• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] odpalanie problem (rozrusznik, akumulator)

Akumulator podładuj, a najlepiej to wymień.
 
Akumulator podładuj, a najlepiej to wymień.

Akumulator trzyma... Poza tym stało się to po jeździe ok 30 min (zatrzymałam się na chwilkę i zgasiłam silnik) rano auto odpalało bez najmniejszego problemu.
Nie kręci nawet nie próbuje ...
 
W benzyniaku? Eee...
Sprawdź połączenie akumulatora do masy. Tj. czarny kabel, który idzie od aku do karoserii. Może się przerwał/śruba zluzowała. Albo klemy na akumulatorze zaśniedziały.
 
Ostatnia edycja:
Oki Magli, tak 2.2bęzyna jutro sprawdzę to o czym piszesz.
może pożyczę gdzieś miernik i sprawdzę ile mam napięcia na baterii , choć aku nie jest stary, a światła ani troszkę nie wskazują na napięcie no i rano odpaliłam bez najmniejszego problemu ... No chyba że z ładowaniem aku coś nie tak ...
 
W najgorszym wypadku to rozrusznik, mogły polecieć szczotki... Napięcie na aku zapewne jest OK, skoro piszesz, że światła świecą dobrze. Zdejmij klemy (najpierw minus - czarny kabel, potem czerwony) i wyczyść je drobnym pilnikiem bądź papierem ściernym. Tak samo elektrody na akumulatorze.2

W silnikach Diesla jeśli alternator nie ładuje akumulatora, najczęściej objawia się to niegasnącą kontrolką akumulatora na desce. Myślę, że podobnie byłoby w silnikach benzynowych.
 
Temat dotyczy silnika Diesla. W silnikach benzynowych akumulator nie musi być aż tak wydajny, stawiałbym na brak masy albo brak dobrego styku ;)
 
Hmmm ok, ciekawi mnie tylko czy rozrusznik pada tak od razu ? Czy stopniowo czuć, że powoli się kończy..
pa tak na marginesie to jaki powinnam mieć pomiar prądu na acu ???
 
Hmmm ok, ciekawi mnie tylko czy rozrusznik pada tak od razu ? Czy stopniowo czuć, że powoli się kończy..
pa tak na marginesie to jaki powinnam mieć pomiar prądu na acu ???
Wymień po prostu ten akumulator i będzie po problemie - uwierz mi ;) Szkoda czasu na szukanie innych przyczyn :)
 
hehe, dokladnie taki problem mialem kilka dni temu z moją pandą, jezdzilem, zgasilem i ..... nie odpalilem. Ojciec podjechal, odpalilem od kabli i od tego czasu kreci jak zyleta. Jesli aku by niedomagał to zaraz po odpaleniu i zgaszeniu i probie pononego odpalenia rozrusznik by krecil z "oporem" a tu od strzala pali. I tez nikt nie wie jaka byla przyczyna tego stanu :)
 
Napięcie około 12.5 V.
Wymień po prostu ten akumulator i będzie po problemie - uwierz mi Szkoda czasu na szukanie innych przyczyn
Ja bym proponował jednak wyczyścić najpierw klemy i sprawdzić kabel masowy. To tańsze niż nowy aku ;)
 
Ostatnia edycja:
Dzięki Chłopaki za pomoc :) jadę w miasto pogrzebać przy tym aku i mam nadzieję, że to tylko to !
 
Nie chcę się powtarzać, no ale w sumie to jeżeli nawet rozrusznik nie kręci no to albo:
Aku nie ma nawet siły, żeby zakręcić rozrusznikiem,
Rozrusznik powiedział że ma dość i po prostu powiedział "papa"

Na chwile obecną, nie ma co zbytnio wgłębiać się w temat... Jedź z prostownikiem i sprawdź napięcie.
 
Dwa razy zdarzyło mi się dokładnie to samo - nie ma to nic wspólnego z akumulatorem. W pierwszym przypadku poskutkowało ponowne włożenie kluczyka do stacyjki (nie pamiętam czy puściłem i wcisnąłem sprzęgło) - w drugim jednak już tak łatwo nie było - kilka razy wyjmowałem i wkładałem kluczyk - robiłem to na wciśniętym sprzęgle - nic nie dało - puściłem i nacisnąłem sprzęgło ponownie i wszystko wróciło do normy - myślę, że szwankuje to zabezpieczenie, którego elementem jest pedał sprzęgła.
 
Ale w momencie, gdy naciśniesz START/STOP bez sprzęgła/hamulca powinien wyłączyć się zapłon - gasną wtedy światła itp. ?
 
Próba wciśnięcia "START" bez sprzęgła/hamulca daje dokładnie taki efekt, o którym pisałem - czyli kliknięcie w okolicach stacyjki, a więc trop, który podałem wydaje się słuszny - pozostaje pytanie, czy pada jakieś "urządzonko", czy zaśniedziały jakieś styki (ECU nie zapisał żadnych błędów) - gdzie szukać przyczyny - bo dwa razy odpaliła, ale... (tfu, tfu).
 
U mnie to był kabel od masy... wisiał na włosku ...
Jeszcze raz dzięki Chłopacy za pomoc !!!!
 
zaś ciężko pali

Trochę o odpalaniu było ale nie znalazłem nic co by pasowało do mojego przypadku. Zawsze starałem się urchamiać silnik po zgaśnięciu wszystkich kontorlek. Wtedy odpala w miare ok. natomiast jak włożę kluczyk i od razu naciskam start silnik kręci jakby układ był zapowietrzony i pojawia się jakieś dudnienie, jakby nie mógł załapać od razu. Zaobserwowałem też, że gdy poczekam trochę dłużej po zgasnięciu wszystkich kontrolek z uruchamianiem silnika to też nie może załapać od razu. jakby gubił ciśnienie? nie dostawał paliwa ? Nie wiem. pomóżcie bo szlag mnie trafi z tym samochodem !!!!
 
przecież to są objawy opisywane w poprzednich wątkach...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra