W związku z tym, że temat bliski, to spytam Was o opinię. Parę dni temu wyrzuciło mnie na zakręcie przy prędkości około 40-50km/h w krawężnik, uderzyłem prawym przednim kołem (mniej więcej równolegle do krawężnika), zdarłem pół alufelgi i kawałek chlapacza. W ASO, wymieniłem felgę na nową i ustawiłem geometrię (mała korekta po stronie uderzenia), niby wszystko ok, ale wspomaganie znacząco osłabło. Już nie jest łatwo, lekko i przyjemnie - zwłaszcza na parkingu trzeba włożyć sporo siły, by kręcić kierownicą, a i przy dużej prędkości czuć kierownicę całkowicie inaczej - jest opór. Nie ma żadnych efektów dźwiękowych, po prostu wspomaganie np. uniemożliwia kręcenie nadgarstkiem kierownicą. Wycieku płynu nie zauważyłem - choć po teście na zimnym silniku wskaźnik wskazał poziom po środku pomiędzy min i max, ale po ponownym włożeniu korka już był max. ASO mówi, że jest ok, ale ja czuję sporo różnicę, zwłaszcza że 159 słynie z mocnego wspomagania, wręcz za mocnego. Maglownica?