• Możecie ponownie zamawiać nasze ramki pod tablice rejestracyjne.



    Więcej szczegółów w tym wątku

Polerowanie lakieru

Kolego jesteś tu nowy - zapoznaj się więc z regulaminem
18.Zamieszczanie reklam bez zgody administracji w postach, tematach, sygnaturze, avatarze lub na PW jest surowo zabronione. Wyjątkiem są przypadki, kiedy użytkownicy potrzebują danej usługi, a Ty oferujesz swoją pomoc.

Zamieściłes swoją reklamę o.k. - człowiek skorzysta albo i nie, ale dalszych twoich wypowiedzi nie można uznać za bezstronne
 
No więc kolego Detalier.. w sobotę posiedziałem w garażu trzy, cztery godziny. Czyste auto pojechałem pastą Tempo, potem ręczna polerka a pózniej nałożyłem wosk.
Auto wygląda o niebo lepiej, zlikwidowałem co namniej połowę defektów na lakierze, reszta "przybladła", auto połyskuje metalicznie, jakby jej z pięć lat ubyło.

Tyle warte twoje reklamowe gadanie. Pozdrawiam.
 
Moje gratulacje. Teraz, dla poparcia tego co piszesz, zrób zdjęcia powierzchni lakieru z odbiciem mocnego światła (halogen, słońce, sungun) i porównaj je z moimi zamieszczonymi na tematycznym forum (trzeba się zalogować żeby oglądać foty).

http://forum.kosmetykaaut.info/viewtopic.php?t=234
http://forum.kosmetykaaut.info/viewtopic.php?t=509
http://forum.kosmetykaaut.info/viewtopic.php?t=417

Następnie kiedy już porównasz osiągnięte efekty, zastanów się czy masz jakiekolwiek pojęcie na temat zagadnienia o którym zabierasz głos.
 
Moje gratulacje. Teraz, dla poparcia tego co piszesz, zrób zdjęcia powierzchni lakieru z odbiciem mocnego światła (halogen, słońce, sungun) i porównaj je z moimi zamieszczonymi na tematycznym forum (trzeba się zalogować żeby oglądać foty).

http://forum.kosmetykaaut.info/viewtopic.php?t=234
http://forum.kosmetykaaut.info/viewtopic.php?t=509
http://forum.kosmetykaaut.info/viewtopic.php?t=417

Następnie kiedy już porównasz osiągnięte efekty, zastanów się czy masz jakiekolwiek pojęcie na temat zagadnienia o którym zabierasz głos.

Kolego Detailer popieram mojego przedmówcę w 100% i każde porównania są tu po prostu zbędne
Kolega w sobotę spędził pół dnia na polerowaniu swojej piękności i ma z tego ogromną satysfakcję.... i to się chwali Wiem ile trzeba włożyć pracy i serca w taką robotę. Prościej jest wziąć polerkę przelecieć auto raz dwa zostawić trochę hologramów ale... wydaje mi się, że ręczne polerowanie ma swój urok i daje wiele frajdy i satysfakcji dlatego czapka z głowy dla kolegi Pingwin-a...
Najprościej jest oddać autko do zakładu, który się tym profesjonalnie zajmuje zapłacić 300 - 500 zł i mieć z głowy ale zapewniam, że w naszych oczach efekt będzie krótkotrwały - łatwo przyszło - łatwo poszło...
 
juz nie wiem.. jak się nie ma sprzętu do tego.. i szlifierki z regulacja obrotów to zostają RĘĆE i jakieś ściereczki z mikrofibry..
to teraz prosił bym jak to zaczynać ręcznie od jakiego preprartu a potem na jakim zakończyć?? bo nie wiem.
ps.wiertarką z regulacja obrotów raczej nie za bardzo chyba
 
Ostatnia edycja:
juz nie wiem.. jak się nie ma sprzętu do tego.. i szlifierki z regulacja obrotów to zostają RĘĆE i jakieś ściereczki z mikrofibry..
to teraz prosił bym jak to zaczynać ręcznie od jakiego preprartu a potem na jakim zakończyć?? bo nie wiem.
ps.wiertarką z regulacja obrotów raczej nie za bardzo chyba

Ręcznie przy zaniedbanym lakierze można osiągnąć efekt powiedzmy 1 no 2 w skali 1-10 a i to z niemałym wysiłkiem i pracą rozłożoną na kilka dni, no chyba że mamy niskie wymagania. Ale lepsze to niż nic.
Ja właśnie mając kilka wieczorów próbowałem choć troszkę poprawić lakier w czarnej 156 z 2004, o którą poprzednik za bardzo nie dbał (mam porównanie ze swoją starą z tego samego roku).
Ja zacząłem od porządnego umycia, później benz ekstrakcyjną niemal całe auto a zwłaszcza boki - za kołami była dosłownie tarka, reszta lakieru też daleka od gładkości pod ręką (a powinien być jak szkło przed przystąpieniem do woskowania).
Po tej benzynie - glinkowanie (polecam jako tanią glinkę - białą od użytkownika TEMACHEM na allegro - tania a ładnie zbiera i nie wymaga specjalnego płynu , wystarczy woda) - glinka zebrała niesamowite ilości brudu jeszcze i wykończyła resztę "tarki" z cząsteczek smoły. Niestety pozostały wżery po ptasich kupach , które chyba miesiącami spoczywały na lakierze. Na gładki i czysty lakier dopiero można dawać coś ściernego - na zarysowania. Ja zastosowałem Turtle Scratch & Swirl Remover - pasta. Nakłdana i wcierana miejscowo powiedzmy na powierzchni kilku cm2 niemal całkiem ściera zarysowania, ale zdrowia życzę jeśli ktoś tym całe auto ręcznie efektywnie zrobic. Usunie lekkiie przymglenie i "blasku" przez to doda, ale patrząc z bliska pod punktowe światło widać że maaaassa rysek zostaje. Później już wkurzonu zastosowałem taką polerkę jak kolega anioł_jojo pokazał, ale po pierwsze ona tylko na płaskie powierzchnie się nadaje, po drugie na lepszy lakier bałbym się jej użyć, pastę nakłada się nie na gąbkę a na szmatkę zakładaną na gąbkę, w ogóle cały czas bałem się czy nie narobi większych rys.
Ale i po niej sporo, bardzo sporo rys i swirli zostało.
Później jeszcze dalem DC2 Meguiars (można pominąć ,choć wg niektórych ciemnym lakierom pomaga) i dopiero wosk (akurat Meguiars #16 ale to już niuanse co daje jaki wosk, najważniejsze jest przygotowanie).
Dla porównania zrobiłem jeden błotnik jednoetapowym Sonax Extreme Polish & Wax 3 Nanopro - w opisie - do zniszczonych i zmatowiałych lakierów - efekt lepiej niż było i troszkę odświeża bardzo małym nakładem pracy, ale efekt gorszy. Może stosowany wielokrotnie, powiedzmy co tydzień skumuluje działanie i coś da.
Roboty sporo, efekt gorszy niż z dobrego zakładu detailingowego, przyjemność owszem i czas na dokładne przyglądnięcie się stanowi lakieru i innych szczegółów w nowo kupionym aucie. Ale i tak traktuję to tymczasowo , a docelowo na pewno trafi do przynajmniej detailera-profesjonalisty, jak nie do lakiernika bo kamyczki na masce i te ptaszyska jak i pewnie inne samochody na parkingach swoje zrobiły i żadne tempo czy polerki na takie coś nic nie poradzą niestety.
 
Witam.Czytam już od dłuższego czasu na temat polerowania lakieru i coraz mniej z tego rozumiem.Mógłby ktoś napisać jak to się robi zaczynając od początku czyli chyba pierwsze jest mycie,jakich używać prepaparatów,czy trzeba to robic ręcznie czy za pomocą polerki a jeżeli za pomocą polerki samochodowej to jaką wybrać bo na allegro jest tego bardzo dużo.
 
Kolego przetrenuj sobie to forum, tam jest wszystko na ten i inne tematy związane z kosmetyką aut http://forum.kosmetykaaut.pl/

To jest gruby temat, kiedyś myślałem co to za problem z tymi woskami i polerowaniem, ale nie tu można by doktorat napisać.
 
Zgadza sie. Polerowanie auta wymaga wiedzy, ale przede wszystkim doswiadczenia. Na wstepie napisze, ze jak ktos chce sie brac za polerowanie swojego ukochanego auta pastami polerskimi - sa to pasty scierne - od razu niech sobie temat odpusci, a robote zleci profesjonalnemu zakladowi. Naprawde mozna sobie narobic biedy. Ewentualnie kupic sobie jakis element np maske ktorej lakiej jest mocno zniszczony np od nieprawidlowego mycia auta i na tym sie uczyc. A uczyc sie jest czego.

Przeczytalem pierwsza strone tematu. Smugi i wszelkie inne niespodzianki po polerowaniu to zla technika polerowania !! Jednym slowem partactwo. Ktos tez wkleil fotki swojej czerwonej alfy. Fakt, ladnie sie prezentuje na tamtych fotkach. Jednak efekty polerki mozna jedynie stwierdzic dajac fotki z bliska, a element polerowany musi byc podswietlony bardzo mocnym swiatlem, np halogenowym. Wtedy mozna sie chwalic dobrze wykonana robota. Ja jak swoja nawoskuje to tez pieknie wyglada, ale niestety z bliska przy mocnym sloncu widac mnostwo malych rysek.

Co do recznego polerowania. Dla mnie jest to strata czasu, mowiac delikatnie. Nigdy nie uzyska sie takiego efektu jak przy polerce mechanicznej, szczegolnie jesli chodzi o te pasty malo scierne, tzw koncowe lub wykanczajace ktore daja najwiekszy polysk.

Pasta tempo ? Nie wiem, ale mnie to smieszy po prostu.
 
Ostatnia edycja:
WASYL dobrze gada zdjęcie nie pokaże czy auto jest faktycznie dobrze spolerowane. Jeśli ktoś chce się podjąć próby polerowania auta pastami polerskimi a nie umie tego robić zapewne poprzeciera lakier na rantach może go również po przypalać, przepolerować się złapać trochę śmieci przypadkiem pod gąbkę i go porysować jeszcze bardziej itd. Ręczne polerowanie to ciężki kawałek chleba. Trzeba mieć chyba łapy Pudziana by coś zdziałać. Myślę, że dobrą alternatywą jest spolerowanie auta mleczkiem 3Ma z niebieskim korkiem (Tak potocznie nazywana nie pamiętam jaki ma numer produktu) Niech nikt nie spodziewa się zawrotnych efektów ale ładnie nabłyszczy furkę i jest bardzo małe prawdopodobieństwo spieprzenia czegoś bo to mleczko jest delikatne. Trzeba tylko pamiętać żeby wypolerować je do sucha albo przynajmniej przetrzeć auto czystą delikatną szmatką bo szlichta po polerce wbije się w każdą szczelinę a jeśli zostawi się gdzieś niedotarte mleczko i wyschnie to ciężko to zmyć. Nakłada się tego bardzo mało bo strasznie się maże. Mimo wszystko laikowi radzę zapoznać się troch bliżej z tematem i nie rzucać się od razu na polerowanie całego auta.
Poleruję auta na co dzień i nadal znajduje wiele niedociągnięć w mojej pracy. Do tego naprawdę trzeba mieć trochę doświadczenia
 
Koledzy pytanko - parę dni temu zabrałem sie za mycie auta i po umyciu okazało sie że auto na dachu i na masce jest w takie czerwone plamki, stało niedaleko drzewa z którego spadały jakieś takie małe... nie wiem jak to nazwać w każdym razie to coś pozostawiało czerwone odbarwienia które gąbką do mycia auta sie nie chciały zmyć więc ja głupi wziąłem gąbkę do mycia naczyń i tą twardszą stroną zacząłem ścierać te plamy. Plamy sie zmyły ale przy okazji szorowanie zostawiło takie jakby wyblakłe trwałe ślady na lakierze, wiem głupi jestem że robiłem to tą gąbką :D teraz nie wiem jak sie tego pozbyć, próbowałem woskiem - bez efektu. Pasta Tempo - trochę lepiej ale pod światło dalej auto jest w plamki :/ Zastanawiam sie co dalej robić. Naczytałem sie dużo dobrego o środkach firmy 3M i sie nad tym zastanawiam tylko nie wiem czy wystarczy sama pasta nabłyszczająca czy trzeba przejechać też lekko ścierną. No i chodzi mi po głowie żeby zrobić to samemu mechanicznie bo gorzej już chyba być nie może :P Potrenowałbym se na Punciaku ojca bo jego lakier jest w jeszcze gorszym stanie i on już dawno chciał auto dać do polerowania ale myślę sobie że fajną sztuką byłoby opanować polerkę mechaniczną samemu. Wiadomo że nie spodziewam sie efektów takich jak w profesjonalnym zakładzie no ale coś tam chyba można sie nauczyć samemu bez ewidentnego spaprania roboty.

Póki co jednak pytanie - od czego byście zaczęli żeby sie uporać z efektem przetarcia lakieru gąbką do mycia naczyń :P
 
Weź na początek kup megsa UC + flexi Tri-colore ,jeżeli to nie da rady to maszyna pozostaje
 
Amortyzatory
Powrót
Góra