[Giulia] Usterki - większe i mniejsze, rozwiązania i porady

  • Autor wątku Autor wątku osy4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
[MENTION=85147]bronek90[/MENTION] [MENTION=20089]epsonix[/MENTION]

Bardzo dziękuję za porady, we wtorek dam znać co powiedziało ASO - może przyda się kiedyś komuś kto będzie w podobnej sytuacji.
 
Ciao Alfisti! :)

Do tej pory czytałem forum jedynie jako gość, ale chciałbym zasięgnąć porady bardziej doświadczonych kolegów/koleżanek. Trochę wstępem:

Od lipca jestem posiadaczem (drugim właścicielem) pierwszej Alfy, używanej Giulii Veloce Q4 280KM z 2019. Po jakimś miesiącu czy dwóch auto zasugerowało wymianę oleju silnikowego co zostało wykonane w ASO, wraz z wymianą filtru. Auto przeszło miesiąc temu przegląd okresowy (bez wymiany oleju i filtra) w innym ASO. Do tej pory wszystko było w porządku, ale dwa tygodnie temu pojawił się komunikat o przekroczeniu maksymalnego poziomu oleju silnikowego. Próbowałem zresetować czujnik (różnymi metodami w sieci typu naciskanie pedału hamulca x5 itp), co chwilowo rozwiązało problem, ale od soboty auto za każdym razem pokazuje już ten komunikat na stałe - niezależnie czy auto jest zimne czy rozjeżdżone i pozostawione na 5 minut na biegu jałowym.

Co zaobserwowałem:
- gdy auto stoi na biegu jałowym z rury wydostaje się dym, niestety nie wiem czy to od zimna czy wydobywał się wcześniej :(
- płyn chłodniczy sprawdzam regularnie, zbiornik wyrównawczy jednak ostatnio (na zimnym silniku) pokazał sporo poniżej MIN - dolałem do MIN, ale teraz gdy auto jest rozgrzane to poziom tam jest ponad MAX
- olej silnikowy jest barwy bursztynu, przezroczysty i wydaje mi się, że w zbiorniku czuje zapach benzyny
- pod korkiem wlewu oleju nie ma żadnego "majonezu" o którym czytałem w innym temacie
- auto wydaje się pracować bez problemu, ale jakiś miesiąc lub dwa temu zauważyłem, że przy niskich silnik zdaje się wydawać bardzo cichy terkot, czego nie wydawał wcześniej

Na za kilka dni mam umówioną wizytę w ASO w tej sprawie, ale jestem dość świeżo upieczonym kierowcą i raczej nie zaznajomionym z mechaniką. Nie chciałbym dać się naciągnąć na naprawdę ponad to co jest faktycznie wymagane. Będę wdzięczny za sugestie/doświadczenia z Waszej strony. Pozdrawiam!

Buongiorno Alfisti :) Aktualizacja po mojej stronie:

1. Okazało się, że silnik jest cały i zdrowy, oszalał czujnik oleju który wystarczyło zrestartować "komputerem serwisowym" (nie wiem jak się to nazywa faktycznie). Olej był spuszczany i sprawdzany również, w stanie bardzo dobrym.
2. Skrzypienie to niestety ogumienie w wahaczu którego to wahacza wymianę zaproponowano - cena z robocizną i częścią w ASO 3.800 PLN.
3. W poprzednim poście nie wspominałem o wyjącym przednim czujniku parkowania - okazało się, że za błąd odpowiadało plastikowe obramowanie wokół tablicy rejestracyjnej. Po zdjęciu i pozostawieniu samej już tablicy działa on petarda.

Z tego miejsca serdecznie pozdrawiam pana Macieja z ASO na Morskiej w Gdyni, że wszystkie 3 usterki którere zgłosiłem policzono jedną roboczogodzinę (koszt łączny ok. 470zł). Mam nadzieję, że kiedyś ten post może się komuś przydać.
 
Odnośnie skrzypienia tez mialem. Samochod stoi i dostaje lekko gazuna D - skrzyp, wrzucam wteczny i lekko gaz - skrzyp. Przy każdym przechyleniu budy przód-tył. W ASO zlali mi gumy jakimś czyscikiem a następnie pokryli jakimś smarem/olejem. Niestety nie mam pojecia czego użyli ani co skrzypiało ale wkur*co na maksa. Oni też nie wiedzieli co dokładnie i potraktowali wszystkie gumy podejrzane. Problem zniknął za free (zrobili mi to w ramach przeglądu rocznego). Od roku spokój.
Także poczekaj z tym 3800.00...
 
[MENTION=118045]beccogiall[/MENTION] chyba nie wspominałeś wcześniej nic o skrzypieniach...
co do czujnika parkowania - tu akurat od zawsze były posty na ten temat, problem który nasila się jak np wiszą krople wody z ramki - temat tysiąc razy wałkowany od 2016r na każdym forum - trzeba tak zainstalować podkładkę i ramkę, żeby nie była w widoczności czujnika PDC. Ja mam zamontowaną tablice bez ramki bezpośrednio do zderzaka (na dwustronnej taśmie do listew/spoilerów itp).
 
Nie, o skrzypieniu nie wspominałem, ale domyślałem się, że może to być kwestia nasmarowania - z moim stylem jazdy raczej nie byłoby szans na jakieś uszkodzenie mechaniczne. Faktycznie coś wczoraj nasmarowali i skrzypienie wciąż występuje, ale absolutnie niesłyszalne przy szybszej jeździe czy nawet cicho puszczonym radio. O tablicy też słyszałem, ale skoro już było w cenie roboczogodziny to super.
 
To skrzypienie jest czasami ciężkie do zlokalizowania. Moje Stelvio musiało zostać na warsztacie, bo na szybko nie można było stwierdzić, skąd ten dźwięk. A skrzypiał już jak wóz drabiniasty. Aż mi było wstyd jeździć [emoji16] W końcu znaleźli i też nasmarowali.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra