• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] wymiana tulejki wahacza przedniego

Witaj
Kolego jestem z okolic Nowego Sącza. Jak masz tam kogoś kto sie zna na tej sprawie to może warto abym go odwiedził przy okazji wakacyjnego wypadu???
Ustawili ci wszystko OK??? Autem nie zarzuca tyłem???
Pozdro

- - - Updated - - -

Sławek, skąd jesteś? Ja jak byłem na regulacji zawiasu w ASO to nic się nie zmieniło, tylko kasę wydałem.
Pojechałem do innego ASO (nie z grupy FIAT) i też niby cośtam ustawiali... i też nic się nie zmieniło tylko chcieli pół zawiasu zmieniać.

Następnie pojechałem do renomowanego warsztatu od zawieszeń- zrobili i jest miód. Zapłaciłem ułamek tego co zapłaciłbym u tych niedouczonych kombinatorów z ASO!
Witaj
Kolego jestem z okolic Nowego Sącza. Jak masz tam kogoś kto sie zna na tej sprawie to może warto abym go odwiedził przy okazji wakacyjnego wypadu???
Ustawili ci wszystko OK??? Autem nie zarzuca tyłem???
Pozdro
 
Panowie, dziś dostałem od ASO następującą diagnozę: tuleja tylna wahacza dolnego rozwulkanizowała się, jest do wymiany - prawa i lewa strona (wcześniej występował charakterystyczny dźwięk, nie nazwałbym go skrzypieniem, raczej coś przypominającego tarcie, na początku myślałem nawet, że obcieram podwoziem).
No i wiadomy dylemat: wymieniać drogo wahacz (sworzeń bez zastrzeżeń) czy tanio tuleję? Kilka osób tu już się wypowiadało, ale mało więc jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia to niech się nimi podzieli. Pozdro.
Przy okazji: wahacze dolne TRW (nie ori), wytrzymały ok. 50 000 - wynik przeciętny/niezły
 
Wymień cały wahacz, niedługo padnie ci sworzeń, jak wahacze dolne wytrzymały ci 50 000 km to wynik tragiczny, powinny wytrzymać 100 -150 000, chyba że jeździsz po kocich łebkach.

Moge ci zaproponować wahacze regenerowane z orginału, regeneracji podlega sworzeń, tuleja środkowa(cukierek) i tylna(wymiana)
 
ja wymienialem kilka miesiecy temu obie tylne tuleje na MOOGa i odpukac jeszcze sworznie nie padly. Lewy wahacz to ori przebieg 206 tys, Prawy FAST-przebieg 60 tys.
 
Wahacze przypominam nie były ori, tylko zamienniki TRW. W samochodzie, który kupiłem całe zawieszenie (przód) było wymieniane przy 108 tys. (drogi Polski wschodniej i to bardzo wschodniej) - wszystko na TRW. Teraz na liczniku 160 tys. Od tego czasu wymieniłem górny na Lemfordera (TRW padł po 15 tys....) i teraz ta sprawa z dolnymi.
Ile za regenerowane oryginały?
 
Dopadł mnie skrzypiący wahacz dolny przy skręcaniu w lewo. Co prawda tylko w upalne dni skrzypi ale ten dźwięk mnie irytuje. Dostępny jest komplet tulei do tego wahacza tutaj. Cena nie taka zła w porównaniu do ceny zamiennika. Czy po wymianie tych tulei rozreguluje się zbieżność?
 
Ostatnia edycja:
Dopadł mnie skrzypiący wahacz dolny przy skręcaniu w lewo. Co prawda tylko w upalne dni skrzypi ale ten dźwięk mnie irytuje. Dostępny jest komplet tulei do tego wahacza tutaj. Cena nie taka zła w porównaniu do ceny zamiennika. Czy po wymianie tych tulei rozreguluje się zbieżność?

Teoretycznie nie. W praktyce u mnie po zdjęciu sanek wraz z oboma wahaczami i ich ponownym założeniu musiałem korygować ustawienie kierownicy. Ja zawsze po zmianie wahaczy robiłem zbieżność i zawsze okazywało się to zasadne.
 
Stawu, skąd masz pewność, że skrzypią właśnie tuleje? (a sworzeń jest ok?). Poza tym, wymiana kompletu tych tulei to chyba rzadka praktyka - problem występuje najczęściej z tylną tuleją.
 
lukasz1979 Stawu, skąd masz pewność, że skrzypią właśnie tuleje? (a sworzeń jest ok?). Poza tym, wymiana kompletu tych tulei to chyba rzadka praktyka - problem występuje najczęściej z tylną tuleją.


No właśnie nie wiem która skrzypi. Skrzypienie występuje przy skręcaniu w lewo i lekko na górkach. Oczywiście po podniesieniu samochodu skrzypienie ustaje. Sworzeń jest ok. Środkowa tuleja ma większy luz w porównaniu do prawej strony. Tak pomyślałem, że koszt w sumie nie duży i można trzy wymienić. Jeszcze się zastanawiam nad wymianą z lewej strony a prawa zostawić. Chociaż powinno się to robić symetrycznie (obie strony). Jak myślicie?
 
Z doświadczenia powiem ci Panie że jak skrzypi na górkach i innych podjazdach to jest to cukierek. Sworzeń luzu może i ciebie nie ma ale za to skrzypi przy skręcie na pewno on. Na moje akustyczne oko to masz 2 rzeczy do naprawy.
 
Rok temu wymieniałem kompletne zawieszenie przednie dół i górę. Postanowiłem nie oszczędzać wybrałem polecanego Lemfordera. Zrobiłem 32tyś km po Włoskich drogach prostych jak stół. W Polsce tylko około 4tyś km. Łącznie 36tyś km, gdy ostatnio robiłem zbieżność profilaktycznie diagnosta zawołał mnie pod auto i pokazał mi na trzepakach ze mam rozwalona tuleje lewą dolnego wahacza tylną. Szkoda słów po 36tys km coś takiego. Wydając 2k zł na zawieszenie renomowanego producenta nie tego się spodziewałem. No ale sądzę że te wahacze nie maja nic wspólnego z solidnym Niemieckim wyrobem skoro na opakowaniach pisało Made In Italy a jak wiadomo makaroniarze nie potrafią zrobić nic solidnego i wytrzymałego. Teraz mam dylemat jakiego producenta wybrać tuleje by przynajmniej zrobić na nich 50tyś km. Do wyboru mam Febi Bilstein, TRW, SWAG, Meyle albo Malo. Która firmę wybrać, ktoś kto się zna na temacie coś doradzi. Na fotce zaznaczyłem w których miejscach guma pękła, na obwodzie koła odłazi gdy dość mocno diagnosta skręci kołami natomiast to 1cm pękniecie też jest tylko widoczne podczas mocnego skrętu.

180796-wymiana_tulejki_wahacza_przedniego-5725244341.jpg
 

Załączniki

  • 5725244341.jpg
    5725244341.jpg
    78.5 KB · Wyświetleń: 202
Ostatnia edycja:
Z doświadczenia powiem ci Panie że jak skrzypi na górkach i innych podjazdach to jest to cukierek. Sworzeń luzu może i ciebie nie ma ale za to skrzypi przy skręcie na pewno on. Na moje akustyczne oko to masz 2 rzeczy do naprawy.

Na górkach cukierek - ok. Skrzypienie jednak z innego miejsca bo to drążek tak skrzypiał.
 
Ja zmieniłem zawieszenie na dół i góra oryginał !!!! Bo już mnie tak to denerwowało skrzypienie. Powiem, że cena szokuje ale spokoju nic nie zastąpi. Swoją drogą zamienniki zamiennikami ale z nich to najdłużej wytrzymuje TRW. Bilstein też daje radę ale pozostałe to tak wystarczają na kilka lub kilkanaście tyś km. Czasem coś przejedzie ok. 50tyś ale to drogi muszą być w miarę. Wiem co piszę, bo temat przerobiłem i przetestowałem. Wiem że za chwilę ktoś napisze że na chinolu przejechał 200 tyś ale niech się cieszy jego zysk.
Jedno wiem że jak będę sprzedawał swoją a raczej zmieniał na nówkę Giulię lub Alfettę to ktoś się ucieszy z oryginalnego zawieszenia i nie będzie się długo nim martwił.
Dodam, że jeszcze dół u mnie był fabryczny i wytrzymał (na belgijskich i polskich drogach) 230 tyś. km Chyba wystarczy w temacie.
Pozdrawiam

PS
Jeżeli ktoś potrzebowałby oryginalnej !!!!! dużej tylnej tulei z prawej strony nr 50708722 to chętnie odsprzedam po dobrej cenie bo miałem wymieniać ale jednak założyłem oryginalny wahacz dolny. Zainteresowanych zapraszam na priv.
 
Jeżeli ktoś potrzebowałby oryginalnej !!!!! dużej tylnej tulei z prawej strony nr 50708722 to chętnie odsprzedam po dobrej cenie bo miałem wymieniać ale jednak założyłem oryginalny wahacz dolny. Zainteresowanych zapraszam na priv.
Zdradź info za ile udało cię wytargać dolne wahacze oryginalne? Moje dolne TRW po 50-60 kkm mają już stukający dolny sworzeń, więc szukam jakiegoś następcy.

Rok temu wymieniałem kompletne zawieszenie przednie dół i górę. Postanowiłem nie oszczędzać wybrałem polecanego Lemfordera. Zrobiłem 32tyś km po Włoskich drogach prostych jak stół. W Polsce tylko około 4tyś km. Łącznie 36tyś km, gdy ostatnio robiłem zbieżność profilaktycznie diagnosta zawołał mnie pod auto i pokazał mi na trzepakach ze mam rozwalona tuleje lewą dolnego wahacza tylną. Szkoda słów po 36tys km coś takiego.
Wsadź cokolwiek, za kolejne 30-40 kkm i tak sworzeń będzie stukał i będziesz miał do wymiany cały wahacz...
 
Ostatnia edycja:
Rok temu wymieniałem kompletne zawieszenie przednie dół i górę. Postanowiłem nie oszczędzać wybrałem polecanego Lemfordera. Zrobiłem 32tyś km po Włoskich drogach prostych jak stół. W Polsce tylko około 4tyś km. Łącznie 36tyś km, gdy ostatnio robiłem zbieżność profilaktycznie diagnosta zawołał mnie pod auto i pokazał mi na trzepakach ze mam rozwalona tuleje lewą dolnego wahacza tylną. Szkoda słów po 36tys km coś takiego. Wydając 2k zł na zawieszenie renomowanego producenta nie tego się spodziewałem. No ale sądzę że te wahacze nie maja nic wspólnego z solidnym Niemieckim wyrobem skoro na opakowaniach pisało Made In Italy a jak wiadomo makaroniarze nie potrafią zrobić nic solidnego i wytrzymałego. Teraz mam dylemat jakiego producenta wybrać tuleje by przynajmniej zrobić na nich 50tyś km. Do wyboru mam Febi Bilstein, TRW, SWAG, Meyle albo Malo. Która firmę wybrać, ktoś kto się zna na temacie coś doradzi. Na fotce zaznaczyłem w których miejscach guma pękła, na obwodzie koła odłazi gdy dość mocno diagnosta skręci kołami natomiast to 1cm pękniecie też jest tylko widoczne podczas mocnego skrętu.
Mógłbyś powiedzieć jak historia się skończyła, tj. co wybrałeś i ile przetrwało? Mam pęknięcia dokładnie w tym samym miejscu. Luzów w zawieszeniu nie ma, ale puka na nierównościach.

Póki by co pan z Saskiej 4 w Krakowie przez telefon zapewnił mnie, że trzeba wymienić cały wahacz od razu i dziwił się, że można w ogóle kupić tuleje ;)
 
po pierwsze zmien mechanika. Jakby powiedzial, ze sworznia nie wymienisz to OK chociaz od niedawna nawet i to juz regeneruja. Jak Cie stac to kup oryginaly. Jak nie to ja zalozylem MOOGa i chyba jest OK bo alfa ostatnio stoi juz 4 miesiac,a jezdzi tylko sporadycznie tylko na spoty :D
 
po pierwsze zmien mechanika. Jakby powiedzial, ze sworznia nie wymienisz to OK chociaz od niedawna nawet i to juz regeneruja. Jak Cie stac to kup oryginaly. Jak nie to ja zalozylem MOOGa i chyba jest OK bo alfa ostatnio stoi juz 4 miesiac,a jezdzi tylko sporadycznie tylko na spoty :D
Na Saską chciałem się wybrać tylko z racji specjalizacji we włoskich samochodach ;) Ale po rozmowie panu podziękowałem, bo jak ktoś marudzi na wstępie to nie zapowiada to dobrej współpracy i pojechałem do warsztatu, gdzie serwisowałem swoje Punto (Allcarsservice na ul. Drewnianej w Krakowie). Silentbloki wymienione na MOOGi, bo nie było akurat TRW dostępnych. Odłosy puknięcia ustały :)
 
Mógłbyś powiedzieć jak historia się skończyła, tj. co wybrałeś i ile przetrwało? Mam pęknięcia dokładnie w tym samym miejscu. Luzów w zawieszeniu nie ma, ale puka na nierównościach.

Póki by co pan z Saskiej 4 w Krakowie przez telefon zapewnił mnie, że trzeba wymienić cały wahacz od razu i dziwił się, że można w ogóle kupić tuleje ;)

Z racji że pewnie wahacz sypnie się już całkowicie za 30 tyś km nie inwestowałem w nic drogiego zamontowałem tuleje włoskiego Impergoma i jak na razie dają rade. Wybrałeś MOOGa tez dobre ponoć są :)
 
Dziś na przeglądzie rownież u mnie wyszło że nie ma praktycznie tulei wahacza dolnego. Przejrzałem wątek ale nic konkretnego. Tomek Chwesiuk poleca mi Meyle lub Meyle HD. Co mówicie o MYLE HD?
Czy lepiej tego MOOGa? Bo oryginał jakiej firmy był montowany?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra