I cyk…. 4lata i 73kkm minęły, 4 lata i jeden miesiąc


Co tu dużo mówić, przez ten czas sporo się działo i zmieniało w Blondynie. Nie zmieniło się tylko jedno, pomimo upływu czasu i przebytych kilometrów, jazda i obcowanie z Blondyną wciąż daje frajdę i cieszy.
Tematu już nie aktualizuję tak często jak kiedyś, po prostu się do tego nie nadaję, ale to nie oznacza, że nic się w temacie nie dzieje
Jak wspomniałem w ostatnim update, zabrałem się za układ hamulcowy. Zaciski zostały na nowo pomalowane i uzbrojone w nowe tłoczki i uszczelnienia. Całością zajęła się firma Fresh Brakes, zestawy tłoczków i uszczelnień pochodziły od firmy Fern-Kit. Kolor wyszedł jaśniejszy niż oryginał, ale już się do niego przyzwyczaiłem. Na przednich zaciskach zdecydowałem się tylko na napis „brembo”. Za dużo „Alfa Romeo” jest już na samochodzie





Mały Pro Tip dla wszystkich tych, którzy chcieliby zakupić zestawy naprawcze z alfisti.shop’u. To są właśnie zestawy Fern-Kit, w PL są dużo tańsze. Ale to nie by koniec pracy przy hamulcach. Jak już wiecie z poprzednich postów, borykałem się z bijącymi tarczami. Ostatnie były założone Brembo eXtra. Po 4kkm zaczęły bić. Znowu byłem rozczarowany i bezsilny Ale się nie poddałem, zakupiłem najtańsze Mikody GT i samemu wszystko poskładałem wg. instrukcji Profesora Chrisa

Na początku, przy pierwszych 200km było czuć delikatne bicie, które po tym dystansie ustało i jak na razie jeżdżę i hamuję z przyjemnością.
Nie wiem czy winnym problemów był mało dokładny montaż w ASO, czy coś innego. Faktem jest to, że za wymianę zabrałem się tak jak należy, z pomiarami bicia piast, tarcz i szukaniem ich optymalnego ustawienia względem piasty. W każdym razie teraz jest dobrze. Na razie
Zaraz po renowacji zacisków pojechaliśmy na ForzaItalia, gdzie można było podziwiać bardzo ładne włoskie autka.





W tzw. międzyczasie zająłem się oklejeniem uchwytów w drzwiach. Po 3 latach na starym oklejeniu pojawiły się zadziory i ryski. W firmie zajmującej się oklejaniem aut zawołali 200zł za taką operację. Tu znowu postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Kupiłem folie za 40 zł, 2 godzinki i uchwyty wyglądają jak nowe. Ale to nie koniec zmian we wnętrzu, bystre oko od razu je wychwyci

Zdecydowałem się też na zmianę oświetlenia przy otwarciu drzwi. Pomimo obaw zdecydowałem się na chiński wynalazek z logo AR. I muszę przyznać, że jakość samych lampek jak i wyświetlanego obrazu jest dużo więcej niż zadowalająca. Chociaż wolałbym to logo czarno-białe. Za to teraz jeszcze bardziej wkurza mnie brak lampek w tylnych drzwiach :\
A pamiętacie jak kiedyś padła mi sonda lambda, wymieniona na nową Bosha. Po wymianie, której spalanie mi podskoczyło o dobry litr na 100km. Tak się złożyło, że na pewnym portalu internetowym trafiłem na oryginalną sondę w całkiem dobrych pieniądzach. Co ciekawe na OEM’owej sondzie też widniał napis BOSCH. Po założeniu nowej sondy znowu średnie spalanie zaczęło się wyświetlać z „8” z przodu. Generalnie spalanie spadło o ok.0,5 l/100km.

W najbliższych dniach Blondyna dostanie nowy olej , filtr i śrubkę z filtem.
Kolejny duży temat z którym muszę się zmierzyć to zawieszenie. Gumy w przednich wahaczach kwalifikują się już do wymiany, a w tylnych jeszcze się trzymają ale widać już ich koniec. Na pierwszy ogień pójdzie przód, wahacze i gumy stabilizatora. Wahacze, jeśli masz ksenony, ciężko dostać takie aby było na nich miejsce na montaż czujnika ksenonu. TRW tego nie maja. Można wiercić albo szukać takich co posiadają potrzebne otwory. Ja jeszcze poszukam albo będę wiercił w TRW.
Tu TRW

a tu oryginał
Niestety z tyłem nie jest tak „łatwo” zamienników nie ma, a na oryginałach wychodzi coś ok. 5 tyś. Za całość. Dlatego chyba zdecyduję się na zakup samych tulei i używanych wahaczy i złożeniu wszystkiego do kupy. Co i tak nie będzie tanie, sam komplet tulei kosztuje ponad 800zł, do tego używki wahaczy i montaż. Będzie super jak zamknę się w 2 tys. zł. I z tego właśnie powodu tym zajmę się dopiero po nowym roku.