Millers CFS 10W40 - pierwsze wrażenia.
Hejka,
Zalałem swego 1.8 TS 16v Millers'em CFS 10W40. Pierwsze spostrzeżenie to, że moja Alfa pali go więcej aniżeli półsyntetycznego Millers'a czy Motula. Jakbym miał stworzyć listę olejów silnikowych jakie stosowałem pod kątem zużycia ich, wyglądałaby następująco:
1. Motul Synergie+ 10W40 (najmniej)
2. Millers XSS 10W40 (teraz seria Trident)
3) Millers CFS 10W40 (najwięcej)
Potwierdzę moje spostrzeżenia po kolejnej długiej podróży. Mój mechanik powiedział mi, że z tymi pełnymi syntetykami dla TS'a to różnie bywa, on sam do swoich Alf nigdy nie lał pełnego syntetyka (miał i ma TS'a), powiedział że najgorzej u niego wypadała Selenia, TS'y piły go jak głupie. Teraz testuje u siebie (2.0 TS 16v) Petronas Synthium 10W40 i na trasie 1300 km jego Alfa nie zjadła oleju ani grama. Nic. Potwierdził także moje spostrzeżenia, że Motula także mu mało spalała, ale jednak. Nadmieniam, że są to ludzie bardzo dobrze obeznani we włoszczyźnie - byli pracownicy ASO, którzy poskładali niejednego TS'a czy Busso (sami jeżdżą takowymi), także nie mogę powiedzieć, że ich spostrzeżenia są wyssane z palca. Sam powiedział mi, że nie zalałby pełnego syntetyka do TS'a 16v, semi-synth 10W40 są idealną klasą dla tych motorów na nasze warunki. Cóż więc mam zrobić, spuścić CFS'a za 250 PLN i przetestować Synthium'a 10W40? Sprawdzę jeszcze uszczelkę della którą wymieniałem jakiś czas temu, może gdzieś ucieka

Ale raczej zużycie oleju przez TS'a podyktowane jest składem chemicznym różnych olejów silnikowych, co tylko potwierdza to co piszą tu niektórzy - olej olejowi nie równy.