V6, ten w JTD jest nieco inny, ale ogólna zasada ta sama.
 
Zadaliście mi klina Panowie z tym automatem. Tylko Marek pisząc o wymianie oleju masz na myśli wymiane oleju + filtra (jeżeli taki występuje)? To się chyba wiąże z demontażem skrzyni a tutaj koszta już jednak są no i np. w moim regionie jak zadasz pytanie w różnych serwisach (robiłem już rozeznanie) np. o automat to usłyszysz - automatów nie robimy...
W nowszych autach wymiana oleju i filtra w automacie jest bez konieczności demontażu skrzyni.

Druga sprawa to jak mają się osiągi i spalanie porównując taką 166 mjtd z manualem i automatem? Teoretycznie dane książkowe znam, lecz czy w praktyce jest taka różnica? Czy to w ogóle czuć?
 
Tylko Marek pisząc o wymianie oleju masz na myśli wymiane oleju + filtra (jeżeli taki występuje)? To się chyba wiąże z demontażem skrzyni a tutaj koszta już jednak są no i np.
Tak, filtr jest w skrzyni. I od lat `90 do współczesności tak jest. Na zewnątrz były kiedyś. Na wymianę masz dwa sposoby. Statycznie, czyli sam spuszczasz część, dolewasz i tak trzy razy. Lub dynamicznie. Jedziesz na warsztat i płuczą Ci skrzynię w te i wewte świeżym olejem.
Pierwsza metoda jest jak najbardziej uznawana, nawet przez serwisówki. Jednak nie ma się co oszukiwać że nie jest tak super jak przepłukanie całej skrzyni. Ale.... w moim rejonie koszt wymiany dynamicznej sięga 1000zł. A za tyle to mi w serwisie zrzucą skrzynię, wymienią filtr i wymienią 100% oleju. Dlatego często się można spotkać ze zdaniem że wymiana dynamiczna nie ma sensu i niewiele serwisów to prowadzi.
Jeżeli już piszemy o serwisowaniu to fakt. jest mało warsztatów, zwłaszcza dobrych :) jednak przynajmniej jeden na województwo się trafia.
Spalanie raczej będzie wyższe, choć to kwestia wprawy bo po "opanowaniu" automatu moje 3,0 pali tyle co 2,0TB z manualem :)
 
Druga sprawa to jak mają się osiągi i spalanie porównując taką 166 mjtd z manualem i automatem? Teoretycznie dane książkowe znam, lecz czy w praktyce jest taka różnica? Czy to w ogóle czuć?

Jeśli chodzi o osiągi, to trochę czuć, nie ma co się oszukiwać, ale w 166 nie jest to aż tak odczuwalne jak wynika z danych katalogowych. IMHO wynika to z tego, że automat ma kiepski start, stąd czas do setki wychodzi gorszy. Zmiany biegów w trybie sport są szybkie, i tu nie mam żadnych zastrzeżeń. Podczas jazdy tracisz praktycznie tylko ze względu na mniejszą ilość biegów (V6 - 4, JTD - 5). Z drugiej jednak strony bardzo fajnie się jedzie jak dwójka kończy się przy 130, a trójka przy 190km/h :P (dane dla 3.0V6).
 
Powiem tak.
Miałem 3 alfy w życiu i chcę tylko kolejną ALFE:) ...

Jak chcesz ALFE, to V6 Busso, żadne "bezproblemowe" jtd, tbi i inne mulitiair. Z manualem i tyle. Szkoda czasu na inne rozważania.
 
Druga sprawa to jak mają się osiągi i spalanie porównując taką 166 mjtd z manualem i automatem? Teoretycznie dane książkowe znam, lecz czy w praktyce jest taka różnica? Czy to w ogóle czuć?

jezdzilem tylko automatem ale zapieprza ze az milo. w automacie tracisz na starcie ale zyskujesz przy zmianach biegow. latwo tak rozpoznac auta z automatem, jak widzisz ze auto caly czas jednostajnie przyspiesza a nie buja nim, to znaczy ze w srdku jest automat :) ale najlepiej przejedz sie automatem, bo nie kazdemu on pasuje.
 
Kupno i utrzymanie alfy 166 2.0ts

Witam

Proszę o pomoc, planuję zakup Alfy 166 2.0 ts 155km pierwszej generacji (do 7000zl).
Wiem ze jest wiele wątków o kupnie 166(ale to ponad 100 stron i chyba wszystko o 3.0), awariach etc. tego modelu oraz tego silnika, ale przeczytałem już multum artykułów i postów i już nie wie co jest prawdą a co nie, dlatego chciałbym zasięgnąć opinii specialistów.

Moje Pytania:
1. Na co zwrócić szczególną uwagę przy kupnie tego samochodu? (po za tym czy któryś z naszych rodaków nie złożył jej z 5 innych i wiadra szpachli :P )
2. Jakie są podstawowe bolączki: układu napędowego (czytałem o wariatorze, panewkach na korbowodach i poceniu się skrzyni), jak zapobiegać awariom oraz jakie są przeciętne koszty tych napraw
3. Zawieszenie - jak skutecznie zapobiegać awariom, na jakie części zwracać uwagę oraz jakie są średnie koszty napraw i jak długo wytrzymuje naprawiony układ zawieszenia (samochód będzie eksploatowany przez doświadczonego kierowce - omijającego "drobne ubytki" naszych polskich nawierzchni

Z góry dziękuję za pomoc
 
Ostatnia edycja:
Skup sie TYLKO NA SILNIKU. Poczytaj o tych motorach. Zawieszenia i inne dyrdymały zostaw sobie na pożniej bo to sie każdej wersji silnikowej tyczy.
2.0 TS nie toleruje zaniedbań poprzednich wlascicieli. Szczegolnie chodzi o poziom oleju i jego systematyczne wymiany. Silnik ogólnie odradzany na forum poniewaz nie jest on idioto odporny i nie wiesz kto tym autem przed Toba jezdził.
Omijaj szerokim łukiem auta od handlarzy podpicowane na handel. Jeżeli chcesz ten silnik to szukaj auto od prywatnej osoby, która jakis czas jest jego posiadaniu- anie przywiozła go z niemiec i po pół roku chce sie pozbyć.
Silnik jest bardzo przyjemny, wiele osób sobie chwali. Wiele osób wylewa pomyje na niego, w wiekszości wlaśnie ci , którzy kupili niedrogo, lub zamiast podczas kupna auta skupić sie na silniku to zwracali uwage n akolor lakieru i rodzaj felg.
Szukaj pancernego JTD 10V lub zagazowanej V6- wówczas masz wiecej pewnosci ze autem troche pośmigasz.
Ja osobiście bym 166 z tym silnikiem nie kupił. Może dlatego, że mam dizla i mnei zaspokaja w 100%.
 
Dzięki za pomoc, nie rozpatrywałem innych silników niż ts bo czesci są droższe, a za dieslami nie przepadam, ale moze faktycznie czas zmienic kryteria w poszukiwaniu 166, jeszcze raz wielkie dzieki
 
a za dieslami nie przepadam, ale moze faktycznie czas zmienic kryteria w poszukiwaniu 166

Ja też, ale wierz mi 2.4JTD/JTDM to nie jest to samo co 1.9TDI - naprawdę te silniki to zupełnie inna bajka. Najbardziej mnie zaskoczyła reakcja na gaz, jak na diesla natychmiastowa.
No a poza tym 2.5V6 też tanio można znaleźć, a poza rozrządem na dzień dobry dużo naprawiać nie trzeba - w zasadzie jak już coś, to osprzęt, a tu koszt jak w TS praktycznie.
 
Wiesz.... TS ze swoimi wałkami, wariatorami wcale nie jest tak dużo tańszy od V6. A "szóstki wolnossące" są naprawdę solidne i wytrzymałe.
 
czyli jak 166 tania w eksploatacji i solidna to 2,4jtd albo 2,5 v6 w gazie:D, jeszcze raz dzieki wszystkim za wyprowadzenie mnie z bledu - caly czas szukalem ts
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra