[Giulietta] Moja Blondyna QV

Oczywiscie ze może ale nie musi wystąpić- ja jestem żywym przykładem - przed malowaniem ok po malowaniu dramat. Dlatego następne malowałem sprayem.
Każdemu się wydaje- przecież zacisk pracuje w wysokich temp- oczywiście ale nie siedzi w nich non stop w otoczeniu ponad 200 stopni tylko na bieząco chłodzi go powietrze. Tu nie następuje jakieś znaczne ugięcie wypaczenie etc., ale takie które wpływa na lekką pracę samego tłoczka - zasada prosta - tłoczek po zamontowaniu ma się dać wcisnąć lekko palcami - jak będzie jakikolwiek opór to dźwięk tramwaju przy lekkim hamowaniu niemal gwarantowany ponieważ tłoczki wychodzą nierówno.
malowanie spray-em
20170428_191320.jpg20170426_221949.jpg30712121_2058052977742138_4999050643567017984_n.jpg

- - - Updated - - -

Ale pewnie skrzywienie zaciski o 1 mm nie daje takich efektow jak przy ramie rowerowej o 1 mm.
1 mm? to już pewnie tłoczek stałby bankowo na amen.
 
to było malowanie sprayem - Motip Brake Capiller Spray
 
No dobra wróciłem, jeszcze trochę a nie byłoby mnie tu prawie rok :P

A trochę się działo, więc bez zbędnego zamulania lecimy z updatem tematu Blondyny :)

Jak już pisałem kilka postów wcześniej, po ogarnięciu przedniego zawieszenia (wahacze i stabilizator) przyszła kolej na tył. W umówionym wcześniej warsztacie wymieniono wszystkie gumy tylnego zawieszenia oraz zamontowano grubszy…. stabilizator :P Koszt operacji 170zł + geometria.

Attach12563_20200327_170843.jpgAttach12562_20200327_170816.jpgAttach12555_20200327_170434.jpgAttach12552_20200327_170305.jpgAttach12551_20200327_170305.jpgAttach12565_20200327_170908.jpg

A skąd miałem grubszy stabilizator?? Uprzedzam z góry, że w necie do julek niczego takiego nie znajdziecie :P A były z nim niezłe przeboje….. Na forum alfaowner dokopałem się do wątku w którym koleś z Australii wpadł na pomysł zmiany na tylnego stabilizatora na grubszy. Ale do giulietty nie było takich zestawów. No ale jest w USA takie autko, które jest bliźniaczą konstrukcją do Giulietty – Dodge DART!! A za oceanem, prawie jak w Chinach, są części do wszystkiego i do Dodge’a ktoś oferuje grubszego (5mm) staba. Okazało się, że pasuje on z drobną modyfikacją do giulietty. No i postanowiłem też go sobie zamówić, ale jak typowy janusz okazja, chciałem zaoszczędzić na przesyłce jakieś 15-20EUR i skierowałem paczkę do Berlina do kumpla. To był błąd, zamówienie miałem z 1 listopada, po tygodniu paczka była w Niemczech w oddziale celnym i tam utknęła na prawie ….. 3 miesiące, po czym wróciła do stanów. Zamówiłem ten stabilizator ponownie, tym razem do Polski, dostałem 50% zniżki na przesyłkę i po tygodniu z radością otwierałem paczuszkę. Jednak na zachodzie nie wszystko jest takie super :P O koszt całej zabawy nawet nie pytajcie, sam stabilizator kosztował 200 USD. Ale czego się nie robi jeśli naprawdę lubisz swoje auto ;) Stabilizator oprócz większej średnicy (14mm vs. 19mm) ma możliwość dwóch ustawień, sztywniejszego i mniej sztywniejszego. Ja mam ustawione na sztywniejsze.

Screen_Shot_2016-09-20_at_2.23.37_PM_2048x2048.jpgIMG_20170923_140853.jpg

Efekty? Takie same jak przy rozpórce kielichów, na pewno są, ale ja ich nie czuję albo nie wykorzystuję auta tak, żeby poczuć różnicę ;) To po co to wszystko? Bo tak chcę….

To był marzec, potem chwila spokoju, wiecie, pandemia i te sprawy i w kwietniu….. BUM!!

Znowu pasy, znowu puszczałem pieszego, a jakiś cwaniak w R. Scenic, który przez miasto wiózł mi się na ogonie (bo jaki on to szybki i w ogóle) nie wyhamował i wjechał w tyłek blondyny…. Reszta już dobrze mi znana - policja, warsztat Pana Leszka, przepychanki z ubezpieczycielem o „dyfuzor”, naprawa i powrót na drogę :P Jedyny plus to wypowiedziane przez policjanta "piękna" podczas spisywania papierów.

DSC_5874.jpgDSC_5873.jpg

W czerwcu przypadł serwis olejowo-filtrowy i przegląd klimatyzacji (+filtr). Przy okazji wymieniłem śrubę z filtrem od turbo oraz okazyjnie kupiony separator par oleju (odma) od modelu 4C. Tu podobnie jak ze stabilizatorem, po co? Bo chciałem :D

DSC_5969.jpgDSC_6051.jpgDSC_6005.jpgDSC_6004.jpg

Ostatnio odkleił się czujnik parkowania i konieczny był demontaż tylnego zderzaka. Przy okazji poprawiłem mocowanie wiązki bo te alu klipsy zżarła rdza, zastąpiły je niezawodne trytytki.

DSC_6050.jpg

Druga blondi, którą pokazywałem gdy była jeszcze w powijakach też śmiga aż miło

DSC_6148.jpg

A już za chwilę minie 5 lat i 90kkm odkąd z razem kulamy się z Blondyną :D I tak się zastanawiam jaki prezent jej tu sprawić, chyba zatankuję v-power pod korek ;)

DSC_6120.jpg

DSC_6100.jpg
 

Załączniki

  • DSC_5927.jpg
    DSC_5927.jpg
    68 KB · Wyświetleń: 2
  • Attach12550_20200327_170305.jpg
    Attach12550_20200327_170305.jpg
    132 KB · Wyświetleń: 0
Ostatnia edycja:
Znowu pasy, znowu puszczałem pieszego, a jakiś cwaniak w R. Scenic, który przez miasto wiózł mi się na ogonie (bo jaki on to szybki i w ogóle) nie wyhamował i wjechał w tyłek blondyny…. Reszta już dobrze mi znana - policja, warsztat Pana Leszka, przepychanki z ubezpieczycielem o „dyfuzor”, naprawa i powrót na drogę :P Jedyny plus to wypowiedziane przez policjanta "piękna" podczas spisywania papierów.

Pokaż załącznik 272829Pokaż załącznik 272830

Najgorszy typ na drodze. Ile to już razy byłem strąbiony, że jechałem za wolno i jeszcze miałem czelność zatrzymać się, żeby przepuścić pieszego...



Piękna!
 
Doblo, ile razy już ją lakierowałeś przez stłuczki? 6 razy?
co do tylnego grubszego staba- w 156 o tyle łatwiej, że była wersja GTA :D mam właśnie komplet taki i jazda jest zupeeełnie inna. Polecam każdemu
 
Doblo, ile razy już ją lakierowałeś przez stłuczki? 6 razy?

Aż tyle to nie :P Do tej pory odnotowałem 3 zamachy na tyłek blondyny + raz sam zarysowałem błotnik i zderzak przód :( A i jeszcze było malowanie przedniego błotnika po uderzeniu drzwiami warsztatowymi podczas odbioru po pierwszej stłuczce :|
 
czyli w sumie 6 :D

- - - Updated - - -

niezły wynik :P obyś juz więcej nie miał okazji
 
Człowiek się nie obejrzał i poleciało już pięć latek z moją blondi :D
DSC_6257.jpg
Rocznica obyła się bez fanfar i imprez bo wiadomo – covid ;)

Przez te 60 miesięcy przejechaliśmy prawie 100kkm. Obecny stan licznika mocno zbliża się do 158kkm.

Ale żeby nie było te 5 lat trzeba było jakoś uczcić, coś zmienić.

I tak wybrałem si ę do CINSOFTu na korektę map. Po poprzedniej mapie „bolał” mnie brak większej różnicy pomiędzy trybami N i D, gdzie w serii była ona mocno wyczuwalna.
Po korektach na wykresie pojawiło się 285KM czyli +10KM, ale też jest teraz większy IC niż poprzednim razem i wszystko zestrojone pod paliwo 98.
DSC_6333.jpg
Niestety nie ma oczekiwanego efektu różnicy pomiędzy trybami jazdy. Cinek mówił, że różnicę można osiągnąć tylko przez zmianę ciśnienia doładowania. Na N jest teraz mniejsza moc (250KM), ale to nie to. Seryjnie „na papierze” tryb N ma 235KM i 320Nm gdzieś przy wyższych obrotach, tryb D moc ma taką samą przy podobnych obrotach, natomiast moment ma +20Nm i uzyskiwany już przy 2500obr/min. I tą różnicę było czuć. Nie wiem czy silnik ma dwie różne mapy czy jedną, ale na moje wygląda na to, że w trybie D uruchamia się zmienna geometra łopatek turbiny i to by tłumaczyło dużo niżej położony max. moment. Trudno, jeździmy dalej :P

Pozostajemy przy tematach elektronicznych.

Podmieniłem grafiki wyświetlane na ekranie. Już wcześniej miałem je zmienione ale ten motyw podobał mi się najbardziej. Dodatkowym plusem jest to, że wszystkie grafiki są na ciemnym tle przez co aż tak nie drażnią w nocy.
DSC_6308.jpgDSC_6291.jpgDSC_6292.jpgDSC_6293.jpg


Zaktualizowałem również mapy systemu radioNAV na te z 2017 roku. Wiem, że to żaden szał (w ogóle nie korzystam z fabrycznej navi) ale lepsze to niż mapy z 2012.
Instrukcja do zmiany w linku poniżej (post 45):

https://fiatklubpolska.pl/croma-446/croma-instant-nav-pomoc-40198/3

I ostatnia nowość to zegary :cool: Początkowo chciałem zrobić tuby na wskaźnikach paliwa i temp. Na wzór MiTo ale okazało się, że przestrzeń pomiędzy szybką a powierzchnią zegarów jest mniejsza niż mi się wydawało, ale jak już miałem rozebrane zegary to postanowiłem wykorzystać okazję i podmieniłem tarcze tych wskaźników.

Tak było:DSC_6287.jpg, a tak jest teraz DSC_6286.jpg

Na moje oko wygląda to dużo lepiej niż seria. Bez podświetlenia srebrne ramki korespondują z takimi ramkami na zegarach prędkości i obrotów, a z podświetleniem korespondują ze sobą czcionki małych i dużych zegarów.
DSC_6290.jpgDSC_6289.jpgDSC_6299.jpg

I tyle :P
 
Zajawka dobra i przeskok też niezły z 2.0 jtdm na qv:) Przyczepności i czeka na rozwój w wątku.
 
Pora na update w temacie. Czas mija a kilometry uciekają....

Kolejna okrągła cyferka na liczniku czyli czas na serwis.
DSC_6377.jpg

Wskoczył nowy olej i filtr oraz nowe świeczki. Niestety filtra powietrza nie wymieniłem ponieważ się zagapiłem i nie miałem uzupełnionej chemii do jego czyszczenie i nasączania.
DSC_6378.jpg

Przy następnej zmianie wszystko wróci do normy :)

Mamy wiosnę więc blondi znowu może paradować w swoich sexy szpileczkach :)
DSC_0011.jpgDSC_0012.jpgDSC_0014.jpg
(foty kiepskie, ale takie są jak robi je amator)

A na koniec mała ciekawostka, gdyby ktoś się zastanawiał ile kosztuje paliwo za 5 lat użytkowania i prawie 100kkm :P
DSC_6386.jpg

Nie wspomnę już o kosztach serwisu i części, bo każdy powie, że za to można było kupić mieszkanie :P Ale można również jeździć oplem lub fordem albo toyotą ;) Co kto woli....
 
Jednak mam słabośc do białych aut :) Ładnie po powrocie do lata wygląda.
Felg zazdraszczam bo chciałem takie same, ale wygrał rozsądek :|

Co do prowadzenia rachunków za paliwo to szczerze polecam motostat.pl
Wrzucasz paliwo za każdym razem gdy tankujesz + przebieg i nie mam mowy o przekłamaniu. Wszystko z poziomu telefonu czy przeglądarki. Prowadzę swoje obydwa auta i motocykl i np. przy ew. odsprzedaży jest lepsze niż cepik czy ASO.
 
Ładna sztuka, no i silnik :D
Dużo jest zabawy, żeby zrobić takiego moda z licznikami? Wygląda to całkiem ciekawie :)
 
[MENTION=86737]alehandro[/MENTION] Kajecik z tankowaniami i rachunkami z napraw i za części prowadzę dla własnej przyjemności :P A sprzedawać nie zamierzam...... ale jest jeden wyjątek: Fiat Coupe 20V Turbo Plus - jak trafię na kolekcjonerską sztukę to rozważę opcję sprzedaży :(
[MENTION=68547]damson93[/MENTION] Kupujesz zegary od Mito - 30zł. Ściągasz panel po lewej stronie i duży po prawej. Pojawią się bodaj 2 śruby, które odkręcasz, dobrze też opuścić kierownicę. Teraz możesz powoli wysunąć zegary pamiętając o tej "dermie" pod zegarami, odpinasz wtyczkę i zabierasz cały panel do domu. Tu odpinasz zatrzaski i dostajesz się do tarcz ale najpierw trzeba zdjąć wskazówki. A nie da się tego zrobić ot tak, trzeba złapać wskazówkę dwoma palcami (kciuk i wskazujący) i obracając ją zgodnie z wskazówkami zegara ciągnąć do góry, pod koniec skali powinna zejść. Dobrze zapamiętać moment w którym ją zdjęliśmy, będzie łatwiej przy składaniu wszystkiego do kupy. Wymieniasz tarcze i gotowe. Zdejmowanie i ustawianie wskazówek poćwicz na zegarach z mito. Upgrade zdecydowanie warty zachodu :)
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=86737]alehandro[/MENTION] Kajecik z tankowaniami i rachunkami z napraw i za części prowadzę dla własnej przyjemności :P (

I spoko. Tylkok na plus dla ciebie jako własciciela.:cool:

Dla samej wygody jest to fajna sprawa(motostat). Telefon podejrzewam, ze masz zawsze pod ręką, a notes... no wiadomo. I oczywiście wydatki inne niz paliwo też możesz tam rejestrować.
Motostat też ładnie daje mozliwośc pokazania różnego typu danych (miesięczne, średnie przebiegi, spalanie w danym miesiącu czy całościowe itd.) co juz z kartki jest ciężki - lubie porządek i może dlatego tak mi sie podoba motostat.

A opcja na zmianę... no ciekawy kierunek i jak dla mnie nieoczekiwany, ale.... marzenia nie zawsze podąrzają w kierunkach jakie da sie wepchnąć w ramkę "rozsądek":D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra