• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] wymiana tulejki wahacza przedniego

OK tylko nie wiem dokładnie jak ta tulej nazwać przy zakupie to jest ten cukierek ? czy to to bedzie :
http://autowanda.pl/?page=catalog/product&cat[cat]=11f10f35&cat[cmf]=2e7&cat[cmo]=188c&cat[cve]=5d6a&cat[pro]=36b&cat[art]=93766&cat[atg]=11e9a56&offset=0&sort=1

gledze???? ojj kolego jak tak możesz ...bracie
 
a ja ci powiem z doświadczenia że jeśli masz dziewiczy wahacz i tuleja jest mocno wybita to będziesz miał cały wahacz do wymiany. Znalazłem firmę która regeneruje wahacz ale to koszt 300 zł i osobiście chyba bym się tego nie podjął gdyż sworzeń jest przewiercany na wylot i zarobiony nową gałką. Ja zaopatrzyłem się w SKV cokolwiek to jest na razie się spisuje ale ocenić mogę jak trochę pojeżdżę. Więc zanim weźmiesz się za naprawę to licz się z tym że może być cały do wymiany i raczej 2 szt(lewa i prawa strona). Koszt 400x2 plus 200 wymiana co razem daje 1000 zł za ciszę w przednim zawieszeniu i poprawę bezpieczeństwa

co do tego cukierka to przy moim wahaczu gdzie był już mocno wyeksploatowany on trzymał się całkiem nieźle. Więc jest spora szansa że on dźwięków nie wydaje.
 
a ja ci powiem z doświadczenia że jeśli masz dziewiczy wahacz i tuleja jest mocno wybita to będziesz miał cały wahacz do wymiany.

Sytuacja sytuacji nie równa, takze nie ma co zakladac od razu wymiany/regeneracji całego wahacza. Dobra diagnostyka przede wszystkim. U mnie przedwczoraj wykryli na trzepakach wybite tuleje, wahacze w stanie idealnym dziewicze.
 
Witam
Mam taż pytanie do tego tematu.
Otóż u mnie prawdopodobnie potrzeba będzie wymienić tuleję wahacza. Dzieje się tak, że podczas skrętu coś trzaska. Ale odwiedziłem SKP i sprawdziłem całe zawieszenie przód i tył i po godzinie walki z tym tematem gość powiedział mi, że on nie widzi problemu. Jak mam to rozumieć jak przecież jadę i słyuszę jak coś potrzaskuje??? Czy może to być ta duża tuleja do wymiany czy jakaś inna z tego dolnego wahacza??? Czy ewentualnie może się zdarzyć, że z tej tulei wycieka olej??? bo u mnie zauważyłem, że pojawiło się coś takiego podobnego wokół niej a przecież tam nie idzie żaden przewód olejowy? Czy może być winna ewentualnie ta poduszka górna od amortyzatora???
Proszę o jakieś porady. Może ktoś miał też taki dziwny problem.
 
jak przy skręcie to raczej przegub wew
 
ja bym obstawial wahacz gorny.Tez tak mialem i mam znowu coprawda nie tak jak wczesniej ale slysze.Mysle, ze gorny wahacz,a dokladniej tuleje Ci trzeszcza i skrzypia jak stary tapczan
 
A jakie są objawy zużytych tulei? Mi coś trzeszczy po lewej stronie i do tego auto nosi na koleinach
 
Nie nie przegub to by strzelał a to jest inny charakterystyczny grzechot.
A czy ta duża tuleja ma w sobie jakiś olej???
 
No właśnie
Zauważyłem, że z tej dużej tulei wylał misię jakiś olej. Podjechałem do stacji SOP takiej ogólnej i poprosiłem o sprawdzenie całego zawieszenie, bo samochód chce zarzucić tyłem szczególnie przy skręcie w lewo!!! Powiedziałem, że zauważyłem olej na tej dużej tulei jak zmieniałem klocki, a po godzinie z walczeniem na szarpakach itp. powiedziano mi, że wszystko w porządku!!! Nie wiem teraz co mam o tym myśleć?
Ale już się umówiłem w ASO na wizytę, bo mnie to za dużo denerwuje. Zobaczę co oni mi powiedzą
 
Sławek, skąd jesteś? Ja jak byłem na regulacji zawiasu w ASO to nic się nie zmieniło, tylko kasę wydałem.
Pojechałem do innego ASO (nie z grupy FIAT) i też niby cośtam ustawiali... i też nic się nie zmieniło tylko chcieli pół zawiasu zmieniać.

Następnie pojechałem do renomowanego warsztatu od zawieszeń- zrobili i jest miód. Zapłaciłem ułamek tego co zapłaciłbym u tych niedouczonych kombinatorów z ASO!
 
Koledzy, podepnę się pod temat.

Jakie macie doświadczenia z wymianą tulei? Chodzi mi o to, czy takie rozwiązanie ma sens. Przez 5 lat jeździłem AR 147 i tam wahacze są trochę tańsze, zawsze wymieniałem na oryginały TRW bo powszechna była opinia że po wymianie tulei i tak niedługo posypie się sworzeń, ponieważ wahacz zużywa się mniej więcej równomiernie.

Teraz jestem świeżo po zakupie AR 159, zawieszenie cichutkie nic nie puka nic nie skrzypi. Byłem przed zakupem na szczegółowym przeglądzie w ASO AR w Warszawie (nie tania usługa - 350 zł, ale przed zakupem każdemu polecam) i oprócz kilku rzeczy wykryli luz na jednej tulei wahacza dolnego. Oczywiście diagnoza - oba wahacze dolne do wymiany, ale mają świadomość że to część eksploatacyjna, mimo wszystko jeśli to miałoby sens, chciałbym opóźnić moment wymiany wahaczy.

Stąd pytanie, jakie macie doświadczenia jeśli chodzi o wymianę tulei wahacza dolnego - czy po takiej wymianie udało się wam trochę pojeździć (kilkanaście tys. km) czy też niedługo potem wahacz i tak zaczynał skrzypieć i sypał się sworzeń? Same wahacze wyglądają ok, natomiast jak to po zakupie - nie jestem w stanie określić ile tys. mają najechane.

Sam wahacz jestem w stanie sam wymienić, jeśli chodzi o tuleję to mam bardzo niedrogiego mechanika który zrobi to w dobrej cenie więc zaryzykowanie 200 zł jeśli byłaby spora szansa że odsunę wymianę wahacza o pół roku / rok dla mnie miałoby sens.
 
Ja miałem doświadczenie raczej niemiłe. Wymieniłem tylną tuleję dolnego wahacza i za miesiąc cały wahacz - nowa sztywna tuleja dała w tyłek sworzniowi, a ten niestety nie był pierwszej świeżości (fabryczny oryginał) i nie podołał.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra