• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] odpalanie problem (rozrusznik, akumulator)

rozrusznik zakręci silnikiem, ale jeszcze za mało, żeby samochód zapalił, po czym mimo wciśniętego STARTu, nagle przestaje kręcić i słychać jakby dźwięk wiertarki.

Takie same objawy, jak w moim przypadku. Raczej będzie to bendiks, tak jak podejrzewasz.
 
Panowie mam szybkie pytanie, pilna sprawa.

Przez 10 dni moja 159 stała grzecznie pod blokiem nieużywana (raz kontrolnie ją odpaliłem 2 dni temu i odpaliła bez problemu, kółeczko wokół bloku zrobiłem i grzecznie odstawiłem na miejsce).
Natomiast teraz chciałem odpalić i ... zdechła :| A jeszcze 2 dni temu odpaliła aż miło. Co jest grane? Oczywiście po włożeniu kluczyka czekam te parę sekund aż się 'nagrzeje' i po wciśnięciu START pokręci może przez 0,2 sekundy i cisza, cała elektryka gaśnie ...

Czy to możliwe, że w 2 dni akumulator poleciał w kulki? Sam jest w miarę nowy, ma roczek ...

Pomocy, pilna sprawa :( Czy da się odpalić autko na kablach (będę musiał jakąś złotówę poprosić) czy to jakieś problemu z rozrusznikiem mogą być?
 
Miernik w łapę i zmierz napięcie na klemach w stanie spoczynku auta. 11.5 (no .. 11V) i mniej dobrze nie wróży (trzeba podładować accu). Dobrze by było, gdybyś widział napięcie podczas odpalania - miernik oprzyj o szybę, podłączając kable miernika do klem (8V i mniej przy rozruchu to konieczne ładowanie).

Poprzednie odpalenie być może Ci się udało na "resztkach" energii w accu, a te kółeczko wokół bloku akumulatora specjalnie nie podładowało.

typowy alternator ma 120-140A maks prądu przy 12V (i na pewno nie jest to podczas postoju auta), z tego przy pracy jałowej silnika daj powiedzmy 8-10A (tylko zaraz po uruchomieniu prąd ładowania będzie większy tym bardziej, im mniejsze jest napięcie na akumulatorze), to przez godzinę naładujesz 8-10Ah (accu niech ma 74-80), więc przez 5-10min jałowego postoju naładowałeś tyle, co kot napłakał.
 
Ostatnia edycja:
Nie mam miernika <sic!>

Na wyświetlaczu podczas uruchamiania miałem informację przez ułamek sekundy, jakby nie rozpoznało kluczyka, czy jakiś problem z zabezpieczeniami, czy ma to związek z rozładowaniem aku?

A jeśli to jest problem z rozrusznikiem czy czymś takim, to da radę odpalić go kablem? Czy zostaje tylko hol?
 
Na 95% to problem akumulatora. Miernik możesz kupić za kilkanaście złotych - przyda sie na pewno w przyszłości. Taki za kilkanaście złotych to nie jest jakaś najwyższa jakość, ale do sprawdzenia akumulatora akurat się nada.

Wołaj zlotowe z dobrymi kablami, to kosztuje pewnie 20 zł. Niech 10 minut postoi i podładuje twoje auto. Niestety odpalenie diesla z kabli nie jest łatwe.
 
Jestem na 'nowym' i nie mam jeszcze takich 'gadżetów' .. :/

Byłem jeszcze raz w autku i chyba rzeczywiście to 'tylko' akumulator, bo po 2-3 krotnym wlozeniu kluczyka i spróbowaniu odpalenia, przy 4 włożeniu kluczyka i uruchomieniu elketryki, ta zaczęła wariować, widać było że już ostatnie tchnienia 'prądu' na pokładzie ...

Także jutro z rana będę musiał sobie od kogoś podładować aku :/ Kurcze, że też prostownika nie mam ..

No ale dzięki za informacje, myślałem że może to coś gorszego, skoro jeszcze 2 dni temu odpalił bez żadnego problemu :/
 
Ok, udało się problem rozwiązać. Okazało się, że to jednak tylko akumulator ... Dziś po 5 min podładowaniu kablami odpaliła. Czytając tutaj o jakichś bendixach powoli włosy stawały mi dęba, ale chyba wszystko będzie okej :) Tylko załatwię jakiś prostownik i zostawię na noc.
 
A jeszcze mam jedno pytanie, możliwe że pośrednio związane z problemem wspomnianym przeze mnie wyżej. Odebrałem dziś Alfę z ASO, bo akurat miała przegląd, naładowali mi akumulator ile się dało. Wróciłem do domu i zaobserwowałem jedną dziwną rzecz : normalnie gdy blokuję auto światła migają raz i koniec, gdy odblokowuję migają dwa razy. Natomiast jak dziś odebrałem samochód i go odblokowałem, to światła mignęły szybko 5 razy, podczas gdy blokada migała normalnie - raz. Powtórzyłem odblokowanie/zablokowanie parę razy i ciągle migało szybko 5 razy. Teraz już natomiast wszystko jest po staremu. Ktoś wie dlaczego tak 'mrygało'? Związane to jest z akumulatorem? Jakiś tryb serwisowy?
 
5 razy miga (przynajmniej u mnie) jak mam coś niedomknięte; bagażnik/drzwi
 
Fakt ... później się zorientowałem, że bagażnik był niedomknięty.. Dzięki. Można usunąć, bo w sumie okazuje się że nie na temat :)
 
Witam!
Chciałbym odświeżyć temat ponieważ mam podobny problem z odpalaniem auta(159 1.9JTDM 150KM) ,ale może niektóre z moich objawów pozwolą bliżej określić problem albo wykluczyć niektóre usterki.

Auto zakupiłem 2 miesiące temu. Problem zaczął się dosyć standardowo : problem z odpalaniem po dłuższym postoju nocnym . A dokładniej silnik przy odpalaniu 2-3 sekundy "rzęźił" , czasem miał nierówne obroty przez pierwsze pare sekund . Żadnych błędów na komputerze. Mechanik zerknął pod maskę zobaczył mój kolektor ssący i jak to w tym modelu okazał się w stanie bardzo złym(przebieg 175 000). Zregenerowałem ten kolektor na ten z metalowymi "klapkami" i po wymianie silnik odpalał dużo lepiej i żadnych nierównych obrotów już nie odnotowałem, po regeneracji poczułem moc tych 150 KM:)
Dwa tygodnie temu ponowne problemy z odpalaniem po postoju nocnym, ale również po dłuższym postoju w dzień, i prawie za każdym razem błąd wyskakujący żeby sprawdzić świece . Długo się nie zastanawiając wymieniłem wszystkie 4 świece na nowe , auto ponownie odpalało bez problemu przez jakieś 7 dni a kontrolka ze świecami do dzisiaj się nie zapaliła czyli jakby jeden problem zakończony.
Od paru dni auto po nocnym postoju odpala dobrze , jednak teraz jest problem po postoju paru godzin (szczególnie przy wysokich temperaturach i dużym słońcu). Tylko po pierwszym odpaleniu po tym dłuższym postoju auto ciężko odpala , później za każdym razem już nie ma problemu , żadne błędy nie wyskakują, jednak takie odpalanie bardzo mnie drażni tym bardziej że mam to auto od 2 miesięcy. Żadnego stukania z okolic silnika nie ma , ani przy odpalaniu ani przy gaszeniu.
Niewiem czy ma to jakikolwiek związek ( nie jestem znawcą motoryzacji) ale bardzo często(nie zawsze) po zgaszeniu auta gdy zamykam drzwi "kopie prąd "i to dosyć mocno ;]

Proszę o jakieś diagnozy,porady Was , doświadczonych posiadaczy tego pięknego auta :)
Pozdrawiam
 
Jeżeli kopie prądem to może jest gdzieś zwarcie. Podjedź do pierwszego lepszego mechanika/elektryka to sprawdzi Ci amperomierzem czy coś rozładowuje akumulator na postoju. Czesto też na kopanie prądem ma wpływ płyn do spryskiwacza jaki używamy. Jak wyeliminujesz zwarcie to zmień płyn.

Dodano po 2 minutes:

Sprawdź przy okazji czy masz założony odpowiedni akumulator do swojego auta. Przed sprzedażą ludzie rożne rzeczy wkładają do samochodu.
 
Ostatnia edycja:
Witam,moge podpiac sie pod temat?mianowicie przy wysiadaniu i zgaszeniu silnika tez kopie mnie prad.Jaka moze byc przyczyna?
 
Przyczyna może być np. taka, że się elektryzujesz :) Masz welur / alfatex na siedzeniu?
 
Moja AR również kopie "prądem". Ale głównie żonę. Zazdrosna :-D
 
Mam welur,a kopie mnie przy zgaszeniu silnika i zamykaniu drzwi jak trzymam reke na plastikowym elemencie drzwi i czasami koplo na przelaczniku do kierunkowskazu.Nadmienie ze okolo miesiac temu wymieniony zostal akumulator na nowy,poradzcie cos
 
Przed wymianą nie kopało? :)
 
Prośba o weryfikację uszkodzenia rozruchu alfy 159

Witam, mam pytanie do ogarniętych w temacie.
Mianowicie wróciłem z trasy postawiłem auto, po nocy gdy rano wsiadłem wkładam kluczyk do czytnika naciskam start a tam pyknięcie (rozrusznik/przekaźnik)
Oczywiście nie kręci silnikiem. Pierwsze co pomyślałem to ze akumulator odmówił posłuszeństwa. Zwłaszcza że kiedyś po dłuższym postoju i odpaleniu rano pokazał mi się komunikat na 2-3 s ABS not available - typowy błąd gdy za mocno spada moc przy rozruchu. Ponowiłem próbę, naciskam start i znowu pyknięcie i dziwne buczenie pod maska które nie mija , nawet po wyjęciu kluczyka.
Podnoszę więc maskę a tam jak by rozrusznik kręcił bez przerwy ale na nie wysuniętym bendiksie bo nie kręcił kołem zamachowym. Zdjęcie klemy oczywiście nie pomogło i ponowne podłączenia akumulatora nie przyniosły oczekiwanego rezultatu że rozłączy rozrusznik.
Narzuciła mi się teza no że może szczotki albo zwarło wirnik w końcu jest rozrusznik na stałe podpięty pod prąd -norma. Odkręciłem więc przewód który wychodzi z tablicy wysokiego napięcia na rozrusznik żeby go odpiąć i podłączyłem prąd żeby zamknąć samochód, ale podkusiło mnie jeszcze ze włożę kluczyk może wyrzuci jakiś dziwny błąd ale nie... na VOD napis press start z ciekawości więc nacisnąłem przycisk 2x po czym było słychać jak by przekaźnik (pyknięcie bo rozrusznik nadal odłączony). Podpiąłem ponownie do prądu rozrusznik odpalił od razu bez problemu i problem ustąpił.
Próbowałem go odpalać już kilkanaście razy i jest ok, co nie zmienia faktu ze jakaś przyczyna ku temu była i problem zapewne powróci. Wiadomo wole to obadać puki mi odpala auto niż później skończy na lawecie w drodze do mechanika. Dodam ze sprawdzałem przekaźniki w aucie (nie wiedziałem który odpowiada za rozrusznik ale po wyjęciu żaden nie miał objawów nadtopienia). Nie było by w tym nic dziwnego gdy by jednak nie fakt ze rozrusznik się tak powiem odwiesił bo przestygł bo gdy by doszło do zwarcia w nim to by nie zaczął pracować prawidłowo .

I tu sedno sprawy ta próba rozruchu bez podłączenia rozrusznika (może ruszyło przekaźnik i/lub przycisk Start/Stop który zwarł jakoś prąd - Ale gdy by tak było to dlaczego nie kręcił rozrusznik zazębiony na kole zamachowym) ?!

1. Czy wtedy nie odcięło by zasilania po wyjęciu karty jeśli by zawinił przekaźnik albo przycisk start/stop?
2. Przerabiał ktoś coś podobnego w 159 ?
3. który to przekaźnik od rozrusznika

Ja osobiście obstawiam Rozrusznik,ale teraz pod uwagę muszę wziąć też Przekaźnik i Przycisk Start/Stop bo nie daje mi to spokoju ze rozrusznik wrócił do normy po próbie rozruchu na odpiętym rozruszniku... jedno wyklucza drugie...

Alfa 159 2008 1.9 JTDm 8v
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra