• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Przyszłość Giulia/Stelvio i całej Alfą Romeo

4c zamiast kontynuować pozostało jakimś chwilowym wybrykiem a mogło być dobrze. Widać nie ma na to zbytu w wydaniu Alfy czy też inaczej mówiąc Alfa nie wytworzyła sobie klienteli na takie auta (Lotus, Alpine jakoś potrafią )

Nie śledziłem jakoś specjalnie tego tematu, ale z tego co kojarzę to jest to (4C) jeden z nielicznych, jeśli nie jedyny model AR, który w zasadzie po wyjeździe z salonu już tylko zyskiwał na wartości.
Wg mnie to nie jest tak, że Alfa nie wytworzyła sobie klienteli - bo ona była i jest. Po prostu model się skończył i brak kontynuacji, czyli jak zawsze debilna polityka zarządzania...

Swoją drogą zobacz jaką wartość ma w tej chwili 8C Competizione. Rynkową wartość. O czym to świadczy?
Klientela na szybkie, rasowe, sportowe Alfy jest i będzie. Ale zamiast takie produkować, to mamy SUVa Tonale 130/160KM...
 
[MENTION=3383]Andrzejsr[/MENTION]

Co z tego ze służbową ? jakieś zakazy są jazdy własnym autem służbowo, skoro tak ważne to prowadzenie w każdej minucie przesiadywania za kółkiem? ja wiem, służbowe można "tłuc", ale czemu by Alfy nie można "tłuc" ? chyba nie są tak delikatne.

- - - Updated - - -

Nie śledziłem jakoś specjalnie tego tematu, ale z tego co kojarzę to jest to (4C) jeden z nielicznych, jeśli nie jedyny model AR, który w zasadzie po wyjeździe z salonu już tylko zyskiwał na wartości.
Wg mnie to nie jest tak, że Alfa nie wytworzyła sobie klienteli - bo ona była i jest. Po prostu model się skończył i brak kontynuacji, czyli jak zawsze debilna polityka zarządzania...

Swoją drogą zobacz jaką wartość ma w tej chwili 8C Competizione. Rynkową wartość. O czym to świadczy?
Klientela na szybkie, rasowe, sportowe Alfy jest i będzie. Ale zamiast takie produkować, to mamy SUVa Tonale 130/160KM...


Nie wytworzyła jej na tyle tej klienteli, żeby był ekonomiczny sens produkcji i sprzedaży 4c czy następcy. Lotus ma na tyle klienteli że jest taki sens. Alpine też. A Alfa z tradycją sportową - nie widzi sensu bo może wie (?) że jednak tego typu klient tego Lotusa jednak wybierze, nie Alfę .

Co do zyskiwania to tak chyba jest z ograniczonymi seriami. Ba , Yaris zyskiwał po wyjeździe z salonu ;) (GR) , teraz tak samo będzie z Civickiem (TypeR najnowszy). Wiec trudno żeby w ilości ile to 500szt? 1000? 8C nie zyskiwała.
 
Póki co na szczęście jej to nie grozi- firma jest zadowolona z zysków ze sprzedaży, mimo braku ledów czy ekranu multimedialnego do tej pory. Ludzie, dla których takie rzeczy są najważniejsze w aucie powinni od razu szukać innych marek.

jakieś potwierdzenie tego zadowolenia firmy??

- - - Updated - - -

Nabstrahując od wrażeń z bezobslugowosci totalnej .

a co jest fajnego w bezobslugowosci totalnej ?
 
Były wypowiedzi kogoś z zarządu, że rentowość jest zadowalająca i marka na siebie zarabia- czytałem to , trzeba poszukać w sieci.
 
Były wypowiedzi kogoś z zarządu, że rentowość jest zadowalająca i marka na siebie zarabia- czytałem to , trzeba poszukać w sieci.

Trudno zeby coś innego mówili na tym etapie... na sto procent kłamią teraz, niby jak się miały zwrócić nakłady związane z wprowadzeniem nowego modelu w tym roku, skoro sprzedaż ogólna jest żenująco niska: w ciągu ostatnich pięciu lat sprzedaż spada z ok 87 tys sztuk do 27 tys sztuk..... To dane za lata 2017-2021.

W bieżącym roku na pewno spadnie sprzedaż Stelvio i Giulii (dane sa jednoznaczne, Giulia w latach 2017-2021 sprzedaż spadła z 24 tys do 6 tys, czyli czterokrotnie, Stelvio w tym samym okresie spadło z 30 tys do 16 tys, czyli o prawie połowę) a Tonale od maja do września sprzedano poniżej 5 tys sztuk...
A wyłożono poteżną kasę na Tonale w tym samym czasie...
Innych modeli nie ma.

To jest dramat.
Skąd zatem ta "zadowalająca rentowność" i "zarabianie marki na siebie" ? Ekonomia to zawsze 2 plus 2 daje 4.
 
Ostatnia edycja:
I do tego taniość konstrukcji Tonale, bo przecież bazuje w wielu aspektach na innych autach koncernu. A jak wiadomo w tak wielkiej korporacji to się liczy inaczej.
 
Co z tego ze służbową ? jakieś zakazy są jazdy własnym autem służbowo, skoro tak ważne to prowadzenie w każdej minucie przesiadywania za kółkiem? ja wiem, służbowe można "tłuc", ale czemu by Alfy nie można "tłuc" ? chyba nie są tak delikatne.

- - - Updated - - -

Jak dziś paliwo jest za darmo to jest motywacja żeby jeździć Skodą :-), ale dla przyjemności też się jeździ jak napisałeś, dlatego
tak jest na zdjęciu
SAm.jpg

Teddy Bear, miałem na myśli ta wypowiedz:
https://francuskie.pl/carlos-tavares-alfa-romeo-to-fantastyczna-marka-ktora-budzi-ogromne-emocje/
 
[MENTION=3383].... Bo jednak łatwiej dopracować elektronikę niż mechanikę - ..

Piszesz to jednocześnie śledząc wątek elektronicznych fuckupow alfy w temacie usterki mniejsze i większe z unieruchomieniem auta totalnym gdzie nikt łącznie z serwisem nie wie o co chodzi? Co temu unieruchomionemu autu po krótkim przełożeniu czy karbonowymi wale?
 
:-)
Nie, to było tylko odnośnie dyskusji o autonomicznych gadżetach typu kamerki czy inne błyskotki.
To o czym mówisz to oczywista porażka. Nie rozumiem jak można nie logować błędów na bieżąco.
I w ogóle te odłączanie systemów plus totalne blokowanie auta to też jakaś pomyłka.
 
Ale to jest elektronika współczesna. Jak się w nią nie umie to marketingowy bełkot o prowadzeniu na nic. Prowadzenie naprawdę nie jest trudne do zrobienia.
Działanie zawsze wszystkiego i bezobsługowość jest.
 
Ja akurat z zawodu elektronik. Naprawdę w różnych projektach uczestniczyłem, również jako tester, i jak widzę jak ludzie piszą programy, czy projektują układy to po wiekszosci tragedia. I nagminny problem ze skupianiem się na bajerach zamiast nad tym co jest istotą urządzenia. Pomijam że w samochodach jest wogole nadmiar elektroniki, jakby była upychana na siłę gdzie się tylko da, nieważne że zbędna.
Ale i tak z mojego punktu widzenia to mechanika jest zawsze większym problemem. Oczywiście dla typowego mechanika to jest pewnie odwrotnie.
 
Ale i tak z mojego punktu widzenia to mechanika jest zawsze większym problemem. Oczywiście dla typowego mechanika to jest pewnie odwrotnie.

Dlatego masz zespół, który projektuje. Mechanik, elektronik itd.
Niestety dzisiaj do takiego projektu przychodzi jeszcze kilka (IMO zbędnych) osób: księgowy i marketingowiec. I oni psują tą robotę: tu przytniemy koszty, tu zrobimy taniej, a tu dorzuć jeszcze parę gadżetów, i jeszcze parę... a potem popracujemy jeszcze nad płatnymi dodatkami :sarcastic:

Ale po co nam to?? Przecież samochód ma jechać i być niezawodnym! Nie, nie - samochód ma zarabiać dla nas kasę.
Odkąd kolejność priorytetów się zmieniła to jest jak jest...
 
Pomijam że w samochodach jest wogole nadmiar elektroniki, jakby była upychana na siłę gdzie się tylko da, nieważne że zbędna.
Ale i tak z mojego punktu widzenia to mechanika jest zawsze większym problemem. Oczywiście dla typowego mechanika to jest pewnie odwrotnie.
Elektronika we wnętrzu - czyli typowe obecnie 2 tablety zamiast zegarów i konsoli środkowej gigantycznie upraszczają i obniżają cenę wykonania wnętrza auta, a co za tym idzie całego pojazdu. Można to oczywiście zrobić z głową na porządnych podzespołach, tak, żeby działało i nie zawieszało się. Tylko po co? jak w większości przypadków soft obsługujący infotainment i tablet z zegarami to zmodyfikowany android (z niedbale napisaną nakładką - interfejsem graficznym), a sprzęt który obsługuje całość odpowiada taniemu smartfonowi za 500zł. Nie rozumiem jak można wkładać do auta za set tysięcy złotych takie gówno, kiedy wsadzenie sprzętu 5x wydajniejszego kosztuje 2x tyle i rozwiązuje zdecydowaną większość problemów z "informatyzacją" pojazdu. Nie jest to problem Alfy. To jest problem globalny branży moto.
 
Elektronika we wnętrzu - czyli typowe obecnie 2 tablety zamiast zegarów i konsoli środkowej gigantycznie upraszczają i obniżają cenę wykonania wnętrza auta, a co za tym idzie całego pojazdu.

Dokładnie! A dokładniej to obniżają koszt wykonania, bo na cenie końcowej tego nie widać niestety.


sprzęt który obsługuje całość odpowiada taniemu smartfonowi za 500zł. Nie rozumiem jak można wkładać do auta za set tysięcy złotych takie gówno, kiedy wsadzenie sprzętu 5x wydajniejszego kosztuje 2x tyle i rozwiązuje zdecydowaną większość problemów z "informatyzacją" pojazdu. Nie jest to problem Alfy. To jest problem globalny branży moto.

Zgadzam się w 100%! Żałują na sprzęt za kilkaset PLN do pojazdów za kilkaset tysięcy PLN. Żenada... tym bardziej, że taki infotainment można zoptymalizować pod konkretne funkcje, w końcu to nie są otwarte systemy. Zwykły smartfon za 1000zł jest szybszy od 90% tych systemów na rynku.
 
System infotainment w Alfie jest prosty bo musi być przejrzysty, niezawodny i szybki.
Tak samo analogowa kamera (z gównianą czułością i kątem widzenia) bo nie może wprowadzać opóźnień jak cyfrowe dziadostwa...
Brak jest kamer 360 bo nadmiar informacji mógłby rozpraszać kierowcę...
Taki sarkaźmik ;⁠).

PS. Choć akurat sama grafika (od strony wizualno-estetycznej) i ergonomia tego co na wyświetlaczu to moim zdaniem im się udała i oby tego nie popsuli. Nie wiem jak w Tonale z tym.
 
ok dzięki dlatego słabo sie sprzedaje alfa

Giulia idzie na roczną sprzedaż ok. 5 tysięcy sztuk, rok temu było 6, dwa lata temu 7, trzy lata temu 10....
Tonale, nowość, idzie na roczną sprzedaż (średnio, bo weszła w maju) na ok. 13 do 14 tysięcy sztuk.
Stelvio chyba ponownie wyląduje na ok. 16 tysiącach.
Sumarycznie pewnie odtrąbią wzrost sprzedaży ale trudno aby go nie było, jeśli ofertę zasilił nowy model.

No a my czytamy kolejne mocarstwowe plany, podobnie jak było to dekadę temu....
 
Slabiutko to wyglada. Moim zdaniem ten drobny lifting niewiele pomoże. Potrzebne są nowe silniki, kolory tapicerki, więcej bajerow, którymi czasami nieco gardzę, ale rynek je lubi. Ludzie wola BMW 3/Merca C, które w dodatku mają kombi w zanadrzu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Amortyzatory
Powrót
Góra