Słaba klimatyzacja - problem - słabo chłodzi

A jesli cisnienia byly by dobre na sprezarce to co to by moglo byc, no chuba ze jest to wrozenie z fusow to nie piszcie :-)
 
A jesli cisnienia byly by dobre na sprezarce to co to by moglo byc, no chuba ze jest to wrozenie z fusow to nie piszcie :-)

No przyczyn może być wiele a przykładowo zawilgocony czynnik chłodzący :) trzeba się podłaczyć w dobrym zakładzie który się zajmuje naprawą klim i tam wyjdzie szydło z worka. Sam i tak nic nie zrobisz.
 
Ja przy okazji wymiany kompresora, wymieniam osuszacz. Cena w inter-cars to około 50zł.
Warto to zrobić przy "serwisie" klimatyzacji.
Mój kompresor walnięty daje 5 barów ciśnienia i więcej nie pójdzie ;)

Zawór rozprężny cały czas był w pozycji otwartej co doprowadziło do uszkodzenia kompresora. Używany już zamówiony, zawór rozprężny nowy już mam. Na dniach dam znać co i jak :)
 
A jaki jest objaw uszkodzonego zaworu rozprężnego? Jak można "domowym"sposobem sprawdzić,czy jest sprawny?
 
Sprawdza się przy samochodzie przy włączonej sprężarce,jak obydwie rurki są ciepłe to możne oznaczać że nie działa zawór rozprężny.
 
Po 8h w warsztacie przyjaciela, z którym robiłem klimę mogę się pochwalić, że odżyła i ma się dobrze :D
- wymieniony osuszacz na nowy
- wymieniony zawór rozprężny
- wymieniony kompresor (co za idiota go tam montował to nie mam pojęcia.. nie życzę nikomu go wyciągać i wkładać z powrotem. Myślałem, że ręce mi odpadną :D )
- układ cały sprawdzony. Na 21 barach azotu - zero jakichkolwiek śladów zauważalnych nieszczelnośći
- nabity nowy olej do układu i gaz.
Koszta: 550zł - części, gaz i robocizna :)
 
wymieniony kompresor (co za idiota go tam montował to nie mam pojęcia.
Ja wymieniałem. Nie jest aż tak tragicznie. Jak wyciągniesz kiedyś rozrusznik to już nic Cię tak nie zaszokuje i nie wkurzy :sarcastic:
 
Dobra po przeczytaniu tematu cel jest tylko jeden- znaleźć dobry serwis klimy :). Mógłby ktoś podrzucić jakieś propozycje serwisów klimy w Warszawie ??
 
Podłączę się do tematu, bo wśród zatrzęsienia wątków o klimatyzacji, ten najbardziej pasuje jeśli chodzi o mój problem.

W ubiegłym roku wszystko śmigało bez problemu. Miałem automat ustawiony cały czas na FULL, ewentualnie tylko podregulowywałem sobie temperaturę i chłodziło jak należy. W tym roku mam wrażenie, że wydajność klimatyzacji jest znacząco niższa. Pierwsza myśl - czynnik uciekł, w związku z tym udałem się do polecanego warsztatu na sprawdzenie klimatyzacji, ewentualne uzupełnienie czynnika itp. Wyciągnęli z układu równo 500 g, nabili 700 g (tyle wychodzi wg katalogów, które mają takie warsztaty, naklejki niestety nie mam i nie wiem ile było), posprawdzali, przy okazji zrobili odgrzybianie. Jednak wydajność klimatyzacji w ogóle się nie zmieniła. To co mogłem, to sprawdziłem jeszcze sam i wygląda to następująco:
- sprężarka jest raczej sprawna, bo się uruchamia,
- przewody idące do parownika - jeden jest wyraźnie cieplejszy (ale nie gorący), drugi chłodny,
- oba wentylatory chłodnicy się uruchamiają i działają w takich cyklach,
- chłodnica (skraplacz) wydaje się być w porządku, nie jest brudna, zasyfiona itp.
Pojechałem jeszcze raz do tego warsztatu żeby mi dokładnie sprawdzili co i jak, że może np. sprężarka już dokonuje żywota, zawór rozprężny szwankuje itp. Podłączyli jeszcze raz wszystko, sprawdzili ciśnienia i stwierdzili, że układ jest sprawny i nie ma się do czego przyczepić. Zmierzyli jeszcze temperaturę z kratek nawiewu (ustawienie na FULL LOW, czyli wtedy z automatu przełącza się na obieg wewnętrzny) i wyszło 7 stopni, czyli chyba w miarę przyzwoicie, chociaż moim zdaniem taka temperatura z butów nie wyrywa, poza tym na obiegu wewnętrznym (przy założeniu że sterowanie klapki jest sprawne :sarcastic:) to chyba niezbyt wielki wyczyn.

Gdzie ewentualnie szukać co się dzieje z klimatyzacją? Czujniki temperatury? A może zmienić zakład, bo jedyne co potrafią to podłączyć samochód do maszyny i skasować klienta za niepotrzebną wymianę czynnika?

A może ja się czepiam i wszystko jest git? Bo w sumie i teraz takie temperatury że nie za bardzo jest co chłodzić i zaczekać na takie w okolicach 30 stopni i więcej? ;)
 
7 stopni z kratek na jałowym biegu to akceptowalny wynik w tak starym aucie. Choć fajnie by było 5 stopni (co raczej jest tylko przy bardzo sprawnym układzie).
Klima wygląda na wystarczająco sprawną.
Sprawdź czy trochę zimniejsze poleci jak podniesiesz obroty (w stosunku do jałowych).
Kompetencje klimiarza są wątpliwe z tego co piszesz.

A na koniec przeczyść czujnik powietrza w kabinie (przy prawym kolanie).
 
Dzięki, sprawdzę, czy podniesienie obrotów coś da (choć podczas jazdy jakoś nie robiło się wyraźnie chłodniej) i rzucę okiem na ten czujnik.
 
Opieraj się na pomiarach nie odczuciach. Jeżeli na obrotach będzie wiało 5 stopni to klęka kompresor. Choć tak jak pisałem 7 stopni to jest jeszcze w normie.
 
Opieraj się na pomiarach nie odczuciach. Jeżeli na obrotach będzie wiało 5 stopni to klęka kompresor. Choć tak jak pisałem 7 stopni to jest jeszcze w normie.

Nie no jasne, włożę termometr do sprawdzenia temperatury, tak na czuja to żadna diagnostyka ;)


A filtr pyłkowy kiedy wymieniałeś? One po 10tys potrafią już być tak zasyfione, że mogą spowalniać przepływ powietrza...

Filtr to podstawa, od tego w ogóle zacząłem, wymieniłem go w poniedziałek i nie zrobiło to żadnej różnicy, chociaż stary był nieco zapchany liśćmi i igłami z drzew.
 
dobrze masz poskładane podszybie i tą ściankę grodziową ? bo tamtendy może zasysać gorące powietrze z komory silnika.
 
poszukaj ile powinieneś mieć nabitego czynnika i nie opieraj się na automatach do nabijania bo to się ma nijak do tego co ma być -jeśli ma być 500 to ma być 500 jeśli 550 to 550 a różnica 200 g po między tym co miałeś poprzednio to ogromna różnica. ze względu na duże różnice ciśnienia przy takiej ilości czynnika może ci się wyłączać kompresor. na zimnej stronie powinno być ok. 6 atm a na ciepłej ok 16 atm . na manometrach .Mój klimatolog trzymał mój samochód z włączoną klimą ok 2 godzin , żeby być pewnym ,że wszystko jest w porządku .
 
Amortyzatory
Powrót
Góra