btw [MENTION=53152]Tomtrz[/MENTION] ty chyba lubisz jak ktoś za ciebie myśli i siedzisz w bezpiecznych ramach.

Bezpiecznie, zgodnie z przepisami, ograniczone jak trzeba, krzywdy nie da się zrobić, ktoś już o tym pomyślał itp?
oj wręcz przeciwnie, po prostu nie rozumiesz małej różnicy

Ja też prosto z aut FWD przesiadłem się na mocne RWD. Tylko, że ja mogę wyłączyć ESP i już zaliczyłem swoje kilkanaście spinów (nie liczę tych na pustych parkingach) i pare razy miałem mokro w gaciach, nawet pomimo dużego respektu do auta. Po prostu mam to już za sobą, a Ty z kolei z tego co widzę, myślisz, ze skoro kupiłeś mocne auto za gruby hajs, to od razu zamieniłes się w kierowcę wyścigowego i będziesz latał bokami

A jeszcze z dołączanym przodem, to juz w ogóle jesteś niezniszczalny. Mało tego, myślisz, że będziesz mądrzejszy od elektroniki
ano nie będziesz. Elektronika w moim starym trupku wyciągała mnie bez zająknięcia z sytuacji, w których już wybierałem sobie w głowie kolor gipsu, który mi założą

Elektronika może kontrolować rzeczy, których kierowca po prostu nie może, zaczynając od hamowania każdego koła z osobna. Chyba po prostu nie zdajesz sobie sprawy jak takie auto potrafi człowieka sponiewierać. Jeśli się kończy na wstydzie, to spoko, gorzej, jak kończy się u blacharza albo w szpitalu
Z perspektywy czasu i własnego doświadczenia mówię

jak już się ogarnie auto, to kontrola trakcji kompletnie nie przeszkadza w bardzo dynamicznej jeździe. No, bączków pod tesco nie będziesz kręcił najwyżej. To też się szybko nudzi
